Podsumowanie miesiąca – czerwiec 2017

Podsumowanie miesiąca - czerwiec

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Czerwiec!!! Niby już lato, a jednak to wciąż wiosna przecież. Miesiąc więc ten taki przejściowy. Dlatego należało pozamykać sprawy sezonu kończącego się i przygotować grunt pod sezon nadchodzący. Słowem, był to czas wytężonej pracy. I choć wyczerpującej, to też dającej zadowolenie 😉 .

Dlatego nie było mnogości ani książek, ani filmów. Ale udało się poobcować z treściami niebanalnymi, głównie ze świata literatury.

Książki:

Jako że czerwiec jest ostatnim miesiącem wiosny, to należało sięgnąć po pozostałe pozycje z wiosennego rozkładu jazdy. Przyznam, że nawet próby nie podjęłam, odkładając to na czas bliżej nieokreślony.

Publikacje, po które zaś w czerwcu sięgnęłam, to niemalże świeże bułeczki. Na powieść Whitehead czekałam z niecierpliwością, gdyż temat, któremu jest poświęcona, szczególnie mnie interesuje. Lektura ta jednak zaskoczyła mnie. Wciąż ją trawię, bo wciąż nie wiem czy zaskoczenie to było pozytywne czy negatywne 😉 . Ambiwalencja ta nakazuje mi tę powieść polecić 😉 . Pozytywnym zaskoczeniem była natomiast niepozorna książeczka Bradbury – specyficzna w formie i bardzo subiektywna opowieść o mieście, które wszystko obiecuje. Kolejne publikacje o Witkacym – mój obowiązek – okazały się czystą przyjemnością, choć przyznam, że raczej dla koneserów 😉 .

  • Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki – Colson Whitehead.
  • Młodość chłopczyka: o wczesnej twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza 1900-1914 – Anna Żakiewicz.
  • Witkacy. Etyka – Agnieszka Kałowska.
  • Wszyscy patrzą – Megan Bradbury.

Polecam szczególnie opowieści Whitehead i Bradbury.

Filmy:

W czerwcu i filmy były prawie świeżymi bułeczkami. Poza jednym – uzupełnieniem lektury Margaret Atwood Opowieść podręcznej. Film na podstawie powieści kanadyjskiej autorki, o takim samym tytule, początkowo wciąga i przeraża, później jednak wszystko się rozmywa i traci urok. Carrie Pilby to także obraz powstały na podstawie powieści (Carrie Pilby. Nieznośnie genialna Caren Lissner), który również gorzej wypada w zestawieniu z pierwowzorem. Powieść polecam – lekka, zabawna, inteligentna, film zaś można zobaczyć, ale bez konieczności. Koniecznie natomiast musisz obejrzeć Kalifornie – fabuła, bohaterowie, zdjęcia i muzyka na pięć!!! Pozostałe filmy – cóż, możesz 😉 :

  • Carrie Pilby – reż. Susan Johnson, USA, 2016.
  • Jutro będziemy szczęśliwi – reż. Hugo Gélin, Francja, Wielka Brytania, 2016.
  • Kalifornia – reż. Marina Person, Brazylia, 2015.
  • Kobiecy świat – reż. Kelly Reichardt, USA, 2016.
  • Opowieść podręcznej – reż. Volker Schlöndorff, Niemcy, USA, 1990.

Powtórzę, by nie uleciało – Kalifornia MUST SEE!!!

Muzyka:
  • Joy Division – powrót za sprawą filmu Kalifornia!!!

Powróć do tych szlachetnych dźwięków sprzed dekad!!! Warto!!!

Podsumowując – czerwiec roku 2017 nie był zbyt gorącym miesiącem dla BJ – nie tylko jeśli chodzi o temperaturę powietrza. Cóż, może i dobrze, bo człowiek niekiedy musi odpocząć od emocji. Ale dwie perełki się trafiły i literackie, i filmowe! I je polecam – Kalifornię musisz zobaczyć, a Wszyscy patrzą musisz przeczytać!!!

 

Letnie propozycje – lato 2017

Letnie propozycjeCzas najwyższy na letnie propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Lato, wakacje, słońce… Radość, śmiech, zabawa, beztroska, lekkość, nicnierobienie… Nadszedł ten czas. Co wcale nie znaczy, że człowiek oddał mózg do przechowalni. I nie myśli. I chce tylko pławić się w rozrywce odmóżdżającej. Ignorując cały wszechświat. W ten lekkomyślny okres w roku, zmysły są przecież szczególnie wyczulone. Odbiera się wszystko z większą intensywnością. Wręcz cierpi się na nadwrażliwość. I niekiedy odczuwa się głód, który musi być zaspokojony jak najszybciej, bo w innym wypadku nie dotrwa się do świtu.

