Czas nie leczy ran. „Kotka i Generał” – Nino Haratischwili

Tytuł – „Kotka i Generał”

Autor – Nino Haratischwili

Tłumaczenie – Urszula Poprawska

Wydawnictwo – Otwarte

Rok – 2019

  • DLA KOGO – dla amatorów trudnych tematów, dla miłośników historii powszechnej, dla wielbicieli Czeczenii i szerzej Wschodu, dla koneserów dobrze skrojonych fabuł, dla fanów opowieści z pełnokrwistymi bohaterami oraz „Ósmego życia”, dla ignorantów
  • PO CO – by zrozumieć, by wiedzieć, by żyć świadomiej, mądrzej
  • MOJA OCENA – 6/6

Dramat rozpisany na trzy osoby. One dwie, on jeden. Jedna Nura Giełajewa, czeczeńska nastolatka, druga Sesili, Kotka, gruzińska aktorka i Aleksander Orłow, Osesek, Generał, rosyjski oligarcha. Rok 1995, Czeczenia, Rosja, Gruzja. Rok 2016, Niemcy, Maroko, Czeczenia. Wszystko ledwie się zaczęło a już się skończyło. Przypadek, przeznaczenie, fatum.

Nino Haratischwili w swej najnowszej powieści „Kotka i Generał” znów przybliża nam Kaukaz, pokazując jego dramatyczną historię najnowszą, o której mało kto pamięta (nie tylko z powodu swego ignoranctwa, ale także dlatego, że chciano zapomnieć albo musiano) i przeobrażenia jakie zaszły w Rosji. Autorka nie poprzestaje jednak na tym. Portretuje Wschód i Zachód, dwa jakże różne elementy, tworzące jednak ten sam świat, by odsłonić zjawisko znane od wieków, które dziś jest jednym z podstawowych problemów całego globu, wobec którego ludzkość nie zawsze staje na wysokości zadania.

Powieść gruzińsko-niemieckiej autorki tym jednak razem jest znacznie skromniejsza. „Ósme życie” to powieść totalna, rozpisana na wiele pokoleń, na wiele dekad, przedstawiająca summę rzeczywistości, nosząca jednocześnie znamiona utworu tradycyjnego i nowoczesnego, lokalnego i powszechnego, wyobraźniowego i realistycznego. „Kotka i Generał” zaś opowiada o dramatycznych wydarzeniach roku 1995, które swój finał znalazły dwadzieścia lat później.

Tym razem przygoda zaczyna się w niewielkim kraju o burzliwej historii najnowszej, w Czeczenii – „[…] małej, krnąbrnej republice, która nagle, za przykładem innych […], wyraziła niewdzięczne pragnienie niezależności i odważyła się stawiać Rosji żądania” (s. 310). Z tej kaukaskiej krainy przenosi się do Rosji, Niemiec, Maroka, by powrócić i mieć swój finał wśród surowej czeczeńskiej natury:

Niewiele było na świecie miejsc, które okazywałyby taką obojętność wobec spraw ludzkich. Jakby człowiek był błędem natury, pomyłką, mącicielem, a natura z jej górami i wodami pozostawała – bez niego – w doskonałej harmonii. (s. 589)

Geneza

„Kotka i Generał” to opowieść bazująca na faktach. Nawiązująca do wydarzeń, do ujawnienia których uparcie dążyła zamordowana rosyjska dziennikarka Anna Politkowska, relacjonując wydarzenia w czasie prowadzonej przez Rosjan tak zwanej „operacji antyterrorystycznej” na Kaukazie. Jej relacje o mordach na ludności cywilnej, bezprawiu i zacieraniu śladów zbrodni, sprawiły, że wyrosła na czołową obrończynię praw człowieka w tym regionie, będąc wrogiem numer jeden prezydenta Władimira Putina i prorosyjskiego przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa. Za co przyszło jej zapłacić cenę najwyższą.

