100 książek na stulecie niepodległości i jeszcze więcej – odsłona druga

Dorzućmy swoje trzy grosze!!!

Tygodnik „Polityka” z okazji setnej rocznicy niepodległości Polski ogłosił listę 100 książek na stulecie – „Kanon Literacki”, czyli polskie książki, które warto znać.

100 książek na stulecie*
  1. Andrzejewski Jerzy – Bramy raju.
  2. Baczyński Krzysztof Kamil – Wiersze wybrane.
  3. Barańczak Stanisław– Podróż zimowa.
  4. Białoszewski Miron – Obroty rzeczy.
  5. Białoszewski Miron – Pamiętnik z powstania warszawskiego.
  6. Bobkowski Andrzej – Szkice piórkiem.
  7. Borowski Tadeusz – Pożegnanie z Marią.
  8. Boy-Żeleński Tadeusz – Piekło kobiet.
  9. Brach-Czaina Jolanta – Szczeliny istnienia.
  10. Buczkowski Leopold – Czarny potok.
  11. Choromański Michał – Zazdrość i medycyna.
  12. Cywiński Bohdan – Rodowody niepokornych.
  13. Czechowicz Józef – Ballada z tamtej strony.
  14. Czycz Stanisław – Nim zajdzie księżyc.
  15. Ficowski Jerzy – Wszystko to, czego nie wiem.
  16. Filipowicz Kornel – Krajobraz, który przeżył śmierć.
  17. Gałczyński Konstanty Ildefons – Wiersze.
  18. Ginczanka Zuzanna – O centaurach.
  19. Głowacki Janusz – Antygona w Nowym Jorku.
  20. Gombrowicz Witold – Dziennik, 1953–1966.
  21. Gombrowicz Witold – Ferdydurke.
  22. Grochowiak Stanisław – Rozbieranie do snu.
  23. Haupt Zygmunt – Pierścień z papieru.
  24. Herbert Zbigniew – Hermes, pies i gwiazda.
  25. Herbert Zbigniew – Pan Cogito.
  26. Herling-Grudziński Gustaw – Inny świat.
  27. Hłasko Marek – Pierwszy krok w chmurach.
  28. Huelle Paweł – Weiser Dawidek.
  29. Iwaszkiewicz Jarosław – Panny z Wilka; Brzezina.
  30. Iwaszkiewicz Jarosław – Mapa pogody.
  31. Janion Maria – Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś.
  32. Jasieński Bruno – But w butonierce.
  33. Jerzy Lec Stanisław – Myśli nieuczesane.
  34. Kaden-Bandrowski Juliusz – Generał Barcz.
  35. Kapuściński Ryszard – Cesarz.
  36. Kapuściński Ryszard – Heban.
  37. Karpowicz Tymoteusz – Słoje zadrzewne.
  38. Kołakowski Leszek – Obecność mitu.
  39. Konwicki Tadeusz – Mała apokalipsa.
  40. Korczak Janusz – Pamiętnik.
  41. Kornhauser Julian – W fabrykach udajemy smutnych rewolucjonistów.
  42. Kott Jan – Szekspir współczesny.
  43. Krall Hanna – Zdążyć przed Panem Bogiem.
  44. Kuncewiczowa Maria – Cudzoziemka.
  45. Lem Stanisław – Solaris.
  46. Leśmian Bolesław – Łąka.