Nadejście nowej pory roku, to doskonały czas na przyjrzenie się temu, co w trawie piszczy i poczynienia jakichś planów, przedsięwzięć, by dobrze spożytkować czas, energię, wykorzystać potencjał, który akurat latem jest niemały.

Oczywiście, jak zawsze zestawienie jest jak zawsze bardzo subiektywne, według indywidualnych upodobań Bałwochwalicy Jednej. I tym razem też nie znajdziesz tu ani kryminałów, ani horrorów, gdyż poszukiwania wciąż tropią nieco inne gatunki. Mam jednak nadzieję, że niniejsze propozycje przypadną Ci do gustu.

I. LITERATURA

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia zwykle obejmuje publikacje, które ukażą się danego sezonu. Tym razem sytuacja jest wyjątkowa. Wszystkie zapowiedzi blakły przy dwóch propozycjach wydawnictwa Czarne (jedna z nich to będzie koedycja z Agorą, drugiej współwydawcą będzie Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza) – na które niestety przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać (pierwsza ukaże się z początkiem sierpnia, druga z końcem września)! Proponuję więc „nie zaśmiecać” sobie czasu, głowy i ducha innymi nowościami, tylko czekać i przygotowywać się mentalnie i intelektualnie na te wyczekiwane w gruncie rzeczy latami biografie jednych z największych polskich pisarzy:

  • Lem. Życie nie z tej ziemi – Wojciech Orliński.
  • Gombrowicz. Ja geniusz (t. 1-2) – Klementyna Suchanow.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji lekturowych obejmuje publikacje, które ukazały się już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Choćby dlatego, że warte są poświęcenia im letnich chwil, bo albo dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat duszno-słoneczno-parny lata, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo szkoda przegapić:
  • 15 stuleci. Rozmowa z Wilhelmem Sasnalem – Jakub Banasiak.
  • Agonia dźwięków – Jaume Cabré.
  • Burza. Czarci pomiot – Margaret Atwood.
  • Głośniej niż śnieg – Stefan Hertmans.
  • Jak oni pracują? Rozmowy o pracy, pasji i codziennych sprawach polskich twórców – Agata Napiórska.
  • Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki – Colson Whitehead.
  • Koniec samotności – Benedict Wells.
  • Król węży – Jeff Zentner.
  • Lśnij, morze Edenu – Andrés Ibáńez.
  • O matko! – Alejandro Palomas.
  • Opowieść podręcznej – Margaret Atwood.
  • Oto jestem – Jonathan Safran Foer.
  • Patrick Melrose (tom 1) – Edward St. Aubyn.
  • Sznurówki – Domenico Starone.
  • Sztuka powieści. Wywiady z pisarkami z „The Paris Review”.
  • Tam – Natasza Goerke.
  • Tęsknota – Gaël Faye.
  • Trylogia Margaret Atwood:
    • Oryks i Derkacz – tom 1;
    • Rok potopu – tom 2;
    • MaddAddam – tom 3.
  • Urodzić dziecko – Kristina Sandberg.
  • Wchodzi koń do baru – Dawid Grosman.
Bo lato:
  • Lolita – Vladimir Nabokov.
  • Dom duchów – Isabel Allende.
  • Nieznośna lekkość bytu – Milan Kundera.
  • Zabić drozda – Harper Lee.
  • Miłość w czasach zarazy – Gabriel García Márquez.
  • Raj tuż za rogiem – Mario Vargas Llosa.
  • Szklany klosz – Sylvia Plath.
  • Dziewczyny – Emma Cline.
  • Przekleństwa niewinności – Jeffrey Eugenides.
  • W drodze – Jack Kerouac.
  • Pasja życia – Irving Stone.
Bo zawsze warto:
  • Wykłady o Don Kichocie – Vladimir Nabokov.
  • Wykłady o literaturze – Vladimir Nabokov.
  • Wykłady o literaturze rosyjskiej – Vladimir Nabokov
Bo uniwersalne, choć sprzed wielu lat, na tu i teraz:
  • Twórczość Stanisława Lema.
  • Twórczość Witolda Gombrowicza.

