Podsumowanie miesiąca – maj 2018

Podsumowanie miesiąca - maj

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

A w maju

Zwykłem jeździć, szanowni panowie,

Na przedniej platformie tramwaju!

Miasto na wskroś mnie przeszywa!

Co się tam dzieje w mej głowie:

Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,

Wesoło w czubie i w piętach,

A najweselej na skrętach!

Na skrętach – koliście

Zagarniam zachwytem ramienia,

A drzewa w porywie natchnienia

Szaleją wiosenną wonią,

Z radości pęka pąkowie,

Ulice na alarm dzwonią,

Maju, maju! – –

Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,

Wielce szanowni panowie!…

– Julian Tuwim Do krytyków

Ach, co to był za maj!? Nie pamiętam którego roku o tej porze było tyle słońca w mojej krainie… w ogóle kiedy było tyle słońca!? Człowiek mógł w końcu nacieszyć się nim do woli i delektować. Nawet wiatr, zwykle przeszywający, tym razem skrył się, by nie mącić.

A że mą głowę zaprzątały „pędy, zapędy” i jazda na „przedniej platformie tramwaju”, to miałam „wesoło w czubie i w piętach” i nie było za wiele miejsca na jakąś tam kulturę 😉 !!! Ewentualnie osobistą, nie wysoką 😉 !

Co oczywiście nie przeszkadzało mi czuć radość i dumę z dokonań polskich twórców!

Wydarzenia

Literatura i film to dziedziny sztuki, w których odnieśliśmy w maju ogromny międzynarodowy sukces:

  • Złota Palma za reżyserię dla Pawła Pawlikowskiego za film Zimna wojna.
  • Międzynarodowa Nagroda Bookera dla Olgi Tokarczuk za powieść Bieguni.

Niestety, nie zabrakło też i wydarzeń, które czynią spustoszenie wokół nas:

  • Śmierć Philipa Rotha.
Książki

Nie było za wiele książek i nie było za wiele radości z lektury – było zaś rozczarowanie i był niedosyt, ale jak zawsze lekiem na zło okazała się klasyka!

  • Pani wyrocznia – Margaret Atwood – moje wielkie rozczarowanie, dowód na to, że świetnym twórcą też zdarzają się wypadki przy pracy 😉 . Podczas lektury nurtowały mnie pytania typu: „po co?”, „czemu to służy?”, „do czego zmierza?”, na które niestety nie otrzymałam odpowiedzi.
  • Disneyland – Stanisław Dygat – klasyka powieści polskiej, zabawna, ironiczna, przewrotna, specyficzna, poruszająca kwestie natury egzystencjalnej, uniwersalna opowieść na tle Polski lat sześćdziesiątych XX w.
  • Ulga – Natalia Fiedorczuk – powieść ta, podobnie jak było z debiutem autorki, jest niedoskonała, bo choć uderza, to pozostawia niedosyt, bo czegoś w niej bark. Ślizga się po powierzchniach spraw jakby bez celu. Baza, punkt wyjścia – opowieść o dzisiejszych trzydziestolatkach, z kredytem, dzieckiem, z korporacją, z atroficznymi relacjami międzyludzkimi – jest, ale brak środków, które by to poniosły. Mimo to polecam i kibicuję autorce, bo mam przeczucie, że ona jeszcze nam pokaże!

Powieść Disneyland – lektura obowiązkowa!!!

Muzyka

Muzykę znalazłam odpowiednią do majowej aury. Przez przypadek. Lekko i zwiewnie:

  • Tranquility Base Hotel & Casino – Arctic Monkeys – do tej płyty nie byłam przekonana do tego brytyjskiego zespołu, ale teraz… popłynęłam!
Film

W maju było trochę filmów, głośnych filmów, z pewnością niekiedy wartych obejrzenia, gdyż niektóre z nich poruszają istotne kwestie, ale żaden z nich mnie nie porwał, nie zachwycił:

  • I tak cię kocham – reż. Michael Showalter, USA, 2017 – opowieść o parze, która zmaga się z dzielącymi ją różnicami kulturowymi; lekka, zabawna, nieoczywista.
  • Mudbound – reż. Dee Rees, USA, 2017 – opowieść o rasistowskiej walce i wojennych traumach, także o patriarchalnym świecie; bolesny obraz przeszłości do dziś pokutujący.
  • Spotlight – reż. Tom McCarthy, Kanada, USA, 2015 – oparty na faktach film, który ukazuje pracę dziennikarzy nad sprawą molestowania seksualnego dzieci w instytucjach kościelnych na terenie stanu Massachusetts, będącej początkiem międzynarodowego skandalu, którego pokłosiem stała się fala procesów i doniesień z całego świata (doszło wówczas do ujawnienia molestowania kleryków przez poznańskiego arcybiskupa Juliusza Paetza); poraża nie tyle skalą, co ufnością i przymykaniem oczu na „nadużycia”.

