Pulitzery, Bookery… – Niespełniona odyseja. „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” – Colson Whitehead

Kolej podziemnaTytuł – Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki

Autor – Colson Whitehead

Tłumaczenie – Rafał Lisowski

Wydawnictwo – Albatros

Rok – 2017

  • DLA KOGO – dla wielbicieli literatury, kultury i historii amerykańskiej, dla łowców nagród, dla fanów Baraka Obamy i Oprahy Winfrey, dla interesujących się niewolnictwem, rasizmem, dyskryminacja wszelaką, dla fanów dobrej literatury po prostu
  • PO CO – by wiedzieć, by zrozumieć, by poznać
  • MOJA OCENA – 4/6
Kunta Kinte i inni 

Ruch abolicjonistyczny ciekawił mnie jeszcze zanim dowiedziałam się co to takiego ten abolicjonizm. Seriale takie jak Niewolnica Izaura, Północ-Południe czy Korzenie widać zrobiły swoje. I to, że sięgnęłam po powieść Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki Colsona Whiteheada* było u nie wręcz naturalnym odruchem. Nie z powodu gradu nagród i słyszanych wszem i wobec zachwytów. Choć niestety, szum wokół książki wykrzywił nieco jej odbiór.

Pulitzer za „wymieszanie realizmu i alegorii

Smak goryczy

Jedno z przykazań profesora Leszka Kołakowskiego brzmi: Chcieć niezbyt wiele. Prawda. Sprawdzone. Wielokrotnie nawet. Też przy okazji książki Kolej podziemna Colsona Whiteheada. Gdyby o książce nikt nic nie mówił, nie byłoby oczekiwań. Zasiadłabym do lektury otwarta na to, co przyniesie. Stało się jednak inaczej. Mówiono już o niej od jesieni 2016 roku przy okazji ogłoszenia laureatów National Book Awards za 2016 rok – Whiteheada ze swoją Koleją był jednym z nich. Później, w styczniu 2017 roku zapowiedziano polską premierę powieści na maj. W kwietniu zaś Whitehead został laureatem nagrody Pulitzera (do tej pory tylko Kroniki portowe Annie Proulx zdobył obie nagrody). Po tym wyróżnieniu Kolej nie schodziła już z języków. Wkrótce też, amerykański tygodnik „Time”, wpisał autora na listę stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Zaczęto wkrótce mówić o serialu, którego realizację miał się zająć uhonorowany twórca (Barry Jenkins).

Nastał w końcu czerwiec i powieść ukazała się w Polsce. Podsycanie nastrojów trwało zatem ponad pół roku. Z każdym niemalże miesiącem temperatura rosła. Razem z nią i oczekiwania. Z pewnością gdyby nie fakt, że książka znajdowała się w kręgu moich zainteresowań ze względu na swą problematykę, to z pewnością te wszystkie ochy i achy raczej zraziłyby mnie, niż zachęciły. A tak, apetyt rósł z każdą zasłyszaną opinią. W końcu nadeszły chwile wyczekiwanej lektury.

W takim przypadku mogłam doświadczyć tylko jednego – rozczarowania. Choćby nie wiem jak powieść byłaby dobra, to niczego innego przynieść nie mogła. Należało odczekać, zapomnieć, by zasiąść do czytania bez oczekiwań, nadziei, jedynie z ciekawością! Potrzebowałam więc nieco czasu, by się otrząsnąć i przestać pamiętać o oczekiwaniach – słowem, by wymazać prehistorię Kolei. Niestety. Posmak zawiedzionych oczekiwań pozostał.

Ważność

Whiteheada w swej powieści zmierzył się z jednym z ważniejszych tematów Ameryki. Pozornie tylko dotyczącym przeszłości (książka Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość Katarzyny Surmiak-Domańskiej doskonale to pokazuje).

Niewolnictwo dla pisarza, Afroamerykanina, potomka niewolników, to temat szczególny, to sprawa osobista. Pomysł na tę powieść zrodził się wiele lat temu (w 2000 roku). Autor musiał jednak dojrzeć jako mężczyzna i twórca, by stawić mu czoła. Opublikował pięć powieści, nim zabrał się za realizację swego najlepszego jak się okazało później pomysłu.

Etykietki, łatki

Było już wielu takich, którzy mierzyli się z tą jakże trudną i bolesną sprawą. Jednak efekt działań Whiteheada zaskakuje, żeby nie powiedzieć, że wprawia w konsternację. Powieść bowiem z jednej strony wymyka się etykietom wszelakim, z drugiej zaś można przypiąć jej każdą łatkę. Dowodem jest choćby nagroda za najlepszą powieść… science fiction roku 2016 (rozumianej jako historia alternatywna – potraktowanie metafory dosłownie; poza tym nauka to nie tylko technologia i inżynieria, to też socjologia)[1]. W plebiscycie zaś Goodreads, największego na świecie portalu społecznościowego dla czytelników, powieść ta zwyciężyła w kategorii powieści historyczna[2]. Zatem zgodzić się trzeba, że to „niezwykła mieszanka dokumentalnej prawdy i najbardziej wymyślnej fikcji”[3].

Droga ku wolności

Kolej podziemna to historia Cory – nastoletniej niewolnicy żyjącej na południu USA, w stanie Georgia, na jednej z plantacji bawełny, która pewnego dnia postanawia zbiec. I ta właśnie ucieczka – droga ku wolności – wypełnia opowieść Whiteheada.