II. FILM

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje filmy, które swoją premierę w polskich kinach będą miały tego lata. Znalazłam kilka (no może więcej niż kilka 😉 ) obiecujących propozycji! Tylko do kina chadzać…

Czerwiec:
  • Miłość aż po ślub – reż. Reem Kherici, Francja, 2107.
  • Old Fashioned – reż. Rik Swartzwelder, USA, 2014.
  • Lady M. – reż. William Oldroyd, Wielka Brytania, 2016
  • Aquarius – reż. Kleber Mendonça Filho, Brazylia, 2016.
  • Facet do wymiany – reż. Guillaume Canet, Francja, 2017.
Lipiec:
  • Enklawa – reż. Goran Radovanovic, Niemcy, Serbia, 2015.
  • Mężczyzna imieniem Ove – reż. Hannes Holm, Szwecja, 2015.
  • Czym chata bogata! – reż. Philippe de Chauveron, Francja, 2017.
  • Olli Mäki. Najszczęśliwszy dzień jego życia – reż. Juho Kuosmanen, Finlandia, Niemcy, Szwecja, 2016.
  • Paryż może poczekać – reż. Eleanor Coppola, USA, 2016.
  • Sława – reż. Kristina Grozeva, Grecja, Bułgaria, 2016.
  • Wilde Maus – reż. Josef Hader, Austria, Niemcy, 2017.
Sierpień:
  • Piękne dni – reż. Wim Wenders, Francja, Niemcy, 2016.
  • Franz – reż. François Ozon, Francja, Niemcy, 2016.
  • Paryż na bosaka – reż. Dominique Abel, Belgia, Francja, 2016.
  • Obdarowani – reż. Marc Webb, USA, 2017.
  • Królewicz Olch – reż. Kuba Czekaj, Polska, 2016.
  • Podwójny kochanek – reż. François Ozon, Francja, 2017.
  • Dwie kobiety – reż. Martin Provost, Francja, 2017.
Wrzesień:
  • Na pokuszenie – reż. Sofia Coppola, USA, 2017.
  • Tulipanowa gorączka – reż. Justin Chadwick, USA, Wielka Brytania, 2017.
  • American Assassin – reż. Michael Cuesta, USA, 2017.
  • Powiernik królowej – reż. Stephen Frears, Wielka Brytania, 2017.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji obejmuje filmy, które miały swoją premierę już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Powtórzę, choćby dlatego, że warte są poświęcenia im letnich chwil, bo albo dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat duszno-słoneczno-parny lata, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

  • American Honey – reż. Andrea Arnold, USA, Wielka Brytania, 2016.
  • Arizona dream – reż. Emir Kusturica, Francja, USA, 1993.
  • C.R.A.Z.Y. – reż. Jean-Marc Vallée, Kanada, 2005.
  • Hair – reż. Miloš Forman, USA, Niemcy, 1979.
  • Kalifornia – reż. Marina Person, Brazylia, 2015.
  • Malena – reż. Giuseppe Tornatore, USA, Włochy, 2000.
  • Marzyciele – reż. Bernardo Bertolucci, Francja, Wielka Brytania, Włochy, 2003.
  • Million Dollar Hotel – reż. Wim Wenders, Niemcy, USA, Wielka Brytania, 2000.
  • Nauka spadania – reż. Pascal Chaumeil, Niemcy, Wielka Brytania, 2004.
  • Nieustające wakacje – reż. Jim Jarmusch, USA, 1980.
  • Przekleństwa niewinności – reż. Sofia Coppola, USA, 1999.
  • Rzymska opowieść – reż. Bernardo Bertolucci, Wielka Brytania, Włochy, 1998.
  • Spotkanie w Palermo – reż. Wim Wenders, Francja, Niemcy, Włochy, 2008.
  • Ukryte pragnienia – reż. Bernardo Bertolucci, Francja, Wielka Brytania, Włochy, 1996.
  • Zapach kobiety – reż. Martin Brest, USA, 1992.
  • Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 – reż. Abdellatif Kechiche, Belgia, Francja, Hiszpania, 2013.

III. MUZYKA

Propozycje muzyczne trącą myszką 😉 , ale jak można latem obyć się bez takich kawałków jak Summertime czy Space Oddity??? No jak??? Nie można!!! Zatem:

Jenis Joplin, David Bowie, Joy Division, Iggy Pop, The Cure!!!!!!!!!!!!

