Podsumowanie miesiąca – sierpień 2017

Podsumowanie miesiąca - sierpień

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Sierpień dobiega końca (jeszcze tylko niespełna dwie godziny), choć gorąco się zrobiło, to ciemność coraz wcześniej przychodzi, wrzosy kwitną, a babie lato szaleje! Koniec wakacji nastał, ale – na pocieszenie – lato wciąż trwa!!! Jaki był sierpień książkowo, filmowo, muzycznie? Bujny!

Wydarzenia:

Wydarzeń miało nie być, ale takie odejścia trzeba odnotować i zapamiętać:

  • Śmierć Janusza Głowackiego – znów kultura polska poniosła wielką stratę!!!
Książki:

Sierpniowy plany obejmowały znów tylko dwie pozycje – powrót do klasyki polskiej i amerykańskiej. Dobrze mi robi to wracanie do klasyki. Niekiedy trudno się zabrać, bo nowości na które ma się chęć przybywa, piętrzą się stosy, kuszą, ale już jak się zasiądzie uczta jest lotów najwyższych. Może Chłopi Reymonta to nie jest lektura na lato, raczej na długie jesienne i zimowe wieczory, ale właśnie w tym czasie beztroskim, wtedy kiedy z naturą bliżej jesteśmy, to była odpowiednia lektura. Scarlett O’Hara zaś była idealnym towarzystwem (choć początkowo irytującym)

Sierpień był też czasem wczorajszych nowości. I poruszył różne struny wewnętrzne, różne rejony. Hertmans – strach, St Aubyn  – perwersja, Kamiński – kafkowskość. Do Particka pewno jeszcze wrócę, bo to dopiero pierwszy tom, a o Loli już było! A oto lista w kolejności alfabetycznej:

  • Chłopi – Władysław Reymont.
  • Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell.
  • Głośniej niż śnieg – Stefan Hertmans.
  • Patrick Melros – Edward St Aubyn.
  • Tylko Lola – Jarosław Kamiński.

Tylko Lola – MUST READ!!!

Film:

Skromnie! Bardzo! Czas na filmy jeszcze nadejdzie! Obejrzałam dwa. Pierwszy widziałam pierwszy raz – dobry, warty poświęcenia czasu, ale bez zachwytów, drugi widziałam po raz… Nie zliczę! I oglądać będę wciąż!

  • Pokot – reż. Agnieszka Holland, Polska, 2017.
  • Tatuaż – reż. Jane Campion, USA, 2003.
Muzyka:

Bezkonkurencyjne babki:

  • Lou Doillon.
  • Charlotte Gainsbourg.

Daj się uwieść!!!

Podsumowując – sierpień roku 2017 był miesiącem zachwytów, emocji, drżeń. Dlatego polecam wszystko co powyżej, ze szczególnym wskazaniem oczywiści na Tylko Lolę – to z pewnością powieść, którą będę podarowywać innym. Tylko sza! Bo to mają być prezenty-niespodzianki 😉 !

Podsumowanie miesiąca – czerwiec 2017

Podsumowanie miesiąca - czerwiec

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Czerwiec!!! Niby już lato, a jednak to wciąż wiosna przecież. Miesiąc więc ten taki przejściowy. Dlatego należało pozamykać sprawy sezonu kończącego się i przygotować grunt pod sezon nadchodzący. Słowem, był to czas wytężonej pracy. I choć wyczerpującej, to też dającej zadowolenie 😉 .

Dlatego nie było mnogości ani książek, ani filmów. Ale udało się poobcować z treściami niebanalnymi, głównie ze świata literatury.

Książki:

Jako że czerwiec jest ostatnim miesiącem wiosny, to należało sięgnąć po pozostałe pozycje z wiosennego rozkładu jazdy. Przyznam, że nawet próby nie podjęłam, odkładając to na czas bliżej nieokreślony.

Publikacje, po które zaś w czerwcu sięgnęłam, to niemalże świeże bułeczki. Na powieść Whitehead czekałam z niecierpliwością, gdyż temat, któremu jest poświęcona, szczególnie mnie interesuje. Lektura ta jednak zaskoczyła mnie. Wciąż ją trawię, bo wciąż nie wiem czy zaskoczenie to było pozytywne czy negatywne 😉 . Ambiwalencja ta nakazuje mi tę powieść polecić 😉 . Pozytywnym zaskoczeniem była natomiast niepozorna książeczka Bradbury – specyficzna w formie i bardzo subiektywna opowieść o mieście, które wszystko obiecuje. Kolejne publikacje o Witkacym – mój obowiązek – okazały się czystą przyjemnością, choć przyznam, że raczej dla koneserów 😉 .

  • Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki – Colson Whitehead.
  • Młodość chłopczyka: o wczesnej twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza 1900-1914 – Anna Żakiewicz.
  • Witkacy. Etyka – Agnieszka Kałowska.
  • Wszyscy patrzą – Megan Bradbury.

Polecam szczególnie opowieści Whitehead i Bradbury.

Filmy:

W czerwcu i filmy były prawie świeżymi bułeczkami. Poza jednym – uzupełnieniem lektury Margaret Atwood Opowieść podręcznej. Film na podstawie powieści kanadyjskiej autorki, o takim samym tytule, początkowo wciąga i przeraża, później jednak wszystko się rozmywa i traci urok. Carrie Pilby to także obraz powstały na podstawie powieści (Carrie Pilby. Nieznośnie genialna Caren Lissner), który również gorzej wypada w zestawieniu z pierwowzorem. Powieść polecam – lekka, zabawna, inteligentna, film zaś można zobaczyć, ale bez konieczności. Koniecznie natomiast musisz obejrzeć Kalifornie – fabuła, bohaterowie, zdjęcia i muzyka na pięć!!! Pozostałe filmy – cóż, możesz 😉 :

  • Carrie Pilby – reż. Susan Johnson, USA, 2016.
  • Jutro będziemy szczęśliwi – reż. Hugo Gélin, Francja, Wielka Brytania, 2016.
  • Kalifornia – reż. Marina Person, Brazylia, 2015.
  • Kobiecy świat – reż. Kelly Reichardt, USA, 2016.
  • Opowieść podręcznej – reż. Volker Schlöndorff, Niemcy, USA, 1990.

Powtórzę, by nie uleciało – Kalifornia MUST SEE!!!

Muzyka:
  • Joy Division – powrót za sprawą filmu Kalifornia!!!

Powróć do tych szlachetnych dźwięków sprzed dekad!!! Warto!!!

Podsumowując – czerwiec roku 2017 nie był zbyt gorącym miesiącem dla BJ – nie tylko jeśli chodzi o temperaturę powietrza. Cóż, może i dobrze, bo człowiek niekiedy musi odpocząć od emocji. Ale dwie perełki się trafiły i literackie, i filmowe! I je polecam – Kalifornię musisz zobaczyć, a Wszyscy patrzą musisz przeczytać!!!

 

Letnie propozycje – lato 2017

Letnie propozycjeCzas najwyższy na letnie propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Lato, wakacje, słońce… Radość, śmiech, zabawa, beztroska, lekkość, nicnierobienie… Nadszedł ten czas. Co wcale nie znaczy, że człowiek oddał mózg do przechowalni. I nie myśli. I chce tylko pławić się w rozrywce odmóżdżającej. Ignorując cały wszechświat. W ten lekkomyślny okres w roku, zmysły są przecież szczególnie wyczulone. Odbiera się wszystko z większą intensywnością. Wręcz cierpi się na nadwrażliwość. I niekiedy odczuwa się głód, który musi być zaspokojony jak najszybciej, bo w innym wypadku nie dotrwa się do świtu.

Nadejście nowej pory roku, to doskonały czas na przyjrzenie się temu, co w trawie piszczy i poczynienia jakichś planów, przedsięwzięć, by dobrze spożytkować czas, energię, wykorzystać potencjał, który akurat latem jest niemały.

Oczywiście, jak zawsze zestawienie jest jak zawsze bardzo subiektywne, według indywidualnych upodobań Bałwochwalicy Jednej. I tym razem też nie znajdziesz tu ani kryminałów, ani horrorów, gdyż poszukiwania wciąż tropią nieco inne gatunki. Mam jednak nadzieję, że niniejsze propozycje przypadną Ci do gustu.

