Podsumowanie miesiąca – luty 2018

Podsumowanie miesiąca - luty

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

W lutym życie stało w miejscu.

Ptakom nie chciało się latać, a dusza

obijała się o kształt świata jak łódka

o pomost do którego ją przycumowano.

– Tomas Tranströmer Twarzą w twarz

Wraz z lutym nastała zima. Ale słońce świeciło tak mocno, że wiosnę wyraźnie czuć było!!! Przedwiośnia to czas przecież – ukochanej pory roku, bo zapowiadającej to, co zapewnia radość bez powodu 🙂 !!! Luty tym razem jasny, słoneczny i biały był. Radosny niby, ale męczący, bo już prawie, ale jeszcze nie. Jeszcze trzeba poczekać na najlepsze. Więc najlepiej czekać, delektując się tym i owym!!!

Książki:

Jaki był luty książkowo? Rewelacyjny. Nie dość, że literatura była bardzo ciekawa, to jeszcze bardzo zróżnicowana. Pod wieloma względami. Były więc opowieści z jakże odmiennych kręgów kulturowych – dalekie Indie i jeszcze dalsza Indonezja – niż nasz europejski, były też opowieści należące do nurtu prozy feministycznej. Znalazła się też publikacja spoza literatury pięknej, należąca do literatury tak zwanej użytkowej. To zróżnicowanie dające satysfakcję ogromną było zapewne efektem zarzucenia praktyki planowania. Czytanie bez rozkładu jazd, spontanicznie, według własnego widzimisię, według potrzeb wewnętrznych i tęsknot jest zdecydowanie przyjemniejsze, choć na dłuższą metę wiem, że może okazać się zgubne. Ale poczekam…

Tymczasem odczułam skutki przedawkowania pewnego… Faktem jest, że literatura piękna jest mi bliższa, ale miewam okresy, że mam dość fikcji… Wówczas bez opamiętania pochłaniam literaturę z przeciwległego bieguna, tak zwaną literaturę użytkową, czyli literaturę faktu. Jakiś czas temu straciłam dla niej głowię i przedawkowałam. I przez wiele, wiele miesięcy stroniłam od niej. Próbowałam nawet samą siebie nakłonić do sięgnięcia znów po coś z tej półki, ale bezskutecznie… Aż w końcu nadszedł luty i poczułam, że nastąpiło przedawkowanie fikcji. Na odtrutkę więc biegusiem sięgnęłam po zaległą biografię. Uf, jak dobrze!

A teraz konkrety:

  • Bóg rzeczy małych – Arundhati Roy – poetycka opowieść, uhonorowana Nagrodą Bookera, o tym co lokalne i uniwersalne – o podziałach kastowych i religijnych, o relacjach rodzinnych, o dyskryminacji kobiet, tragicznej miłości, utraconym dzieciństwie, ogólnoludzkich namiętnościach.
  • Człowiek tygrys – Eka Kurniawan – niewielka książka indonezyjskiego pisarza, nominowana do Nagrody Bookera, opowiada o tym jak rodzi się w człowieku zło.
  • Amatorki – Elfriede Jelinek – powieści austriackiej noblistki uznana za jedno z ważniejszych dzieł nurtu feministycznego; okrutna opowieść o kobietach nie tylko dla kobiet, o miłości, jakiej nikt nie pragnie.
  • Świństwo – Marie Darrieussecq – klasyka literatury feministycznej, niewielka powieść, budząca skrajne emocje, odrażająca i pociągająca zarazem.
  • Broniewski. Miłość, wódka, polityka – Mariusz Urbanek – biografia jednego z ważniejszych poetów polskich XX wieku ukazująca skomplikowane życie twórcy, jego wybory i motywacje, z bogatym materiałem faktograficznym.

Każdy tytuł z wyżej wymienionych gorąco polecam!!! Ze wskazaniem na Jelinek i Urbanka  😉 !

W lutym zaczęłam też na dobre swoją przygodę z audobookami!!! Przyznam, że nie byłam zwolenniczką tego rodzaju „czytania”. Pytałam, czy przesłuchanie audiobooka jest równoznaczne z przeczytaniem książki? Czy nie jest mniej wartościowe? Bo tak bez wysiłku? Robiąc przy okazji tysiąc innych rzeczy? Gdzie trud? Gdzie znój? Poza tym nie ma wówczas miejsca na własną interpretację!? Lektor już ją nam gotową podaje. Narzuca. No, ale cóż. Kusiło. W końcu w ten sposób nasz mózg też się rozwija. Próbowałam raz, drugi, ale dopiero teraz zaskoczyło! Dzięki klasyce gatunku:

  • Morderstwo w Orient Expressie – Agatha Christie – klasyka powieści detektywistycznej podana przez Danutę Stenkę.