  47. Lipski Leo – Piotruś.
  48. Masłowska Dorota – Między nami dobrze jest.
  49. Masłowska Dorota – Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną.
  50. Miciński Bolesław – Podróże do piekieł i inne eseje.
  51. Miłobędzka Krystyna – Po krzyku.
  52. Miłosz Czesław – Trzy zimy.
  53. Miłosz Czesław – Ziemia Ulro.
  54. Miłosz Czesław – Zniewolony umysł.
  55. Mrożek Sławomir – Moniza Clavier i inne opowiadania.
  56. Mrożek Sławomir – Tango.
  57. Myśliwski Wiesław – Kamień na kamieniu.
  58. Nałkowska Zofia – Medaliony.
  59. Nowak Tadeusz – Psalmy wszystkie.
  60. Odojewski Włodzimierz – Zasypie wszystko, zawieje.
  61. Parnicki Teodor – Koniec „Zgody narodów”.
  62. Pawlikowska-Jasnorzewska Maria – Pocałunki.
  63. Pilch Jerzy – Moje pierwsze samobójstwo.
  64. Pilot Marian – Pióropusz.
  65. Przyboś Julian – Równanie serca.
  66. Przybylski Ryszard – Cień jaskółki. Esej o myślach Chopina.
  67. Redliński Edward – Konopielka.
  68. Rembek Stanisław – W polu.
  69. Różewicz Tadeusz – Kartoteka.
  70. Różewicz Tadeusz – Niepokój.
  71. Różewicz Tadeusz – Do piachu.
  72. Rymkiewicz Jarosław Marek – Zachód słońca w Milanówku.
  73. Schulz Bruno – Sklepy cynamonowe.
  74. Sommer Piotr – Czynnik liryczny.
  75. Sosnowski Andrzej – Życie na Korei.
  76. Stasiuk Andrzej – Dukla.
  77. Stryjkowski Julian – Głosy w ciemności.
  78. Szczepański Jan Józef – Buty i inne opowiadania.
  79. Szymborska Wisława – Wołanie do Yeti.
  80. Świetlicki Marcin – Schizma.
  81. Świrszczyńska Anna – Jestem baba.
  82. Themerson Stefan – Wykład profesora Mmaa.
  83. Tkaczyszyn-Dycki Eugeniusz – Piosenka o zależnościach i uzależnieniach.
  84. Tochman Wojciech – Jakbyś kamień jadła.
  85. Tokarczuk Olga – Prawiek i inne czasy.
  86. Tuwim Julian – Bal w Operze.
  87. Tyrmand Leopold – Zły.
  88. Vincenz Stanisław – Na wysokiej połoninie.
  89. Wat Aleksander – Ciemne świecidło.
  90. Wat Aleksander – Mój wiek. Pamiętnik mówiony.
  91. Wicha Marcin – Rzeczy, których nie wyrzuciłem.
  92. Wirpsza Witold – Cząstkowa próba o człowieku i inne wiersze.
  93. Witkiewicz Stanisław Ignacy – Nienasycenie.
  94. Witkowski Michał – Lubiewo.
  95. Wittlin Józef – Sól ziemi.
  96. Wojaczek Rafał – Sezon.
  97. Wojdowski Bogdan – Chleb rzucony umarłym.
  98. Wyka Kazimierz – Życie na niby.
  99. Zagajewski Adam – Jechać do Lwowa.
  100. Żeromski Stefan – Przedwiośnie.
Tak, ale…

