Kartoteka – Joanna Kulmowa

Kartoteka - Joanna Kulmowa - przedstawiciel literatury polskiej
Joanna Kulmowa, fragment

Joanna Kulmowa

25 marca 1928 – 17 czerwca 2018

Polska poetka, pisarka, aktorka, autorka sztuk teatralnych, słuchowisk radiowych, utworów satyrycznych, scenariuszy telewizyjnych, piosenek, oratoriów, librett, misteriów religijnych, książek dla dzieci i młodzieży.

Co to jest radość?

Niebo, kiedy nagle w kałuży zaświeci.

Ciepły wiatr

niespodziany

Co nam wybiega naprzeciw,

i jeszcze:

wcześnie rano chleb,

kiedy słońce w ostrzu noża tuż obok.

I ni stąd, ni zowąd,

twój uśmiech,

mój uśmiech

I tam w górze, dziko rozpędzony

obłok.

– Joanna Kulmowa Co to jest radość?

Kartoteka – Narcyza Żmichowska

Kartoteka - Narcyza Żmichowska - przedstawiciel literatury polskiej
Narcyza Żmichowska, fragment

Narcyza Żmichowska

4 marca 1819 – 25 grudnia 1876

Polska powieściopisarka i poetka, nauczycielka, guwernantka, dydaktyk, pedagog, autorka programu nauczania dla dziewcząt, kolporterka, skazana za działalność konspiracyjną na więzienie, prekursorka feminizmu w Polsce („królowa pszczół” według Tadeusza Boya-Żeleńskiego), założycielka grupy „Entuzjastek”, zachęcająca do tworzenia „siostrzanych więzi” (idea tzw. „posiestrzenia”), autorka Poganki, nowoczesnej powieści szkatułkowej (budową przypomina postmodernistyczne eksperymenty dwudziestowieczne), a także korespondencji, która zasługuje na szczególną uwagę.

Wszystko, czego już nie ma, wszystko, co jest, wszystko, co będzie, to się znajduje w książkach […].

– Narcyza Żmichowska Poganka

Podsumowanie miesiąca – maj 2018

Podsumowanie miesiąca - maj

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

A w maju

Zwykłem jeździć, szanowni panowie,

Na przedniej platformie tramwaju!

Miasto na wskroś mnie przeszywa!

Co się tam dzieje w mej głowie:

Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,

Wesoło w czubie i w piętach,

A najweselej na skrętach!

Na skrętach – koliście

Zagarniam zachwytem ramienia,

A drzewa w porywie natchnienia

Szaleją wiosenną wonią,

Z radości pęka pąkowie,

Ulice na alarm dzwonią,

Maju, maju! – –

Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,

Wielce szanowni panowie!…

– Julian Tuwim Do krytyków

Ach, co to był za maj!? Nie pamiętam którego roku o tej porze było tyle słońca w mojej krainie… w ogóle kiedy było tyle słońca!? Człowiek mógł w końcu nacieszyć się nim do woli i delektować. Nawet wiatr, zwykle przeszywający, tym razem skrył się, by nie mącić.

A że mą głowę zaprzątały „pędy, zapędy” i jazda na „przedniej platformie tramwaju”, to miałam „wesoło w czubie i w piętach” i nie było za wiele miejsca na jakąś tam kulturę 😉 !!! Ewentualnie osobistą, nie wysoką 😉 !

Co oczywiście nie przeszkadzało mi czuć radość i dumę z dokonań polskich twórców!

Wydarzenia

Literatura i film to dziedziny sztuki, w których odnieśliśmy w maju ogromny międzynarodowy sukces:

  • Złota Palma za reżyserię dla Pawła Pawlikowskiego za film Zimna wojna.
  • Międzynarodowa Nagroda Bookera dla Olgi Tokarczuk za powieść Bieguni.

Niestety, nie zabrakło też i wydarzeń, które czynią spustoszenie wokół nas:

  • Śmierć Philipa Rotha.
Książki

Nie było za wiele książek i nie było za wiele radości z lektury – było zaś rozczarowanie i był niedosyt, ale jak zawsze lekiem na zło okazała się klasyka!

  • Pani wyrocznia – Margaret Atwood – moje wielkie rozczarowanie, dowód na to, że świetnym twórcą też zdarzają się wypadki przy pracy 😉 . Podczas lektury nurtowały mnie pytania typu: „po co?”, „czemu to służy?”, „do czego zmierza?”, na które niestety nie otrzymałam odpowiedzi.
  • Disneyland – Stanisław Dygat – klasyka powieści polskiej, zabawna, ironiczna, przewrotna, specyficzna, poruszająca kwestie natury egzystencjalnej, uniwersalna opowieść na tle Polski lat sześćdziesiątych XX w.
  • Ulga – Natalia Fiedorczuk – powieść ta, podobnie jak było z debiutem autorki, jest niedoskonała, bo choć uderza, to pozostawia niedosyt, bo czegoś w niej bark. Ślizga się po powierzchniach spraw jakby bez celu. Baza, punkt wyjścia – opowieść o dzisiejszych trzydziestolatkach, z kredytem, dzieckiem, z korporacją, z atroficznymi relacjami międzyludzkimi – jest, ale brak środków, które by to poniosły. Mimo to polecam i kibicuję autorce, bo mam przeczucie, że ona jeszcze nam pokaże!

Powieść Disneyland – lektura obowiązkowa!!!