Rewelacja!

W lutym audiobooki zastąpiły mi muzykę 🙂 !

Film:

Czas nie sprzyjał seansom filmowym. Obejrzałam jednak coś, co z pewnością za szybko nie pójdzie w niepamięć:

  • Trzy billboardy za Ebbing, Missouri – reż. Martin McDonagh, USA, Wielka Brytania, 2017 – wyjątkowa westernowa opowieść o kobiecie wymierzającej sprawiedliwość tym, którzy sprawiedliwość mieli za nic.

Podsumowując – luty roku 2018 był miesiącem pod znakiem literatury. Opowieści targały mną. Emocji było wiele, doznań estetycznych jeszcze więcej. No i dobrze było powrócić do literatury faktu. No i to urozmaicenie świata czytelniczego – audiobooki…

Podsumowanie miesiąca – styczeń 2018

Podsumowanie miesiąca - styczeń

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Ranki zimowe zrobione są ze stali, mają metaliczny smak i ostre krawędzie. […] O siódmej rano, w styczniu, widać, że świat nie został stworzony dla Człowieka, a na pewno nie ku jego wygodzie i przyjemności.

– Olga Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych

Styczeń to pierwszy miesiąc roku! Ważny więc czas. Pełen obietnic. Pełen wiary i nadziei. To początek… Czas rozpoczęcia. Czas nowego. Lepszego zapewne – czujemy, wiemy. Nie ma w sobie nic ze schyłkowego grudnia. To miesiąc jakże odrębny od tego, który go poprzedza. Styczeń jest jaskrawy, wyrazisty i butny, sprawia, ze i człowiek zyskuje pewności siebie i wiary. Czuje się mocny. Porzuca już myśli, które w grudniu – czasie rozliczeń z przeszłością – ściągały go w dół. Bo zaczęło liczyć się tylko to, co przed nami, które ma w swoich rękach!!! A przed nami to, co najlepsze przecież!

Styczeń jednak w tym roku sobie ze mnie nieco zakpił! Pokazał mi gdzie moje miejsce. Pokazał mi, kto tu rządzi. Ja butnie, uważałam, że jestem panią czasu mi danego… Ze ode mnie tylko zależy mój każdy kolejny krok. Otóż nie! Planować, owszem to ja sobie mogę, ale nic poza tym…

Z przytupem chciałam zacząć nowy rok w Bałwochwalni. Niestety. A może stety, ale nie po mojemu, nie według moich planów. Cóż było robić? Buntować się, złościć, biadolić, ubolewać, złorzeczyć? Byłoby to tylko stratą czasu, marnowaniem cennej energii. Szybko to sobie uświadomiłam i postanowiłam poddać się chwili i skorzystać z niej w pełni.

Książki:

Jaki był styczeń książkowo? Lepszego otwarcia roku czytelniczego nie mogłam sobie wymarzyć! Rok 2017 zakończyłam z przytupem, a wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc marzyłam o takim też otwarciu 2018!!! I udało się! Nadmienię tylko, że wraz z początkiem roku podjęłam decyzję, że koniec z planami czytelniczymi… Nie będzie rocznego rozkłady jazdy, ani rozkładów sezonowych czy miesięcznych. Będę czytać bardziej spontanicznie, według własnego widzimisię, według potrzeb wewnętrznych i tęsknot!!! Jednego można być tylko pewnym! Z pewnością powracać będę do klasyki!!! Już w styczniu to planowanie nieplnowania 😉 zaczęłam realizować.

Zatem:

