Podsumowanie miesiąca – listopad 2016

Podsumowanie miesiąca - listopadCzas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Niedługo przyjdzie pora na wielkie podsumowanie, ale na razie czas na małe. No, szału nie ma! Faktem jest, że listopad wysysa ze mnie życie i śpię, no, nie dosłownie, ale w istocie  😉 !!!

Wydarzenia:

Niestety i w tym miesiącu zdarzyło się coś smutnego, co sprawi, że nic już nie będzie takie jak dawniej. Pocieszeniem musi być, że artyści żyją wiecznie!

  • Śmierć Leonarda Cohena – bez względu na upodobania muzyczne, każdy docenia jego artyzm.

I jedno małe, prywatne:

  • Błyski – krok w rozwoju Bałwochwalni.
Książki:

Książki z listopada to głównie nowości, jedna była zaległość, którą wpisałam do listopadowego rozkładu jazdy i udało mi się ten punkt harmonogramu zrealizować 😛 (kolejność alfabetyczna):

  • Głosy Pamano – Jaume Cabré.
  • Kobiety Witkacego. Metafizyczny harem – Małgorzata Czyńska.
  • Król – Szczepan Twardoch.
  • Pociąg linii M – Patti Smith.

Gorąco polecam książkę Smith, ma w sobie niepowtarzalny urok. Resztę można sobie darować!

Filmy:

To był miesiąc całkiem niezłych filmów (kolejność alfabetyczna):

  • Geniusz – reż. Michael Grandage, USA, Wielka Brytania, 2016.
  • Głośniej od bomb – reż. Joachim Trier, Dania, Francja, Norwegia, USA, 2015.
  • SzczęścieDziękujęProszęWięcej – reż. Josh Radnor, USA, 2010.
  • Tajemnice Manhattanu – reż. Brian DeCubellis, USA, 2016.

Polecam szczególnie pierwszy z powyższej listy i drugi od końca. Warto!!!

Muzyka:

Coś jakby i do tańca, i do różańca:

  • Sorry Boys!

Sprawdź!

Podsumowując – listopad 2106 nie zmienił oblicza najgorszego miesiąca w roku 🙁 . Ale dobrze, zgadzam się, nie każdy czas musi być pod względem uniesień estetycznych i intelektualnych spektakularny, czy chociażby interesujący. Oby na jednym miesiącu w roku się skończyło!!! 

Filmy jednak – dwa wyróżnione powyżej – gorąco polecam!

inicjaly02

Błyski – „Pociąg linii M” – Patti Smith

Idzie nowe!!!

Bałwochwalica Jedna na dzień dobry przyjęła zasadę, że w Bałwochwalni będą pojawiać się noty o książkach, filmach, płytach, które są albo dobre, albo bardzo dobre – jej zdaniem oczywiście – i nic poniżej tego poziomu. Szybko jednak przekonała się, że istnieją książki, filmy, płyty, które nie są bardzo dobre, ani nawet dobre, a o których dwa słowa rzec musi, bo inaczej się udusi 😉 . Postanowiła więc zamieszczać też noty, które będą kontra. Mało tego, postanowiła też, że wprowadzi nowy cykl notatek – Błyski* – które pozwolą dać upust jej wewnętrznym potrzebom. Błyski będą pojawiać się pod wpływem impulsu, niespodziewanie, wtedy kiedy coś porazi, dotknie, błyśnie po prostu. Zatem do rzeczy!

Pociąg linii M – Patti Smith**

Listopadowy długi weekend spędziłam w doborowym towarzystwie, bo Patti Smith. A to za sprawą Pociągu linii M. Był to czas poruszający i inspirujący. Nie jest to książka dobra, żeby nie powiedzieć, że jest to książka po prostu zła. Ale mnie ujęła, poruszyła, dotknęła.

Patti Smith może wszystko i niczego też nie musi. Na pewno nie ze względu na innych, nie ze względu na swych odbiorców. Może ewentualnie ze względu na siebie. I Pociąg chyba właśnie ze względu na samą siebie popełniła – z wewnętrznej potrzeby, czy wręcz przymusu. I musiało jej wyjść to znakomicie, skoro poruszyła. Bo książka jest naprawdę przejmująca.

Z jednej strony trudno brnąć przez kolejne strony, bo to tekst irytujący, nieznośny wręcz, a z drugiej tego właśnie chcesz.