Cora była niewolnicą w trzecim pokoleniu. Dziewczynka, porzucona przez matkę (ta zdołała z plantacji zbiec), musiała samotnie stawić czoła okrutnej rzeczywistości. Była twarda, nie dawała się. Walczyła o siebie, ale walka ta z góry skazana była na porażkę. Pogardzana przez towarzyszy niedoli, została zepchnięta na najniższy szczebel hierarchii panującej wśród niewolników. Każdy, właściciel, zarządca, nadzorca, pozostali niewolnicy gardzili nią. Kiedy więc jeden z nowoprzybyłych na plantację niewolników postanowił zbiec i zaproponował Corze wspólną ucieczkę (uznając, że przyniesie mu szczęście, gdyż była ma geny tej, która zyskała wolność), ta w pierwszym odruchu odmówiła. Trzy tygodnie później, kiedy propozycja została ponowiona, Cora rozumiejąc, że na plantacji będzie jej coraz trudniej, przystała na nią, zdając sobie sprawę z ogromnego ryzyka. Wiedziała jedynak, że to dla niej  jedyna szansa.

Przemierzając kolejne stany – Georgię, Karolinę Południową i Północną, Tennessee – próbując dotrzeć do lepszego świata, ucieka przed pościgiem najlepszego w kraju łowcy niewolników, który postawił sobie za punkt honoru schwytanie Cory, gdyż była córką tej, która przyczyniła się do jego porażki – jako jedyna zdołała mu zbiec.

Miszmasz

Kolej zatem to powieść drogi, też powieść przygodowa, historyczna nawet, co sugerowałoby od razu, że mamy do czynienia z powieścią realistyczną. Nic bardziej mylnego. O ile problematyka/ treść dotyczy kwestii jak najbardziej realnych, wydarzeń, które miały miejsce w konkretnym czasie i konkretnej przestrzeni, dotyczy więc prawdy, to już sposób realizacji/ forma jest rodem z powieści fantastycznej. I zapewne to stanowi o jej osobliwości.

Dla kogoś, komu obcy jest temat ruchu abolicjonistycznego opowieść Whiteheada nie przekroczy granic realizmu, będzie powieścią dosłowną. Dla niego Cora wsiada w wagon kolei podziemnej, tajemnicze i prymitywne metro XIX wieku, przemierza poszczególne stany, by ziścił się jej sen o wolności, american dream.

Dziecięca wizja

Można powiedzieć, że formalny zabieg zastosowany przez pisarza był wyjściem na przeciw swym dziecięcym oczekiwaniom. Bo dla małego Whiteheada kolej podziemna była realnym bytem[4]. Gdy dowiedział się, że nie było to prawdziwe metro, doświadczył rozczarowania. Uczucie musiało być bardzo intensywne skoro po latach powrócił do tej dziecięcej wizji.

Kolej podziemna

W rzeczywistości kolej podziemna (ang. Underground Railroad) nie była bytem materialnym. Jest to jeden wielki symbol, metafora utworzonej przez abolicjonistów przed wojną secesyjną sieci przerzutowej zbiegłych czarnych niewolników, to szlak bezpiecznych kryjówek i kontaktów dla niewolników uciekających z amerykańskiego Południa na Północ, aż po Kanadę i Meksyk. „Na ten skomplikowany system ucieczkowy składały się drogi, tunele, szlaki, bezpieczne kryjówki, ale też ludzie – przewodnicy, sponsorzy, zarówno organizacje, jak i społeczności. Nazewnictwo kolejowe tworzyło tajny kod, jakim posługiwali się uciekinierzy i abolicjoniści. Do sekretnego języka dochodził też system tajnych znaków graficznych. Kolej podziemna jednoczyła czarnych i białych w walce o wolność, godność i prawa człowieka”[5]. Nie mamy więc do czynienia z koleją w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Odkrycie tego faktu przez Whiteheada leży więc u podstaw Kolei. Autor wizję lat najmłodszych przeniósł na karty swej powieści. Wyszło mu to, trzeba przyznać, znakomicie. Opowiedział o symbolu, amerykańskim micie dosłownie, oddając w ten sposób jego istotę. Pomysł godny najważniejszych laurów. Jego realizacja też, ale… O tym za chwilę.

Prawda w szczególny sposób pojęta

Wspomniałam, że mamy do czynienia z powieścią historyczną, należy to jednak dookreślić, by nie było nieporozumień. Nie chodzi tu o dokument, potwierdzający fakty. Mamy do czynienia z prawdą w szczególny sposób pojętą. Motto autora – „nawet jeśli nie będę trzymać się faktów, będę trzymać się prawdy”[6] –  zdradza jego pojmowanie tej kwestii. Chodziło o trzymanie się prawdy, nie faktów. „To nie powieść historyczna, ale powieść o historii” – podkreślił Whitehead, usprawiedliwiając swe poczynania[7]. W powieści tej bowiem odnajdziemy elementy niezgodne z prawdą historyczną, co nie znaczy, że Kolej zadaje kłam rzeczywistości. Być może takie podejście do prawdy, nazwijmy je delikatnie niezobowiązujące, wyda się komuś manipulacją, wprowadzaniem w błąd, po prostu złe. Ale przecież nie chodzi o literaturę faktu. Czyż od prawdy 1:1 w literaturze pięknej nie wydaje się ważniejsza prawda szerzej pojęta, ogólna – jej waga, istotność, doniosłość?

Z tradycji to, co najlepsze

W tym celu, by zrealizować swój zamysł, autor pomieszał dwa porządki – realistyczny i fantastyczny, fakty historyczne i fantazję – traktując je w ten sam sposób. W pamięci miał, co sam podkreśla, rozwiązania formalne Stu lat samotności Gabriela Garcíí Márqueza i Podróży Guliwera Jonathana Swifta[8]. Hm…

W powieściach tych, efektem pomieszania wspomnianych nieprzystających do siebie porządków jest ich współistnienie. Tu natomiast jeden pochłonął drugi. Tam magia wpisana była w świat rzeczywisty, bytując na tych samych prawach, tu jest dewaluowana, zasłaniana, by mogła udawać realność. Rzeczywistość zostaje zakłamana. I to jest moje ale – mój zarzut pod adresem tej uhonorowanej powieści, który sprawia, że jej ważność zostaje zachwiana. Świat przedstawiony wraz ze swoimi bohaterami przez to nie przekonuje czytelnika (mnie) , nie jest wiarygodny, nie wierzy on w niego. To wszystko jest doskonale skrojone, dopracowane, wycyzelowane wręcz w każdym szczególe, jednak w tę rzeczywistość nie udaje się czytelnikowi wejść, nie wciąga, pozostawiając go z boku, bez emocji.