  • Dziewczyna z poczty – Stefan Zweig – to właśnie tą powieścią rozpoczęłam rok 2018! Musiała ona długo czekać na swoją kolej! A że z nowym rokiem zachciało się nieco odejść od literatury amerykańskiej i na przykład ponownie zatopić w Czarodziejskiej górze Thomasa Manna, to postanowiłam iść tropem literatury niemieckojęzycznej! I wybór padł na austriacką Dziewczynę. Lektura to zacna!!!
  • Na pokuszenie – Thomas Cullinan – klasyka literatury amerykańskiej – gotycka powieść z lat siedemdziesiątych. W zeszłym roku na ekrany kin weszła ekranizacja powieści w reżyserii Sofii Coppli pod tym samym tytułem (będąca pewnego rodzaju polemiką z pierwszą ekranizacją tejże powieści, filmem Dona Siegela Oszukany z lat siedemdziesiątych) i dzięki temu w końcu ukazał się jej polski przekład. Zwykle najpierw sięgam po książkę, tym razem jednak pierwszy był film… Zaintrygował mnie na tyle (czuć ducha Przekleństw niewinności – najsłynniejszego obrazu Coppoli), by pochylić się nad źródłem. Faktem jednak jest, że tematyka powieści znajduje się w kręgu moich zainteresowań, więc prędzej czy później i bez obrazu Coppoli po tę lekturę bym sięgnęła. I co? Film jest opowieścią niezwykle zmysłową, powieści natomiast jest dużo bardziej złożona… Ach te baby 😉 !!!
  • Trylogia nowojorska – Paul Auster – trzy osaczające historie z lat osiemdziesiątych, rodem ze świata Kafki czy Becketta. Potrzeba nieco czasu, by dać się wciągnąć w ten Austerowski obsesyjny świat. Później jest to już tylko uczta.

W styczniu zaczęłam też lekturę książki, będącej niewybaczalną zalęgłością z roku 2017:

  • Pamięć – Péter Nádas – legendarna powieść węgierskiego pisarza z lat osiemdziesiątych, która dopiero w zeszłym roku ukazała się u nas. Niestety, skusiłam się na zakup ebooka… Po przeczytaniu dwóch rozdziałów doszłam do wniosku, że tej powieści w takiej formie nie dam rady czytać!!!!! Odkładam, by móc pochylić się nad wydaniem papierowym!!!
Film:

Czas sprzyjał seansom filmowym. Zbieg okoliczności sprawił, że obejrzałam ponownie filmy, które są nieco à propos:

  • Nigdzie w Afryce – reż. Caroline Link, Niemcy, 2001 – opowieść (na podstawie autobiografii Stefana Zweiga) o żydowskiej rodzinie, która ucieka przed faszyzmem z Niemiec do Kenii.
  • Klucz Sary – reż. Gilles Paquet-Brenner, Francja, 2010 – opowieść (na podstawie powieści Tatiany de Rosnay) o obławie Vel d’Hiv – masowym aresztowaniu francuskich Żydów.

Z premedytacją zaś zasiadłam do kolejnego:

  • Pokłosie – reż. Władysław Pasikowski, Holandia, Polska, Rosja, Słowacja, 2012 – obraz o pogromie Żydów w Jedwabnem.
Muzyka:

Oczywiście polska muzyka królowała w styczniu:

  • Telehon, 10 piosenek, Polor, Ladinola – Pablpavo i Ludziki.
  • Nielot, Wij, Przez sen – Król.

No i oczywiście:

  • Dolores O’Riordan.

Podsumowując – styczeń roku 2018 był miesiącem analogowym, pozbawiony świata wirtualnego, dlatego odbiór tego realnego był intensywniejszy. Wyczulenie na słowo, dźwięk, obraz było zwielokrotnione. Dobrze tak pożyć wylogowanym!!!

Zimowe propozycje – zima 2017/2018

Zimowe propozycje

Czas najwyższy na zimowe propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

21 grudnia, czwartek, godzina 17.28!!! Stało się!!! Nastała zima!!! Uf, już się bałam, że nie dotrwam!!! Czas otrząsnąć się z mrocznego okresu, melancholii, spadku nastroju, depresji, czasu szarości, burości, siąpiącego stale deszczu, przeszywającego wiatru, czasu, w którym zapomniało się o słońcu, radości, śmiechu, zabawie, beztrosce, lekkości, nicnierobieniu… Nastał czas na rozgrzewkę, na przygotowanie się do biegu, na poderwanie się, na przebudzenie się do życia!!! Coraz krótsze wieczory zwiastują to, co nieuniknione – nadejście lepszego, najlepszego!!! 

Nadejście nowej pory roku, to doskonały czas na przyjrzenie się temu, co w trawie piszczy i poczynienia jakichś planów, przedsięwzięć, by dobrze spożytkować czas, energię, wykorzystać potencjał, który zimą jest szczególny. Nieco ospały i ociężały, ale czekający już tylko na przebudzenie. Dlatego to czas najlepszy z możliwych.

Oczywiście, jak zawsze zestawienie jest jak bardzo subiektywne, według indywidualnych upodobań Bałwochwalicy Jednej. I tym razem nie znajdziesz tu ani kryminałów, ani horrorów, gdyż poszukiwania wciąż tropią nieco inne gatunki. Mam jednak nadzieję, że niniejsze propozycje przypadną Ci do gustu.