Haratischwili wykorzystała do swej opowieści opisany przez aktywistkę epizod II wojny czeczeńskiej – historię Elzy Kungajewej, uprowadzonej nastoletniej Czeczenki, zgwałconej i zamordowanej przez oddział pułkownika Jurija Budanowa. Żołnierze obozowali w pobliżu jednej z górskich wsi w Czeczenii, by odpocząć po wyczerpującej walce w Groznym. Spokój jednak nie wpływał na nich kojąco. Paranoja narastała, aż w końcu sytuacja wymknęła się spod kontroli i doszło do tragedii.

Autorska doopowieść

Punktem wyjścia „Kotki i Generała” jest początek tej wstrząsającej historii z II wojny czeczeńskiej. Cała reszta jest już fikcją literacką, choć nie mniej wstrząsającą.

Nura

Pijany pułkownik i jego trzech podwładnych dopuściło się zbrodni podczas owej „operacji antyterrorystycznej”. Uprowadzili, zgwałcili i zamordowali młodą Czeczenkę, której największą zbrodnią było marzenie o wyrwaniu się ze społeczności, w której przyszło jej się urodzić, w której panują surowe prawa przodków, a codzienne życie regulują normy kodeksu muzułmańskiego.

Nura nie chciała oddawać się troskom i lękom, chciała walczyć jak lwica o swoje, pragnęła być samowystarczalna, sama chciała być „Słońcem swego systemu planetarnego” (s. 21). Na koniec zaś, nie chciała „znosić tej hańby, która dla kobiety stąd była czymś najpotworniejszym, bezczeszczenia jej ciała przez kolejnych mężczyzn” (s. 585) i „wychodziła na przeciw tej śmierci” (s. 585).

Jeden ze zbrodniarzy doniósł. Mężczyzn oskarżono i aresztowano. Mieli stanąć przed sądem. Sprawy jednak potoczyły się po myśli trójki oskarżonych i do procesu nie doszło. Wszyscy wolni i oczyszczeni z zarzutów mogli cieszyć się życiem.

[…] byli panami życia i śmierci i nie ponieśli za to żadnej kary, jeśli było można w jednej sekundzie przestać być człowiekiem, zrzucić z siebie człowieczeństwo jak stary płaszcz, to człowieczeństwo nie jest nic warte. (s. 428)

Generał

Jednak jednego z oprawców demony przeszłości nie opuszczały. Jego pobyt na wojnie, jak i cały jego pobyt w wojsku był wielką pomyłką. Jako syn bohatera z Afganistanu nie miał prawa kierować się swoimi pragnieniami. Musiał podążać drogą sławnego ojca. Zamiłowanie do sztuki i literatury nie ułatwiały mu tego. Bycie żołnierzem było więc wielkim nieporozumieniem.

Delikatny, wrażliwy, egzystujący tak „jakby umiejętność życia nie była jego cechą wrodzoną” (s. 165), zagubiony młody człowiek pod wpływem wydarzeń jednej nocy przemienił się w człowieka bezwzględnego, wyrachowanego, potężnego i niezłomnego, któremu nic ani nikt nie jest w stanie zagrozić. Z Oseska przeobraził się w Generała. Wyzyskując system, zdobył z czasem taką władzę, że sam mógł wymierzyć sprawiedliwość, wydać wyrok, pomścić śmierć niewinnej dziewczyny, swoje zbrukanie, raz na zawsze pozbyć się wyrzutów sumienia, uciszyć demony przeszłości.

[…] w Czeczenii pewnych rzeczy tak szybko się nie zapomina. Jak myślicie, kiedy ulega przedawnieniu czir, krwawa zemsta, co? (s. 575)

Kotka

Gruzińska aktorka jednego z prowincjonalnych berlińskich teatrów, która stale toczyła boje z samą sobą, która spadając z niebezpiecznej wysokości, lądowała zawsze jak kot na czterech łapach, tak łudząco podobna do Nury, czeczeńskiej dziewczyny sprzedającej rosyjskim żołnierzom kury i jajka, by zarobić i wyruszyć w świat, zawzięcie próbującej ułożyć kostkę Rubika, miała mu w tym pomóc (Pytanie brzmi: dlaczego? Nie znajduję bowiem dobrego, mocnego, przekonującego uzasadnienia dlaczego Generał nie mógł bez Kotki doprowadzić sprawy do finału).