I znów… Na liście znalazły się najważniejsze nazwiska i tytuły publikacji polskiej literatury XX i początków XXI wieku… Tak, ale… Choć cieszy obecność Boya-Żeleńskiego, Choromańskiego, Czycza, Filipowicza, Głowackiego, Grochowiaka, Huelle, Janion, Kołakowskiego, Kotta, Lipskiego, Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Pilcha, Przybylskiego, Stasiuka, Świrczyńskiej, Tkaczyszyn-Dyckiego, Tyrmanda, Witkowskiego, Wojaczka, Wyka, czy Masłowskiej, Tokarczuk, Zagajewskiego, o których już się upominałam, to wciąż brak chociażby Broniewskiego, Bieńczyka, Głowińskiego, Hartwig, Hena, Iłłakowiczówny, Komornickiej, Kubiaka, Lipskiej, Poświatowskiej, Ratonia, Tulli, Wańkowicza (poprzestanę na tym)! Ale przecież ilu bałwochwalców literatury, tyle pomysłów na takową listę!

Zatem wybrzydzanie nie ma sensu! Nazwisk i dzieł, których brak w zestawieniu „Polityki” w najnowszej historii literatury polskiej nie brakuje! Zapewne za jakiś czas, na tysiąclecie niepodległości 🙂 , na liście analogicznej znajdzie się dla nich miejsce. Musimy zatem być przygotowani!

Bałwochwalców lista osobista

Zapraszam więc, namawiam wręcz do zabawy – stworzenia bałwochwalnianej listy osobistej najważniejszych publikacji literatury polskiej ostatniego stulecia. Koga zabrakło? Czego zabrakło? Dorzućmy swoje trzy grosze!

Propozycje proszę podawać w komentarzach tejże noty, bądź na profilu Bałwochwalni na FB lub Instagramie.

Ekscytujących doznań z literaturą polską!!!

*Lista „Polityki” (43.2018).

100 książek na stulecie niepodległości i jeszcze więcej… – odsłona pierwsza

Dorzućmy swoje trzy grosze!!!

Program 3 Polskiego Radia ogłosił listę stu najważniejszych dzieł polskiej literatury opublikowanych po roku 1918 (celem przedsięwzięcia jest wyłonienie drogą plebiscytu dzieła najważniejszego z najważniejszych, słowem, dzieła stulecia). Zdaniem pomysłodawców, jak czytamy na stronie Trójki, na liście znalazły się najważniejsze nazwiska i tytuły publikacji polskiej literatury XX i początków XXI wieku. Są więc „Noce i dnie”, jest „Granica, jest „Tango” i „Cudzoziemka”, są najważniejsze tytuły Miłosza, Herlinga-Grudzińskiego, Różewicza. Są skamandryci  i brulionowcy. Nie brakuje też pozycji mało znanych.