Niespełnienie

A miało być tak pięknie! Cora, niczym mityczny Odyseusz lub swiftowski Guliwer, miała jak sugerował wydawca, odwiedzać w swojej podróży kolejne krainy, z których każda przerażała i zadziwia bardziej niż poprzednia. Miała poszukiwać bezpiecznej przyszłości, ale też rozprawiać się z przeszłością, która wciąż była dla niej więzieniem. Miała, poznając samą siebie, dowiedzieć się sporo o ludzkości jako takiej[9]. Miało być… Jest natomiast grupa aktorów, która w sztucznych dekoracjach odgrywa tylko, choć doskonale, to mechanicznie jakieś z góry przypisane jej role.

Doświadczenie wspólne

Teoretycznie, podążając w głąb Kolei po drodze, możemy się zagubić… Teoretycznie możemy się złapać bowiem na tym, o czym Surmiak mówiła w rozmowie z Whiteheadem, że już nie wiemy czy jesteśmy w pierwszej połowie XIX wieku w USA, czy w pierwszej połowie XX wieku w środkowej Europie, czy może w czasach feudalnych. Czy chodzi o Afrykanów, czy o Żydów, a może o poddanych chłopów. Teoretycznie uzasadnione też wydają się nawet skojarzenia z Bośnią czy Syrią[10]. Bo, jak mówi sam autor, supremacja wczoraj czy dziś, tam czy tu jest taka sama, zawsze i wszędzie. Prawda Whiteheada okazałaby się zatem doświadczeniem wspólnym. Tyle, że doświadczenie lektury Kolei tego praktycznie nie przynosi. A szkoda, bo nienasyconemu czytelnikowi (mnie) chciałoby się zatracić… Po dobrnięciu do ostatniej strony, po zastanowieniu, na szczęście jednak, możemy tego wszystkiego się doszukać, co stanowi wartość samą w sobie – zapewnia powieści sporą siłę rażenia.

Dlatego, odpowiadając na nasuwające się pytanie: Czy warto sięgnąć po tę nagrodzoną Pulitzerem powieść?, odpowiadam, że mimo wszystko warto!

* Tytuł oryginalny – The Undeground Railroad, rok pierwszego wydania – 2016, rok pierwszego wydania polskiego – 2017.


[1] „Kolej podziemna” Colsona Whiteheada z Nagrodą im. Arthura C. Clarke’a dla… najlepszej powieści science fiction, opublikowano 28.07.2017, http://booklips.pl/newsy/kolej-podziemna-colsona-whiteheada-z-nagroda-im-arthura-c-clarkea-dla-najlepszej-powiesci-science-fiction/, dostęp 17.10.2017.

[2] Najlepsze książki 2016 roku według czytelników z całego świata – znamy wyniki Goodreads Choice Awards, opublikowano 10.12.2016, http://booklips.pl/newsy/najlepsze-ksiazki-2016-roku-wedlug-czytelnikow-z-calego-swiata-znamy-wyniki-goodreads-choice-awards/, dostęp 17.10.2017.

[3] Nota od wydawcy, http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1713,3894,kolej-podziemna-czarna-krew-ameryki.html, dostęp 17.10.2017.

[4] „Kolej podziemna” Colsona Whiteheada – ucieczka z plantacji niewolników godna Nagrody Pulitzera i National Book Award, opublikowano 30.06.2017, http://booklips.pl/premiery-i-zapowiedzi/kolej-podziemna-colsona-whiteheada-ucieczka-z-plantacji-niewolnikow-godna-nagrody-pulitzera-i-national-book-award/, dostęp 17.10.2017.

[5] Nota od wydawcy, op. cit..

[6] Trzymam się prawdy, nie faktów – wywiad z Colsonem Whiteheadem, opublikowano 08.08.2017, http://booklips.pl/wywiady/trzymam-sie-prawdy-nie-faktow-wywiad-z-colsonem-whiteheadem/, dostęp 17.10.2017.

[7] Zagraj w zło i dobro. Z Colsonem Whiteheadem rozmawia Katarzyna Surmiak-Domańska, „Książki. Magazyn do czytania”, numer specjalny 1/2017.

[8] Ibidem.

[9] Nota od wydawcy, op. cit.

[10] Ibidem.

Podsumowanie miesiąca – wrzesień 2017

Podsumowanie miesiąca - wrzesieńCzas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Jutro zaczyna się wrzesień. Boże! Opadła na mnie nagle daremność i przemijanie moich dni i chciałam zacząć krzyczeć w bezsilnej furii na beznadziejne, nieuniknione przemijanie sekund, dni i lat.

– Sylvia Plath – Dzienniki 1950-1962

Wrzesień dobiegł końca! Wraz z nim lato skończyło się definitywnie! I definitywnie zaczęło się nowe! Nowe pełne obietnic, nadziei, planów…

Jaki był wrzesień książkowo, filmowo, muzycznie? Inspirujący!

