Rok 2019 – przyszłość

Czas na Bałwochwalicy Jednej myśli noworoczne!!!

Nastał nowy rok – 2019! Staro-noworoczny rytuał czas więc kończyć! Koniec roku jednego i początek następnego to dla mnie zawsze gorący okres. Podwijam rękawy i zabieram się do roboty, bo należę do tych, który uwielbiają podsumowywać i planować! I byłby to zrozumiałe i logiczne, gdyby pomiędzy jednym a drugim nie powstawała zwykle ogromna luka, dziura, pustka! A tak…

Podsumowanie, planowanie…

Najpierw czynię porządki w tym, co rok mijający po sobie pozostawił. Część idzie do kosza (nie ma co, trzeba być stanowczym i twardym), część na przysłowiowy strych (wciąż jestem ciut sentymentalna). Następnie krótkie podsumowanie, ale bez sankcji za poniesione porażki (wyrzuty sumienia za grzech zaniechania są już wystarczającą karą). Później zakup kalendarzy i w końcu plany, postanowienia, życzenia!!! I wielkie nadzieje, oczekiwania, że nowy rok okaże się łaskawszy i przyniesie spełnienie, że oczaruje i odsłoni najlepsze oblicze świata!

Frustracja

Od lat marzę, by wejść w nowe z czystym kontem, bez zaległości, by nic nad głową nie wisiało. Niestety, wychodzi na to, że to marzenie ściętej głowy…

Dlatego też każdy rok kończę w depresji będąc. Bo ten czas rozliczeń, bilansów, podsumowań, oznacza u mnie czas wyrzutów sumienia, niespełnionych obietnic, niezrealizowanych planów! Bo żal za czasem, który nie chce się zatrzymać, rozciągnąć, że coś odchodzi, że coś się kończy… Bo przecież z początkiem roku tyleee było planów, tyleee postanowień, obietnic, zobowiązań, wytyczonych celów… nadziei… Słowem, miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle!

Dość!!!

Nie pozostaje mi zatem chyba nic innego jak tylko, akceptując ten stan rzeczy i nadrabiając, robić swoje…

Koniec zatem z samobiczowaniem! Dość!!! Daruję więc sobie wyliczanie niespełnionego, czas spróbować bez żalu pożegnać rok 2018 i z otwartymi ramionami powitać 2019!!!

Do roboty!!!

Czas wyciągnąć wnioski i zaplanować co nieco, bo to najlepszy moment, chwila kiedy człowiek może wszystko – bo nadeszło nowe, niewiadome, pełne niespodzianek, oczekiwań, nadziei, obietnic, zobowiązań, planów, przedsięwzięć, postanowień, celów, też poczucia pewności, że nadchodzi piękniejsze, bogatsze, istotniejsze, najlepsze, że idzie czas spełnienia. I że będzie pięknie, i że nie wyjdzie jak zwykle! Można też pójść na żywioł!!! Bo zawsze lepiej żyć i działać, niż tylko myśleć i planować!!!

PLANY i POSTANOWIENIA, OBIETNICE, ZOBOWIĄZANIA i CELE NA ROK 2019

Po pierwsze

Być!!!

Po drugie

Bez opieszałości, lęku, zwątpienia i rezygnacji, z werwą zaś i odwagą, poczuciem mocy!!!

Po trzecie

Więcej, delektując się, niespiesznie czytać, słuchać, oglądać!!!

Po czwarte

Mniej myśleć, więcej działać!!!

Po piąte, szóste, siódme…

Więcej, więcej, więcej… i lepiej, lepiej, lepiej…

I jeszcze…

Pamiętać, że mniej znaczy więcej!

Nie zapominać, że lepsze jest wrogiem dobrego!

PODZIĘKOWANIA

Dziękuję! Tobie, Tobie, Tobie i Tobie też!!! Za to, że zaszczyciłeś mnie swą obecnością, że pojawiłeś się w moich skromnych progach! Mam nadzieję, że będziesz stałym bywalcem Bałwochwalnii! Tak po cichu liczę też, że może przyprowadzisz tu swoją familię i całą ferajnę bliskich, by dołączyli do bałwochwalców literatury, kultury i życia w ogóle!

ŻYCZENIE NA ROK 2019

Zespół Bałwochwalnii w składzie jednoosobowym wszystkim bałwochwalcom literatury życzy pięknych słów, zdań, myśli, wybitnych ludzi pióra, odważnych i czujnych wydawców, intuicji do tego, co wartościowe oraz towarzystwa doborowego, odpowiedniego, by móc zażarcie spierać się o to, co istotne.

Bałwochwalcom zaś szeroko pojętej kultury i życia w ogóle uniesień, zachwytów, pisków, ochów, achów i, dla równowagi, sapnięć, przekleństw, wyzwisk, złorzeczeń, czkawek, beków, niestrawności oraz zdrowia na ciele, umyśle i duszy!

Ekscytującego roku 2019!!!