Co stało się po spotkaniu Kotki z Generałem? Jaką rolę odegrał w tym młody niemiecki dziennikarz i córka Generała?

Zasady tej gry znał tylko Generał i do ostatniej chwili – strony – z nikim nie podzielił się tą wiedzą.

Kotka, Generał i cała reszta

Bez wątpienia najmocniejszym punktem powieści Haratischwili są bohaterowie. Pisarka jest mistrzynią w kreowaniu postaci dramatu. I nie ma znaczenia czy chodzi o te pierwszoplanowe, jak Nura, Kotka, Generał, czy te epizodyczne, które pojawiają się tylko na chwile, by pozostać jednak w pamięci na długo.

Kobiety

Uwagę przyciągają szczególnie kobiety. Ich kreacje pozostają niezapomniane. Warto wspomnieć chociażby mentorkę Nury – Natalię Iwanowną, rosyjską nauczycielkę, która wraz z mężem wędrowała po najodleglejszych wsiach Czeczeni, by nauczać tamtejsze dzieci i pobudzać je do myślenia wychodzącego poza obowiązujące ramy.

Uwagę zwraca także babka Kotki – Sesilia, miłośniczka nauki, która jako córka „wroga ludu” musiała zapomnieć o karierze uniwersyteckiej i zadowolić się posadą nauczycielki fizyki i chemii oraz zastępcy dyrektora w jednej ze szkół w Tbilisi, korepetytorka, kobieta wróżąca z fusów kawy.

Nie mniej barwną postacią jest matka Kotki – Tina, żywiołowa, kochająca wolność, głodna życia malarka, kobieta niekiedy zbyt lekkomyślna, wiecznie szukającą podziwu, komplementów i miłości czy wielka miłość Generała – Sonia, osobliwa dziewczyna, która nic nie miała i niczego się nie bała, która nie mieściła się w schematach i która nie uznawała żadnych reguł, bezpośrednia, spontaniczna, nienasycona, wulgarna, wzbudzającą respekt osiedlowej chuliganerii, pragnącą w młodości zostać złotnikiem.

Nie można pominąć także córki Generała, postaci w opowieści niezwykle kluczowej – Ady, po bohaterce „Ada albo Żar” Nabokova, pewnej siebie, bezkompromisowej dziewczyny „o różowych włosach i oderwanych od życia poglądach” (s. 199), zuchwałej księżniczki „z lekką skłonnością do rebelii” (s. 199), która niekiedy przerażała rzeczowym spojrzeniem na rzeczywistość, która nie wierzyła w amoralną naturę człowieka, wierzyła zaś w dobro i prawdę, która nie mogła znieść świata odkąd dowiedziała się, że jest to „miejsce, gdzie ludziom, którzy stali się potworami, wszystko uchodzi płazem, że udaje im się ujść przed odpowiedzialnością” (s. 271), której proszki nasenne o polskiej nazwie pozwoliły uwolnić się od zła świata tego.

Mężczyźni

W opowieści Haratischwili kobiety wiodą prym, ale na uwagę zasługują także męskie postacie. Jak chociażby dziennikarz – Onno Bender, Kruk, Niemiec, pismak, który w młodości zarażony został miłością do Europy Wschodniej, ze „szczególną słabością do nieformalnych carów przełomu stuleci, ich podejrzanych machinacji i możliwości nieuznających żadnych granic ani zasad moralnych” (s. 197), do „bohaterów westernów na wschodzie Europy” (s. 455), opowiadacz ludzkich historii, zwiastun nieszczęścia, posłaniec przynoszący złe wiadomości.

Także towarzysze zbrodni, odrażające typy, zapadają w pamieć – dowódca oddziału, pułkownik Andriej Szujew, choleryk, alkoholik, postrach żołnierzy, jego adiutant Borys Pietruszow, perwersyjny, przebiegły sadysta uzależniony od białego proszku oraz szeregowy Iwan Juricz, Zając, służalec pozbawiony własnej woli.