Muzyka

Muzykę znalazłam odpowiednią do majowej aury. Przez przypadek. Lekko i zwiewnie:

  • Tranquility Base Hotel & Casino – Arctic Monkeys – do tej płyty nie byłam przekonana do tego brytyjskiego zespołu, ale teraz… popłynęłam!
Film

W maju było trochę filmów, głośnych filmów, z pewnością niekiedy wartych obejrzenia, gdyż niektóre z nich poruszają istotne kwestie, ale żaden z nich mnie nie porwał, nie zachwycił:

  • I tak cię kocham – reż. Michael Showalter, USA, 2017 – opowieść o parze, która zmaga się z dzielącymi ją różnicami kulturowymi; lekka, zabawna, nieoczywista.
  • Mudbound – reż. Dee Rees, USA, 2017 – opowieść o rasistowskiej walce i wojennych traumach, także o patriarchalnym świecie; bolesny obraz przeszłości do dziś pokutujący.
  • Spotlight – reż. Tom McCarthy, Kanada, USA, 2015 – oparty na faktach film, który ukazuje pracę dziennikarzy nad sprawą molestowania seksualnego dzieci w instytucjach kościelnych na terenie stanu Massachusetts, będącej początkiem międzynarodowego skandalu, którego pokłosiem stała się fala procesów i doniesień z całego świata (doszło wówczas do ujawnienia molestowania kleryków przez poznańskiego arcybiskupa Juliusza Paetza); poraża nie tyle skalą, co ufnością i przymykaniem oczu na „nadużycia”.

Podsumowując – maj roku 2018 był miesiącem gorącym i radosnym! Nakazującym wrócić do Rotha i Tokarczuk!!!

Kartoteka – Pola Gojawiczyńska

Kartoteka - Pola Gojawiczyńska - przedstawiciel literatury polskiej
Pola Gojawiczyńska. fragment

Pola Gojawiczyńska

1 kwietnia 1896 – 29 marca 1963

Polska pisarka, działaczka niepodległościowa, jedna z najpopularniejszych w dwudziestoleciu międzywojennym, autorka zekranizowanych autobiograficznych powieści (dylogii warszawskiej) Dziewczęta z Nowolipek i Rajska jabłoń, które przyniosły jej rozgłos, a także powieści Ziemia Elżbiety, poruszająca w swej twórczości wątki psychologiczne i społeczno-obyczajowe związane ze środowiskiem proletariackim  i drobnomieszczańskim Warszawy i Śląska.

Żyć można jakkolwiek bądź, wszystko jedno, jak się żyje, jak się przeżywa życie. Zawsze ono wychodzi na złe, kończy się jakby w pół drogi.

– Pola Gojawiczyńska Dziewczęta z Nowolipek

Dzień Dziecka – enfant terrible

Dzień Dziecka

Dzień Dziecka

Dzieci!!! Przekleństwo czy błogosławieństwo? Hamlet mogłyby zapytać…

Zakładając, że człowiek nigdy nie przestaje być dzieckiem, ani wtedy, kiedy skończy osiemnaście lat, ani wtedy, kiedy rodzice umierają, bowiem dzieckiem pozostaje zawsze, będąc stale, niezmiennie potomkiem mitologicznej Gai i biblijnej Ewy, to gdy myślę o dzieciach małych – pucułowatych ufnych buziach – błogosławieństwo, gdy zaś o dużych – aroganckich, wyrachowanych, pozbawionych empatii, szacunku – przekleństwo. Zgodnie z porzekadłem – małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot (choć są wyjątki oczywiście – ja na przykład 😉 )

I choć dziecko uosabia niewinność i naiwność, przymioty ducha ludzkiego najpiękniejsze, bo nieskażone, czyste i delikatne, sytuujące go na wyżynach boskiego porządku, to istny demon, niosący pochodnie zniszczenia.

No, na przykład ten zbrodniarz Edyp… – zabija ojca, a matkę doprowadza do gestu ostatecznego, albo butny Ikar – za nic ma przestrogi ojca i rzuca się „po swoje”, albo mściwy Orestes – zadający śmiertelny cios matce i jej mężowi, albo współwinna temu Elektra, albo zakochana Medea – sprzeciwiająca się woli ojca, albo zbuntowana Antygona – za nic mająca porządek prawny.

A rozrzutny syn marnotrawny, który przysporzył ojcu tyle zmartwień? A ponury Kain, który zabija swego brata? Dalej mam wymieniać?

Proszę bardzo! Opuszczając mitologiczne i biblijne światy, to chociażby wspomniany książę duński!!! Dorosły mężczyzna, wykształcony, obdarzony analitycznym umysłem, a same z nim problemy. A okrutna Balladyna, która zabija swą siostrę, a matkę zamyka w wieży? A przemądrzały furiat Artur – za nic mający wyzwolonych rodziców, których obarcza odpowiedzialnością za upadek wszelkich norm moralnych?

No i jeszcze ci wszyscy pisarze, poeci – córki i synowie przeklęci!!! Bałamucą i na manowce sprowadzają swoimi dziełkami porządnych obywateli świata tego, którzy chcieliby żyć w błogim spokoju i z myślą niezmąconą. A zapowiadali się tak dobrze! Któż by przypuszczał, że z tych słodkich małych ludzi wyrosną potwory, których celem i sensem życia stanie się, zatruwanie go innym?

Dość o tych istotach okropnych, które mogą tkwić w słodkich aniołkach, nigdy nie winnych, przez które rodzic powieki zmrużyć nie może! Istot, które przecież światem całym i przyszłością.

Enfant terrible – sól ziemi!

Ekscytującego dzieciństwa!!!