100 książek na stulecie niepodległości*
  1. Andrzejewski Jerzy – Miazga.
  2. Andrzejewski Jerzy – Bramy raju.
  3. Baczyński Krzysztof Kamil – Wiersze.
  4. Barańczak Stanisław – Widokówka z tego świata.
  5. Białoszewski Miron – Obroty rzeczy.
  6. Białoszewski Miron – Pamiętnik z powstania warszawskiego.
  7. Bobkowski Andrzej – Szkice piórkiem.
  8. Borowski Tadeusz – Pożegnanie z Marią.
  9. Brandys Kazimierz – Wariacje pocztowe.
  10. Buczkowski Leopold – Czarny potok.
  11. Czechowicz Józef – Nuta człowiecza.
  12. Czapski Józef – Na nieludzkiej ziemi.
  13. Czarnyszewicz Florian – Nadberezyńcy.
  14. Dąbrowska Maria – Noce i dnie.
  15. Dołęga-Mostowicz Tadeusz – Kariera Nikodema Dyzmy.
  16. Dygat Stanisław – Jezioro Bodeńskie.
  17. Gajcy Tadeusz – Wiersze.
  18. Gałczyński Konstanty Ildefons – Utwory poetyckie.
  19. Gombrowicz Witold – Dziennik.
  20. Gombrowicz Witold – Ferdydurke.
  21. Gombrowicz Witold – Ślub.
  22. Gombrowicz Witold – Trans-Atlantyk.
  23. Haupt Zygmunt – Pierścień z papieru.
  24. Herbert Zbigniew – Barbarzyńca w ogrodzie.
  25. Herbert Zbigniew – Pan Cogito.
  26. Herbert Zbigniew – Raport z oblężonego miasta.
  27. Herling-Grudziński Gustaw – Dziennik pisany nocą.
  28. Herling-Grudziński Gustaw – Inny świat.
  29. Hłasko Marek – Pierwszy krok w chmurach.
  30. Iwaszkiewicz Jarosław – Panny z Wilka.
  31. Iwaszkiewicz Jarosław – Lato 1932.
  32. Iwaszkiewicz Jarosław – Oktostychy.
  33. Jasienica Paweł – Rzeczpospolita Obojga Narodów.
  34. Kaden-Bandrowski Juliusz – Generał Barcz.
  35. Kapuściński Ryszard – Cesarz.
  36. Kapuściński Ryszard – Imperium.
  37. Konwicki Tadeusz – Mała apokalipsa.
  38. Konwicki Tadeusz – Sennik współczesny.
  39. Kossak-Szczucka Zofia – Pożoga.
  40. Krall Hanna – Zdążyć przed Panem Bogiem.
  41. Kuncewiczowa Maria – Cudzoziemka.
  42. Kuśniewicz Andrzej – Lekcja martwego języka.
  43. Lec Stanisław Jerzy – Myśli nieuczesane.
  44. Lechoń Jan – Karmazynowy poemat.
  45. Lechoń Jan – Aria z kurantem.
  46. Lem Stanisław – Solaris.
  47. Leśmian Bolesław – Łąka.
  48. Leśmian Bolesław – Napój cienisty.
  49. Libera Antoni – Madame.
  50. Mackiewicz Józef – Droga donikąd.
  51. Mackiewicz Józef – Nie trzeba głośno mówić.
  52. Malewska Hanna – Przemija postać świata.
  53. Miciński Bolesław – Podróże do piekieł.
  54. Miłosz Czesław – Trzy zimy.
  55. Miłosz Czesław – Ocalenie.
  56. Miłosz Czesław – Zniewolony umysł.
  57. Miłosz Czesław – Rodzinna Europa.
  58. Miłosz Czesław – Ziemia Urlo.
  59. Mrożek Sławomir – Tango.
  60. Myśliwski Wiesław – Widnokrąg.
  61. Myśliwski Wiesław – Kamień na kamieniu.
  62. Newerly Igor – Zostało z uczty bogów.
  63. Nałkowska Zofia – Medaliony.
  64. Nałkowska Zofia – Granica.
  65. Nowakowski Marek – Raport o stanie wojennym.
  66. Odojewski Włodzimierz – Zasypie wszystko, zawieje…
  67. Parnicki Teodor – Srebrne orły.
  68. Podsiadło Jacek – Arytmia.
  69. Przyboś Julian – Równanie serca.
  70. Polkowski Jan – Cantus.
  71. Redliński Edward – Konopielka.
  72. Rembek Stanisław – W polu.
  73. Różewicz Tadeusz – Niepokój.
  74. Różewicz Tadeusz – Kartoteka.
  75. Różewicz Tadeusz – Do piachu.
  76. Rymkiewicz Jarosław Marek – Zachód słońca w Milanówku.
  77. Rymkiewicz Jarosław Marek – Wieszanie.
  78. Rymkiewicz Jarosław Marek – Rozmowy polskie latem roku 1983.
  79. Schulz Bruno – Sklepy cynamonowe.
  80. Schulz Bruno – Sanatorium pod klepsydrą.
  81. Stempowski Jerzy – Eseje dla Kasandry.
  82. Strykowski Julian – Austeria.
  83. Szczepański Jan Józef – Przed nieznanym trybunałem.
  84. Szymborska Wisława – Wołanie do Yeti.
  85. Szymborska Wisława – Ludzie na moście.
  86. Świetlicki Marcin – Zimne kraje.
  87. Tuwim Julian – Bal w operze.
  88. Tuwim Julian – Sokrates tańczący.
  89. Tyrmand Leopold – Dziennik 1954.
  90. Vincenz Stanisław – Na wysokiej połoninie.
  91. Wańkowicz Melchior – Bitwa o Monte Cassino.
  92. Wat Aleksander – Dziennik bez samogłosek.
  93. Wat Aleksander – Mój wiek. Pamiętnik mówiony.
  94. Wierzyński Kazimierz – Wiosna i wino.
  95. Wierzyński Kazimierz – Czarny polonez.
  96. Witkiewicz Stanisław Ignacy – Nienasycenie.
  97. Witkiewicz Stanisław Ignacy – Pożegnanie jesieni.
  98. Witkiewicz Stanisław Ignacy – Szewcy.
  99. Wittlin Józef – Sól ziemi.
  100. Żeromski Stefan – Przedwiośnie.
Tak, ale…