Każda z tych postaci jest wiarygodna, wyrazista, niejednoznaczna, wielowymiarowa, z krwi i kości. Portrety psychologiczne odmalowane przez autorkę są jednymi z ciekawszych w literaturze i zasadniczych w prozie gruzińskiej pisarki. To dzięki nim, światy wykreowane przez Haratischwili, choć pozornie odległe i niewyobrażalne, są nam dostępne.

Historia

Ci bohaterowie nie lawirują jednak w próżni. Są umieszczeni w konkretnym czasie i konkretnej przestrzeni. I ten konkretny czas, ta konkretna przestrzeń mają wpływ na ich egzystencję. Niezależnie od tego czy są silnym jednostkami, które walczą o swoje, czy słabymi, poddającymi się bez najmniejszego gestu sprzeciwu losowi.

„Kotka i Generał” to znów opowieść rozgrywająca się na tle zmieniającej się Europy. Losy poszczególnych osób wpisane są w historię tej części świata. I tu znów teraźniejszość sięga po przeszłość dla przyszłości. Choć w innym celu niż było to w „Ósmym życiu”.

Autorka i tym razem pokazuje jak ludzkie życie zależne jest od dziejów świata, jak uwikłane jest w historię, jak się z nią mocno splata. Wielka historia stale obecna jest w życiu bohaterów powieść, przeplata się tu z ich codziennym bytem. Co znów, żyjącym w spokojnym zakątku świata, nie nękanym konfliktami, wydaje się wręcz fantasmagorią. Tło historyczno-polityczno-gospodarcze nie jest tu tylko dekoracją, ono definiuje poszczególne istnienia, które dzięki temu nie są lawirującymi bezwiednie w czasoprzestrzeni, pozbawionymi celu i sensu monadami.

Wschód i Zachód

Haratischwili w swej najnowszej powieści nie poprzestaje na przybliżeniu nam Kaukazu i jego historii najnowszej. Niejako przy okazji, mimochodem portretuje Wschód i Zachód, dwa jakże różne elementy, tworzące jednak ten sam świat, odsłaniając tym samym zjawisko co prawda znane od wieków, ale to dziś przeobrażające podstawy funkcjonowania ludzkiego życia na całym świecie.

Emigracja

Autorka charakteryzując ludzi Wschodu i Zachodu pokazuje ich jakże odmienne osobowości, natury, mentalności. Robi to portretując środowisko emigracji – ludzi nieprzystających do tego, co Zachód ma im do zaoferowania.

Ludzie Wschodu są pełni marzeń, tęsknot, namiętności, które nie pozwalają im spokojnie egzystować, to pełne ideałów indywidua, uwięzione w swych utopiach, celebrujące codzienność, nieznoszące przeciętności, współbytujące z naturą, dla których więzy rodzinne są wartością nadrzędną.

Emigrując, pragnęli nauczyć się być kimś z Zachodu. Chcieli nauczyć się

„logicznego myślenia, samodyscypliny, prowadzenia wykwintnych rozmów o polityce, w których oczywiście nikt nigdy nikogo nie obraża, […] kategorycznego sprzeciwu wobec wszelkiej przemocy, także tej, którą kieruje się przeciwko sobie, […] rozwiązywania każdego konfliktu dzięki mądrze wyważonym słowom, […] kastrowania własnych namiętności, jeśli nie pasują do salonów, […] innego życia w weekend, bez zasad obowiązujących w tygodniu, […] życia z ciągłymi wyrzutami sumienia, jeśli tylko przepuści się życie trochę za blisko siebie, nie zabezpieczywszy się jakoś wcześniej, […] zdrowego, umiarkowanego odżywiania się […]” (s. 225).

Pragnęli, by im wpojono „przekonanie, że jabłko tak samo uszczęśliwia jak porcja tortu bezowego […]”(s. 225).

Bronili się jednocześnie, „by emigracja nie odebrała jej najważniejszych cech, z całych sił sprzeciwiała się zachodnim regułom życia, chciała za to zachować irracjonalną niefrasobliwość, łatwowierność, optymizm, skłonność do działania wbrew rozsądkowi, nie chciała odebrać sobie skłonności do wschodniego patosu, długich rozmów” (s. 255).