IV. WYDARZENIA

Co nieco zestawiłam, by nie uszło uwadze…

Wydarzenia kulturalne

  • Big Book Festival – 23-25 czerwca, Warszawa.
  • Open’er Festival – 28 czerwca – 01 lipca, Gdynia.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy Sopot Film Festival – 8-16 lipca, Sopot.
  • Transatlantyk Festival – 14-21 lipca, Łódź.
  • Festiwal Filmowy w Locarno – 2-12 sierpnia.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty – 3-13 sierpnia, Wrocław.
  • OFF Festival – 4-6 sierpnia, Katowice.
  • XXIII Przystanek Woodstock – 3-5 sierpnia, Kostrzyn nad Odrą.
  • Stolica Języka Polskiego – 6-12 sierpnia, Szczebrzeszyn.
  • Literacki Sopot – 17-20 sierpnia.
  • NON-FICTION. Festiwal – 25-27 sierpnia, Kraków.
  • Miedzianka Fest – 25-27 sierpnia.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji – 30 sierpnia – 9 września.
  • Dni Nagrody Literackiej „Gdynia” – 31 sierpnia – 2 września.
  • Nagroda Literacka „Gdynia” – 2 września.
  • Narodowe Czytanie 2017 – Wesele Stanisława Wyspiańskiego – 2 września.
  • Festiwal „Opętani Literaturą” – 2-10 września, Radom, Wsola.
  • Nagroda Literacka im. Gombrowicza – 10 września.
  • Nagroda Literacka „Nike”  ogłoszenie finalistów – 5 września.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto – 7-17 września.
  • The Man Booker Prize – ogłoszenie krótkiej listy nominowanych – 13 września.
  • Festiwal Filmowy w Gdyni – 18-23 września.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w San Sebastian – 22-30 września.

Inne

Czerwiec:
  • Pierwszy Dzień Astronomicznego Lata, najdłuższy dzień w roku i najkrótsza noc w roku – 21 czerwca.
  • Międzynarodowe Święto Muzyki – 21 czerwca.
  • Pierwszy Dzień Kalendarzowego Lata – 22 czerwca.
  • Noc Świętojańska – 23 czerwca
  • Międzynarodowy Dzień Pomocy Ofiarom Tortur – 26 czerwca.
Lipiec:
  • Dzień bez Telefonu Komórkowego – 15 lipca.
  • Dzień Włóczykija – 23 lipca.
  • Międzynarodowy Dzień Przyjaźni – 30 lipca.
Sierpień:
  • Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych – 13 sierpnia.
  • Dzień Pozytywnie Zakręconych – 17 sierpnia.
  • Światowy Dzień Optymisty – 21 sierpnia.
  • Dzień Blogów – 31 sierpnia.
Wrzesień:
  • Dzień Dobrych Wiadomości – 8 września.
  • Dzień Marzyciela – 8 września.
  • Międzynarodowy Dzień Pokoju – 21 września.

V. PLANY LETNIE BAŁWOCHWALICY JEDNEJ

Lato nadeszło!!! Zdążyłam się do niego porządnie przygotować. Zdołałam poczynić takie plany czytelnicze, że ho ho 😉 :

  • Literatura amerykańska (klasyka) x 3: 
    • Grona gniewu – John Steinbeck;
    • Portret damy – Henry James;
    • Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell.
  • Literatura polska (klasyka) x 3:
    • Chłopi – Władysław Reymont;
    • LalkaBolesław Prus;
    • Noce i dnie – Maria Dąbrowska.
  • Inne – ile się da 😉 !

Jak widzisz wszystko zgodnie z noworocznym postanowieniem – powrót do klasyki!!!

Ekscytującego lata!!!

Podsumowanie miesiąca – maj 2017

Podsumowanie miesiąca - maj

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Kapryśny był ten mój maj… Melancholijny, anemiczny, apatyczny, somnambuliczny… Trochę na głowie stanął. Poprzewracał się. Zmęczył…

Książki był czytane bez planu, filmy oglądane pod wpływem impulsu… Co wcale nie znaczy, że zachwytów, uniesień nie było, wstrząsów, ukłuć. Były i to mocne, intensywne.

Książki:

Oczywiście zamiar był – konsekwentnie realizować wiosenny rozkład jazdy. A pozostały pozycje z klasyki literatury polskiej i amerykańskiej. No i na ledwie zamiarze się skończyło, bo nawet nie walczyłam ze sobą. Bez walki odpuściłam, by zdać się zaskoczyć! 