Na liście znalazły się najważniejsze nazwiska i tytuły publikacji polskiej literatury XX i początków XXI wieku… Tak, ale… Choć cieszy obecność Witkacego, Gombrowicza, Iwaszkiewicza, Andrzejewskiego, to brak chociażby Masłowskiej, Tokarczuk, Zagajewskiego (poprzestanę na tym)! Ale przecież ilu bałwochwalców literatury, tyle pomysłów na takową listę!

Zatem wybrzydzanie nie ma sensu! Nazwisk i dzieł, których brak w zestawieniu Trójki w najnowszej historii literatury polskiej nie brakuje! Zapewne za jakiś czas, na tysiąclecie niepodległości 🙂 , na liście analogicznej znajdzie się dla nich miejsce. Musimy zatem być przygotowani!

Bałwochwalców lista osobista

Zapraszam więc, namawiam wręcz do zabawy – stworzenia bałwochwalnianej listy osobistej najważniejszych publikacji literatury polskiej ostatniego stulecia. Koga zabrakło? Czego zabrakło? Dorzućmy swoje trzy grosze!

Propozycje proszę podawać w komentarzach tejże noty, bądź na profilu Bałwochwalni na FB lub Instagramie.

Ekscytujących doznań z literaturą polską!!!

*Lista Trójki.

„Broniewski. Miłość, wódka, polityka” – Mariusz Urbanek

To historia życia Władysława Broniewskiego – czołowego polskiego poety XX wieku i jednego z najbardziej kontrowersyjnych twórców tamtego czasu. Opowiedziana przez naczelnego biografa polskich jednostek zasłużonych w taki sposób, że czujemy się świadkami tamtych wydarzeń.

Broniewski, miłość, wódka, polityka – te cztery słowa z tytułu, będące tu punktem wyjścia opowieści – mówią wszystko o egzystencji autora wiersza Bagnet na broń. Relacje z kobietami, choroba alkoholowa i uwikłanie w politykę zdeterminowały życie poety. Sprawiły, że było ono skomplikowane. Nie mieściło się w schematach i wymykało się jednoznacznym ocenom. Wszelkie zaś upraszczające sądy na ten temat mogły być tylko krzywdzące, bo zakłamujące prawdę.

Wyłaniający się z opowieści artysta to człowiek niejednoznaczny i intrygujący. Komunista, który nie znosił partii. Bolszewik odznaczony w wojnie przeciw innym bolszewikom. Więzień Stalina, którego sławił w swych wierszach. Człowiek wrażliwy, miotający się i wciąż zmagający nie tylko z sobą, ale i z całym światem. Polak, który chciał żyć jedynie w swoim ojczystym kraju – jaki by on nie był. Do końca wierny sobie, swoim ideałom.

To jednak nie wszystko. Bo Broniewski z opowieści Urbanka to także mąż, który zaprzedał duszę diabłu, by pomóc ukochanej żonie i ojciec, który skoczył za córką do grobu.

Tytuł – „Broniewski. Miłość, wódka, polityka”

Autor – Mariusz Urbanek

Wydawnictwo – Iskry

Rok – 2012

  • DLA KOGO – dla wielbicieli twórczości Władysława Broniewskiego, dla fanów Mariusza Urbanka, dla wielbicieli literatury polskiej, dla koneserów literatury faktu, biografii i poezji, dla fanów dobrej literatury w ogóle
  • PO CO – by zbyt komfortowo nie było
  • MOJA OCENA – 7/6

Narodowe Czytanie 2018

Uważaj na marzenia!!!