Propozycje sezonowe roku 2018 podporządkowane będą rocznicom szczególnym dla historii Polski i Polaków. Mija 100 lat od odzyskania przez Polskę niepodległości i uzyskania przez kobiety praw obywatelskich oraz 50 lat od Marca ’68!!! Literatura, czy ogólnie sztuka, nigdy nie była obojętna na takie kwestie. Nie tylko wtedy, kiedy Gustaw umierał i rodził się Konrad. Także wtedy, kiedy człowiek zrzucał z ramiona płaszcz Konrada, gdy wiosną wiosnę a nie Polskę chciał zobaczyć! Zatem…

I. LITERATURA

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje publikacje, które ukazały bądź ukażą się tej zimy:

  • 4321 – Paul Auster.
  • Być rodziną – Kristina Sandberg.
  • Człowiek tygrys – Eka Kurniawan.
  • Dzienniki 1954-1955 – Agnieszka Osiecka.
  • Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej – Cezary Łazarewicz.
  • Krótka historia o długiej miłości – Angelika Kuźniak, Ewelina Karpacz-Oboładze.
  • Kurs filozofii w sześć godzin i kwadrans – Witold Gombrowicz.
  • Lata szkolne Jezusa – John Maxwell Coetzee.
  • Legenda o samobójstwie – David Vann.
  • Missoula. Gwałty w amerykańskim miasteczku uniwersyteckim – Jon Krakauer.
  • Moja walka. Księga 6 – Karl Ove Knausgard.
  • Na wschód od zachodu – Wojciech Jagielski.
  • Niewygodny człowiek – Oriana Fallaci.
  • Please kill me. Punkowa historia punka – Gillian McCain, Legs McNeil.
  • Sprzedawczyk – Paul Beatty.
  • Tarantula – Bob Dylan.
  • Towarzysz Hemingway. Pisarz, żeglarz, żołnierz, szpieg – Nicholas Reynolds.
  • Wszyscy jesteśmy dziwni – Karolina Sulej.
  • Wyspa – Sigridur Hagalin Björnsdótti.
  • Zaginione Miasto Boga Małp – Douglas Preston.
  • Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa – Jarosław Mikołaj Skoczeń, Zdzisław Beksiński, Norman Leto.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji lekturowych obejmuje publikacje, które ukazały się już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Albo dlatego, że warte są poświęcenia im cennych chwil, albo dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat danego czasu, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo zima, a zima to idealny czas (jak każdy 😉 ) na klasykę, którą warto czytać zawsze, bo uniwersalne, choć sprzed wielu lat, na tu i teraz! Tym razem propozycje z obszaru literatury niemieckojęzycznej:
  • Dziewczyna z pociągu – Stefan Zweig.
  • Nigdzie w Afryce – Stefan Zweig.
  • Czarodziejska góra – Thomas Mann.
  • Na Zachodzie bez zmian – Erich Maria Remarque.
  • Opowieści i przypowieści – Franz Kafka.
  • Wilk stepowy – Hermann Hesse.
Bo rok Ireny Sendlerowej:
  • Sendlerowa. W ukryciu – Anna Bikont.
Bo rok Zbigniewa Herberta:
  • Twórczość Zbigniewa Herberta.
Bo Marzec ‘68:
  • 1968. Czasy nadchodzą nowe – Ewa Winnicka, Cezary Łazarewicz.
  • Tylko Lola – Jarosław Kamiński.
Bo w 2018 kobiety górą:
  • Twórczość pisarek: Agneta Pleijel, Annie Proulx, Arundhati Roy, Chimamanda Ngozi Adichie, Donna Tartt, Eleanor Catton, Elfride Jelinek, Elizabeth Strout, Hanya Yanagihara, Herta Müller, Lauren Groff, Margaret Atwood, Nino Haratischwili, Siri Hustvedt, Toni Morrison, Vedrana Rudan.
Bo w 2018 Polska górą:
  • Klasyka literatury polskiej.
Bo zawsze warto:
  • Dzieła zebrane, t. 1-7 – Gustaw Herling-Grudziński.
  • Utwory zebrane, t. 1-14 – Miron Białoszewski.
  • Dzieła zebrane – Stanisław Ignacy Witkiewicz.