Połowa z tego, co przeczytałam w maju to nowości albo prawie nowości. Wywiady Napiórskiej nie mogły ujść mojej uwadze, gdyż takie rozmowy to pożywka dla mnie 😉 .  Gorąca jeszcze powieść Seethalera kusiła, choć doznałam pomimo wielu walorów uczucia rozczarowania. Kolejna publikacja o Witkacym – mój obowiązek – okazała się czystą frajdą. Druga połowa tego co w maju przeczytałam, to teksty sprzed dekad. Do Pianistki powróciłam po latach. Cieszę się, że znalazłam okazję na tę powtórkę, bo powieść ta wciąż wstrząsa i kłuje, a to ma dla mnie wartość ogromna. Sylvia to zległa rzecz z przeszłości. A że Szklany klosz, niedawno ponownie czytany, siedzi we mnie, to uznałam, że czas na fikcyjną opowieść o poetce. Po fabularyzowane biografie sięgam z zapartym tchem, ta niestety, mimo tragizmu, nie obeszła mnie. No i powieść Atwood… To lektura miesiąca, kwartału, pół roku może nawet. Ale więcej na ten temat teraz nie rzeknę, bo więcej będzie wkrótce w osobnej nocie, więc cierpliwości…

Powieści Jelinek i Atwood szczególnie polecam!!! Musisz przeczytać!!!

Filmy:

W maju filmy były albo sprzed kilku lat – te nieco łatwiejsze, lżejsze, albo sprzed kilku dekad – te bardziej wymagające, które przetrwały próbę czasu. Do tych z drugiej grupy powróciłam po latach i znów przepadłam. Świat wykreowany przez Begmana wciąga bez reszty, Haneke wstrząsa, a Mulligana porusza. Dolan zadziwia mnie wciąż swoją estetyką. Filmy Między nami i Wymarzony oglądałam z przyjemnością, by się odbić.

  • Fanny i Alexander – reż. Ingmar Bergman, Szwecja, Francja, RFN, 1982.
  • Między nami seksoholikami – reż. Stuart Blumberg, USA, 2012.
  • Pianistka – reż. Michaela Haneke, Austria, Francja, Niemcy, 2001.
  • Wymarzony – reż. Kat Coiro, USA, 2013.
  • Zabić drozda – reż. Robert Mulligan, USA, 1962.
  • Zabiłem moją matkę – reż. Xavier Dolan, Kanada, 2009.

Oczywiście szczególnie polecam filmy twórców największych – Bergmana, Haneke i Mulligana.

Muzyka:

W maju delektowałam się muzyką odpowiednią chyba do pory roku. 

  • Múm – cała dyskografia!!!

Polecam!!! Piękne dźwięki!!!

Podsumowując – maj w roku 2017 był pełen emocji. Kilka mocnych tytułów sprawiło, że robiło się niewygodnie, nieswojo! Dla mnie jednak takie doznania są najcenniejsze w zetknięciu z literaturą czy filmem, ze sztuką w ogóle. Choć i przyjemności nie zabrakło. Polecam więc wszystkie pozycje z zestawienia, w zależności od nastroju!

Podsumowanie miesiąca – kwiecień 2017

Podsumowanie miesiąca - kwiecień

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Kwiecień to właściwie pierwszy iście wiosenny miesiąc. W tym roku niestety tylko kalendarzowo. Pogodowo było, delikatnie mówiąc, jesiennie, należało więc sobie znaleźć sposób na przetrwanie. A filmy to całkiem niezła alternatywa.

I tak, mój kwiecień był miesiącem filmowy. Mało tego, zdaniem Balwochwalicy Jednej był to czas baaardzo dobrych filmów. Co zaś do książek, to wyczerpałam limit wiosenny z zakresu literatury nazwijmy to umownie faktu. Uczta intelektualna była pierwszej klasy. Sięgnęłam też po pewną nowość… Debiut literacki autorki, pod urokiem której znalazłam się przy okazji jej innej powieści. Przez trzy tygodnie próbowałam dobrnąć do końca pierwszej części… Ile będzie trwało dobrnięcie do końca całości?