I stało się! Literatura przedmiotem narodowej dyskusji! A marzyło się o tym!!! A trzeba było z tymi marzeniami uważać! Bo wyszło nie jak zawsze, lecz jak nigdy!

Akcja Narodowe Czytanie, zainicjowana sześć lat temu przez Prezydenta RP, która ma promować czytelnictwo, podczas której głowa państwa wraz z narodem czyta wielkie dzieła literatury polskiej (Pana Tadeusza, dzieła Fredry, Trylogię Sienkiewicza, Lalkę, Qvo vadis, Wesele), zdążyła nam spowszednieć. Ktoś, gdzieś tam podczytuje sobie taką albo inną książkę z tak zwanego, zbędnego, znienawidzonego bądź obojętnego kanonu literackiego. A niech sobie czyta.

100 lat niepodległości

Aż tu nastał rok 2018 – symboliczny, bo to właśnie teraz obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Należało więc wybrać odpowiednie dzieło, które byłoby jak najbardziej à propos.

„W 2018 roku, w którym obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości będziemy czytali o odradzającej się i odrodzonej Polsce”[1] – zapowiedział Prezydent Andrzej Duda.

Przedwiośnie Stefana Żeromskiego

I wybrano! Wybór ten, rzecz nie bez znaczenia, doniosła, zadowolił wszystkich. Nawet tych, którzy nie pałają miłością do wybranego arcydzieła.

W trwającym roku stulecia odzyskania niepodległości pragnę zaprosić Polaków do Narodowego Czytania właśnie Przedwiośnia. Jestem przekonany, że wspólna lektura tej pięknej i mądrej książki pomoże nam jeszcze bardziej przybliżyć się do doświadczeń sprzed wieku. Bardzo zależy mi na tym, aby tegoroczna akcja, oprócz jej stałego, głównego celu, którym jest promocja czytelnictwa, była też formą uczczenia jubileuszu. A zarazem chcę, aby przesłanie Żeromskiego wzbogaciło program obchodów i wydarzeń o niezwykle istotny i potrzebny element krytycznej refleksji nad dziejami ojczystymi[2].

– wyjaśniał Prezydent RP i dodawał, przywołując słowa krytyka Tomasza Burka, który uznał, że Przedwiośnie „to powieść pytań, na które trzeba szukać odpowiedzi”[3].

I nikt nie miał nic przeciw, wszyscy się zgadzali, że jest to jeden z najważniejszych tekstów literackich dwudziestolecia międzywojennego, który choć napisany archaicznym językiem, stylem niekiedy wręcz nieznośnym, opowiada o skomplikowanych początkach kraju, oddając ducha tamtej Polski, idealny więc do narodowej akcji i do uczczenia jubileuszu.

I nadszedłby 8 września, finał akcji tegorocznej edycji, i sprawa przeszła by bez większego echa… Ktoś jednak zadbał, by stało się inaczej!

Ratunku, gwałcą!

Z Przedwiośnia Żeromskiego zrobiono bowiem Przedwiośnie bez Żeromskiego! Można? Można! Znów rzeczywistość przerosła wyobraźnię!

Oto Andrzej Duda, Prezydent RP, poprosił Andrzeja Dobosza, krytyka literackiego, eseistę i felietonistę, o adaptację arcydzieła literatury polskiej na potrzeby tegorocznej edycji akcji Narodowe Czytanie! No i poszło. Najpierw z pewnym onieśmieleniem, później coraz odważniej, pewniej, w końcu z rozmachem! A co, raz kozie śmierć, raz się żyje, raz się Przedwiośnia Żeromskiego pozbawia Żeromskiego, drugiej takiej okazji nie będzie!

I nie ma „tudzież”, nie uchodzi przecież, i nie ma powtórzeń bliskoznacznych przymiotników, nie ma licznych epitetów. I nie ma pierwszego zdania powieści, przecież za trudne („Nie chodzi tutaj – u kaduka! – o herb ani o szeregi przodków podgolonych, z sarmackimi wąsami i przy karabelach – ani wydekoltowane prababki w fiokach”), nie ma „Matka była niewidoczna, samoswoja, najzwyczajniejsza Jadwiga Dąbrowska, rodem z Siedlec”, została już tylko „Matka była najzwyczajniejsza Jadwiga Dąbrowska, rodem z Siedlec”. Nawet struktura powieści jest inna.

