Wszechbabio* – inauguracja roku kobiet

KobietyMija sto lat! Wiek cały…

Rok 2018 został w Polsce ustanowiony Rokiem Praw Kobiet. Sto lat temu Polska, jako jeden z pierwszych krajów w Europie (przed Belgią, Szwecją, Hiszpanią, Francją, a także Stanami Zjednoczonymi), zapewniła swoim obywatelkom prawa wyborcze. Brzmi to naprawdę dumnie. I na tym należałoby poprzestać, bo inaczej czar natychmiast pryśnie.

Bo to pionierskie wyjście przed szereg miało miejsce wiek temu, a zważywszy na dzisiejszą (dzisiaj szeroko pojęte) pozycję kobiety, wywoływać to może konsternację. Trudno nie dołączyć do grona tych, którzy w ustanowieniu przez sejm roku 2018 Rokiem Praw Kobiet dostrzegają paradoksalność czy nawet absurdalność. Dlatego wszelkie uroczyste rocznicowe obchody wydają się chybione. Bo trzeba kroczyć naprzód, a nie cofać się czy stać w miejscu.

To jednak dobra okazja do refleksji, do przemyślenia pewnych spraw, zrewidowania poglądów, do zadania kilku zasadniczych jakby nie było pytań, do przyjrzenia się istotnym kwestiom.

Dla Bałwochwalni kobiety mają szczególne znaczenie. Ich egzystencje, wybory, działania i dokonania podglądane są ze szczególną uwagą. Bo one to, wielkie, silne, wybitne, fascynujące, w gruncie rzeczy rewolucjonistki, choć niekiedy ciche, które na przestrzeni lat dokonały rzeczy tytanicznych wręcz, bo zmieniających świat, ludzi, ich myślenie i ich rzeczywistość, inspirują, dodają otuchy, popychają do działania, dają siłę i odwagę!

Inauguruję więc po bałwochwalnianemu rok – jak określił kobietę Witkacy, mistrz innowacyjnego języka, językowy eksperymentator, bałwochwalca kobiet, który trafiał w samo sedno – Wszechbabio!

*Stanisław Ignacy Witkiewicz, Szewcy.