Wczoraj i dziś

Historia sześćdziesięciokilkuletniej kobiety, która tropi oznaki – coraz gęściej usiane – upływającego czasu, wciąga, interesuje. Bohaterka ta, narratorka i autorka w jednym, nie bardzo wie (choć nie jest to chyba do końca uświadomione) co ma ze sobą począć. Każdego więc dnia zmaga się ze swą codziennością. Każdy dzień jest też zderzeniem z tym, co albo należy już do przeszłość, albo powoli do niej odchodzi. Pozostały tylko samotność, pustka i wspomnienia. A z rzeczy materialnych – kawa, aparat fotograficzny, jakieś kartki do notatek, coś do pisania i płaszcz.

Czytelnik jest w tej codzienności głównej bohaterki zanurzony całkowicie. Karmi z nią jej koty, śni jej sny, oddaje się jej lekturom, snuje jej myśli, razem z nią wspomina, razem z nią podróżuje, razem z nią robi setki zdjęć, razem z nią wypija litry kawy, razem z nią je, razem z nią włóczy się po mieście, odwiedza bary, groby… I ściska go w środku. Z żalu, tęsknoty, bólu, jej bólu. Zastanawia go też spokój bijący ze stron tekstu, brak rozpaczy. Gdzie bunt? Dlaczego nie ma go? Jest akceptacja czy nieświadomość…? 

W Pociągu liczy się tu i teraz, teraźniejszość, ale ta skąpana w przeszłości, która choć odchodzi, to namacalnie trwa.

Pociąg linii M Patti Smith to książka w swym charakterze iście listopadowa! Polecam gorąco!

*Tytuł cyklu odnosi się bezpośrednio do tomu poetyckiego Julii Hartwig. Zob., Julia Hartwig, Błyski, Warszawa 2002.

**Patti Smith, Pociąg linii M, Wołowiec 2016, tytuł oryginalny – M Train, rok pierwszego wydania – 2015.

Mikołajkowe propozycje 2016

Mikołajkowe propozycje

Czas najwyższy na mikołajkowe propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Jako bałwochwalca literatury, to jest mól książkowy, powinnam rzec, że książka to najlepszy rodzaj podarku. Mało tego, nie tylko powinnam tak rzec, ale powinnam w to wierzyć i być święcie przekonana co do tego i uparcie twierdzić, że tak właśnie jest. Nie, powiem raczej coś wręcz przeciwnego. Łamię niepisany kodeks mola książkowego? Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia mnie rozgrzeszą.

Jak książka może być najlepszym rodzajem prezentu dla kogoś, kto nie czyta? Dla jednej strony problemem będzie wybranie czegoś odpowiedniego, dla drugiej zaś – co z upominkiem takim począć? Bo z pewnością dla antymola książkowy podarek, jaki by nie był, nie będzie trafiony.

Jak książka może być najlepszym rodzajem prezentu dla mola książkowego? Dla jednej strony problemem będzie wybranie czegoś odpowiedniego, bo przecież on wszystko już przeczytał, dla drugiej zaś – co począć z upominkiem, który, jaki by nie był, nie będzie trafiony, bo albo już to czytał, albo takich książek nie czyta?

I co Ty na to?

No, jest pewna ewentualność! A nawet dwie!! Mól książkowy może albo ogłosić wszem i wobec listę tytułów, których jeszcze pożąda, albo… kupić sobie sam prezent książkowy!!! Wówczas książka jest idealnym upominkiem na każdą okazję i bez okazji!!! Ja stale korzystam właśnie z tej drugiej ewentualności 😉 .

Dla tych, którzy jednak uprą się, by sprezentować komuś na 6 grudnia książkę (ja uparta jestem i książki, jak tylko mogę, wciskam innym w prezencie) przygotowałam listę książkowych propozycji. Może komuś coś podpowiem, a nuż ułatwię mu zadanie!!!