I. LITERATURA

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia zwykle obejmuje publikacje, które ukażą się danego sezonu. Tym razem sytuacja jest wyjątkowa. Wszystkie zapowiedzi blakły przy dwóch propozycjach wydawnictwa Czarne (jedna z nich to będzie koedycja z Agorą, drugiej współwydawcą będzie Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza) – na które niestety przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać (pierwsza ukaże się z początkiem sierpnia, druga z końcem września)! Proponuję więc „nie zaśmiecać” sobie czasu, głowy i ducha innymi nowościami, tylko czekać i przygotowywać się mentalnie i intelektualnie na te wyczekiwane w gruncie rzeczy latami biografie jednych z największych polskich pisarzy:

  • Lem. Życie nie z tej ziemi – Wojciech Orliński.
  • Gombrowicz. Ja geniusz (t. 1-2) – Klementyna Suchanow.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji lekturowych obejmuje publikacje, które ukazały się już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Choćby dlatego, że warte są poświęcenia im letnich chwil, bo albo dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat duszno-słoneczno-parny lata, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

Bo szkoda przegapić:
  • 15 stuleci. Rozmowa z Wilhelmem Sasnalem – Jakub Banasiak.
  • Agonia dźwięków – Jaume Cabré.
  • Burza. Czarci pomiot – Margaret Atwood.
  • Głośniej niż śnieg – Stefan Hertmans.
  • Jak oni pracują? Rozmowy o pracy, pasji i codziennych sprawach polskich twórców – Agata Napiórska.
  • Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki – Colson Whitehead.
  • Koniec samotności – Benedict Wells.
  • Król węży – Jeff Zentner.
  • Lśnij, morze Edenu – Andrés Ibáńez.
  • O matko! – Alejandro Palomas.
  • Opowieść podręcznej – Margaret Atwood.
  • Oto jestem – Jonathan Safran Foer.
  • Patrick Melrose (tom 1) – Edward St. Aubyn.
  • Sznurówki – Domenico Starone.
  • Sztuka powieści. Wywiady z pisarkami z „The Paris Review”.
  • Tam – Natasza Goerke.
  • Tęsknota – Gaël Faye.
  • Trylogia Margaret Atwood:
    • Oryks i Derkacz – tom 1;
    • Rok potopu – tom 2;
    • MaddAddam – tom 3.
  • Urodzić dziecko – Kristina Sandberg.
  • Wchodzi koń do baru – Dawid Grosman.
Bo lato:
  • Lolita – Vladimir Nabokov.
  • Dom duchów – Isabel Allende.
  • Nieznośna lekkość bytu – Milan Kundera.
  • Zabić drozda – Harper Lee.
  • Miłość w czasach zarazy – Gabriel García Márquez.
  • Raj tuż za rogiem – Mario Vargas Llosa.
  • Szklany klosz – Sylvia Plath.
  • Dziewczyny – Emma Cline.
  • Przekleństwa niewinności – Jeffrey Eugenides.
  • W drodze – Jack Kerouac.
  • Pasja życia – Irving Stone.
Bo zawsze warto:
  • Wykłady o Don Kichocie – Vladimir Nabokov.
  • Wykłady o literaturze – Vladimir Nabokov.
  • Wykłady o literaturze rosyjskiej – Vladimir Nabokov
Bo uniwersalne, choć sprzed wielu lat, na tu i teraz:
  • Twórczość Stanisława Lema.
  • Twórczość Witolda Gombrowicza.

II. FILM

Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Ta część zestawienia obejmuje filmy, które swoją premierę w polskich kinach będą miały tego lata. Znalazłam kilka (no może więcej niż kilka 😉 ) obiecujących propozycji! Tylko do kina chadzać…

Czerwiec:
  • Miłość aż po ślub – reż. Reem Kherici, Francja, 2107.
  • Old Fashioned – reż. Rik Swartzwelder, USA, 2014.
  • Lady M. – reż. William Oldroyd, Wielka Brytania, 2016
  • Aquarius – reż. Kleber Mendonça Filho, Brazylia, 2016.
  • Facet do wymiany – reż. Guillaume Canet, Francja, 2017.
Lipiec:
  • Enklawa – reż. Goran Radovanovic, Niemcy, Serbia, 2015.
  • Mężczyzna imieniem Ove – reż. Hannes Holm, Szwecja, 2015.
  • Czym chata bogata! – reż. Philippe de Chauveron, Francja, 2017.
  • Olli Mäki. Najszczęśliwszy dzień jego życia – reż. Juho Kuosmanen, Finlandia, Niemcy, Szwecja, 2016.
  • Paryż może poczekać – reż. Eleanor Coppola, USA, 2016.
  • Sława – reż. Kristina Grozeva, Grecja, Bułgaria, 2016.
  • Wilde Maus – reż. Josef Hader, Austria, Niemcy, 2017.
Sierpień:
  • Piękne dni – reż. Wim Wenders, Francja, Niemcy, 2016.
  • Franz – reż. François Ozon, Francja, Niemcy, 2016.
  • Paryż na bosaka – reż. Dominique Abel, Belgia, Francja, 2016.
  • Obdarowani – reż. Marc Webb, USA, 2017.
  • Królewicz Olch – reż. Kuba Czekaj, Polska, 2016.
  • Podwójny kochanek – reż. François Ozon, Francja, 2017.
  • Dwie kobiety – reż. Martin Provost, Francja, 2017.
Wrzesień:
  • Na pokuszenie – reż. Sofia Coppola, USA, 2017.
  • Tulipanowa gorączka – reż. Justin Chadwick, USA, Wielka Brytania, 2017.
  • American Assassin – reż. Michael Cuesta, USA, 2017.
  • Powiernik królowej – reż. Stephen Frears, Wielka Brytania, 2017.

Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji obejmuje filmy, które miały swoją premierę już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Powtórzę, choćby dlatego, że warte są poświęcenia im letnich chwil, bo albo dają przyjemność i doskonale wpisują się w klimat duszno-słoneczno-parny lata, albo otwierają drzwi umysłu i serca!

  • American Honey – reż. Andrea Arnold, USA, Wielka Brytania, 2016.
  • Arizona dream – reż. Emir Kusturica, Francja, USA, 1993.
  • C.R.A.Z.Y. – reż. Jean-Marc Vallée, Kanada, 2005.
  • Hair – reż. Miloš Forman, USA, Niemcy, 1979.
  • Kalifornia – reż. Marina Person, Brazylia, 2015.
  • Malena – reż. Giuseppe Tornatore, USA, Włochy, 2000.
  • Marzyciele – reż. Bernardo Bertolucci, Francja, Wielka Brytania, Włochy, 2003.
  • Million Dollar Hotel – reż. Wim Wenders, Niemcy, USA, Wielka Brytania, 2000.
  • Nauka spadania – reż. Pascal Chaumeil, Niemcy, Wielka Brytania, 2004.
  • Nieustające wakacje – reż. Jim Jarmusch, USA, 1980.
  • Przekleństwa niewinności – reż. Sofia Coppola, USA, 1999.
  • Rzymska opowieść – reż. Bernardo Bertolucci, Wielka Brytania, Włochy, 1998.
  • Spotkanie w Palermo – reż. Wim Wenders, Francja, Niemcy, Włochy, 2008.
  • Ukryte pragnienia – reż. Bernardo Bertolucci, Francja, Wielka Brytania, Włochy, 1996.
  • Zapach kobiety – reż. Martin Brest, USA, 1992.
  • Życie Adeli – Rozdział 1 i 2 – reż. Abdellatif Kechiche, Belgia, Francja, Hiszpania, 2013.

III. MUZYKA

Propozycje muzyczne trącą myszką 😉 , ale jak można latem obyć się bez takich kawałków jak Summertime czy Space Oddity??? No jak??? Nie można!!! Zatem:

Jenis Joplin, David Bowie, Joy Division, Iggy Pop, The Cure!!!!!!!!!!!!

IV. WYDARZENIA

Co nieco zestawiłam, by nie uszło uwadze…

Wydarzenia kulturalne

  • Big Book Festival – 23-25 czerwca, Warszawa.
  • Open’er Festival – 28 czerwca – 01 lipca, Gdynia.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy Sopot Film Festival – 8-16 lipca, Sopot.
  • Transatlantyk Festival – 14-21 lipca, Łódź.
  • Festiwal Filmowy w Locarno – 2-12 sierpnia.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty – 3-13 sierpnia, Wrocław.
  • OFF Festival – 4-6 sierpnia, Katowice.
  • XXIII Przystanek Woodstock – 3-5 sierpnia, Kostrzyn nad Odrą.
  • Stolica Języka Polskiego – 6-12 sierpnia, Szczebrzeszyn.
  • Literacki Sopot – 17-20 sierpnia.
  • NON-FICTION. Festiwal – 25-27 sierpnia, Kraków.
  • Miedzianka Fest – 25-27 sierpnia.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji – 30 sierpnia – 9 września.
  • Dni Nagrody Literackiej „Gdynia” – 31 sierpnia – 2 września.
  • Nagroda Literacka „Gdynia” – 2 września.
  • Narodowe Czytanie 2017 – Wesele Stanisława Wyspiańskiego – 2 września.
  • Festiwal „Opętani Literaturą” – 2-10 września, Radom, Wsola.
  • Nagroda Literacka im. Gombrowicza – 10 września.
  • Nagroda Literacka „Nike”  ogłoszenie finalistów – 5 września.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto – 7-17 września.
  • The Man Booker Prize – ogłoszenie krótkiej listy nominowanych – 13 września.
  • Festiwal Filmowy w Gdyni – 18-23 września.
  • Międzynarodowy Festiwal Filmowy w San Sebastian – 22-30 września.

