Dzień Kobiet – propozycje czytelnicze

Czas najwyższy na „kobiece” propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Dzień Kobiet to doskonała okazja do literackich poszukiwań. Zdradzę przy tej okazji prawdę powszechną, choć nieuświadomioną – literatura jest kobietą, historia literatury także, klasyka również 😉 !!!

Zatem jakby nie było, czy chcemy tego czy nie, cokolwiek będziemy mówić, to to jedno nie podlega dyskusji.

Potropiłam z tej okazji literackie portrety kobiety i mam kilka (choć mogłabym je mnożyć, no, ale ileż można?) ciekawych propozycji. Na podstawie jakiego klucza dokonałam wyboru? Serii skojarzeń 😉 i oczywiście widzimisię!!! Oto bałwochwalniany wybór:

Nowości wczorajsze
  • Genialna przyjaciółka (cykl) – Elena Ferrante – dokładna, głęboka i fascynującą analiza zjawiska jakim jest przyjaźń kobiet i relacji między nimi. A wszystko to z historią powojennych Włoch w tle, w dekoracjach głównie neapolitańskich.
  • Miłość od ostatniego wejrzenia – Vedrana Rudan – opowieść morderczyni – spowiedź niczym – o swej traumatycznej przeszłości, o oprawcach – ojcu, później mężu – o upokorzeniu, poniżeniu, o miłości, o odarciu z godności.
  • Olive Kitteridge – Elizabeth Strout – opowieść o pozornie niemiłej, oschłej, wręcz antypatycznej i apodyktycznej, złośliwej, bezkompromisowej i wymagającej nauczycielce matematyki, matce i żonie, w istocie zaś fascynującej, bo niejednoznacznej kobiecie, pełnej ironii, ale i empatii, wrażliwej, delikatnej, która zmaga się nie tylko z otoczeniem, ale i z sobą.
  • Ósme życie (dla Brilki) – Nino Haratischwili – to opowieść o kilkupokoleniowej gruzińskiej rodzinie, w której prym wiodą wyraziste kobiety, których losy uwikłane są w historię nie tylko swego kraju, nawet nie tylko Europy, ale całego świata. Opowieść płynnie przechodzi od jednej do drugiej. Zaczyna się od córek słynnego na terenie Gruzji i carskiej Rosji fabrykanta czekolady, niepokornych i pięknych, marzących o bogactwie i beztrosce, o karierze, na drodze którym stanęła miłość, z którymi życie bestialsko się obeszło, które będąc oczkiem w głowie ojca, przysparzają mu samych trosk, którym tak trudno było odnaleźć się w zastanej rzeczywistości i przystosować do jej reguł.
  • Ucho, gardło, nóż – Vedrana Rudan – dojrzała kobieta, Chorwatka opowiada swoje życie; w przesyconym wulgaryzmami i cynicznym humorem monologu, brutalnym i zabawnym, bolesnym i bezwstydnym, w gorzki sposób, nie oszczędzając nikogo (siebie również) i niczego, charakteryzuje otaczającą rzeczywistości, próbując przy tym znaleźć odpowiedź na pytanie o pozycję kobiety w świecie.
  • Wróżba. Wspomnienia dziewczynki i Zapach mężczyzny – Agneta Pleijel – autobiograficzna proza, prywatna i bardzo intymna, błyski, migawki – wspomnienia autorki przywołujące świat jej dzieciństwa i młodości – umieszczone w konkretnym czasie i konkretnej przestrzeni, opowiadają o losach konkretnej dziewczynki, kobiety, w istocie zaś są uniwersalną opowieścią o kobiecie każdej – o doświadczeniu wspólnym.

  • Świat w płomieniach – Siri Hustvedt – opowieść o charyzmatycznej, nieprzeciętnie inteligentnej, błyskotliwej, wielce oczytanej, gniewnej i neurotycznej, wrażliwej i utalentowanej, ale niespełnionej nowojorskiej artystce, latami ignorowanej przez świat sztuki, która postanowiła przeprowadzić eksperyment, będący jednocześnie rodzajem performance’u, który w istocie miał odsłonić prawdę o sztuce – o mizoginii panującej w tym pozornie otwartym i tolerancyjny środowisku, a szerzej o prawidłach rządzących ludzką percepcją. 