Podsumowując – maj roku 2018 był miesiącem gorącym i radosnym! Nakazującym wrócić do Rotha i Tokarczuk!!!

Podsumowanie miesiąca – kwiecień 2018

Podsumowanie miesiąca - kwiecień

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Początek kwietnia, jeden z tych miesięcy, które służą za przejście między zimą i wiosną. Śnieg już zniknął, ale nie ukazała się jeszcze zieloność; drzewa są czarne, trawniki szare i niebo szare: wygląda jak marmur poprzecinany srebrnymi i złotawymi nitkami.

– Bolesław Prus Lalka

O jaki ten kwiecień przyjemny był… Dużo słońca, dużo ciepła, dużo zieleni!!! Nic właściwie z plecieniowej kwietniowej aury. Poza małym „prima aprilisem”, który szybko puściło się w niepamięć… Trzeba był zająć się pilniejszymi sprawami… Okularami słonecznymi, rowerami, spódnicami zwiewnymi, głową w chmurach, ptakami śpiewającymi.

Książki

Mimo sprzyjających okoliczności, kwiecień pod względem czytelniczym nie był najlepszym miesiącem, bo nie było mnogości tytułów, choć setki stron zostało przeczytanych, bo zabrakło urozmaicenia… Same nowości wczorajsze i przedwczorajsze:

  • Norma – Sofi Oksanen – ta ostatnia powieść fińsko-estońskiej pisarki, polskiej Sylwii Chutnik, sprawiła mi kłopot. Niby ciekawie, bo to gra konwencjami, ale czy miks thrillera, kryminału, manifestu feministycznego, współczesnej baśń o Roszpunce, mafijnej historii, opowieści o sytuacji kobiet i ich walce, o wyalienowaniu odmieńca, to nie za dużo jak na jedną powieść…? Bo do czego to może doprowadzić? Ja doszłam do ściany.
  • 4321 – Paul Auster – wielka powieść, ponad 800 stron, z którą też mam problem. Pomysł prosty i genialny, realizacja irytująca, choć warstwa formalna zasługuje na uznanie niewątpliwie. Nie znaczy to, że jestem na nie. Czuję jednak jakieś coś. Rozczarowaniem się to zwie? Cztery warianty egzystencji jednego człowieka, Archiego Fergusona, urodzonego 3 marca 1947 roku. W zależności od tego, jakie bohaterowie podejmą decyzje, jak zareagują na otaczającą rzeczywistość, życie Żyda o polskich korzeniach w Ameryce i jego bliskich pobiegnie swoim niezależnym torem. Perypetie rewelacyjnego bohatera uwikłanego w małą historię, z historią wielką w tle (szkoda, że tak bardzo w tle) oraz wszelkie opisy w większości bawią, ujmują, pomijając te ducha sportu oddające – dla mnie nie do zniesienia, warte są niewątpliwie wielogodzinnego pochylenia się nad powieścią, które jednak nie przyniesie spełnienia tym, których oczekiwania był większe niż żadne.
Muzyka

W oczekiwaniu na biografię Krzysztofa Komedy autorstwa Magdaleny Grzebałkowskiej i na Prawdziwą historię – najnowszy film Romana Polańskiego, w kwietniu rytm nadawała Kołysanka dla Rosemary oczywiście… Polecam!!! Idealne na rozmarzony czas. Kwiecień zaś zamknęłam muzyką Mikromusic z ostatniej ich płyty Tam mi się nie chce – bez patosu, z humorem, ironią, lekką i mądrą. Zwieńczeniem był koncert zespołu z Wrocławia promującego płytę – na żywo jeszcze lepsi są. Ech… Polecam!