Książki:

Wrzesień uwikłany jest jeszcze w Letni Rozkład Jazdy. A ten w tym roku obejmował tylko dwie pozycje – powrót do klasyki polskiej i amerykańskiej. Ale ze względu na najgłośniejszą wrześniową (a może nawet roku 2017) premierę (Gombrowicz. Ja geniusz Klementyny Suchanow) postanowiłam porzucić plany letnie i powrócić do twórczości geniusza. Prawdę mówiąc, to z Gombrowiczem nie rozstaję się od szkoły średniej, od pierwszego z nim kontaktu. Najpierw poprzez Ferdydurke, później dramaty, dalej pozostałe powieści i na końcu Dziennik. On to niewątpliwe należy do tych twórców, którzy mieli istotny wpływ na mają wrażliwość, wyobraźnię… Do Dziennika wracam stale fragmentarycznie. We wrześniu zaś postanowiłam przygotować się do lektury biografii, która właśnie ujrzała światło dzienne, i zatopić się znów na dobre, w pełnym skupieniu, w dzieła jednego w wielkich twórców XX wieku.

By nie popaść o obłęd, gombrowiczowski wrzesień przełamać czymś musiałam. Klasyka literatury amerykańskiej, która nigdy się nie starzeje, której lektura za każdym razem jest ucztą wielką, okazała się do tego idealna:

  • Buszujący w zbożu – J. D. Salinger.

Zatem, książkowo wrzesień był na najwyższym poziomie!

Film:

Wrześniowe wieczory były tym razem filmowe. Dwa pierwsze to obrazy znane i uznane. I ważne. Ostatni tytuł – nowość – z całą pewnością możemy zaliczyć także do kategorii filmów ważnych.

  • Klient – reż. Asghar Farhadi, Francja, Iran, 2016.
  • Moonlight – reż. Barry Jenkins, USA, 2016.
  • Najpierw zabili mojego ojca – reż. Angelina Jolie, USA, 2017.

MUST SEE!!!

Muzyka:
  • Massive Attack.
  • Portishead.

Elektryzująca, pobudzająca, wciągająca, hipnotyzująca… Daj się uwieść!!!

Podsumowując – wrzesień roku 2017 był miesiącem literatury najwyższych lotów. Na wczoraj, dziś i na jutro. Filmy dotykały spraw istotnych, tu czy gdzieś tam… Muzyka zaś pozwalała zanurzyć się!

Jesienne propozycje

Jesienne propozycje

Czas najwyższy na jesienne propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

22 września, piątek, godzina 22.02!!! Stało się!!! Jesień!!! Czas zapomnieć o słońcu, radości, śmiechu, zabawie, beztrosce, lekkości, nicnierobieniu… Czas na szarość, burość, siąpiący stale deszcz, przeszywający wiatr. Na melancholię, na spadek nastroju, depresję!!! Hm… Na coraz dłuższe wieczory, na ciepłe skarpety i koc, na litry parującej herbaty z dodatkami o niebiańskim smaku, na dania rozgrzewające, na spowolnienie, na zatrzymanie, na spokojny wdech i wydech! Na jesień jakiej nigdzie indziej nie znajdziemy!

Nadejście nowej pory roku, to doskonały czas na przyjrzenie się temu, co w trawie piszczy i poczynienia jakichś planów, przedsięwzięć, by dobrze spożytkować czas, energię, wykorzystać potencjał, który akurat jesienią jest szczególny. Niby ogromny, ale jakby nieco apatyczny. Dlatego potrzebuje stymulacji na wielu poziomach!!!

Oczywiście, jak zawsze zestawienie jest jak zawsze bardzo subiektywne, według indywidualnych upodobań Bałwochwalicy Jednej. I tym razem nie znajdziesz tu ani kryminałów, ani horrorów, gdyż poszukiwania wciąż tropią nieco inne gatunki. Mam jednak nadzieję, że niniejsze propozycje przypadną Ci do gustu.

I. LITERATURA

Publikacje sezonu

Ta część zestawienia obejmuje publikacje, które ukażą się w tym sezonie. Dużo tego! Za dużo… Cóż:

  • Duchy Jeremiego – Robert Rient.
  • Dżentelmen w Moskwie – Amor Towles.
  • Franz Kafka. Encyklopedia.
  • Frida Kahlo prywatnie – Suzanne Barbezat.
  • Gombrowicz. Ja geniusz (t. 1-2) – Klementyna Suchanow.
  • Historia Adeli – Magdalena Knedler.
  • Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie – Joanna Kuciel-Frydryszak.
  • Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza (tom 2) – Romaniuk Radosław.
  • Jaka piękna iluzja. Magdalena Tulli w rozmowie z Justyną Dąbrowską.
  • Księga nocnych kobiet – Marlon James.
  • Lekcje pływania – Claire Fuller
  • Lesbos – Renata Lis.
  • Listy i Pamiętnik – Marek Hłasko.
  • Nie gaście tej lampy przy drzwiach… – Kira Gałczyńska.
  • Nie mówcie, że nie mamy niczego – Madeleine Thien.
  • Patrick Melrose (tom 2) – Edward St. Aubyn.
  • Polski esej literacki. Antologia – oprac. Jan Tomkowski.
  • Poza napisanym – Jarosław Czechowicz.
  • W ukryciu – Anna Bikont.
  • Snoby – Julian Fellowes.
  • Swing Time – Zadie Smith.
  • Trzymajmy się! Życiowe rady dla starych i młodych – Magdalena Samozwaniec.
  • Tylko mnie pogłaszcz… Listy do Haliny Poświatowskiej – Ireneusz Morawski, Mariola Pryzwan.
  • Zapach mężczyzny – Agneta Pleijel.
  • Zgiełk czasu – Julian Barnes.
Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji lekturowych obejmuje publikacje, które ukazały się już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Albo dlatego, że warte są poświęcenia im cennych chwil, albo dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat jesieni, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo szkoda przegapić:
  • Anna i Pan Jaskółka – Gabriel Savit.
  • Busola – Mathias Enard.
  • Historia moich zębów – Valeria Luiselli.
  • Jankeski fajter – Aura Xilonen.
  • Jerzy Andrzejewski. Przyczynek do biografii prywatnej – Anna Demadre-Synoradzka.
  • Kołysanka – Leïla Slimani.
  • Ludzie na drzewach – Hanya Yanagihara.
  • Misja: Encyklopedia – Arturo Perez-Reverte.
  • Zapiski z życia afroamerykańskich elit – Margo Jefferson.
  • Niksy – Nathan Hill.
  • Nora Webster – Colm Toibin.
  • Odbiorca ubezwłasnowolniony. Teksty o kulturze masowej – Stanisław Barańczak.
  • Ostatni autobus i inne opowiadania – Truman Capote.
  • Rudowłosa – Pamuk Orhan.
  • To, co możliwe – Elizabeth Strout.
  • Umami – Laia Jufresa.
  • Wyspiański. Dopóki starczy życia – Monika Śliwińska.
  • Yoro – Marina Perezagua.
  • Z dziennika berlińskiego – Max Frisch.
  • Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego – Samir.
  • Złodzieje książek – Matthew Pearl.
Bo jesień, a jesień to idealny czas na klasykę, którą warto czytać zawsze:
  • Anna Karenina – Lew Tołstoj.
  • Dziwne losy Jane Eyre – Charlotte Brontë.
  • Pani Bovary – Gustave Flaubert.
  • Portret damy – Henry James.
  • Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell.
  • Wichrowe Wzgórza – Emily Brontë.
Bo zawsze warto:
  • 1001 filmów, które musisz zobaczyć.
  • 1001 albumów muzycznych. Historia muzyki rozrywkowej.
Bo wkrótce Literacka Nagroda Nobla przyznana zostanie Margaret Atwood 🙂 :
  • Kobieta do zjedzenia.
  • Wynurzenie.
  • Pani Wyrocznia.
  • Życie przed mężczyzną.
  • Okaleczenie ciała.
  • Morderstwo w ciemności.
  • Opowieść podręcznej.
  • Kocie oko.
  • Dzikość życia.
  • Dobre kości.
  • Zbójecka narzeczona.
  • Grace i Grace.
  • Ślepy zabójca.
  • Oryks i Derkacz.
  • Penelopiada.
  • Rok potopu.
  • MaddAddam.
  • Serce umiera ostatnie.
  • Burza. Czarci pomiot.
Bo uniwersalne, choć sprzed wielu lat, na tu i teraz:
  • Folwark zwierzęcy – George Orwell.
  • Mechaniczna pomarańczaAnthony Burgess.
  • MyJewgienij Zamiatin.
  • Nowy wspaniały światAldous Huxley.
  • Opowieść podręcznejMargaret Atwood.
  • Proces – Franz Kafka.
  • Rok 1984George Orwell.

II. FILM

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje filmy, które swoją premierę w polskich kinach będą miały tej jesieni. Znalazłam kilka (no może więcej niż kilka 😉 ) obiecujących propozycji! Tylko do kina chadzać…

Wrzesień:
  • Ptaki śpiewają w Kigali – reż. Joanna Krauze, Krzysztof Krauze, Polska, 2017.
  • Piękny kraj – reż. Francis Lee, Wielka Brytania, 2017.
  • 2 noce do rana – reż. Mikko Kuparinen, Finlandia, Litwa, 2015.
  • 50 wiosen Aurory – reż. Blandine Lenoir, Francja, 2017.
  • Maudie – reż. Aisling Walsh, Irlandia, Kanada, 2016.
  • Park – reż. Sofia Exarchou, Grecja, Polska, 2016.
  • Biegnij Amelio! – reż. Tobias Wiemann, Niemcy, Włochy, 2017.
Październik:
  • Twój Vincent – reż. Dorota Kobiela, Polska, Wielka Brytania, 2017.
  • Photon – reż. Norman Leto, Polska, 2017.
  • Fantastyczna kobieta – reż. Sebastián Lelio, Hiszpania, Niemcy, USA, Chile, 2017.
  • Dziecko apokalipsy – reż. Mario Cornejo, Filipiny, 2015.
  • Jestem Rosa – reż. Laís Bodanzky, Brazylia, 2017.
  • Zgoda – reż. Maciej Sobieszczański, Polska, 2017.
  • Nasz najlepszy rok – reż. Cédric Klapisch, Francja, 2017.
  • Człowiek z magicznym pudełkiem – reż. Bodo Kox, Polska, 2017.
  • Ana, mon amour – reż. Calin Peter Netzer, Francja, Niemcy, Rumunia, 2017.
  • Patti Cake$ – reż. Geremy Jasper, USA, 2107.
  • Łagodna – reż. Siergiej Łoźnica, Francja, 2017.
  • Inxeba. Zakazana ścieżka – reż. John Trengove, Francja, Holandia, Niemcy, RPA, 2017.
Listopad:
  • Pewnego razu w listopadzie – reż. Andrzej Jakimowski, Polska, 2017.
  • Kobieta z lodu – reż. Bohdan Sláma, Czechy, Francja, Słowacja, 2017.
  • Suburbicon – George Clooney, USA, 2017.
  • Kryptonim HHhH – reż. Cédric Jimenez, Belgia, Francja, USA, Wielka Brytania, 2017.
  • Kobieta, która odeszła – reż. Lav Diaz, Filipiny, 2016.
  • Ciambra – reż. Jonas Carpignano, Brazylia, Francja, Niemcy, USA, Włochy, 2017.
  • Najlepszy – reż. Łukasz Palkowski, Polska, 2017.
  • Manifesto – reż. Julian Rosefeldt, Australia, Niemcy, 2015.
  • Droga Aszera – reż. Matan Yair, Polska, Izrael, 2017.
  • Morderstwo w Orient Expressie – reż. Kenneth Branagh, USA, Malta, 2017.
  • Cicha noc – reż. Piotr Domalewski, Polska, 2017.
  • Tom of Finladn – reż. Dome Karukoski, Dania, Finlandia, Niemcy, Szwecja, 2017.
Grudzień:
  • Zabicie świętego jelenia – reż. Yorgos Lanthimos, USA, Wielka Brytania, 2017.
  • Na karuzeli życia – reż. Woody Allen, USA, 2017.
  • Serce miłości – reż. Łukasz Ronduda, Polska, 2017.
  • Morderstwo w hotelu Hilton – reż. Tarik Saleh, Dania, Niemcy, Szwecja, 2017.
  • Rodzina na sprzedaż – reż. Diego Lerman, Argentyna, Brazylia, Dania, Francja, Niemcy, Polska, 2017.
  • Wojna płci – reż. Jonathan Dayton, USA, Wielka Brytania, 2017.
  • Reakcja łańcuchowa – reż. Jakub Pączek, Polska, 2017.
  • Na mlecznej drodze – reż. Emil Kusturica, Meksyk, USA, Wielka Brytania, Serbia, 2016.
  • Italian race – reż. Matteo Rovere, Włochy, 2016.