Inne

Czerwiec:
  • Pierwszy Dzień Astronomicznego Lata, najdłuższy dzień w roku i najkrótsza noc w roku – 21 czerwca.
  • Międzynarodowe Święto Muzyki – 21 czerwca.
  • Pierwszy Dzień Kalendarzowego Lata – 22 czerwca.
  • Noc Świętojańska – 23 czerwca
  • Międzynarodowy Dzień Pomocy Ofiarom Tortur – 26 czerwca.
Lipiec:
  • Dzień bez Telefonu Komórkowego – 15 lipca.
  • Dzień Włóczykija – 23 lipca.
  • Międzynarodowy Dzień Przyjaźni – 30 lipca.
Sierpień:
  • Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych – 13 sierpnia.
  • Dzień Pozytywnie Zakręconych – 17 sierpnia.
  • Światowy Dzień Optymisty – 21 sierpnia.
  • Dzień Blogów – 31 sierpnia.
Wrzesień:
  • Dzień Dobrych Wiadomości – 8 września.
  • Dzień Marzyciela – 8 września.
  • Międzynarodowy Dzień Pokoju – 21 września.

V. PLANY LETNIE BAŁWOCHWALICY JEDNEJ

Lato nadeszło!!! Zdążyłam się do niego porządnie przygotować. Zdołałam poczynić takie plany czytelnicze, że ho ho 😉 :

  • Literatura amerykańska (klasyka) x 3: 
    • Grona gniewu – John Steinbeck;
    • Portret damy – Henry James;
    • Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell.
  • Literatura polska (klasyka) x 3:
    • Chłopi – Władysław Reymont;
    • LalkaBolesław Prus;
    • Noce i dnie – Maria Dąbrowska.
  • Inne – ile się da 😉 !

Jak widzisz wszystko zgodnie z noworocznym postanowieniem – powrót do klasyki!!!

Ekscytującego lata!!!

Podsumowanie miesiąca – maj 2017

Podsumowanie miesiąca - maj

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Kapryśny był ten mój maj… Melancholijny, anemiczny, apatyczny, somnambuliczny… Trochę na głowie stanął. Poprzewracał się. Zmęczył…

Książki był czytane bez planu, filmy oglądane pod wpływem impulsu… Co wcale nie znaczy, że zachwytów, uniesień nie było, wstrząsów, ukłuć. Były i to mocne, intensywne.

Książki:

Oczywiście zamiar był – konsekwentnie realizować wiosenny rozkład jazdy. A pozostały pozycje z klasyki literatury polskiej i amerykańskiej. No i na ledwie zamiarze się skończyło, bo nawet nie walczyłam ze sobą. Bez walki odpuściłam, by zdać się zaskoczyć! 

Połowa z tego, co przeczytałam w maju to nowości albo prawie nowości. Wywiady Napiórskiej nie mogły ujść mojej uwadze, gdyż takie rozmowy to pożywka dla mnie 😉 .  Gorąca jeszcze powieść Seethalera kusiła, choć doznałam pomimo wielu walorów uczucia rozczarowania. Kolejna publikacja o Witkacym – mój obowiązek – okazała się czystą frajdą. Druga połowa tego co w maju przeczytałam, to teksty sprzed dekad. Do Pianistki powróciłam po latach. Cieszę się, że znalazłam okazję na tę powtórkę, bo powieść ta wciąż wstrząsa i kłuje, a to ma dla mnie wartość ogromna. Sylvia to zległa rzecz z przeszłości. A że Szklany klosz, niedawno ponownie czytany, siedzi we mnie, to uznałam, że czas na fikcyjną opowieść o poetce. Po fabularyzowane biografie sięgam z zapartym tchem, ta niestety, mimo tragizmu, nie obeszła mnie. No i powieść Atwood… To lektura miesiąca, kwartału, pół roku może nawet. Ale więcej na ten temat teraz nie rzeknę, bo więcej będzie wkrótce w osobnej nocie, więc cierpliwości…

Powieści Jelinek i Atwood szczególnie polecam!!! Musisz przeczytać!!!