Wydarzenia:

Chyba muszę zmienić nieco formułę tych podsumowujących not… Bo co miesiąc w tym miejscu odnotowuję odejście kogoś, kto odgrywał w świecie kultury niemałą rolę. I tym razem, niestety, nie będzie inaczej:

  • Śmierć Zdzisława Pietrasika – krytyka filmowego i teatralnego, skromnej wielkiej osobowość bez następców. Wciąż w pamięci mam jego głos…
Książki:

Kwiecień spędziłam w towarzystwie nieprawdopodobnie inspirującym, co pozwoliło wejść w ten wiosenny sezon z głową pełną myśli nie byle jakich. Zakulisowy świat największych i ich zakulisowe refleksje sprawiają, że człowiek czuje, że żyje na jednym z najlepszych światów. Lista krótka, ale na lata:

  • Dobrze się myśli literaturą – Ryszard Koziołek.
  • Eseje wybrane – Virginia Woolf.
  • Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie – Anna Król.
  • Sztuka powieści. Wywiady z pisarzami z „The Paris Review”.

Polecać te publikacje będę do znudzenia 😉 !

Fabuł zabrakło? Właściwie tak, choć nie taki był plan. Bo sięgnęłam też po pewną obiecującą nowość:

  • Arkadia – Lauren Groff.

Jak wspomniałam zdołałam dobrnąć, zaznaczę, że z wielkim trudem, do końca pierwszej części. Wahając się przy tym kilka raz, czy nie dać sobie spokoju. Ta debiutancka powieść autorki Fatum i furii (której entuzjastką jestem) rozczarowuje… Na razie przynajmniej. Liczę jednak, wciąż uparcie, że może w którymś momencie coś się odmieni, dlatego dalej mam ją pod ręką.

Film:

Tu istny szał 😉 !!! Efekt zarzucenia praktyk serialowych 😉 i głodu. Kolejność alfabetyczna:

  • American Honey – reż. Andrea Arnold, USA, Wielka Brytania, 2106.
  • Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie – reż. Paolo Genovese, Włochy, 2106.
  • Junction 48 – reż. Udi Aloni, Niemcy, USA, Izrael.
  • Komuna – reż. Thomas Vinterbegr, Dania, Holandia, Szwecja, 2106.
  • London Town – reż. Derrick Borte, USA, 2106.
  • Nuestros amaners – reż. Miguel Ángel Lamata, Hiszpania, 2016.
  • Odmienne stany moralności – reż. Matthew Ryan Hoge, USA, 2003.
  • Rosalie Blum – reż. Julien Rappeneau, Francja, 2015.
  • Tallulah – reż. Sian Heder, USA, 2016.

Polecam wszystkie wymienione tytuły! Ze wskazaniem… Mnie zachwyciły dwa obrazy – Dobrze się kłamie i Rosalie. Pierwszy z nich przegadany (moja ulubiona kategoria filmów) pokazuje naszą hipokryzję, to jak bardzo jesteśmy zniewoleni mentalnie przez innych lub jak sami siebie zakładamy kajdany. Drugi, który powstał na podstawie komiksu Camille Jourdy, jest istną ucztą dla oka. Też dla ducha, bo pokazuje, że nie potrzeba za wiele, by pięknie było!

A co do reszty, to opowieść z księgarnią w tle – co może być atutem sporym, a w tym przypadku nie jedynym – daje Nuestros amaners. No i jeszcze American Honey – film, który wymaga cierpliwości i czasu. Nie jest to film dobry, żeby nie powiedzieć nawet, że to film po prostu zły, ale duszne zdjęcia skąpanych w słońcu tańczących ciał w rytm pobudzającej, ale dość sennie płynącej muzyki sprawiły, że poczułam się po seansie beztrosko i lekko.

Muzyka:

Wymagałam tym razem dźwięków utrzymujących wysoki poziom adrenaliny było więc tym razem bardzo à propos (choć przyznam, że to zupełnie nie moja bajka 😉 ):

  • American Honey (Original Motion Picture Soundtrack) – Various Artists.

Podsumowując – kwiecień 2017 był rewelacyjnym czasem. Dającym poczucie przyjemności i radości na wielu poziomach. Dlatego polecam Ci wszystko co znalazło się w powyższym zestawieniu! Sprawdź natychmiast!

Podsumowanie miesiąca – marzec 2017

Podsumowanie miesiąca - marzecCzas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Mój tegoroczny marzec to czas zerkania na czytelniczy zimowy rozkład jazdy i na jego rozliczenia. Rezultat? Uznaję sezon zimowy za zamknięty i bez poczucia porażki 🙂 🙂 !!!