Film

Zdecydowanie kwiecień był filmowym miesiącem!!! Dawno aż tylu filmów nie obejrzałam:

  • Na karuzeli życia – reż. Woody Allen, USA, 2017 – zapewne można się czepiać, mnie jednak ostatni film króla Manhattanu zachwycił. Piękne zdjęcia, światło, barwa, scenografia, charakteryzacja, kostiumy, słowem cała warstwa wizualna jakby baśniowa porywa odbiorcę – czytaj mnie. Do tego świetna gra aktorów i opowieść o tym, co spędza nam sen z powiek – ból jaki funduje człowiekowi życie – rozmijanie się wyobrażeń z rzeczywistością. To opowieść o ludzkiej naturze, o ludzkiej egzystencji, która jest wiecznym mocowaniem się ze światem i z samym sobą.
  • Nigdy cię tu nie było – reż. Lynne Ramsay, Francja, USA, Wielka Brytania, 2017 – bez komentarza!
  • Twarz – reż. Małgorzata Szumowska, Polska, 2017 – opowieść o odbieraniu innych przez pryzmat schematów i stereotypów – mężczyzna z przeszczepioną twarzą zostaje odrzucony nie tylko przez lokalną społeczność, ale i przez część rodziny. Problematyka ważna, istotna, tyle że na plan pierwszy wysuwa się coś innego, co pozostaje na długo w głowie – opowieść o brudnej Polsce i przaśnych, nieokrzesanych Polakach. Prawdziwy? Wykrzywiony? Szumowski?
  • W ułamku sekundy – reż. Fatih Akin, Francja, Niemcy, 2017 – tytuł nic nie mówiący, do tego ni jak mający się do wymownego oryginalnego (niem. Nichts – nicości), film zaś mocny i aktualny. Problematyka sprowadza się do trudnych relacji międzykulturowych na przykładzie doświadczeń jednostki. To opowieść o emocjach, o ludzkiej tragedii bez moralizowania i bez szantażu emocjonalnego.
  • Wieża. Jasny dzień – reż. Jagoda Szelc, Polska, 2017 – pozornie opowieść o rodzimej psychodramie w rodzimych dekoracjach, w istocie zaś rodzaj przepowiedni artystki, która zabiera nas w podróż „od znanego do nieznanego, od racjonalizmu do duchowości, od pozorów kontroli do jej zupełnego braku; wreszcie – od dramatu obyczajowego do horroru”[1], odwieczny spór klasyków z romantykami, by wybić nas z poczucia pewności, zaufania w moc tego, co poznane, zracjonalizowane.

Polecam Na karuzeli życia, W ułamku sekundy i Wieżę. Jasny dzień – trzy mądre obrazy skłaniające do refleksji.

Podsumowując – kwiecień roku 2018 był ekscytujący 😉 !!! Choć niestety z towarzyszącym lekkim niedosytem literackim. Ale jam malkontentka, więc nic dziwnego!!!


  • [1] Grzegorz Fortuna JR, Wieża. Jasny dzień [recenzja], „Kino” 2018, nr 03, s. 73-74.

Podsumowanie miesiąca – marzec 2018

Podsumowanie miesiąca - marzec

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Społeczność, która za rzecz naturalną uznaje, że troska o dzieci i o dom ma prawo stłumić pokłady inteligencji u kobiet, jest sama dla siebie wrogą i nawet o tym nie wie.

– Elena Ferrante Historia ucieczki

Marzec jest taki skomplikowany! Według kalendarza to miesiąc zimowy, według wewnętrznego poczucia wiosenny, według aury… przez jej kapryśność różnie bywa. Tegoroczny pokazał nam środkowy palec, figę, język. Nie miał zamiaru spełniać naszych zachcianek. Był więc styczniowy – śnieżny, mroźny, zimny. I choć chwilami było nawet przyjemnie, to w środku wszystko się buntowało i krzyczało. I nic nie szło tak jak powinno…

Ale dość!!! Czas ten okrutny miesiąc podsumować, tym samym zamknąć zimę, by móc już tylko wiosną wiosennie egzystować!!!

Książki

Marzec pod względem czytelniczym nie był najlepszym miesiącem. Przygniótł mnie i sprawił, że zawitali nieproszeni goście, marazm z apatią i chandrą pod ręce. Początkowo walczyłam, później postanowiłam przeczekać… Dlatego poniżej nie ma mnogości tytułów. Choć te, po które zdołałam sięgnąć należą do literatury z najwyższej półki. Była więc klasyka. Powrót od dawna planowany. Pierwszy raz powieść o nęcącym starszego pana dziewczęciu czytałam w pośpiechu, bo czas leciał, a egzaminy były tuż, tuż… Tym razem delektując się…  Dwie pozostałe książki, to zaległości z zeszłego roku, tyle że jedna z nich – powalająca – powstała ponad pół wieku temu. Z pewnością w przyszłości bliższej bądź dalszej pojawią się osobne noty na temat tych moich marcowych lektur.