I tak to z Narodowego Czytania zrobił się Narodowy Gwałt.

Adaptacja! Adaptacja?

Człowiek uczy się całe życie. No, bo takie pojęcie jak „adaptacja”… Cóż to takiego? Wydawało się do tej pory, że to przystosowanie utworu literackiego do wystawienia na scenie lub do sfilmowania! Zatem, wynika z pewnej konieczności. Dziś okazuje się, że jest zupełnie czymś wręcz przeciwnym. Czym? Widzimisię! Okazała się niedopuszczalną ingerencją w tekst Stefana Żeromskiego. Cała bowiem sprawa (powody i kryteria, według których dokonano zmian) owiana jest tajemnicą.

Powszechną praktyką było i chyba wciąż jest omawianie na lekcjach języka polskiego fragmentów dzieł (o zgrozo), powszechną praktyką jest nadawanie oryginalnym dziełom klasycznym wersji ad usum Delphini. Adaptowano też już utwory na potrzeby akcji Narodowe Czytanie (polegało to na wybraniu fragmentów Lalki, Qvo vadis), by podczas finałów można było zrobić rodzaj performanceu. Każdą z tych praktyk, da się jakoś wyjaśnić, umotywować. W przypadku adaptacji Przedwiośnia racjonalnych argumentów, które  usprawiedliwiły takie haniebne poczynania, nie ma!

Dokąd zmierzamy?

W akcji Narodowe Czytanie chodzi o promowanie czytelnictwa, ale chyba nie o takie, które polega jedynie na składaniu liter!? Chodzi, chyba (???), o szeroko pojęte obcowanie z literaturą narodową, z dziełami literackimi (nie brykami), których części składowe to treść i forma! Jednej od drugiej oddzielić się nie da, bo przecież nie chodzi tu tylko o to „co?”, ale i o to „jak?”, jedno łączy się z drugim, tworząc nierozerwalną całość.

W przypadku adaptacji Przedwiośnia poprawia się styl autora – formę jakby nie było. Po co więc wybrano do tej akcji twórcę, którego maniera pisarska komuś się nie odpowiada? Próbuje uwspółcześnić się dziś już archaiczny język powieści, bo trudno (!!!!!!!!) się ją czyta. Po co więc wybrano do tej akcji tekst, którego język tak bardzo się zestarzał, że nie da się tego czytać?

Nowy twór

Czymże więc obdarzyli naród adaptatorzy Przedwiośnia? Otóż powołali do życia nowy twór, który z dziełem czołowego twórcy dwudziestolecia międzywojennego nie ma nic wspólnego, coś co ewentualnie możemy określić za Katarzyną Kłosińską wariacją na temat Przedwiośnia[4].

Skutki uboczne

Poczynania adaptatorów zaowocowały jeszcze czymś. Czymś zgoła ważniejszym, czego zapewne się nie spodziewali, czymś nieoczekiwanym i raczej niepożądanym. Dyskusją narodową bowiem! Działania te wzburzyły krytyków, znawców literatury, czytelników. Powołano SKOT, czyli Społeczny Komitet Obrony Tudzież(y) i się zaczęło!

Stworzono długą listę polskich słów, które odchodzą w zapomnienie, o które należy zawalczyć, gdyż są to słowa piękne, świadczące o bogactwie, wyjątkowości języka polskiego, których obecność ochroni nas przed równoważnikowymi formami, zubożałymi, monosylabowymi wypowiedziami. Jest więc nadzieja w narodzie! Dać mu tylko pretekst!