Filmy:

W maju filmy były albo sprzed kilku lat – te nieco łatwiejsze, lżejsze, albo sprzed kilku dekad – te bardziej wymagające, które przetrwały próbę czasu. Do tych z drugiej grupy powróciłam po latach i znów przepadłam. Świat wykreowany przez Begmana wciąga bez reszty, Haneke wstrząsa, a Mulligana porusza. Dolan zadziwia mnie wciąż swoją estetyką. Filmy Między nami i Wymarzony oglądałam z przyjemnością, by się odbić.

  • Fanny i Alexander – reż. Ingmar Bergman, Szwecja, Francja, RFN, 1982.
  • Między nami seksoholikami – reż. Stuart Blumberg, USA, 2012.
  • Pianistka – reż. Michaela Haneke, Austria, Francja, Niemcy, 2001.
  • Wymarzony – reż. Kat Coiro, USA, 2013.
  • Zabić drozda – reż. Robert Mulligan, USA, 1962.
  • Zabiłem moją matkę – reż. Xavier Dolan, Kanada, 2009.

Oczywiście szczególnie polecam filmy twórców największych – Bergmana, Haneke i Mulligana.

Muzyka:

W maju delektowałam się muzyką odpowiednią chyba do pory roku. 

  • Múm – cała dyskografia!!!

Polecam!!! Piękne dźwięki!!!

Podsumowując – maj w roku 2017 był pełen emocji. Kilka mocnych tytułów sprawiło, że robiło się niewygodnie, nieswojo! Dla mnie jednak takie doznania są najcenniejsze w zetknięciu z literaturą czy filmem, ze sztuką w ogóle. Choć i przyjemności nie zabrakło. Polecam więc wszystkie pozycje z zestawienia, w zależności od nastroju!

Dzień Dziecka – przekraczanie rzeczywistości

Dzień Dziecka

I zrozumiałem, że już nie ma krainy mego dzieciństwa. Że żyje ona tylko we mnie i razem ze mną rozsypie się w proch którejś nadbiegającej z nicości godziny[1].

Kraina lat dziecinnych

Dzień Dziecka to kolejne święto, które jest pobudką do tropienia w tekstach kultury śladów wiążących się z tematem, znów, tak jak w przypadku Dnia Matki, złożonym, trudnym, bogatymi i jakże fascynującym. Jednym z tych istotnych, z którym artyści na różne sposoby się mierzą, który eksplorują, badają pod różnym kątem, któremu przyglądają się z różnych stron. Który dla niektórych twórców stanowi nawet zasadniczy problem egzystencjalny i czynią z niego główny temat swej twórczości.

Śladów nie trzeba daleko szukać… Najwięksi dali temu wyraz, stwarzając dzieła jedyne w swoim rodzaju, oryginalne, autonomiczne, uniwersalne. Dzięki nim mamy punkt zaczepienia, mamy od czego się odbić.

Literatura – Sklepy cynamonowe Brunona Schulza* – dzieciństwo zaklęte w słowach

Sklepy cynamonowe Brunona Schulza – jedno z największych i najbardziej oryginalnych dzieł literatury polskiej, mające charakter autobiograficzny – są tego najlepszym przykładem. Oczywiście, księga to przebogata w wątki i tematy najrozmaitsze, ale ten dotyczący świata lat najmłodszych wiedzie prym, jemu podporządkowana jest cała wielowarstwowa reszta.

Dzień Dziecka - Sklepy cynamonoweBohaterem cyklu i zarazem narratorem jest głównie chłopiec, pochodzący z niewielkiego przedwojennego miasteczka w Galicji, z kupieckiej żydowskiej rodziny, która przeżywa finansowy upadek i likwidację sklepu. Wątła fabuła nie ma tu większego znaczenia. Znaczenie ma rzeczywistość widziana oczyma dziecka. Chłopiec z ciekawością i fascynacją odkrywa otaczającą go rzeczywistość, odbiera świat, który znajduje się w szczególnym momencie, w chwili przeobrażeń – zderzenia się dwóch, jakże odmiennych i nieprzystających do siebie rzeczywistości – starej, dziewiętnastowiecznej zastałej stabilizacji mieszczańskiej i dwudziestowiecznej nowoczesności[2], po swojemu, w sposób szczególny. Realia zostają przetworzone w wyobraźni chłopca, czego efektem są nowe światy – jakże wzbogacone i ubarwione.