Nowości przedwczorajsze
  • Amatorki – Elfriede Jelinek – historia dwóch kobiet, które marząc w istocie o tym samym, o szczęściu, które zapewnić im może mężczyzna, zupełnie inaczej na owo szczęście się zapatrują. Jedna podporządkowuje się regułom patriarchalnego i kapitalistycznego porządku, druga starając się zachować wierność ideałom, na rzecz miłości rezygnuje z aspiracji zawodowych. Mimo to obie stają się ofiarami panujących konwenansów oraz reguł narzuconych im przez społeczeństwo.

  • Dziewczyna z poczty – Stefan Zweig – opowieść o asystentce oddziału urzędu pocztowego na austriackiej prowincji, która nieświadoma uroków życia pędziła ledwie znośny żywot. Dane jej było jednak przenieść się na kilka dni do innego wymiaru. To wystarczyło, by poczuła się jak u siebie. Przemiana z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia dokonała się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Odurzona, choć świadoma oszustwa, żyła pełnią nowego życia. Brutalny jednak okazał się powrót… Nic już nie było takie jak dawniej. Egzystencja dotąd ledwie znośna, stała się wegetacją niemożliwą do wytrzymania, co jest zapowiedzią przyszłej tragedii, konsekwencji nieodwracalnych i nadziei na poprawę losu!

  • Grace i Grace – Margaret Atwood – opowieść o kobiecie, którą jako szesnastolatkę skazano na karę śmierci zamienioną później na karę dożywocia za współudział w zamordowaniu swego pracodawcy i jego gospodyni, którą po niespełna trzydziestu latach przebywania w więzieniu i domu dla obłąkanych uniewinniono. W istocie to opowieść o kobiecie-zagadce – kim była? Katem czy ofiarą? Niewinną, zastraszoną bezwolną niewiastą zmuszoną do zbrodni czy wyrachowaną, pozbawioną skrupułów zbrodniarką, potworem w kobiecej skórze? Obłąkaną czy tylko obłąkaną udającą?
  • Opowieść podręcznej – Margaret Atwood – opowieść o trzydziestotrzyletniej kobiecie, która kiedyś wiodła zwyczajne życie – miała męża, dziecko, rodzinę, przyjaciół, pracę, była wykształcona, wolna i niezależna, jednak pewnego dnia na jej oczach nastał nowy porządek, wiedziała, że wszystko zmierza w złą stronę, ale nie przypuszczała, że dotychczasowy świat przestanie istnieć. Teraz, po przejściu odpowiedniego szkolenia i poddaniu indoktrynacji, jest podręczną Fredą i jej teraźniejszość nie ma nic wspólnego z jej przeszłością, wiernie służy państwu, w którym choć władza należy do mężczyzn, to kobiety odgrywają w nim fundamentalną rolę, są podstawą działania społeczeństwa, mimo że, paradoksalnie, nie mają żadnych praw.

  • Pianistka – Elfriede Jelinek – opowieść o dwóch kobietach – o dobijającej do czterdziestki, niespełnionej pianistce, nauczycielce gry na fortepianie w wiedeńskim konwersatorium, żyjącej z matką pod jednym dachem, wciąż od niej zależnej (mentalnie i duchowo) i niespełniającej jej oczekiwań oraz o matce, która postanawia, że jej ukochane dziecko będzie najcudowniejsze i będzie żyło najwspanialszym życiem.