Uczta dla frajerów

Działania SKOT-u są mi bliskie. Bywalcy Bałwochwalni wiedzą, że niemalże od początku jej działalności istnieje rubryka „Słowo tygodnia” (patrz: kolumna na prawo, nad „Bałwochwalnianymi kątami”), której zadaniem jest wydobywanie z czeluści pamięci pięknych słów języka polskiego, które odchodzą do lamusa!

Należę do entuzjastów Przedwiośnia. Mam sentyment po prostu do tej opowieści o młodym Polaku, którego beztroskie życie wśród Ormian, Turków i Rosjan zburzyła rewolucja, który w końcu wyruszył do odradzającej się po 123 latach ojczyzny, opowieści o człowieku uwikłanym w dzieje świata, zaangażowanym, reagującym na bieżące wydarzenia, opowieści o buncie i dojrzewaniu. Bo i duch całego dwudziestolecia międzywojennego jest mi bliski. Te idee, te myśli, ten optymizm i ta schyłkowość w końcu, czarnowidztwo, katastrofizm.

Latem, by iść z duchem narodu (!!!???), Przedwiośnie ogłosiłam lekturą lata i sama pochyliłam się na dość sfatygowanym egzemplarzem powieści, by zanurzyć się w żeromszczyźnie i dziejach jej niejednoznacznego jakby nie było bohatera. Jakąż miałam ucztę!!! Właśnie ze względu na te precjoza, rarytasy, fioki, raptularzyki, latyfundia.

Czytajmy więc Przedwiośnie!!! W oryginale oczywiście!!!


[1]  Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,904,przedwiosnie-lektura-narodowego-czytania-w-2018-roku.html, dostęp 07.09.2018. 

[2]  Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, http://www.prezydent.pl/kancelaria/narodowe-czytanie/narodowe-czytanie-2018, dostęp 07.09.2018. 

[3]  Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,904,przedwiosnie-lektura-narodowego-czytania-w-2018-roku.html, dostęp 07.09.2018. 

[4] Katarzyna Kłosińska, „Jeśli ››Przedwiośnie‹‹ jest za trudne, to nie trzeba było go wybierać”. Katarzyna Kłosińska o słowach wyciętych Żeromskiemu, opublikowano 29.08.2018,  http://wyborcza.pl/7,162657,23835529,jesli-przedwiosnie-jest-za-trudne-to-nie-trzeba-bylo-go.html, dostęp 07.09.2018. 

Kartoteka – Elżbieta Drużbacka

Kartoteka - Elżbieta Drużbacka - przedstawiciel literatury polskiej
Elżbieta Drużbacka, fragment

Elżbieta Drużbacka

ok. 1695 lub ok. 1698-1699 – 14 lutego 1765

Polska poetka późnego baroku, zwana „słowiańską Safoną” i „muzą sarmacką”, tłumaczka, autorka wierszy religijnych, erotyków, satyr, sielanek, baśni, poematów alegorycznych, romansów, powieści fantastycznych, uznawana za pierwszą polską tak wybitną poetkę, autorka poetyckich wizji, które wybiegały daleko poza epokę, w której przyszło jej żyć (w niektórych dziełach poetki można doszukać się tematu emancypacji kobiet).

W Polszcze zrodzona, w Polszcze wychowana,

W wolnym narodzie mnie też wolność dana

Mieć głos, że i ja na to nie pozwalam

Co mi się nie zda […] [1].


[1]Elżbieta Drużbacka, Poezye Elżbiety Drużbackiej. Z popiersiem autorki, Lipsk 1837, https://books.google.pl/books?id=VC1IAQAAMAAJ&dq=W+Polszcze+zrodzona,+w+Polszcze+wychowana,+W+wolnym+narodzie+mnie+te%C5%BC+wolno%C5%9B%C4%87+dana+Mie%C4%87+g%C5%82os,+%C5%BCe+i+ja+na+to+nie+pozwalam+Co+mi+si%C4%99+nie+zda&hl=pl&source=gbs_navlinks_s.