II. FILM

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje filmy, które swoją premierę w polskich kinach miały bądź będą miały tej zimy. Znalazłam kilka (no może więcej niż kilka 😉 ) obiecujących propozycji! Tylko do kina więc chadzać…

Grudzień:
  • The Florida Project – reż. Sean Baker, USA, 2017.
  • Dżungla – reż. Greg McLean, Australia, Kolumbia, 2017.
  • Dzikie róże – reż. Anna Jadowska, Polska, 2017,
  • Na krawędzi – reż. Michaël R. Roskam, Belgia, Francja, 2017.
  • Powrót do Montauk – reż. Volker Schlöndorff, Niemcy, 2017.
Styczeń:
  • I tak cię kocham – reż. Michael Showalter, USA, 2017.
  • Party – reż. Sally Potter, Wielka Brytania, 2017.
  • Gniew – reż. Ludwig Shammasian, Paul Shammasian, Wielka Brytania, 2017.
  • Ignacy Loyola – reż. Paolo Dy, Hiszpania, Filipiny, 2016.
  • DJ – reż. Alek Kort, Polska, Wielka Brytania, 2018.
  • Kobiety mojego życia – reż. Arnaud Desplechin, Francja, 2018.
  • Viktoria – reż. Maya Vitkova, Bułgaria, Rumunia, 2014.
  • Tamte dni, tamte noce – reż. Luca Guadagnino, Brazylia, Francja, USA, Włochy, 2017.
  • Czas mroku – reż. Joe Wright, Wielka Brytania, 2017.
  • Wszystkie pieniądze świata – reż. Ridley Scott, USA, 2017.
  • Dusza i ciało – reż. Ildikó Enyedi, Węgry, 2017.
  • Księżyc Jowisza – reż. Kornél Mundruczó, Węgry, 2017.
Luty:
  • Trzy billboardy za Ebbing, Missouri – reż. Martin McDonagh, USA, 2017.
  • Nieśmiałość – reż. Andriej Zwiagincew, Belgia, Francja, Niemcy, Rosja, 2017.
  • Pełnia życia – reż. Andy Serkis, Wielka Brytania, 2017.
  • Ja, Godard – reż. Michel Hazanavicius, Francja, Włochy, Birma, 2017.
  • Disaster Artist – reż. James Franco, USA, 2017.
  • Blask – reż. Naomi Kawase, Japonia, 2017.
  • Czwarta władza – reż. Steven Spielberg, USA, 2017.
  • Pomiędzy słowami – reż. Urszula Antoniak, Holandia, Niemcy, Polska, 2017.
  • Jeszcze nie koniec – reż. Xavier Legrand, Francja, 2017.
  • Szron – reż. Sharunas Bartas, Francja, Polska, Ukraina, Litwa, 2017.
  • Żona czy mąż? – reż. Simone Godano, Włochy, 2017.
  • Miód dla dakini – reż. Dechen Roder, Bhutan, 2016.
  • Mąż czy nie mąż? – reż. Tarek Boudali, Francja, 2017.
  • Nić widmo – reż. Paul Thomas Anderson, USA, 2017.
  • W ułamku sekundy – reż. Fatih Akin, Francja, Niemcy, 2017.
  • Gniazdo – reż. Teresa Villaverde, Portugalia, 2017.
  • The Place – reż. Paolo Genovese, Włochy, 2017.
Marzec:
  • Lady Bird – reż. Greta Gerwig, USA, 2017.
  • Jestem najlepsza. Ja, Tonya – reż. Craig Gillespie, USA, 2017.
  • Czerwona jaskółka – reż. Francis Lawrence, USA, 2018.
  • Dziennik maszynisty – reż. Miloš Radović, Chorwacja, Serbia, 2016.
  • Boski porządek – reż. Petra Biondina Volpe, Szwajcaria, 2017.
  • Bliskość – reż. Kantemir Bałagow, Rosja, 2017.
  • Madame – reż. Amanda Sthers, Francja, 2017.
  • Koniec widzenia – reż. Grzegorz Mołda, Polska, 2017.
  • W czterech ścianach życia – reż. Philippe Van Leeuw, Belgia, Francja, Liban, 2017.
  • Happy end – reż. Michael Haneke, AustriaFrancjaNiemcy, 2017.
  • Marlina: Zbrodnia w czterech aktach – reż. Mouly Surya, Indonezia, 2017.
  • Święty niezłomny – reż. Pablo Moreno, Hiszpania, 2017.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji obejmuje filmy, które miały swoją premierę już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Powtórzę, choćby dlatego, że warte są poświęcenia im cennych chwil, albo dlatego, że dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat zimy, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo kobieta i Polska są bohaterkami roku 2018:
  • Filmy polskich twórców.
  • Filmy reżyserek: Andrea Arnold, Susanne Bier, Sally Potter, Kathryn Bigelow, Jane Campion, Sofia Coppola, Agnieszka Holland, Lone Scherfig, Małgorzata Szumowska.