„Kotka i Generał” to opowieść o przenikaniu się dwóch odmiennych natur – Wschodu i Zachodu – o ich trudnym współbyciu, będącym wielkim wyzwaniem, która uzmysławia, że wspólne egzystowanie jest faktem, który chociażby dla własnego dobra musimy zaakceptować.

Dzięki temu najnowsza powieść Haratischwili jest nie tylko powieścią historyczną, mówiącą o przeszłości kraju dość odległego i egzotycznego, ale i opowieścią współczesną, dotyka bowiem problemów, którym dziś musimy stawić czoła, z którymi musimy się zmierzyć w naszym ulegającym znacznym przemianom bycie.

Ps. Nota powstała przy współpracy z wydawnictwem Otwarte.

*Wszystkie cytaty z dzieła pochodzą z tomu, Kotka i Generał, Nino Haratischwili, Kraków 2019.

**Tytuł oryginalny – Die Katze und Der General, rok pierwszego wydania – 2018, rok pierwszego wydania polskiego – 2019.


BIBLIOGRAFIA

Dzień Kobiet – propozycje czytelnicze

Czas najwyższy na „kobiece” propozycje Bałwochwalicy Jednej!!!

Dzień Kobiet to doskonała okazja do literackich poszukiwań. Zdradzę przy tej okazji prawdę powszechną, choć nieuświadomioną – literatura jest kobietą, historia literatury także, klasyka również 😉 !!!

Zatem jakby nie było, czy chcemy tego czy nie, cokolwiek będziemy mówić, to to jedno nie podlega dyskusji.

Potropiłam z tej okazji literackie portrety kobiety i mam kilka (choć mogłabym je mnożyć, no, ale ileż można?) ciekawych propozycji. Na podstawie jakiego klucza dokonałam wyboru? Serii skojarzeń 😉 i oczywiście widzimisię!!! Oto bałwochwalniany wybór:

Nowości wczorajsze
  • Genialna przyjaciółka (cykl) – Elena Ferrante – dokładna, głęboka i fascynującą analiza zjawiska jakim jest przyjaźń kobiet i relacji między nimi. A wszystko to z historią powojennych Włoch w tle, w dekoracjach głównie neapolitańskich.
  • Miłość od ostatniego wejrzenia – Vedrana Rudan – opowieść morderczyni – spowiedź niczym – o swej traumatycznej przeszłości, o oprawcach – ojcu, później mężu – o upokorzeniu, poniżeniu, o miłości, o odarciu z godności.
  • Olive Kitteridge – Elizabeth Strout – opowieść o pozornie niemiłej, oschłej, wręcz antypatycznej i apodyktycznej, złośliwej, bezkompromisowej i wymagającej nauczycielce matematyki, matce i żonie, w istocie zaś fascynującej, bo niejednoznacznej kobiecie, pełnej ironii, ale i empatii, wrażliwej, delikatnej, która zmaga się nie tylko z otoczeniem, ale i z sobą.
  • Ósme życie (dla Brilki) – Nino Haratischwili – to opowieść o kilkupokoleniowej gruzińskiej rodzinie, w której prym wiodą wyraziste kobiety, których losy uwikłane są w historię nie tylko swego kraju, nawet nie tylko Europy, ale całego świata. Opowieść płynnie przechodzi od jednej do drugiej. Zaczyna się od córek słynnego na terenie Gruzji i carskiej Rosji fabrykanta czekolady, niepokornych i pięknych, marzących o bogactwie i beztrosce, o karierze, na drodze którym stanęła miłość, z którymi życie bestialsko się obeszło, które będąc oczkiem w głowie ojca, przysparzają mu samych trosk, którym tak trudno było odnaleźć się w zastanej rzeczywistości i przystosować do jej reguł.
  • Ucho, gardło, nóż – Vedrana Rudan – dojrzała kobieta, Chorwatka opowiada swoje życie; w przesyconym wulgaryzmami i cynicznym humorem monologu, brutalnym i zabawnym, bolesnym i bezwstydnym, w gorzki sposób, nie oszczędzając nikogo (siebie również) i niczego, charakteryzuje otaczającą rzeczywistości, próbując przy tym znaleźć odpowiedź na pytanie o pozycję kobiety w świecie.
  • Wróżba. Wspomnienia dziewczynki i Zapach mężczyzny – Agneta Pleijel – autobiograficzna proza, prywatna i bardzo intymna, błyski, migawki – wspomnienia autorki przywołujące świat jej dzieciństwa i młodości – umieszczone w konkretnym czasie i konkretnej przestrzeni, opowiadają o losach konkretnej dziewczynki, kobiety, w istocie zaś są uniwersalną opowieścią o kobiecie każdej – o doświadczeniu wspólnym.