Fantazjotwórstwo, mitomania chłopca o nadwrażliwej psychice i wybujałej wyobraźni sprawiają, że najbardziej zwyczajne postacie, rzeczy codziennego użytku, prozaiczne wydarzenia urastają do rangi herosów, cudów, symboli. Prowincja staje się metropolią, służąca groźnym bóstwem, które opiekuje się rodziną. Zwyczajny powrót chłopca do domu, codzienny spacery uliczkami małego miasteczka czy zwykłe snucie się po strychu, pokojach i korytarzach mieszkania oglądamy dziecka oczami, dla którego te wyprawy urastają do wielkich, niezapomnianych, bo jedynych w swoim rodzaju eskapad. Dla nas zaś, odbiorców, te wojaże są spoza tego świata, są przekroczeniem tej rzeczywistości.

Ta nowa, wykreowana przez Schulza rzeczywistość, jest w gruncie rzeczy wyidealizowanym światem dzieciństwa, mitologizacją tego czasu, jako najistotniejszego okresu w życiu każdego człowieka. Ten nowy świat jest z pogranicza jawy i snu. Oniryczna konwencja jest tu szczególna. Nikt tu jednak nie śni, gdyż proza w całości przypomina po prostu sen, wzorowana jest na jego mechanizmach. Jest konkretna, materialna i jednocześnie fantastyczna i pełna metamorfoz. Mało tego, z jednej strony jest sprzeczna z zasadami logiki, z drugiej zaś tę zasadę sprzeczności ignoruje, niczym w surrealizmie[3]. Ta wykreowana rzeczywistość jest nie tylko oniryczna. Jest też mityczna czy mitopodobna[4].

Autor nadał elementom świata przedstawionego znaczeń sakralnych, upodobnił wykreowaną rzeczywistości, pozbawioną konkretności, do wyobrażeń mitycznych, wpisanych w ludzką świadomość[5]. Co ważne, ta mitologia nie jest tylko mitologią prywatną. Autor sięga tu do mitów biblijnych i helleńskich. A istotą jest tu odtworzenie pierwotnej wiedzy o świecie, prawd dawniej wspólnych dla całej ludzkości wyrażanych za pomocą mitów. Okresem egzystencji człowieka, w którym mityczne poznanie prawd może być człowiekowi najbliższe, jest jego początek czyli dzieciństwo właśnie[6].

Film – Fanny i Alexander Ingmara Bergmana** – dzieciństwo zaklęte w obrazach

Jeden z największych filmowców – Ingmar Bergman – ostatni swój kinowy obraz, jeden z istotniejszych, poświęcił właśnie dzieciństwu, poruszając przy tym główne wątki swojej twórczości – „zmagania i samotność artysty, jego stosunek do Boga i ludzi, moc wyobraźni i siły próbujące ją unicestwić”[7]. Co istotne, autor wykorzystał tu wątki autobiograficzne, gdyż film oparty jest na wspomnieniach reżysera z lat najmłodszych.

Fanny i Alexander to historia rodziny Ekdahlów. Tytuł każe przyglądać się dwójce dzieci (rodzeństwu), które początkowo gubią się w tłumie postaci, stając się z czasem głównymi bohaterami tej wyrafinowanej, dopracowanej w każdym detalu, opowieści o dzieciństwie.

Dzień Dziecka - Fanny i AlexanderEkdahlowie to liczna, kilkupokoleniowa szczęśliwa i zamożna rodzina, umiejąca korzystać z życia, z jego zmysłowych rozkoszy, potrafiąca cieszyć się urokami swego mikroświata, nieprzestrzegająca konwenansów, nieobawiająca się „bratać z ludem”, wolna i otwarta, której czas upływa na świętowaniu i celebrowaniu życia. Wodzirejem jest tu ukochana matka i babcia. Życie jej wnuków, ich dzieciństwo to czas lekkości, beztroski i radości, zabaw i wygłupów. To szczęśliwy okres dla bystrego i nadwrażliwego Alexandra, o przenikliwym umyśle, zatopionego w swoich myślach i fantazjach, – porte-parole reżysera (ja widzę nawet fizyczne podobieństwo), który może swobodnie, bez najmniejszy ograniczeń i konsekwencji korzystać z pokładów swej wyobraźni.

Niestety, ten sielski czas niespodziewanie zostaje przerwany. Umiera ojca dzieci, a owdowiała matka wkrótce ponownie wychodzi za mąż, za człowieka, który jest przeciwieństwem jej pierwszego męża – dyrektora teatru, aktora. Drugi małżonek, surowy luterański duchowny, organizuje życie swojej nowej rodzinie według własnych zasad. Od tej chwili życie Alexandra, jego siostry i matki, staje się przeciwieństwem ich dotychczasowej egzystencji. Znamienne wręcz wydają się tu słowa ojczyma skierowane do pasierba, które symbolicznie oddają sens zachodzącej przemiany w życiu chłopca:

Fantazja jest wielką siłą. To wspaniały dar boży, ale gdy władają nią artyści, poeci, muzycy.