III. MUZYKA

Polska muzyka jest jedyna w swoim rodzaju! Wyróżnia ją … język polski! Od zawsze mieliśmy szczęście do genialnych autorów tekstów. Można wymieniać ich bez końca… Osiecka, Poniedzielski, Riedel, Wołek, Zabłocki, Ciechowski, Nosowska, Brylewski, Budzyński, Czubaszek, Hołdys, L.U.C., Spięty, Saraniecka, Lipiński, Maleńczuk, Rojek, Skubas, Grechuta, Staszewski x 2, Młynarski, Przybora, Sołtys (moja ostania miłość). Też do poetów, którzy pisali teksty piosenek albo których wiersze stawały się tekstami piosenek… Tuwim, Gałczyński, Leśmian, Białoszewski… Nic tylko słuchać polskiej muzyki w tym szczególnym dla Polski czasie!!!

IV. WYDARZENIA

Co nieco zestawiłam, by nie uszło uwadze…

Wydarzenia kulturalne

  • „Pismo. Magazyn opinii” – nowy magazyn – styczeń.
  • Złote Globy – 8 stycznia.
  • Paszporty „Polityki” – 9 stycznia.
  • „Vogue” – premiera poleskiej edycji kultowego magazynu mody – 14 lutego.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie – 15-25 lutego.
  • BAFTA 2018 – 19 lutego.
  • Oscary 2018 – 4 marca.
  • Man Booker International (Międzynarodowa Nagroda Bookera) – ogłoszenie długiej listy nominowanych – 12 marca.
  • Gdańskie Targi Książki – 16-18 marca.

Inne

Grudzień:
  • Pierwszy Dzień Astronomicznej Zimy – 21 grudnia.
  • Pierwszy Dzień Kalendarzowej Zimy – 22 grudnia.
  • Wigilia – 24 grudnia.
  • Boże Narodzenie – 25-26 grudnia.
  • Sylwester – 31 grudnia.
Styczeń:
  • Nowy Rok – 1 stycznia.
  • Światowy Dzień Pokoju – 1 stycznia.
  • Dzień Domeny Publicznej – 1 stycznia
  • Światowy Dzień Braille’a – 4 stycznia.
  • Początek karnawału – 6 stycznia.
  • Dzień Dziwaka – 7 stycznia.
  • Dzień Sprzątania Biurka – 8 stycznia.
  • Dzień Ukrytej Miłości – 14 stycznia.
  • Dzień Osób Nieśmiałych – 14 stycznia.
  • Dzień Wikipedii – 15 stycznia.
  • Dzień Interlingwy – 15 stycznia.
  • Blue Monday – 15 stycznia.
  • Dzień Wszystkich Fajnych – 17 stycznia.
  • Dzień Kubusia Puchatka – 18 stycznia.
  • Dzień Najbardziej Kochanych – 23 stycznia.
  • Dzień Pisma Ręcznego – 23 stycznia.
  • Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu – 24 stycznia.
  • Dzień Sekretarki i Asystentki – 25 stycznia.
  • Dzień Kryptologii – 25 stycznia.
  • Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu – 27 stycznia.
  • Dzień Dialogu z Islamem – 27 stycznia.
Luty:
  • Dzień Pozytywnego Myślenia – 2 lutego.
  • Dzień Świstaka – 2 lutego.
  • Międzynarodowy Dzień Zerowej Tolerancji dla Okaleczania Żeńskich Narządów Płciowych – 6 lutego.
  • Dzień Bezpiecznego Internetu – 7 lutego.
  • Tłusty czwartek – 8 lutego.
  • Ostatnia sobota karnawału – 10 lutego.
  • Światowy Dzień Darwina – 12 lutego.
  • Ogólnopolski Dzień Pisania Piórem – 12 lutego.
  • Światowy Dzień Radia – 13 lutego.
  • Ostatki/ Śledzik – 13 lutego.
  • Dzień Zakochanych/ Walentynki – 14 lutego.
  • Dzień Singla – 15 lutego.
  • Międzynarodowy Dzień Listonoszy i Doręczycieli Przesyłek – 16 lutego.
  • Dzień Poczty Polskiej – 16 lutego.
  • Dzień Kota – 17 lutego.
  • Światowy Dzień Sprawiedliwości Społecznej – 20 lutego.
  • Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego – 21 lutego.
  • Europejski Dzień Ofiar Przestępstw – 22 lutego.
  • Światowy Dzień Powolności – 25 lutego.
  • Dzień Spania w Miejscach Publicznych – 26 lutego.
Marzec:
  • Międzynarodowy Dzień Przytulania Bibliotekarza – 1 marca.
  • Zero dla Dyskryminacji – 1 marca.
  • Dzień Staroci – 2 marca.
  • Dzień Dyskordii – 2 marca.
  • Międzynarodowy Dzień Pisarzy – 3 marca.
  • Światowy Dzień Dzikiej Przyrody – 3 marca.
  • Dzień Równości Wynagrodzeń – 3 marca.
  • Dzień Walki z Prokrastynacją – 4 marca.
  • Europejski Dzień Pamięci o Sprawiedliwych – 6 marca.
  • Międzynarodowy Dzień Praw Kobiet – 8 marca.
  • Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie – 8 marca.
  • Dzień Kobiet – 8 marca.
  • Dzień Mężczyzn – 10 marca.
  • Światowy Dzień Drzemki w Pracy – 12 marca.
  • Dzień Przeciwko Cenzurze Internetu – 12 marca.
  • Biały Dzień – 14 marca.
  • Światowy Dzień Praw Konsumenta – 15 marca.
  • Europejski Dzień Konsumenta – 15 marca.
  • Dzień Domeny – 15 marca.
  • Dzień św. Patryka – 17 marca.
  • Europejski Dzień Mózgu – 18 marca.