Niewątpliwie marzec minął mi pod hasłem tytułu jednej z przeczytanych w tym miesiącu książek – powrotem do dzieła, które niezmiennie robi na mnie wrażenie i nie daje o sobie zapomnieć. Dobrze też było znów zatopić się w polskie dzieła z kanonu, które wciąż zachwycają oryginalnością. Filmów była śladowa ilość, ale to ostatni raz… 😉 . Dużo działo się za to za kulisami bloga, co w końcu zapewniło Bałwochwalni odpowiedni sznyt – tu podziękowania dla człowieka gór!!! Nóżka chodziła przy tym w rytm dźwięków pobudzających…

A wydarzenia? No cóż…

Wydarzenia:
  • Śmierć Wojciecha Młynarskiego – twórcy, który towarzyszył wszystkim przez dekady, którego teksty pozostaną na dekady kolejne, bawiąc, inspirując, dając do myślenia. 

Czytajmy więc, słuchajmy więc Młynarskiego!

I małe, prywatne:

  • Logo Bałwochwalni – kolejny krok w rozwoju Bałwochwalni.
Książki:

W tym miesiącu mnogości tytułów nie było, ale i nie poległam tym razem. Zrealizowałam marcowy harmonogram lekturowy (coś z klasyki literatury amerykańskiej i polskiej oraz coś z literatury faktu) i co nieco nadrobiłam, co pozwoliło mi z czystym (no, prawie) sumieniem zamknąć sezon, bo choć całości nie zrealizowałam (nie przeczytałam z rozkładu zimowego czterech pozycji 🙁 !!), to plan minimalny wykonałam! W planie minimum była trzy razy klasyka literatury amerykańskiej, trzy razy klasyka literatury polskiej oraz trzy razy literatura faktu i to zostało zrealizowane. Hura! Mogłam więc z radością i czystym kontem zacząć nowy wiosenny sezon!

W końcu dane mi było przeczytać prozę autobiograficzną ostatniego literackiego noblisty. Czytałam ją z przyjemnością, ale nie jest to pozycja, po którą znów sięgnę. Wróciłam za to po raz kolejny do dwóch dzieł literatury polskiej – znów z niewymuszonym zachwytem. Biografię pewnego geniusza z racji jego profesji (redaktor w wydawnictwie, wyłapujący w pierwszej połowie XX wieku największe talenty literackie Ameryki) czytałam z zapartym tchem. No i ta, o której już wspomniałam, która zdominowała marzec – opowieść o młodej utalentowanej i nadwrażliwej dziewczynie i jej szklanym kloszu!!! Tę niewielką książeczkę wciąż mam przy sobie.

A oto lista tytułów (kolejność alfabetyczna):

  • Cudzoziemka – Maria Kuncewiczowa.
  • Geniusz – Andrew Scott Berg.
  • Kroniki – Bob Dylan.
  • Szklany klosz – Sylvia Plath.
  • Wesele – Stanisław Wyspiański.

Polecam wszystkie, ze szczególnym wskazaniem na polskich twórców i Plath!

Filmy:

Marzec, delikatnie mówiąc, nie był miesiącem filmowych. Jedynie pierwszy z poniższych tytułów uważam za godny polecenia. Drugiego zamysł mi się bardzo spodobał, ale już realizacja nie. Tom Ford tym razem rozczarował… Cóż… Oto lista (kolejność alfabetyczna):

  • Druga szansa – reż. Susanne Bier, Dania, Szwecja, 2014.
  • Ukryte piękno – reż. David Frankel, USA, 2016.
  • Zwierzęta nocy – reż. Tom Ford, USA, 2016.

W następnym miesiącu obiecuję, że będzie więcej pozytywnych doznań filmowych.

Muzyka:

Czas w marcu upływał przy dźwiękach czterech płyt:

  • Youth Novels, Wounded Rhymes i I Never Learn – Lykke Li.
  • Wstyd – Kult.

„Piłowałam” je na okrągło. Spróbuj i Ty 😉 !

Podsumowując – marzec w roku 2017 pozbawiony był tysiąca fajerwerków, ale towarzystwo Stanisława Wyspiańskiego, Wojciecha Młynarskiego, Kazika, Sylvii Plath i Lykke Li było doborowe, więc tylko życzyć sobie takich doświadczeń estetycznych i intelektualnych w przyszłości! Mam więc nadzieję, że i Ty z powyższego zestawienia coś siebie znajdziesz!