Zatem:

  • Zulejka otwiera oczy – Guzel Jachina – być może jako opowieść o losach tytułowej bohaterki, tatarskiej chłopki z czasów rozkułaczania nie brzmi na tyle intrygująco, by odczuć potrzebę doświadczenia tej lektury, ale nie dajmy się zwieść… Debiut młodej Tatarki to przede wszystkim fascynująca opowieść o kobiecie, która po prostu otwiera oczy.
  • Zapiski z domu wariatów – Christine Lavant – niewielka książeczka sprzed wielu lat dopiero niedawno ujrzała światło dzienne. Na szczęście. O ile ubożsi bylibyśmy, gdyby czas miniony ją pochłonął? Ale jest i nie tyle zachwyca, co obezwładnia. Autorka po latach powróciła do doświadczenia kilkutygodniowego pobytu w klinice psychiatrycznej. Przetransponowała to przez swoją wyobraźnię i podała tekst, będący rodzajem relacji z tamtego czasu – w istocie relacji z bycia osobnym, nigdzie nieprzynależącym.
  • Lolita – Vladimir Nabokov – tej powieści nie trzeba prezentować… Każdy, choćby tylko ze słyszenia, wie w czym rzecz. To dzieło, którym należy się delektować.

W marcu pojawiła się jeszcze jedna znakomita powieść. W lutym zaczęłam na dobre swoją przygodę z audobookami!!! Przekonałam się do nich po długim czasie nieuznawania, dlatego w marcu i ten rodzaj lektury praktykowałam. Tym razem padło na klasykę literatury rodzimej. Przednia powieść!!! Upajałam się każdym zdaniem, dialogiem, każdą sceną:

  • Zły – Leopold Tyrmand – klasyka polskiej powieści kryminalnej; tytułowy Zły poza prawem wymierza sprawiedliwość warszawskiej chuliganerii z lat pięćdziesiątych XX wieku; czyta Adam Ferency.

I jeszcze jedno! Z powodu czytelniczej marcowej ospałości szukałam czegoś, czym wiosną by żyła. Taką lekturę na wiosnę!!! Znalazłam!!!

  • 4321 – Paul Auster.

Uznałam, po wnikliwej analizie, że nowa powieść nowojorskiego pisarza powinna spełnić wiosenne potrzeby i zaspokoić wiosenne pragnienia! Były więc szybkie zakupy, później szybka przesyłka. Teraz nadszedł czas na lekturę, ale już niespieszną!!! Długo wąchałam, ale teraz już czytam!

Muzyka

W marcu duszę koiła muzyka najlepsza… Milesa Davisa… Polecam!!! To lek na całe zło, na najgorszą chandrę, na najbardziej parszywy nastrój!!!

Podsumowując – marzec roku 2018 był bardzo ciężkim miesiącem. To nie był czas na filmy. To też nie był najlepszy czas na czytanie. To był natomiast najlepszy czas na słuchanie muzyki, ale tylko takiej jak ta Davisa!!!

Wiosenne propozycje

Wiosenne propozycje

Czas najwyższy na wiosenne propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Stało się!!! Nastała wiosna, każda, astronomiczna i kalendarzowa!!! Uf, już się bałam, że nie dotrwam!!! Czas otrząsnąć się z chandry, depresji, ospałości, nicnierobienia, wiecznego zmęczenia i wyczerpania, słowem, ze snu zimowego, z okresu, w którym mogliśmy jedynie śnić o przyjemnym wietrze, promieniach słonecznych, o zabawie, beztrosce, lekkości… Coraz dłuższe dni zwiastują to, co nieuniknione – nadejście najlepszego!!! W końcu nastał czas na poderwanie się, na przebudzenie!!!

Nadejście nowej pory roku, a szczególnie tej, to doskonały czas na przyjrzenie się temu, co w trawie piszczy i poczynienie jakichś planów, przedsięwzięć, by dobrze spożytkować czas, energię, wykorzystać potencjał, który wiosną jest szczególny. Czas więc ruszyć pełną parą do przód i zdobywać swoje K2 zimą, bo wiosna to czas najlepszy z możliwych na wyczyny przekraczające granice niemożliwego.

Oczywiście, jak zawsze zestawienie jest bardzo subiektywne, według indywidualnych upodobań Bałwochwalicy Jednej. I tym razem nie znajdziesz tu ani kryminałów, ani horrorów, gdyż poszukiwania wciąż tropią nieco inne gatunki. Mam jednak nadzieję, że niniejsze propozycje przypadną Ci do gustu.