 

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji obejmuje filmy, które miały swoją premierę już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Powtórzę, choćby dlatego, że warte są poświęcenia im cennych chwil, albo dlatego, że dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat jesieni, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo François Ozon to reżyser idealny na jesienne wieczory:
  • Sitcom.
  • 8 kobiet.
  • Basen.
  • 5×2 pięć razy we dwoje.
  • Czas, który pozostał.
  • Angel.
  • Ricky.
  • Schronienie.
  • Żona doskonała.
  • U niej w domu.
  • Młoda i piękna.
  • Nowa dziewczyna.
  • Frantz.
  • Podwójny kochanek.

III. MUZYKA

Jesień to szczególnie nastrojowa pora roku!!! Melancholia wkrada się niepostrzeżenie. Dopada nas i chce nam towarzyszyć stale. Nie ma sensu szarpać się i przeciwstawiać naturze – to walka z wiatrakami! Lepiej zachować spokój, poddać się temu i delektować się nastrojem. Idealna więc będzie muzyka Toma Waitsa!!!!!!!!!!!!

IV. WYDARZENIA

Co nieco zestawiłam, by nie uszło uwadze…

Wydarzenia literackie, filmowe, muzyczne:
  • Festiwal Filmowy w Gdyni – 18-23 września.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w San Sebastian – 22-30 września.
  • Literacka Nagroda Nike – finał 1 października.
  • Festiwal Literacki „Zebrane” – 1-7 października, Białystok.
  • Międzynarodowy Festiwal Opowiadania – 2-8 października, Wrocław.
  • Bruno Schulz. Festival – 11-21 października, Wrocław.
  • 33. Międzynarodowy Warszawski Festiwal Filmowy – 13-22 października.
  • Festiwal Dekonstrukcji Słowa „Czytaj” – 16-22 października, Częstochowa.
  • The Man Booker Prize – finał 17 października.
  • Nagroda Literacka Europy Środkowej „Angelus” – finał 21 października.
  • Conrad Festival 2017 – 23-29 października, Kraków.
  • Międzynarodowe Targi Książki – 26-29 października, Kraków.
  • Międzynarodowy Festiwal Literacki „Czas poetów” – 27-29 października, Lublin.
  • Literacka Nagroda Nobla – październik.
  • VII Salon Ciekawej Książki – 24-26 listopada, Łódź.
Inne:
  • Światowy Dzień bez Samochodu – 22 września.
  • Początek Astronomicznej Jesieni – 22 września.
  • Tydzień Zakazanych Książek – 24-30 września.
  • Międzynarodowy Dzień Języków Obcych – 26 września.
  • Dzień Kuriera i Przewoźnika – 29 września.
  • Dzień Głośnego Czytania – 29 września.
  • Międzynarodowy Dzień Tłumacza – 30 września.
  • Dzień Chłopaka – 30 września.
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki – 1 października.
  • Międzynarodowy Dzień bez Przemocy – 2 października.
  • Światowy Dzień Nauczyciela – 5 października.
  • Światowy Dzień Uśmiechu – 6 października.
  • Międzynarodowy Dzień Pisania Listów – 9 października.
  • Światowy Dzień Poczty – 9 października.
  • Europejski Dzień przeciw Karze Śmierci – 10 października.
  • Dzień Wychodzenia z Szafy – 11 października.
  • Dzień Dziewczynek (Dziewcząt) – 11 października.
  • Dzień Edukacji Narodowej – 14 października.
  • Światowy Dzień Żywności – 16 października.
  • Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem – 17 października.
  • Dzień Poczty Polskiej – 18 października.
  • Dzień Listonosza – 18 października.
  • Europejski Dzień przeciwko Handlowi Ludźmi – 18 października.
  • Międzynarodowy dzień odpoczynku od świętowania – 21 października.
  • Dzień bez Skarpetek – 21 października.
  • Dzień bez Maila – 24 października.
  • Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów – 28 października.
  • Zmiana czasu z letniego na zimowy – 29 października.
  • Dzień Spódnicy – 30 października.
  • Święto Napojów Wyskokowych – 30 października.
  • Dzień Rozrzutności – 31 października.
  • Światowy Dzień Oszczędzania – 31 października.
  • Halloween – 31 października.
  • Dziady – noc z 31 października na 1 listopada.
  • Wszystkich Świętych – 1 listopada.
  • Dzień zaduszny – 2 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Postaci z Bajek – 5 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Wyzyskowi Środowiska Naturalnego podczas Wojen i Konfliktów Zbrojnych – 6 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem – 9 listopada.
  • Dzień Młodzieży – 10 listopada.
  • Narodowe Święto Niepodległości – 11 listopada.
  • Światowy Dzień Bicia Rekordów – 12 listopada.
  • Dzień Uwięzionego Pisarza – 15 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Tolerancji – 16 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Studenta – 17 listopada.
  • Dzień bez Długów – 17 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Mężczyzn – 19 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Praw Dziecka – 20 listopada.
  • Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień – 21 listopada.
  • Katarzynki – 24 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Pluszowego Misia – 25 listopada.
  • Dzień bez Zakupów – 25 listopada.
  • Andrzejki – 29 listopada.
  • Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Zniesienie Niewolnictwa – 2 grudnia.
  • Dzień św. Mikołaja – 6 grudnia.
  • Dzień Praw Człowieka – 10
  • Dzień Księgarza – 13 grudnia.
  • Dzień Herbaty – 15 grudnia.
  • Dzień bez Przekleństw – 17 grudnia.
  • Międzynarodowy Dzień Migrantów – 18 grudnia.