  • Umiłowana – Toni Morrison – opowieść zbiegłej czarnoskórej, pięknej i dumnej niewolnicy, która dokonała trudnego wyboru, a teraz wolna każdego dnia mierzy się z duchami przeszłości.
  • Żółty notes – Doris Lessing – opowieść o pisarce, która prowadząc cztery notesy i opisując w nich swe życie, nieudane związki uczuciowe, młodość spędzoną w Afryce, działalność w partii komunistycznej, pisze jednocześnie powieść. Wszystko to na tle Zachodu połowy XX wieku, naznaczonego wojną, rozdartego między kapitalizmem a socjalizmem.
Klasyka
  • Anna Karenina – Lew Tołstoj – klasyczna powieść psychologiczna o arystokratce, która pozornie wiedzie beztroskie życie, typowe dla warstwy społecznej, której jest reprezentantką. Pewnego dnia jednak uświadamia sobie, że nie jest szczęśliwa, gdyż jej pragnienia – zaznanie prawdziwej miłości – zostały uśpione. Postanowiła wbrew wszystkiemu i wszystkim zawalczyć o swoje. Za szczęście przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę. Pragnienie miłości popycha ją do czynów, które nie są akceptowane przez środowisko, w którym żyje. Zazna więc odrzucenia i potępienia. Wszystko na tle Rosji XIX wieku, panujących wówczas obyczajów, konwenansów i mentalności społeczeństwa – tego wszystkiego, co ma wpływa na położenie pojedynczych ludzi, na decyzje, które podejmują i gesty, na które się zdobywają.
  • Antygona – Sofokles – opowieść o dumnej, odważnej, bezkompromisowej i zbuntowanej młodej kobiecie, wiernej sobie, która sprzeciwiła się władzy, mając świadomość, że konsekwencje będą dla niej tragiczne.
  • Dziwne Losy Jane Eyre – Charlott Brontë – opowieść o świadomej młodej kobiecie, która wie czego chce i nie boi się o to walczyć, opowieść o trudach kobiecego dojrzewania w wiktoriańskiej Anglii i represjach związanych ze statusem społecznym, a także o tym, jak normy moralne wymuszają na kobietach wyrzeczenie się swoich potrzeb.
  • Medea – Eurypides – opowieść o bohaterce mitycznego świata, która, gdy jej pozycja została zagrożona, postanowiła wziąć los w swoje ręce, by mieć kontrolę nad własnym życiem w świecie zdominowanym przez mężczyzn – zemściła się okrutnie za swą krzywdę.
  • Pani Bovary – Gustav Flaubert – klasyka, realistyczno-psychologiczna opowieść o kobiecie niespełnionej, gdyż między jej realnym życiem a tym wymarzonym jest przepaść nie do pokonania, rozdźwięk, który uniemożliwia jej egzystencję, o kobiecie która nie potrafi zaakceptować zastanego stanu rzeczy.
  • Portret damy – Henry James – opowieść o młodej świadomej Amerykance, która pragnie niezależności oraz rozwoju intelektualnego i duchowego, która chce poznawać świat i ludzi, która w świecie sztywnych konwenansów oraz precyzyjnie określonych zasad stara się znaleźć własną drogę i nią podążać. Pełna marzeń, wewnętrznych sprzeczności i niepokojów, odtrąca kolejnych kandydatów na męża, uznając małżeństwo za ograniczenie. Pada jednak ofiarą człowieka wyrachowanego i nikczemnego. Wszystko na tle dwóch różnych światów – mentalności angielskiej i amerykańskiej.

  • Salome – Oscar Wilde – opowieść o słynnej kobiecie fatalnej, biblijnej uwodzicielce, sprawczyni śmierci jednego z najważniejszych świętych w religii chrześcijańskiej, o żydowskiej księżniczce i jej nieodwzajemnionej, zachłannej, obsesyjnej i destrukcyjnej miłości do chrześcijańskiego proroka, Jana Chrzciciela, która w zamian za zmysłowy taniec dla ojczyma, Heroda, zażądała głowy swego ukochanego.
  • Szklany klosz – Sylvia Plath – opowieść o młodej inteligentnej, bystrej, ale nadwrażliwej i kruchej kobiecie, która widzi więcej, która więcej odczuwa, inaczej postrzega świat i zamyka się coraz szczelniej w swoje skorupie, chroni się przed otoczeniem w bezpiecznym miejscu – pod szklanym kloszem, spod którego może z dystansem obserwować życie, nie uczestnicząc w nim, dzięki czemu nie musi się angażować emocjonalnie, nie musi wystawiać się na ból i cierpienie.

Stop!!! Wystarczy… Tobie i mnie!!!

Dodam tylko, że mimo iż powyższe propozycje są opowieściami o kobietach i często opowiedziane zostały przez kobiety, to są nie tylko dla kobiet!!! To literatura dla każdego z otwartym sercem i rozumem!!!

Pań zdrowie!