Propozycje sezonowe roku 2018 podporządkowane znów są rocznicom szczególnym dla historii Polski i Polaków. Przypomnę, mija 100 lat od odzyskania przez Polskę niepodległości i uzyskania przez kobiety praw obywatelskich oraz 50 lat od Marca ’68!!! Literatura, czy ogólnie sztuka, nigdy nie była obojętna na takie kwestie. Nie tylko wtedy, kiedy Gustaw umierał i rodził się Konrad. Także wtedy, kiedy człowiek zrzucał z ramiona płaszcz Konrada, gdy wiosną, wiosnę a nie Polskę chciał zobaczyć! Zatem…

I. LITERATURA

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje publikacje, które ukażą się tej wiosny:

  • Amy i Isabelle – Elizabeth Strout.
  • Białe zwierzęta są bardzo często głuche – Ivana Myšková.
  • Błoto – Hillary Jordan.
  • Dwie siostry – Asne Seierstad.
  • Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry – Reni Eddo-Lodge.
  • Zło czynić, mówić prawdę. Funkcja wyznania w sprawiedliwości. Wykłady z Louvain, 1981 – Michel Foucault.
  • Komeda. Osobiste życie jazzu – Magdalena Grzebałkowska.
  • Księżyc. Od nowiu do nowiu – Martín Caparrós.
  • Inni ludzie – Dorota Masłowska.
  • A ja żem jej powiedziała… – Katarzyna Nosowska.
  • Marina Abramović. Pokonać mur. Wspomnienia – Marina Abramocić.
  • Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet – Karolina Bednarz.
  • Macbeth – Jo Nesbø.
  • Tokio. Biografia – Stephen Mansfield.
  • Norma – Sofi Oksanen.
  • Opowiadania bizarne – Olga Tokarczuk.
  • Opowieść sługusa – Margaret Atwood.
  • Siódma funkcja języka – Laurent Binet.
  • Szpadel – Lize Spit.
  • Ulga – Natalia Fiedorczuk.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji lekturowych obejmuje publikacje, które ukazały się już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Albo dlatego, że po prostu warte są poświęcenia im cennych chwil, albo dlatego, że dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat danego czasu, albo dlatego, że otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo wiosna, a wiosna to idealny czas (jak każdy 😉 ) na klasykę, którą warto czytać zawsze, bo uniwersalna, choć sprzed wielu lat, na tu i teraz! Tym razem Thomas Mann razy trzy:
  • Buddenbrookowie
  • Śmierć w Wenecji
  • Doktor Faustus
Bo rok Ireny Sendlerowej:
  • Sendlerowa. W ukryciu – Anna Bikont.
Bo rok Zbigniewa Herberta:
  • Herbert. Biografia. Tom 1. Niepokój oraz Herbert. Biografia. Tom 2. Pan Cogito – Andrzej Franaszek.
  • Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 – Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert.
Bo Marzec ’68:
  • Biedni Polacy patrzą na getto – Jan Błoński.
  • Sąsiedzi – Jan Gross.
Bo w 2018 Polska i kobiety są górą:
  • Dzienniki i inne dzieła – Zofia Nałkowska.
  • Dzienniki i inne dzieła – Maria Dąbrowska.

II. FILM

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje filmy, które swoją premierę w polskich kinach będą miały tej wiosny. Znalazłam kilka (no może więcej niż kilka 😉 ) obiecujących propozycji! Tylko do kina więc chadzać…