V. PLANY JESIENNE BAŁWOCHWALICY JEDNEJ

Jesień nadeszła!!! Plany czytelnicze, które poczyniłam oczywiście są znów 😉 zgodnie z noworocznym postanowieniem – powrót do klasyki, ale tym razem bez konkretów:

  • Literatura amerykańska (klasyka) x 3.
  • Literatura polska (klasyka) x 3.
  • Inne – ile się da 😉 !

Ekscytującej jesieni!!!

Błyski 3

Błyski 3Megan Bradbury – Wszyscy patrzą*

Są takie miejsca na ziemi, o odwiedzeniu których już na samą myśl człowiek drży! Ze strachu i rozkoszy. Będące utopią i antyutopią jednocześnie. Rajem i piekłem w jednym. Człowiek wobec takiego miejsca nie jest obojętny, no chyba że jest ignorantem. Jeśli nie jest, to takie miejsca budzą w nim skrajne emocje. Od miłość po wstręt i nienawiść. Miejsca, które są obietnicą, szansą. Miejsca, które równie dobrze mogą okazać się zgubą, przekleństwem. Miejsca triumfu, miejsca upadku, porażki.

New York, New York

Takim miejscem jest niewątpliwie Nowy Jork!!! Wielkie Jabłko. Gotham. Centrum wszechświata. Stolica świata. Miasto, które nigdy nie śpi[1]. Miasto numer jeden. Dla jednych to raj na ziemi, dla drugich Sodoma i Gomora.

Nowy Jork to jeden wielki tygiel, w którym od zawsze było miejsce na wszystko[2].

To miasto, w którym mówi się w każdym języku, w którym wyznawana jest każda religia, w którym mieszka każda rasa. Nie ma na ziemi miasta tak pełnego różnic, jak Nowy Jork[3].

Tylko tutaj miało się poczucie przymusu usprawiedliwiania niedostatku fanatyzmu w podejściu do kariery; tylko tu trzeba było przepraszać za to, że wierzy się w cokolwiek poza samym sobą[4].

Dla każdego, czy postawił swoją stopę na tej ziemi czy nie postawił, Nowy Jork jest czymś innym. Choć z pewnością można by wyciągnąć wspólny mianownik – to niezwykle pojemna wielka niewiadoma – ile głów tyle definicji!!!

I Megan Bradbury dała temu wyraz. Znalazła metodę, która wydaje się idealna wręcz. Jej publikacja Wszyscy patrzą „to opowieść o ludziach, którzy określili Nowy Jork. Poprzez życie i perspektywę tych wybitnych twórców, artystów i myślicieli, jak również poprzez ich ikoniczne dzieła, które oddają jego kwintesencję, zostaje ukazany portret miasta. Złożonego, barwnego, wstrętnego, kuszącego, ulegającego ciągłym zmianom i ewolucji. Ten intymny i epicki w swoim rozmachu obraz to wyraz miłości do Nowego Jorku i jego mieszkańców”[5].

Max Perkins, Sylvia Plath, Woody Allen, Paul Auster, Patti Smith, Holden Caulfield z Buszującego w zbożu, Carrie Bradshaw z chyba najsłynniejszego serialu, Jude z Małego życia, czy nawet Patrick Melrose, tytułowa postać z angielskiej powieści Edward St Aubyn – to znani bohaterowie tego miasta. Snują się, spacerują po jego ulicach i oddychają jego rytmem.

Bohaterowie

Bradbury dodała swoich. Bohaterów jej opowieści teoretycznie jest czterech!!! Robert Mapplethorpe, Walt Whitman, Robert Moses, Edmund White. Praktycznie zaś pięcioro, bo bohaterem jest też i Nowy Jork!!!

Twórców tych określił Nowy Jork, Nowy Jork określili ci twórcy! Oni bez niego nie byliby tymi, którymi się stali, ono bez nich nie byłoby tym czym się stało.

Doświadczenie osobiste

Jednak jest to opowieść intymna, opowieść autorki, która poprzez innych opowiada swoją historię o tej stolicy świata i jej jakby nie było twórcach. To rodzaj prywatnego hołdu, który Bradbury złożyła metropolii, która, jak wyznała, otworzyła jej oczy.

Trudno określić z czym mamy do czynienia. Opowieść ta jest jak błyski, mgnienia. Fragmenty poświęcone czterem twórcom przeplatają się, tworząc kolaż, formując kompozycję z różnych materiałów i tworzyw. Posklejane, zdradzają jedne z wielu tajemnic, które miasto skrywa od niechcenia. Takie indywidualne historie z Nowego Jorku można mnożyć. Autorka sięgnęła jednak po tych bohaterów, którzy, jak też wyznała, pokazali jej gdzie patrzeć.