Znasz-li ten kraj? „Opowieść podręcznej” – Margaret Atwood

Opowieść podręcznejTytuł – Opowieść podręcznej

Autor – Margaret Atwood

Tłumaczenie – Zofia Uhrynowska-Hanasz

Wydawnictwo – Wielka Litera

Rok – 2017

  • DLA KOGO – dla wrażliwców, dla nadwrażliwców; dla tych, którym dobro wspólne nie jest obojętne; dla tych, którzy chcą zobaczyć więcej
  • PO CO – by żyć świadomiej, by nie lekceważyć, by nie ignorować
  • MOJA OCENA – 8/6
Drugie życie

Niekiedy okoliczności sprzyjają, by książka zyskała drugie życie. Z pewnością drugie życie Opowieści podręcznej Margaret Atwood* dała wiosenna premiera serialu na jej podstawie. Powieść ta, choć kilkakrotnie w Polsce wydawana (po raz pierwszy ukazała się w 1992 roku w Państwowym Instytucie Wydawniczym i od tamtej pory miała kilka wydań w różnych oficynach – Zysk 1998, Znak 2006), mimo że kultowa wręcz, to była do tej pory nieco zapomniana. Dzięki premierze serialu w wydawnictwie Wielka Litera ukazało się kolejne wydanie, co daje jej szansę na należytą uwagę.

Powieść powstała w 1985 roku, zatem ponad trzy dekady temu. Czytana teraz, z dzisiejszej perspektywy wywołuje niepokój. Bo jest wciąż aktualna. Zbyt aktualna. Czym wstrząsa i przeraża.

Przyszła noblistka

Margaret Atwood to jedna z najbardziej znanych kanadyjskich pisarek, też aktywistka społeczna i ekologiczna. Autorka wielu książek – powieści, zbiorów opowiadań i esejów, tomów poezji, rozpraw krytycznoliterackich, książek dla dzieci, laureatka prestiżowych nagród – m.in. Nagrody Bookera i Nagrody Księcia Asturii. Jest też jedną z najpoważniejszych kandydatek do literackiej Nagrody Nobla.

W swojej twórczości literackiej sięga po różne konwencje, wykorzystuje dobrze znane schematy powieści popularnych, by zgłębiać tematy, które najbardziej ją interesują.

Opowieść kobiety podręcznej

Dystopia Atwood

W przypadku Opowieść podręcznej mamy do czynienia z dystopią i niejako opowieścią w opowieści. Mamy pesymistyczny osąd zastanego świata, historię przedstawiającą czarną wizję rzeczywistości, która wynika z krytycznej obserwacji. Ta fantastyczna wizja jest rzeczywistości tej hiperboliczną konstatacją, negującą możliwość odmiany w przyszłości zastanego stanu rzeczy[1].

Autorka od razu rzuca nas na głęboką wodę. Bez drobnego ostrzeżenia wchodzimy w sam środek pierwszoosobowej relacji głównej bohaterki. Narratorka też niczego odbiorcom opowieści nie ułatwia. Sami, powoli, strona po stronie, akapit po akapicie, musimy scalić relację z podawanych nam fragmentów, zrekonstruować świat przedstawiony, odtworzyć bieg wydarzeń, powołać do życia bohaterów. Opowieść ta, mimo że skupiająca się na detalach, nie do końca jest jasna. Rzeczywistość przedstawiona jest dość enigmatyczna, pełna luk, niedopowiedzeń.

Na podstawie relacji narratorki odtwarzamy jej teraźniejszość i przeszłość. I opowieść ta stanowi właściwą fabułę powieści. Z jej końcem przekonujemy się, że mamy do czynienia z rodzajem opowieści w powieści. Relacja kobiety okazuje się swoistym dokumentem sporządzonym post factum, świadectwem przeszłości, który w formie taśm magnetofonowych trafił w ręce historyków. Otrzymaną opowieść badacze spisali, opracowali, opatrzyli odpowiednim komentarzem i wydali, a teraz, w roku 2195, profesor Jamesa Darcy Pieixoto, dyrektor Archiwów Dwudziestego i Dwudziestego Pierwszego Wieku Uniwersytetu Cambridge, na XX sympozjum poświęconym studiom nad Gileadem, które odbyło się podczas zjazdu Międzynarodowego Towarzystwa Historycznego na Uniwersytecie w Nunavit, omawia ją podczas swojej prelekcji[2]. Relacja, będąca przedmiotem dyskusji podczas sympozjum, stanowi główną oś fabularną powieści Atwood.

Jej bohaterką i narratorką jest trzydziestotrzyletnia kobieta, która kiedyś wiodła zwyczajne życie. Miała męża, dziecko, rodzinę, przyjaciół, pracę. Była wykształcona, wolna i niezależna. Teraz jest Fredą – podręczną komendanta Freda – i jej teraźniejszość nie ma nic wspólnego z jej przeszłością.