Marzec:
  • Wieża. Jasny dzień – reż. Jagoda Szelc, Polska, 2017.
  • Naga Normandia – reż. Philippe Le Guay, Francja, 2018.
Kwiecień:
  • Twarz – reż. Małgorzata Szumowska, Polska, 2017.
  • Lato 1993 – reż. Carla Simón, Hiszpania, 2017.
  • Piękna i bestie – reż. Khaled Walid Barsaoui, Kaouther Ben Hania, Francja, Norwegia, Szwajcaria, Szwecja, Tunezja, Liban, Katar, 2017.
  • Bezlitosny – reż. Sung-hyun Byun, Korea Południowa, 2017.
  • Nigdy cię tu nie było – reż. Lynne Ramsay, Francja, USA, Wielka Brytania, 2017.
  • Znikasz – reż. Peter Schønau Fog, Dania, 2017.
  • Niewidzialne – reż. Paweł Sala, Polska, 2017.
  • Pół na pół – reż. Alexandra Leclère, Francja, 2017.
  • Dziewczyna we mgle – reż. Donato Carrisi, Francja, Niemcy, Włochy, 2017.
  • Nie jestem czarownicą – reż. Rungano Nyoni, Francja, Wielka Brytania, 2017.
  • Uczciwy człowiek – reż. Mohammad Rasoulof, Iran, 2017.
  • Śmierć Stalina – reż. Armando Iannucci, Belgia, Francja, Wielka Brytania, 2017.
Maj:
  • Kochankowie jednego dnia – reż. Philippe Garrel, Francja, 2017.
  • Prawdziwa historia – reż. Roman Polański, Belgia, Francja, 2017.
  • 120 uderzeń serca – reż. Robin Campillo, Francja, 2017.
  • Tully – reż. Jason Reitman, USA, 2018.
  • Miłość i hazard – reż. Gábor Herendi, Węgry, 2017.
  • Zimowi bracia – reż. Hlynur Pálmason, Dania, Islandia, 2017.
  • Nasze najlepsze wesele – reż. Olivier Nakache, Eric Toledano, Francja, 2017.
  • Po latach – reż. Annarita Zambrano, Francja, Włochy, 2017.
Czerwiec:
  • Przebudzenie dusz – reż. Jeremy Dyson, Andy Nyman, Wielka Brytania, 2017.
  • Paryż i dziewczyna – reż. Léonor Sérraille, Francja. 2017.
  • Mario – reż. Marcel Gisler, Szwajcaria, 2018.
  • Sweet Country – reż. Warwick Thornton, Australia, 2017.
  • Czuwaj – reż. Robert Gliński, Polska, 2017.
  • Isabelle i mężczyźni – reż. Claire Denis, Francja, 2017.
  • Zimna wojna – reż. Paweł Pawlikowski, Francja, Polska, Wielka Brytania, 2018.
  • Thelma – reż. Joachim Trier, Dania, Francja, Norwegia, Szwecja, 2017.
  • Dzieciństwo Joanny d’Arc – reż. Bruno Dumont, Francja, 2017.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji obejmuje filmy, które miały swoją premierę już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Powtórzę, choćby dlatego, że po prostu warte są poświęcenia im cennych chwil, albo dlatego, że dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat danego czasu, albo dlatego, że otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo kobiety są bohaterkami roku 2018, dlatego proponuję filmy Pedro Almodóvara, który w swoich filmach portretuje właśnie kobiet świat:
  • Pepi, Luci, Bom i inne dziewczyny z dzielnicy
  • Pośród ciemności
  • Czym sobie na to wszystko zasłużyłam?
  • Kobiety na skraju załamania nerwowego
  • Zwiąż mnie
  • Wysokie obcasy
  • Kika
  • Kwiat mego sekretu
  • Drżące ciało
  • Wszystko o mojej matce
  • Porozmawiaj z nią
  • Volver
  • Przerwane objęcia
  • Skóra, w której żyję
  • Julieta
Bo Polska jest bohaterką roku 2018, dlatego proponuję filmy pełnometrażowe Romana Polańskiego – jednego z najsłynniejszych i najważniejszych polskich reżyserów:
  • Nóż w wodzie
  • Wstręt
  • Matnia
  • Nieustraszeni pogromcy wampirów
  • Dziecko Rosemary
  • Tragedia Makbeta
  • Co?
  • Chinatown
  • Lokator
  • Tess
  • Piraci
  • Frantic
  • Gorzkie gody
  • Śmierć i dziewczyna
  • Dziewiąte wrota
  • Pianista
  • Oliver Twist
  • Autor widmo
  • Rzeź
  • Wenus w futrze
  • Prawdziwa historia

III. MUZYKA

Polecam muzykę polską oczywiście jak na rok 2018 przystało! A że wiosną ukaże się biografia (wyżej wspomniana) jednego z największych polskich kompozytorów, pioniera jazzu nowoczesnego w Polsce, który wywarł istotny wpływ na ukształtowanie się oryginalnego stylu, określanego jako polska szkoła jazzu, twórcy znanego na całym świecie standardów jazzowych i muzyki filmowej – Krzysztofa Komedy – to nie pozostaje nam nic innego jak tylko zasłuchać się w jego niepowtarzalnych kompozycjach…