V. PLANY ZIMOWE BAŁWOCHWALICY JEDNEJ

Zima nadeszła!!! A wraz z nią nowy rok, 2018!!! I decyzja, że koniec z planami czytelniczymi… Nie będzie ani rocznego rozkłady jazdy, ani rozkładów sezonowych czy miesięcznych. BJ będzie czytać bardziej spontanicznie, według własnego widzimisię, według potrzeb wewnętrznych i tęsknot!!! Jednego można być pewnym! Z pewnością powracać będzie do klasyki!!!

Ekscytującej zimy!!!

Garść refleksji – postscriptum do podsumowania roku 2017

Garść refleksji – postscriptum do podsumowania roku 2017Dziś garść refleksji Bałwochwalicy Jednej o tym i o tamtym!

Nastał już nowy rok, 2018, i podsumowanie starego roku, 2017, już było, ale zespół Bałwochwalni w składzie jednoosobowym musi jeszcze dodać małe postscriptum.

Postscriptum

Masochizm mały

Należę do tych, który uwielbiają planować i podsumowywać! I byłby to zrozumiałe i logiczne, gdyby pomiędzy jednym a drugim nie powstawała zwykle ogromna luka, dziura, pustka! Czyżby więc moje upodobania miały charakter masochistyczny 😉 !? Cóż, prawdą jest, że to samobiczowanie jest niezłą zabawą, która sprawia mi frajdę, żeby nie powiedzieć rozkosz 😉 !

Płonne nadzieje

Od lat marzę, by kiedyś wejść w nowe z czystym kontem, bez zaległości, by nic nad głową nie wisiało. Niestety, wychodzi na to, że to marzenie ściętej głowy, bo do tej pory moje życie jest jedną wielką zaległością 😉 , moja egzystencja podporządkowana jest nadrabianiu zaległości właśnie. I to odkąd pamiętam…

Depresja

Dlatego też każdy rok kończę w depresji będąc. Bo to czas rozliczeń, bilansów, podsumowań, co u mnie oznacza wyrzutów sumienia, niespełnionych obietnic, niezrealizowanych planów! Bo żal za czasem, który nie chce się zatrzymać, rozciągnąć, że coś odchodzi, że coś się kończy…  Bo przecież z początkiem roku tyleee było planów, tyleee postanowień, obietnic, zobowiązań, wytyczonych celów… nadziei… Słowem, miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle!

Nie pozostaje mi zatem chyba nic innego jak tylko, akceptując ten stan rzeczy i nadrabiając, robić swoje…

Bilans

Rok 2017 był rokiem Jane Austen i Josepha Conrada. Chciałam dać temu wyraz w Bałwochwalni, ale zdążyłam tylko z krótką notą na temat Austen… O Conradzie słowa nie rzekłam choć ostatnia edycja Festiwalu Conrada pokazała przecież istotę i adekwatność twórczości pisarza – „doniesienia z krainy niepokoju, które nie tyle są niepokojące, co niepokój próbują diagnozować, opowiedzieć, przybliżyć, zinterpretować, zorientować nas w narastającym chaosie informacyjnym”[1].