Dla matek i córek, bo żadnej nie jest łatwo:
  • Mam na imię Lucy – Elizabeth Strout.
  • Oby cię matka urodziła – Vedrana Rudan.
Dla atletów, bo trzeba mieć siłę, by te książki podźwignąć:
Dla intelektualistolubów:
  • Dobrze się myśli literaturą – Ryszard Koziołek.
  • Sztuka powieści. Wywiady z pisarzami z The Paris Review”.
Dla szczęśliwców, by za bardzo nie odlecieli:
  • Wykluczeni – Artur Domosławski.
  • Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia. Gdy jedni mordują, drudzy rzucają się by ratować – Witold Szabłowski.
  • Głód – Martin Caparros.
Dla związanych i tych co związani być planują, ku pokrzepieniu i przestrodze:
Dla amerykanolubów:
  • Śmieję się z bogami. Rozmowa z Fernandą Pivano – Charles Bukowski, Fernandą Pivano.
  • Pociąg linii M – Patti Smith.
  • Dziewczyny Emma Cline.
Dla maniaków:
  • Tomek Beksiński. Portret prawdziwy – Wiesław Weiss.
Dla wścibskich i podglądaczy, bo wiadomo, że życie innych ciekawsze:
  • Chleb prawie że powszedni. Kronika jednego życia – Zofia Stryjeńska.
  • Kobiety Witkacego. Metafizyczny harem – Małgorzata Czyńska.
  • Listy niezapomniane, tom 1-2 – Shaun Usher.

No i co? Widzisz tu coś dla swoich bliskich? A może dla siebie? Daj znać! 

Ekscytujących Mikołajek!!!

Ps. 1. Tytuły mogłabym dopisywać i dopisywać, ale lista ma Ci pomóc dokonać wyboru, a nie ten wybór utrudnić, poprzestałam więc na kilku. Jeśli Ci jednak mało, to odsyłam do noty z jesienną listą propozycji czytelniczych.

Ps. 2. Tytuły kategorii oczywiście traktuj z przymrużeniem oka, bo są dość surrealistyczne 😉 !

Podsumowanie miesiąca – wrzesień-październik 2016

Podsumowanie miesiąca - wrzesień-październikCzas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Uwielbiam planować i podsumowywać, choć nie jestem do końca pewna czy, aby na pewno jest to pozytywne zjawisko…? No, ale cóż, jest jak jest. Czas więc dać upust swoim skrzywieniom i co nieco podsumować, bo się podziało trochę – od pewnego czasu dni mijają w nowym rytmie i należy to odnotować, dając tym samym początek serii wpisów.

Dziś będzie dwa w jednym (bo trochę przysnęłam 😉 ), ale w przyszłości już nie – kolejne miesiące będą podsumowywane na bieżąco.

Wrzesień

Wydarzenia:

Tu tylko jedno prywatne, ale jak wielkie  😉

  • Otwarcie Bałwochwalni – siódmego dnia miesiąca – realizacji pewnego projektu, rozpisanego w głowie w każdym szczególe od pół roku. Wtedy to właśnie wszystko ruszyło. Kolejne dni to już publikacje, pierwsze dwie w odstępach dwutygodniowych, kolejne już tygodniowych (w każdą niedzielę) i oczywiście praca nad blogiem, by wszystko działało, by odpowiednio wyglądało – by wizja przybrała realny kształt. Te prace wciąż trwają i tu proszę o cierpliwość. Blog zapewne będzie ewoluował, zmieniał swoje oblicze, nieco pod względem treści, ale przede wszystkim formy, ale to z czasem.
Książki:

Książek we wrześniu nie było za wiele – czas pochłonęło otwarcie Bałwochwalni. Udało się jednak przeczytać bardzo dobre, zaległe bardziej bądź mniej, powieści (kolejność alfabetyczna):

  1. Cień eunucha – Jaume Cabré.
  2. Jaśnie pan – Jaume Cabré.
  3. Moja walka, cz. 4 – Karl Ove Knausgard.

Jestem fanką pana z Północy i rozkoszuję się jego megalomanią 😉 , a poczucie humoru Cabré mnie bawi, więc polecam!

Filmy:

Kiedy padnięta kończyłam pracę nad blogiem, sił starczało tylko na film. Było kilka obrazów dla mnie nowych, które okazały się rewelacyjne, nie obyło się też powrotu do uwielbianych starych rzeczy (kolejność alfabetyczna):

  1. Córka mojego kumpla – reż. Julian Farino, USA, 2011.
  2. Dziewczyna z pociągu – reż. André Téchiné, Francja, 2009.
  3. Julieta – reż. Pedro Almodóvar, Hiszpania, 2016.
  4. Manhattan – reż. Woody Allen, USA, 1979.
  5. Sztuki wyzwolone – reż. Josh Radnor, USA, 2012.
  6. W Hongkongu jest już jutro – reż. Emily Ting, Hongkong, USA, 2015.
  7. Z dystansu – reż. Tony Kaye, USA, 2011.