Dawno, dawno temu

Pewnego dnia, jakby z dnia na dzień, niespodziewanie, straciła pracę, zablokowano jej konto, a środki oddano do dyspozycji męża. Widziała co się dzieje, na jej oczach nastawał nowy porządek, wiedziała, że wszystko zmierza w złą stronę, ale nie przypuszczała, że dotychczasowy świat przestanie istnieć. Wraz z mężem podjęła próbę ucieczki. Niestety, nie powiodła się. Schwytali ją. Trafiła do Czerwonego Centrum. Tam poddano ją indoktrynacji, tam przeszła odpowiednią edukację, by następnie zostać podręczną i wiernie służyć państwu.

Nowy wspaniały świat[3]

Stary świat przestał istnieć. Nastały nowe porządki – Republika Gileadu, leżąca na terenach dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, w której panuje wojskowy reżim, fundamentalizm religijny, fanatyzm. Władza należy do religijnych radykałów, do mężczyzn (w odróżnieniu od państwa kobiet z Seksmisji Juliusza Machulskiego[4]). Stworzono hierarchiczne społeczeństwo, nad którym panuje ścisła kontrola. Mimo że władza należy do mężczyzn, to kobiety w tej teokracji odgrywają fundamentalną rolę. Są podstawą działania społeczeństwa, choć paradoksalnie nie mają żadnych praw.

Są podzielone na zhierarchizowane kasty, ściśle zamknięte grupy społeczne, których odrębność wynika z zasad panujących w Republice. Członkinie poszczególnych kast spełniają określone funkcje – Podręczne (najcenniejsze, bo to jedynie płodne kobiety w państwie), którym przyporządkowany został kolor czerwony (w tym kolorze mają ubrania i dodatki) są od rodzenia dzieci, Marty od usługiwania, Ciotki od szkolenia Podręcznych w Czerwonym Centrum, Żony są oficjalnymi partnerkami Komendantów (będących elitą władzy), a Gospożony są żonami mężczyzn niżej postawionych w hierarchii społecznej.

Bolączki wspaniałego świata

Republika toczy wojny z innymi państwami, ale jej największą bolączką jest spadający przyrost naturalny. Przyczyny spadku narodzin, jak dowiadujemy się z prelekcji profesora, nie były do końca rozpoznane. Nie bez wpływu na to była, jak donosi uczony, powszechna dostępność środków antykoncepcyjnych, legalność aborcji. Istniała też duża śmiertelność niemowląt, coraz częściej dochodziło do poronień, coraz więcej dzieci rodziło się z wrodzonymi wadami. Były to według ustaleń naukowców skutki skażonego środowiska i katastrof ekologicznych.

Według badaczy autorka relacji musiała znaleźć się w pierwszej fali kobiet rekrutowanych do celów reprodukcyjnych i przydzielanych tym, którzy potrzebowali takich usług i jako członkowie elity mogli sobie na nie pozwolić. Reżim Republiki stworzył taką grupę reproduktorek – podręcznych właśnie. Wysoko postawieni w hierarchii mężczyźni mogli sobie spośród nich wybierać.

Zapotrzebowanie na usługi reprodukcyjne istniało, jak wyjaśnił profesor, już w okresie pregileadzkim. Wówczas to próbowano środków takich jak sztuczne zapładnianie, tworzenie specjalnych klinik, czy wynajmowanie matek zastępczych. Dwa pierwsze sposoby, jako niezgodne z religią, zostały w Republice zakazane, zalegalizowano zaś i upowszechniono trzeci, o którym mowa jest już w Biblii[5]. Poligamię seryjną, tak częstą w czasach pregileadzkich, zastąpiono starszą poligamią równoczesną, praktykowaną już we wcześniejszym okresie Starego Testamentu.

Podręczną być

Podręczne wyróżnia czerwona suknia (każda kasta miała swój kolor) niczym habit szczelnie okrywający ich ciała, którego zwieńczeniem było nakrycie głowy z szerokimi skrzydłami, które skutecznie osłaniały twarz przed spojrzeniami innych i jednocześnie uniemożliwiały im oglądanie świata zewnętrznego. Do tego czerwone buty i rękawiczki.