  • Świat w płomieniach – Siri Hustvedt – opowieść o charyzmatycznej, nieprzeciętnie inteligentnej, błyskotliwej, wielce oczytanej, gniewnej i neurotycznej, wrażliwej i utalentowanej, ale niespełnionej nowojorskiej artystce, latami ignorowanej przez świat sztuki, która postanowiła przeprowadzić eksperyment, będący jednocześnie rodzajem performance’u, który w istocie miał odsłonić prawdę o sztuce – o mizoginii panującej w tym pozornie otwartym i tolerancyjny środowisku, a szerzej o prawidłach rządzących ludzką percepcją. 

Nowości przedwczorajsze
  • Amatorki – Elfriede Jelinek – historia dwóch kobiet, które marząc w istocie o tym samym, o szczęściu, które zapewnić im może mężczyzna, zupełnie inaczej na owo szczęście się zapatrują. Jedna podporządkowuje się regułom patriarchalnego i kapitalistycznego porządku, druga starając się zachować wierność ideałom, na rzecz miłości rezygnuje z aspiracji zawodowych. Mimo to obie stają się ofiarami panujących konwenansów oraz reguł narzuconych im przez społeczeństwo.

  • Dziewczyna z poczty – Stefan Zweig – opowieść o asystentce oddziału urzędu pocztowego na austriackiej prowincji, która nieświadoma uroków życia pędziła ledwie znośny żywot. Dane jej było jednak przenieść się na kilka dni do innego wymiaru. To wystarczyło, by poczuła się jak u siebie. Przemiana z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia dokonała się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Odurzona, choć świadoma oszustwa, żyła pełnią nowego życia. Brutalny jednak okazał się powrót… Nic już nie było takie jak dawniej. Egzystencja dotąd ledwie znośna, stała się wegetacją niemożliwą do wytrzymania, co jest zapowiedzią przyszłej tragedii, konsekwencji nieodwracalnych i nadziei na poprawę losu!

  • Grace i Grace – Margaret Atwood – opowieść o kobiecie, którą jako szesnastolatkę skazano na karę śmierci zamienioną później na karę dożywocia za współudział w zamordowaniu swego pracodawcy i jego gospodyni, którą po niespełna trzydziestu latach przebywania w więzieniu i domu dla obłąkanych uniewinniono. W istocie to opowieść o kobiecie-zagadce – kim była? Katem czy ofiarą? Niewinną, zastraszoną bezwolną niewiastą zmuszoną do zbrodni czy wyrachowaną, pozbawioną skrupułów zbrodniarką, potworem w kobiecej skórze? Obłąkaną czy tylko obłąkaną udającą?
  • Opowieść podręcznej – Margaret Atwood – opowieść o trzydziestotrzyletniej kobiecie, która kiedyś wiodła zwyczajne życie – miała męża, dziecko, rodzinę, przyjaciół, pracę, była wykształcona, wolna i niezależna, jednak pewnego dnia na jej oczach nastał nowy porządek, wiedziała, że wszystko zmierza w złą stronę, ale nie przypuszczała, że dotychczasowy świat przestanie istnieć. Teraz, po przejściu odpowiedniego szkolenia i poddaniu indoktrynacji, jest podręczną Fredą i jej teraźniejszość nie ma nic wspólnego z jej przeszłością, wiernie służy państwu, w którym choć władza należy do mężczyzn, to kobiety odgrywają w nim fundamentalną rolę, są podstawą działania społeczeństwa, mimo że, paradoksalnie, nie mają żadnych praw.