Pięć ostatnich musisz zobaczyć!!!

Muzyka:
  • CocoRosie – wciąż, niezmiennie.

Znasz? Jeśli nie, to koniecznie posłuchaj! Jeśli znasz i nie lubisz, to posłuchaj jeszcze raz 😉 !!!

Październik

Wydarzenia:

Ten miesiąc obfitował w doniosłe wydarzenia, których konsekwencje będziemy ponosić już zawsze (kolejność chronologiczna):

  • Śmierć Andrzeja Wajdy.
  • Literacki Nobel dla Boba Dylna.

Komentarz jest zbędny!

Książki:

No, w październiku już lepiej się zorganizowałam i przeczytałam kilka zaległych książek i kilka nowości, wszystkie godne uwagi według BJ oczywiście (kolejność alfabetyczna):

  1. Bracia Burgess – Elizabeth Strout.
  2. Dziewczyny Emma Cline.
  3. Genialna przyjaciółka – Elena Ferrante.
  4. Historia nowego nazwiska – Elena Ferrante.
  5. Historia ucieczki – Elena Ferrante.
  6. Historia zaginionej dziewczynki – Elena Ferrante,
  7. Maria Panna Nilu – Scholastique Mukasonga.

Polecam wszystkie powyższe tytuły!

Filmy:

Znalazł się też czas na filmy i to intrygujące (kolejność alfabetyczna):

  1. Lolo – reż. Julie Delpy, Francja, 2105.
  2. Matka jest tylko jedna – reż. Paul Duddridge, USA, 2016.
  3. Modelka – reż. Mads Matthiesen, Dania, Polska, 2016.
  4. Słowo na M – reż. Michael Dowse, Irlandia, Kanada, 2013.
  5. The Meddler – reż. Lorene Scafaria, USA, 2016.

Wszystkie musisz zobaczyć!

Plus, oczywiście:

Muzyka:

No tu nic innego nie mogło się pojawić:

  • Bob Dylan i już!

Podsumowując – wrzesień i październik 2016 to był czas ekscytujący. Działo się 🙂 🙂 🙂 , a i przeczytane książki oraz obejrzane filmy dostarczyły ogromnej przyjemności. Polecam rzeczy, które powyżej wymieniłam!!! Założę się, że znajdziesz coś dla siebie!!!

Inicjały02

 

Jesienne propozycje – jesień 2016

Jesienne propozycje

Czas najwyższy na jesienne propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Jesień zagościła… Czas więc najwyższy na propozycje na nowy sezon. Wykaz jest bardzo subiektywny, według indywidualnych upodobań. Nie znajdziesz tu ani kryminałów, ani horrorów, gdyż poszukiwania tropią nieco inne gatunki. Sporo natomiast jest literatury faktu.

Mam nadzieję, że niniejsze propozycje przypadną Ci do gustu.

I. Z teraźniejszości i przyszłości najbliższej

Pierwsza część zestawienia obejmuje publikacje, które ukazały bądź ukażą się tej jesieni.