Jedynym celem podręcznych jest prokreacja, ich jedynym prawem i obowiązkiem jest tylko być, po to, by urodzić dziecko w tym jałowym świecie. Są najcenniejsze w tej nowej rzeczywistości, gdyż tylko one są jeszcze w stanie zmienić wskaźnik przyrostu naturalnego, a zatem coś, od czego zależy przyszłość Republiki. Paradoksalnie jednak pozbawione je wszystkiego – przeszłości, drobnych przywilejów, rzeczy osobistych, kosmetyków, prawa do czytania, rozmawiania, rozglądania się, śmiania, patrzenia drugiemu w oczy. Są uprzedmiotowione, nie mają własnych imion (noszą imię pana, do którego w danej chwili należą), oznaczone są jak bydło tatuażami, są jedynie naczyniami, w których ma narodzić się nowe życie. W istocie są niewolnicami, przedmiotami codziennego użytku, inkubatorami, podręcznymi właśnie. Póki istnieje możliwość zajścia w ciąże, mają szansę na przetrwanie. W innych wypadku czeka je zesłanie do Kolonii, a tam ciężka praca i śmierć.

Podręczne nigdy same nie wychodzą z domu swego pana. Idą zawsze w towarzystwie drugiej podręcznej, na którą trzeba jednak uważać. Jedna drugiej ma pilnować i donosić o ewentualnych jej przewinieniach, a nie być powiernicą czy choćby miłym towarzystwem. Uczestniczą w obowiązkowych rytuałach, modłach, ceremoniach, egzekucjach. Chodzą po zakupy, są obecne podczas narodzin kolejnych dzieci, biorą udział w ceremonii ślubów grupowych, chodzą popatrzeć na tzw. Mur, na którym na hakach wiszą ciała, tych którzy popełnili zbrodnię przeciwko Republice i teraz służą za przykład, uczestniczą w tzw. ceremoniach Wybawienia, podczas których wiesza się zbrodniarzy, same też wymierzają karę podczas tzw. Partycykucji, będących w istocie linczem podręcznych na mężczyznach, którzy dopuścili się gwałtu.

Przeżyć tylko

Główna bohaterka powieści Atwood, jedna z podręcznych, choć nie ulega indoktrynacji i nie wierzy w idee nowego wspaniałego świata, w swoją zaszczytną rolę, w swój przywilej, swoją służbę, to nie sprzeciwia się nowemu porządkowi, swoim oprawcom. Nie jest typem buntownika, rewolucjonisty. Poddaje się i posłusznie wykonuje codzienne czynności, to, co do niej należy. Spełnia oczekiwania innych. Skupia się na swojej codzienności w świecie teraźniejszym w nowej rzeczywistości. Przystosowuje się i żyje z dnia na dzień.

Nie szuka też kontaktu z ruchem oporu. Ten nawiązuje się sam, niejako bez jej woli. Wynika raczej z próby życia po swojemu w okolicznościach jakie są jej dane, z pragnienia przeżycia, wciąż łudząc się, że pewnego dnia zobaczy córkę i męża. Racjonuje sobie też z tego powodu myślenie, uznając, że lepiej za wiele nie myśleć, gdyż to może zmniejszyć szansę na przetrwanie. Taka postawa przyniesie jej ocalenie. Jakby niechcący, mimochodem.

Relacja bohaterki Opowieści, a więc jednej z kobiet Republiki, tej najcenniejszej, bo płodnej, przybliża nam ten dystopijny świat. Jednak ta opowieść nie pokazuje pełnego obrazu mechanizmów działania nowego porządku, nie jest też jego analizą. Jest intymną, a więc subiektywną relacją monady poszczególnej wrzuconej w ten system.

Piosenka o końcu świata[6]

Jednak ta fragmentaryczna, urywana, lakoniczna, choć i jednocześnie rzeczowa relacja Fredy nie jest tylko opowieścią o jej codzienności w Republice (np. o kąpielach, posiłkach, „zwiedzaniu” swego pokoju, wizytach u lekarza, o czasie niewypełnionym, o długich pauzach niczego, spotkaniach w alkowie ze swoim panem i jego żoną itp., itd.), którą przeplata wspomnieniami ze swego dawnego życia. Jest czymś znacznie więcej.

Pojedyncze zdania, wszystkie elementy tej relacji, łączą się i wyłania się z nich spójny i przerażający obraz przeistaczania się jednej rzeczywistości w drugą. Czytanie w ten sposób powieści Atwood pozwala dostrzec, że ten teoretycznie nieistniejący świat, faktycznie istnieje, że ta absurdalna, fikcyjna, wykreowana przez autorkę rzeczywistość nie jest wcale tak nierealna, że jest w istocie bliższa naszej rzeczywistości niż mógłby się wydawać, że faktycznie staje się niezauważenie na naszych oczach.