Rok 2017 zgodnie z postanowieniami noworocznymi zdominowała literatura amerykańska. Cykl Kartoteka prezentował portrety twórców tejże literatury. 52 portretów w 52 tygodnie! Jeśli zaś chodzi o lektury, to choć udało mi się nadrobić sporo, sporo powtórzyć, to niestety, lista lektur zza oceanu wciąż długa, do nadrobienia…

Nawet kilka not dotyczących doświadczeń lekturowych jest zaległych…

W roku 2017 miał pojawić się w Bałwochwalni nowy cykl, niezwykle ważny, gdyż realizujący jej misję! Niestety, to wciąż przyszłość, wciąż w planach! Do nadrobienia…

W roku 2017 ukazało się na polskim rynku wiele publikacji, które trafiły na moją listę MUST READ 2017. I choć kilka pozycji przeczytałam i wykreśliłam, to lista wciąż długa! Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko dołączyć ją do listy ogólnej, do której wciąż więcej dopisuję, niż wykreślam 🙁 i nadrabiać…

Ta ogólna lista jest moją największą porażką! Bo chodzi tu o wyścig, nie z kimś, nie z innymi, nie z samą sobą, tylko z czasem – by zdążyć przed… I tak człowiek nie zdoła przeczytać wszystkiego, ale chciałoby się pewne książki mieć w sobie! Zatem, by nie marnować cennych chwil, czas brać się za niespieszną lekturę dzieł do nadrobienia…

Bałwochwalnia to blog, który istnieje od półtora roku! Niedługo i długo zarazem! Niedługo, porównując z żywotem innych podobnych miejsc, długo, biorąc pod uwagę jak niewiele udało się zrobić, choć ambicje sięgają szczytów – opieszałość na tym polu woła o pomstę!

Daruję więc sobie wszelkie statystyki (przeczytanych książek, opublikowanych noty, odwiedzin, zasięgów, lajków) bo nie powalają, blado wypadają w zestawieniu ze starymi wyjadaczami, choć jak dla mnie i tak są wielkim osiągnięciem, przyznam nawet nieśmiało, że i tak to wszystko przerosło moje najśmielsze oczekiwania…

Koniec z biczowaniem

Dość!!! Czas spróbować bez żalu pożegnać rok 2017 i z otwartymi ramionami powitać 2108!!! Czas wyciągnąć wnioski i naukę, i zaplanować co nieco albo pójść na żywioł!!! Bo zawsze lepiej żyć i działać, niż tylko myśleć i planować!!!

Na koniec jeszcze jedno…

Podziękowania

Dziękuję! Tobie, Tobie, Tobie i Tobie też!!! Za to, że zaszczyciłeś mnie swą obecnością w moich skromnych progach! Mam nadzieję, że spodoba Ci się tu na tyle, by zastać na dłużej! Słowem, mam nadzieję, że będziesz stałym bywalcem Bałwochwalni! Czuj się jak u siebie!!! Tak po cichu liczę też, że może przyprowadzisz tu swoją familię i całą ferajnę bliskich, przyjaciół, by dołączyli do bałwochwalców literatury, kultury i życia w ogóle!

[1]Oficjalna strona festiwalu, http://conradfestival.pl/p/65,niepokoj, dostęp 02.01.2018.

Podsumowanie roku 2017

Podsumowanie roku 2017Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie roku!!!

Rok 2017 to już przeszłość!!! Zespół Bałwochwalni w składzie jednoosobowym spojrzał więc wstecz na rzeczy przeczytane, obejrzane, usłyszane, wydarzone i zaczął głosować… 😉 !!!

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Werdykt był jednogłośny 😉 !!!

Poniższe zestawienie jest wielce subiektywne.

WYDARZENIE

Wydarzenie roku

Śmierć istotnych dla świata kultury osobistości: 

Zygmunt Bauman

Wojciech Młynarski

Magdalena Abakanowicz

Julia Hartwig

Wanda Chotomska

Janusz Głowacki

Roman Bratny

LITERATURA

Książka roku

Opowieść podręcznej – Margaret Atwood*

Wyróżnienie

Wróżba. Wspomnienia dziewczynki – Agneta Pleijel

Tylko Lola – Jarosław Kamiński

FILM

Film roku

Ptaki śpiewają w Kigali – reż. Joanna Koss-Krauze, Krzysztof Krauze

MUZYKA

Płyta roku

Ash – Ibeyi

*Opowieść podręcznej Margaret Atwood jest co prawda powieścią z roku 1985, ale w roku 2017 dano jej drugie życie – znacznie intensywniejsze.