Alexander, stale bytujący na graniczy jawy i snu, według ojczyma ma wadę charakteru – nie odróżnia kłamstwa od prawdy. Zauważa, że jest jednak jeszcze dzieckiem i jego kłamstwa (tak ocenia fantazje chłopca biskup) choć wstrętne, to na szczęście są tylko dziecinne. Ostrzega jednak, że niebawem stanie się dorosły i poniesie za to karę, gdyż życie bezlitośnie karze kłamców.

Z chwilą poślubienia przez wdowę duchownego, następuje odcięcie całej trójki od radosnego życia, które do tej pory wiedli, życia, które teraz odchodzi już do przeszłości. Poślubiona kobieta i jej dzieci przeprowadzają się do domu biskupa zupełnie „nadzy”, wchodzą w nowe życie jak nowo narodzeni – bez żadnego dobytku, bez strojów, biżuterii, mebli, bez przyjaciół, zwyczajów i myśli, bez poprzedniego życia, bez zabawek, lalek, książek.

Na szczęście ten mroczny okres szybko dobiegł końca i Alexander wraz z matką i siostrą powrócił na łono ukochanej rodziny, by znów cieszyć się urokami dzieciństwa.

Fanny i Alexander jest uniwersalną, też oniryczną, nostalgiczną i symboliczną opowieścią o dzieciństwie. Stanowi również rodzaj pożegnania artysty z własnym dzieciństwem czy nawet rodzaj rozliczenia się z nim. Bergman pokazał tu czar tego okresu w życiu człowieka, ale też jego mroki – tajemne siły, które walczą o duszę dziecka[8].

Podsumowując

Powrót do krainy dzieciństwa tych dwóch wybitnych twórców zaowocował szczególnymi dziełami, jedynymi w swoim rodzaju. W swojej estetyce, za pomocą sobie właściwych zabiegów formalnych stworzyli dzieła, które choć dotykające rzeczywistości konkretnej, to w efekcie tę konkretność przekraczające. Autonomiczność ich i uniwersalność pozwala nam wejść w ich świat wykreowany, cieszyć się nim, zachwycać i poczuć się jak u siebie! Nic tylko dać porwać Schulzowskim i Bergmanowskim wizjom!

*Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod klepsydrą, Warszawa 1999, rok pierwszego wydania – 1933.

**Fanny i Alexander, reż, Ingmar Bergman, Szwecja, Francja, RFN, 1982, tytuł oryginalny – Fanny och Alexander.


[1] Tadeusz Konwicki, Mała apokalipsa, Warszawa 2016.

[2] Jerzy Kwiatkowski, Dwudziestolecie międzywojenne, Warszawa 2003, s. 341.

[3] Ibidem.

[4] Ibidem.

[5] Elżbieta Olinkiewicz, Katarzyna Radzymińska, Halina Styś, Słownik encyklopedyczny: Język polski, Wrocław 2002.

[6] Kwiatkowski, op. cit, s. 342.

[7] Panorama kina najnowszego 1980–1995. Leksykon, red. Barbara Kosecka, Anita Piotrowska, Wojciech Kocołowski, Kraków 1997.

[8] Ibidem.

BIBLIOGRAFIA
  • Jarzębski Jerzy, Prowincja centrum. Przypisy do Schulza, Kraków 2005.
  • Kłopotowski Krzysztof, „Fanny i Aleksander”, czyli suma ludzkiego życia, opublikowano 06.06.2013, http://film.interia.pl/wiadomosci/news-fanny-i-aleksander-czyli-suma-ludzkiego-zycia,nId,1812647, dostęp 31.05.2017.
  • Konwicki Tadeusz, Mała apokalipsa, Warszawa 2016.
  • Kwiatkowski Jerzy, Dwudziestolecie międzywojenne, Warszawa 2003.
  • Olinkiewicz Elżbieta, Radzymińska Katarzyna, Styś Halina, Słownik encyklopedyczny: Język polski, Wrocław 2002.
  • Panorama kina najnowszego 1980–1995. Leksykon, red. Barbara Kosecka, Anita Piotrowska, Wojciech Kocołowski, Kraków 1997.