Atwood, wyłapując szczegóły, pozornie nieistotne detale rzeczywistości, jakby mimochodem, gdzieś przypadkiem rzuconym zdaniem, pokazuje nam na czym polega mechanizm zachodzących jakże niebezpiecznych przeobrażeń. Diagnozuje zjawiska społeczne i pokazuje, że przemiany nie nastają z dnia na dzień, że zachodzą powoli, po cichu, niezauważenie za naszym przyzwoleniem. My, odurzeni wolnością, swobodą, niezależnością, „pełnymi brzuchami” nie zastanawiający się nad przeszłością ani nad przyszłością, żyjący bezrefleksyjnie, patrzący krótkowzrocznie, nie dbający o wspólne dobro, a jedynie o dobro własne, czerpiący pełnymi garściami ze swojego tu i teraz, nie liczący się z konsekwencjami, nie biorący za nic odpowiedzialności, ignorujemy, lekceważymy, bagatelizujemy, nie reagujemy na drobne symptomy przemian, które zmierzają w złą stronę. A sygnały zagrożenia, które jeśli nie zostaną odczytane w porę, doprowadzą do…

Everyman

Opowieść podręcznej jest wizją alternatywnej rzeczywistości. To inna wersja historii świata, w której kobieta została sprowadzona do roli niemego reproduktora. I choć chodzi tu przede wszystkim o sytuację kobiet, to w istocie chodzi o sytuację człowieka w ogóle. Koszmar kobiet trwa, niezależnie od miejsca w hierarchii społecznej, ale faktycznie nikt tu nie jest bezpieczny. Czystki mogą dosięgnąć każdego. Każdy tu może stać się Józefem K., po którego pewnego dnia mogą przyjść. Atwood uświadamia nam jak niewiele potrzeba, by zniewolić człowiek. Powieść, jak i cała twórczość autorki, to dzieło zaangażowane, które traktuje przede wszystkim o władzy totalnej, jej mechanizmach i przerażającym zniewoleniu jednostki.

Wizję tę możemy utożsamiać z totalitaryzmami w ogóle, z totalitaryzmami XX wieku, możemy też odnieść do zjawisk zachodzących dziś w całym świecie, w USA, w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce.

Spodziewajmy się

Dalsze losy autorki nie są znane. Wiem jedynie, że udało jej się uciec. Inaczej nie nagrałaby swojej relacji dla potomnych. Znalezione taśmy są tego dowodem. Republika Gileadu natomiast upadła. Jest już obecna tylko we wspomnieniach zdziecinniałych badaczy. Co powinno przynieść czytelnikowi ulgę. Nie przynosi jednak. Nie może przynieść. Bo ten orwellowski świat Atwood wydaje się nam jakoś dziwnie znajmy, bliski. Skażenie środowiska, spadek populacji, walka o prawa kobiet, fanatyzm religijny, władza w rękach wojska, policji, służb specjalnych – czyż nie jest nam to w globalnym świecie XXI wieku znajome?

Kultowa powieść przetrwała próbę czasu. Atwood, aktywna działaczka, bacznie analizująca zjawiska świata sobie współczesnego ostrzegała w roku 1985 i dziś ostrzega jeszcze dobitniej przed powszechnym znieczuleniem, ignorowaniem sygnałów, które choć pozornie niewinne mogą okazać się brzemienne w skutkach.

*Tytuł oryginalny – Spådomen. En flickas memoarer, rok pierwszego wydania – 2015, rok pierwszego wydania polskiego – 2016.


[1] Hasło, dystopiaSłownik terminów literackich, red. Janusz Sławiński, Wrocław 2002.

[2] Margaret Atwood, Komentarz historyczny do „Opowieści podręcznej”, Warszawa 2017.

[3] Aldous Huxley, Nowy wspaniały świat, Warszawa, 2011.

[4] Seksmisja, reż. Juliusz Machulski, Polska, 1983.

[5] Biblia tysiąclecia, Rdz. 30, 1-3.

[6] Czesław Miłosz, Piosenka o końcu świata, w, Ocalenie, Warszawa 1945.