  • Bracia Burgess – Elizabeth Strout – dla ceniących dobrą fabułę, analiza tego, co najciekawsze – relacji międzyludzkich; jeśli obce są ci wcześniejsze pozycje Strout (Olive Kitteridge i Mam na imię Lucy), to warto nadrobić; proponuję też miniserial Olive Kitteridge – rewelacja.
  • Śmieję się z bogami. Rozmowa z Fernandą Pivano – Charles Bukowski, Fernandą Pivano – pozycja obowiązkowa dla wielbicieli pisarza, literatury i kultury amerykańskiej.
  • Chleb prawie że powszedni. Kronika jednego życia – Zofia Stryjeńska – nie jestem entuzjastką książki Angeliki Kuźniak Diabli nadali poświęconej Stryjeńskiej, ale zacytowane fragmenty notatek bohaterki sprawiły, że już nie mogę się doczekać zatopienia w myślenie tej niebanalnej artystki; dla wielbicieli literatury intymnej i kultury polskiej w ogóle.
  • Dziewczyny – Emma Cline – dla wielbicieli fikcji osnutej wokół faktów, klimatów lat 60. XX wieku i kultury amerykańskiej w ogóle.
  • Gajcy. W pierścieniu śmierci – Stanisław Bereś – dla wielbicieli historii literatury polskiej i jej kontekstów.
  • Interwencje 2 – Michel Houellebecq – dla fanów pisarza oraz tych wszystkich, którzy umieją i chcą wsłuchiwać się w to, co inni mają do powiedzenia.
  • Mistrz i Małgorzata – Michał Bułhakow – w nowym przekładzie, wydarzenie literackie.
  • Najlepsze lata naszego życia – Marek Hłasko – dla wielbicieli talentu pisarza, historii literatury polskiej i jej kontekstów.
  • Ósme życie (dla Brilki), tom 2 – Nino Haratischwili – dla ceniących dobrą fabułę: losy bohaterów poszczególnych na tle wielkiej historii Europy; pod warunkiem, że masz za sobą tom 1.
  • Pilch w sensie ścisłym. Biografia – Katarzyna Kubisiowska – dla fanów pisarza.
  • Pociąg linii M – Patti Smith – pozycja obowiązkowa dla wielbicieli Patti Smith, dobrej muzyki, Nowego Jorku i kultury amerykańskiej w ogóle.
  • Tomek Beksiński. Portret prawdziwy – Wiesław Weiss – pozycja obowiązkowa dla wielbicieli  dobrej muzyki, Tomka i Beksińskich w ogóle.
  • Kronika wypadków filmowych – Bartosz Michalak – pozycja obowiązkowa dla kinomaniaków, dla wielbicieli talentu reżysera, polskiej szkoły filmowej i kultury polskiej w ogóle.
  • Woody Allen. Biografia – David Evanier – pozycja obowiązkowa dla kinomaniaków, dla wielbicieli talentu reżysera, Nowego Jorku i kultury amerykańskiej w ogóle.

II. Z przeszłości tej bliskiej, nieco dalszej i całkiem odległej

Druga część propozycji obejmuje publikacje, które ukazały się już jakiś czas temu. Niektóre całkiem niedawno, bo w tym roku, inne kilka lat wcześniej, a jeszcze inne są sprzed dekad. Dlaczego znalazły się w zestawieniu? Niektóre dlatego, że są à propos bieżących spraw, a niektóre dlatego, że warte są poświęcenia im jesiennych wieczorów.

Bo literacki Nobel:
  • Kroniki – Bob Dylan.
Bo odszedł Andrzej Wajda:
  • Bramy raju – Jerzy Andrzejewski.
  • Kronika wypadków miłosnych – Tadeusz Konwicki.
  • Brzezina, Panny z Wilka – Jarosław Iwaszkiewicz.
  • Popioły – Stefan Żeromski.
  • Popiół i diament – Jerzy Andrzejewski.
  • Ziemia obiecana – Władysław Reymont.
Bo film Wołyń:
  • Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia. Gdy jedni mordują, drudzy rzucają się by ratować – Witold Szabłowski.
  • Wołyń ’43 – Grzegorz Motyka.
Bo film Ostatnia rodzina:
  • Beksińscy. Portret podwójny – Magdalena Grzebałkowska.
  • Beksiński – dzień po dniu kończącego się życia – Zdzisław Beksiński.
Bo szkoda przegapić:
  • Dobrze się myśli literaturą – Ryszard Koziołek.
  • Idź – Tomas Espedal.
  • Kobiety Witkacego. Metafizyczny harem – Małgorzata Czyńska.
  • Małe życie – Hanya Yanagihara.
  • Maria Panna Nilu – Mukasonga Scholastique.
  • Moje królestwo. Rozmowa z Edwardem Dwurnikiem – Małgorzata Czyńska.
Bo zawsze warto:
  • 100/XX / 100/XX+50 Antologia polskiego reportażu XX wieku, tom 1-3 – praca zbiorowa.
  • Listy niezapomniane, tom 1-2 – Shaun Usher.
Bo uniwersalne, choć sprzed lat, na tu i na teraz:
  • Dzienniki – Witold Gombrowicz.

Ekscytującej jesieni!!!

Inicjały02