IV. WYDARZENIA

Co nieco zestawiłam, by nie uszło uwadze…

Wydarzenia kulturalne

  • Europejski Poeta Wolności – 23-25 marca, Gdańsk.
  • Indiebookday – 24 marca.
  • Polskie Nagrody Filmowe Orły 2018 – 26 marca.
  • Man Booker International Prize (Międzynarodowa Nagroda Bookera) – ogłoszenie krótkiej listy nominowanych – 12 kwietnia.
  • Nagroda im. Wisławy Szymborskiej – nominacje – 19 kwietnia.
  • Warsaw Book Show – 20-22 kwietnia.
  • VII Międzynarodowe Targi Książki w Białymstoku – 20-22 kwietnia.
  • Nagroda Literacka m.st. Warszawy – 23 kwietnia.
  • Międzynarodowy Festiwal Kina Niezależnego Off Camera – 27 kwietnia – 6 maja, Kraków.
  • Nagroda Literacka Gdynia – nominacje – 9 maja.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes – 9-20 maja.
  • Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity – 11-20 maja w Warszawie i Wrocławiu, 16-25 maja w Gdyni, 13–21 maja w Lublinie, 19–26 maja edycja lokalna w Bydgoszczy.
  • Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury – 14-20 maja.
  • Warszawskie Targi Książki – 17-20 maja.
  • Nike 2018 – ogłoszenie długiej listy nominowanych – 17 maja.
  • Nagroda Literacka dla Autorki Gryfia – nominacje – 17 maja.
  • Noc Muzeów – 19 maja.
  • Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki – rozdanie nagród – 20 maja.
  • Festiwal Fabuły – 21-26 maja, Poznań.
  • Man Booker International Prize (Międzynarodowa Nagroda Bookera) 2018 – rozdanie nagród – 22 maja.
  • Nagroda Literacka m.st. Warszawy – rozdanie nagród – 6 czerwca.
  • Miłosz Festival – 7-10 czerwca, Kraków.
  • Europejska Noc Literatury – 9 czerwca, Wrocław.
  • Nagroda Literacka dla Autorki Gryfia – ogłoszenie zwycięzcy – 16 czerwca.

Inne

Marzec:
  • Pierwszy Dzień Astronomicznej Wiosny – 20 marca.
  • Pierwszy Dzień Kalendarzowej Wiosny – 21 marca.
  • Międzynarodowy Dzień Poezji – 21 marca.
  • Zmiana czasu zimowego na letni – 24 marca.
  • Międzynarodowy Dzień Teatru – 27 marca.
Kwiecień:
  • Wielkanoc – 1-2 kwietnia.
  • Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci – 2 kwietnia.
  • Światowy Dzień Sztuki – 15 kwietnia.
  • Międzynarodowy Dzień Wolnej Prasy – 20 kwietnia.
  • Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich – 23 kwietnia.
  • Światowy Dzień Własności Intelektualnej – 26 kwietnia.
  • Światowy Dzień Grafika i Rysunku Graficznego – 27 kwietnia.
  • Międzynarodowy Dzień Tańca – 29 kwietnia.
  • Międzynarodowy Dzień Jazzu – 30 kwietnia.
Maj:
  • Majówka – 27 kwietnia – 3 maja.
  • Dzień Słońca, Dzień bez Komputera, Światowy Dzień Wolności Prasy – 3 maja.
  • Dzień Bibliotekarza i Bibliotek – 8 maja.
  • Międzynarodowy Dzień Limeryków – 12 maja.
  • Międzynarodowy Dzień Muzeów – 18 maja.
  • Światowy Dzień Rozwoju Kulturalnego i Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej – 21 maja.
  • Dzień Działacza Kultury – 29 maja.
Czerwiec:
  • Święto Wolnych Książek – 12 czerwca.
  • Światowy Dzień Muzyki – 21 czerwca.

V. PLANY WIOSENNE BAŁWOCHWALICY JEDNEJ

Wiosna nadeszła!!! A wraz z nią ochota na nowe. Myślę, wymyślam, knuję… Na razie bez konkretów, bez szumnych zapowiedzi i deklaracji! Pożyjemy, podelektujemy się, zobaczymy…

Ekscytującej wiosny!!!

Podsumowanie miesiąca – luty 2018

Podsumowanie miesiąca - luty

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

W lutym życie stało w miejscu.

Ptakom nie chciało się latać, a dusza

obijała się o kształt świata jak łódka

o pomost do którego ją przycumowano.

– Tomas Tranströmer Twarzą w twarz

Wraz z lutym nastała zima. Ale słońce świeciło tak mocno, że wiosnę wyraźnie czuć było!!! Przedwiośnia to czas przecież – ukochanej pory roku, bo zapowiadającej to, co zapewnia radość bez powodu 🙂 !!! Luty tym razem jasny, słoneczny i biały był. Radosny niby, ale męczący, bo już prawie, ale jeszcze nie. Jeszcze trzeba poczekać na najlepsze. Więc najlepiej czekać, delektując się tym i owym!!!