  • Pianistka – Elfriede Jelinek – opowieść o dwóch kobietach – o dobijającej do czterdziestki, niespełnionej pianistce, nauczycielce gry na fortepianie w wiedeńskim konwersatorium, żyjącej z matką pod jednym dachem, wciąż od niej zależnej (mentalnie i duchowo) i niespełniającej jej oczekiwań oraz o matce, która postanawia, że jej ukochane dziecko będzie najcudowniejsze i będzie żyło najwspanialszym życiem.

  • Umiłowana – Toni Morrison – opowieść zbiegłej czarnoskórej, pięknej i dumnej niewolnicy, która dokonała trudnego wyboru, a teraz wolna każdego dnia mierzy się z duchami przeszłości.
  • Żółty notes – Doris Lessing – opowieść o pisarce, która prowadząc cztery notesy i opisując w nich swe życie, nieudane związki uczuciowe, młodość spędzoną w Afryce, działalność w partii komunistycznej, pisze jednocześnie powieść. Wszystko to na tle Zachodu połowy XX wieku, naznaczonego wojną, rozdartego między kapitalizmem a socjalizmem.
Klasyka
  • Anna Karenina – Lew Tołstoj – klasyczna powieść psychologiczna o arystokratce, która pozornie wiedzie beztroskie życie, typowe dla warstwy społecznej, której jest reprezentantką. Pewnego dnia jednak uświadamia sobie, że nie jest szczęśliwa, gdyż jej pragnienia – zaznanie prawdziwej miłości – zostały uśpione. Postanowiła wbrew wszystkiemu i wszystkim zawalczyć o swoje. Za szczęście przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę. Pragnienie miłości popycha ją do czynów, które nie są akceptowane przez środowisko, w którym żyje. Zazna więc odrzucenia i potępienia. Wszystko na tle Rosji XIX wieku, panujących wówczas obyczajów, konwenansów i mentalności społeczeństwa – tego wszystkiego, co ma wpływa na położenie pojedynczych ludzi, na decyzje, które podejmują i gesty, na które się zdobywają.
  • Antygona – Sofokles – opowieść o dumnej, odważnej, bezkompromisowej i zbuntowanej młodej kobiecie, wiernej sobie, która sprzeciwiła się władzy, mając świadomość, że konsekwencje będą dla niej tragiczne.
  • Dziwne Losy Jane Eyre – Charlott Brontë – opowieść o świadomej młodej kobiecie, która wie czego chce i nie boi się o to walczyć, opowieść o trudach kobiecego dojrzewania w wiktoriańskiej Anglii i represjach związanych ze statusem społecznym, a także o tym, jak normy moralne wymuszają na kobietach wyrzeczenie się swoich potrzeb.
  • Medea – Eurypides – opowieść o bohaterce mitycznego świata, która, gdy jej pozycja została zagrożona, postanowiła wziąć los w swoje ręce, by mieć kontrolę nad własnym życiem w świecie zdominowanym przez mężczyzn – zemściła się okrutnie za swą krzywdę.
  • Pani Bovary – Gustav Flaubert – klasyka, realistyczno-psychologiczna opowieść o kobiecie niespełnionej, gdyż między jej realnym życiem a tym wymarzonym jest przepaść nie do pokonania, rozdźwięk, który uniemożliwia jej egzystencję, o kobiecie która nie potrafi zaakceptować zastanego stanu rzeczy.
  • Portret damy – Henry James – opowieść o młodej świadomej Amerykance, która pragnie niezależności oraz rozwoju intelektualnego i duchowego, która chce poznawać świat i ludzi, która w świecie sztywnych konwenansów oraz precyzyjnie określonych zasad stara się znaleźć własną drogę i nią podążać. Pełna marzeń, wewnętrznych sprzeczności i niepokojów, odtrąca kolejnych kandydatów na męża, uznając małżeństwo za ograniczenie. Pada jednak ofiarą człowieka wyrachowanego i nikczemnego. Wszystko na tle dwóch różnych światów – mentalności angielskiej i amerykańskiej.