Robert Moses zdecydowanie robi tu największe wrażenie. Prawdopodobnie dlatego, że Moses nie jest postacią Nowego Jorku tak powszechnie znaną jak pozostali bohaterowie Wszyscy patrzą. Ten kontrowersyjny urbanista, wizjoner, który nie za bardzo liczył się ze społecznością jest z tej czwórki dosłownym twórcą Nowego Jorku. To on miał swego czasu faktyczną władzę nad decyzjami dotyczącymi jego rozwoju. To jemu ukazywało się miasto, które budował według tych wizji. To on nadał mu realnych kształtów. To on przebudował nowoczesne miasto. Projekty, które realizował, na wielką skalę i z wielkim rozmachem przekraczały granice, które stawia wyobraźnia.

Podróż do centrum wszechświata

Bradbury zabiera nas w podróż po Nowym Jorku. Wędrujemy po mieście dobrze znanymi ścieżkami. Odwiedzamy znów okolice miejsc, których kąty już kiedyś przeczesaliśmy. Przecznice, którymi podążaliśmy taksówką z Robertem De Niro, Manhattan, po którym z Woody Allenem i Carrie Bradshaw przechadzaliśmy się pod rękę, hotel Chelsea, w którym nocowaliśmy z Patti Smith, squat w opuszczonym domu niedaleko Sunset Park, w którym pomieszkiwaliśmy z Milesem, sklep tytoniowy na Brooklynie, w który wypaliliśmy niejedno cygaro z Paulem Austerem czy sklep Tiffany’ego na Manhattanie, do którego zajrzeliśmy kiedyś z Audrey Hepburn.

I choć dziwny ten twór, który autorka nam serwuje, to kolejne jej zdania – migawki – pozwalają nam wyczuć puls te miasta dla jednych zguby, dla drugich triumfu.

* Megan Bradbury, Wszyscy patrzą, Warszawa 2017, przekład – Magdalena Słysz, tytuł oryginalnego wydania – Everyone Is Watching, rok pierwszego wydania – 2016.


[1] Hasło, Nowy Jork, https://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Jork, dostęp 15.09.2017.

[2] Martin Scorsese, https://pl.wikiquote.org/wiki/Nowy_Jork, dostęp 15.09.2017.

[3] Michał Nogaś, Dumanie nad Domami. Rozmowa z pisarzem i scenarzystą Paulem Austerem, opublikowano 07.08.2012, http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1529323,1,rozmowa-z-pisarzem-i-scenarzysta-paulem-austerem.read, dostęp 15.09.2017.

[4] Hanya Yanagihara, Małe życie, Warszawa 2016.

[5] Nota wydawcy, https://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/wszyscy_patrza,p1345316162, dostęp 15.09.2017.

Podsumowanie miesiąca – sierpień 2017

Podsumowanie miesiąca - sierpień

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Sierpień dobiega końca (jeszcze tylko niespełna dwie godziny), choć gorąco się zrobiło, to ciemność coraz wcześniej przychodzi, wrzosy kwitną, a babie lato szaleje! Koniec wakacji nastał, ale – na pocieszenie – lato wciąż trwa!!! Jaki był sierpień książkowo, filmowo, muzycznie? Bujny!

Wydarzenia:

Wydarzeń miało nie być, ale takie odejścia trzeba odnotować i zapamiętać:

  • Śmierć Janusza Głowackiego – znów kultura polska poniosła wielką stratę!!!
Książki:

Sierpniowy plany obejmowały znów tylko dwie pozycje – powrót do klasyki polskiej i amerykańskiej. Dobrze mi robi to wracanie do klasyki. Niekiedy trudno się zabrać, bo nowości na które ma się chęć przybywa, piętrzą się stosy, kuszą, ale już jak się zasiądzie uczta jest lotów najwyższych. Może Chłopi Reymonta to nie jest lektura na lato, raczej na długie jesienne i zimowe wieczory, ale właśnie w tym czasie beztroskim, wtedy kiedy z naturą bliżej jesteśmy, to była odpowiednia lektura. Scarlett O’Hara zaś była idealnym towarzystwem (choć początkowo irytującym)

Sierpień był też czasem wczorajszych nowości. I poruszył różne struny wewnętrzne, różne rejony. Hertmans – strach, St Aubyn  – perwersja, Kamiński – kafkowskość. Do Particka pewno jeszcze wrócę, bo to dopiero pierwszy tom, a o Loli już było! A oto lista w kolejności alfabetycznej:

  • Chłopi – Władysław Reymont.
  • Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell.
  • Głośniej niż śnieg – Stefan Hertmans.
  • Patrick Melros – Edward St Aubyn.
  • Tylko Lola – Jarosław Kamiński.

Tylko Lola – MUST READ!!!

Film:

Skromnie! Bardzo! Czas na filmy jeszcze nadejdzie! Obejrzałam dwa. Pierwszy widziałam pierwszy raz – dobry, warty poświęcenia czasu, ale bez zachwytów, drugi widziałam po raz… Nie zliczę! I oglądać będę wciąż!

  • Pokot – reż. Agnieszka Holland, Polska, 2017.
  • Tatuaż – reż. Jane Campion, USA, 2003.
Muzyka:

Bezkonkurencyjne babki:

  • Lou Doillon.
  • Charlotte Gainsbourg.

Daj się uwieść!!!

Podsumowując – sierpień roku 2017 był miesiącem zachwytów, emocji, drżeń. Dlatego polecam wszystko co powyżej, ze szczególnym wskazaniem oczywiści na Tylko Lolę – to z pewnością powieść, którą będę podarowywać innym. Tylko sza! Bo to mają być prezenty-niespodzianki 😉 !