Książki:

Jaki był luty książkowo? Rewelacyjny. Nie dość, że literatura była bardzo ciekawa, to jeszcze bardzo zróżnicowana. Pod wieloma względami. Były więc opowieści z jakże odmiennych kręgów kulturowych – dalekie Indie i jeszcze dalsza Indonezja – niż nasz europejski, były też opowieści należące do nurtu prozy feministycznej. Znalazła się też publikacja spoza literatury pięknej, należąca do literatury tak zwanej użytkowej. To zróżnicowanie dające satysfakcję ogromną było zapewne efektem zarzucenia praktyki planowania. Czytanie bez rozkładu jazd, spontanicznie, według własnego widzimisię, według potrzeb wewnętrznych i tęsknot jest zdecydowanie przyjemniejsze, choć na dłuższą metę wiem, że może okazać się zgubne. Ale poczekam…

Tymczasem odczułam skutki przedawkowania pewnego… Faktem jest, że literatura piękna jest mi bliższa, ale miewam okresy, że mam dość fikcji… Wówczas bez opamiętania pochłaniam literaturę z przeciwległego bieguna, tak zwaną literaturę użytkową, czyli literaturę faktu. Jakiś czas temu straciłam dla niej głowię i przedawkowałam. I przez wiele, wiele miesięcy stroniłam od niej. Próbowałam nawet samą siebie nakłonić do sięgnięcia znów po coś z tej półki, ale bezskutecznie… Aż w końcu nadszedł luty i poczułam, że nastąpiło przedawkowanie fikcji. Na odtrutkę więc biegusiem sięgnęłam po zaległą biografię. Uf, jak dobrze!

A teraz konkrety:

  • Bóg rzeczy małych – Arundhati Roy – poetycka opowieść, uhonorowana Nagrodą Bookera, o tym co lokalne i uniwersalne – o podziałach kastowych i religijnych, o relacjach rodzinnych, o dyskryminacji kobiet, tragicznej miłości, utraconym dzieciństwie, ogólnoludzkich namiętnościach.
  • Człowiek tygrys – Eka Kurniawan – niewielka książka indonezyjskiego pisarza, nominowana do Nagrody Bookera, opowiada o tym jak rodzi się w człowieku zło.
  • Amatorki – Elfriede Jelinek – powieści austriackiej noblistki uznana za jedno z ważniejszych dzieł nurtu feministycznego; okrutna opowieść o kobietach nie tylko dla kobiet, o miłości, jakiej nikt nie pragnie.
  • Świństwo – Marie Darrieussecq – klasyka literatury feministycznej, niewielka powieść, budząca skrajne emocje, odrażająca i pociągająca zarazem.
  • Broniewski. Miłość, wódka, polityka – Mariusz Urbanek – biografia jednego z ważniejszych poetów polskich XX wieku ukazująca skomplikowane życie twórcy, jego wybory i motywacje, z bogatym materiałem faktograficznym.

Każdy tytuł z wyżej wymienionych gorąco polecam!!! Ze wskazaniem na Jelinek i Urbanka  😉 !

W lutym zaczęłam też na dobre swoją przygodę z audobookami!!! Przyznam, że nie byłam zwolenniczką tego rodzaju „czytania”. Pytałam, czy przesłuchanie audiobooka jest równoznaczne z przeczytaniem książki? Czy nie jest mniej wartościowe? Bo tak bez wysiłku? Robiąc przy okazji tysiąc innych rzeczy? Gdzie trud? Gdzie znój? Poza tym nie ma wówczas miejsca na własną interpretację!? Lektor już ją nam gotową podaje. Narzuca. No, ale cóż. Kusiło. W końcu w ten sposób nasz mózg też się rozwija. Próbowałam raz, drugi, ale dopiero teraz zaskoczyło! Dzięki klasyce gatunku:

  • Morderstwo w Orient Expressie – Agatha Christie – klasyka powieści detektywistycznej podana przez Danutę Stenkę.

Rewelacja!

W lutym audiobooki zastąpiły mi muzykę 🙂 !

Film:

Czas nie sprzyjał seansom filmowym. Obejrzałam jednak coś, co z pewnością za szybko nie pójdzie w niepamięć:

  • Trzy billboardy za Ebbing, Missouri – reż. Martin McDonagh, USA, Wielka Brytania, 2017 – wyjątkowa westernowa opowieść o kobiecie wymierzającej sprawiedliwość tym, którzy sprawiedliwość mieli za nic.

Podsumowując – luty roku 2018 był miesiącem pod znakiem literatury. Opowieści targały mną. Emocji było wiele, doznań estetycznych jeszcze więcej. No i dobrze było powrócić do literatury faktu. No i to urozmaicenie świata czytelniczego – audiobooki…