  • Salome – Oscar Wilde – opowieść o słynnej kobiecie fatalnej, biblijnej uwodzicielce, sprawczyni śmierci jednego z najważniejszych świętych w religii chrześcijańskiej, o żydowskiej księżniczce i jej nieodwzajemnionej, zachłannej, obsesyjnej i destrukcyjnej miłości do chrześcijańskiego proroka, Jana Chrzciciela, która w zamian za zmysłowy taniec dla ojczyma, Heroda, zażądała głowy swego ukochanego.
  • Szklany klosz – Sylvia Plath – opowieść o młodej inteligentnej, bystrej, ale nadwrażliwej i kruchej kobiecie, która widzi więcej, która więcej odczuwa, inaczej postrzega świat i zamyka się coraz szczelniej w swoje skorupie, chroni się przed otoczeniem w bezpiecznym miejscu – pod szklanym kloszem, spod którego może z dystansem obserwować życie, nie uczestnicząc w nim, dzięki czemu nie musi się angażować emocjonalnie, nie musi wystawiać się na ból i cierpienie.

Stop!!! Wystarczy… Tobie i mnie!!!

Dodam tylko, że mimo iż powyższe propozycje są opowieściami o kobietach i często opowiedziane zostały przez kobiety, to są nie tylko dla kobiet!!! To literatura dla każdego z otwartym sercem i rozumem!!!

Pań zdrowie!

Powieść totalna. „Ósme życie (dla Brilki)” – Nino Haratischwili

Tytuł – „Ósme życie (dla Brilki)”, t. 1-2

Autor – Nino Haratischwili

Tłumaczenie – Urszula Poprawska

Wydawnictwo – Otwarte

Rok – t. 1 – maj 2016, t. 2 – październik 2016

  • DLA KOGO – dla miłośników historii powszechnej, dla wielbicieli Gruzji i Rosji, dla koneserów dzieł totalnych, monumentalnych, sag rodzinnych, dla miłośników opowieści z pełnokrwistymi bohaterami
  • PO CO – by zrozumieć, by wiedzieć, by żyć świadomiej, mądrzej
  • MOJA OCENA – 8/6
Gruzja po niemiecku

Młoda autorka, Gruzinka, urodzona w latach osiemdziesiątych, dziś mieszkająca w Hamburgu, jest uznaną i nagradzaną reżyserką teatralną i dramatopisarką. Dorastała w Gruzji, ale jeszcze jako dziecko opuściła z matką rodzinny kraj i przybyła do Niemiec, by, już jako dorosła osoba, osiąść tu na dobre.

Jej debiutancka powieść „Juja” ukazała się w 2010 roku, zaś już rok później „Mój łagodny bliźniak”. W 2014 roku światło dzienne ujrzała saga rodzinna „Ósme życie”. Wszystkie trzy powieści zostały napisane po niemiecku i wszystkie trzy otrzymały niemieckie prestiżowe wyróżnienia literackie. Ostatnia została w Niemczech książką roku 2014.

Dziś Haratischwili zaliczana jest do grona najbardziej utalentowanych niemieckich pisarzy młodego pokolenia (czytając „Ósme życie” trudno w młody wiek autorki uwierzyć, prędzej w jej sto lat). Powieść „Ósme życie”,  co ważne, olśniewa tych wszystkich, których pragnienia, oczekiwania i gusty zazwyczaj się mijają – czytelników, krytyków i historyków[1]. Uznano ją za najwyższej klasy opowieść o losach sześciu pokoleń gruzińskiej rodziny, dostrzeżono jej rzetelność i wiarygodność w oddawaniu historycznych realiów tamtego czasu, porównywano ją z arcydziełami literatury światowej takimi jak „Sto lat samotności” Gabriela Garcii Márqueza czy „Dom duchów” Isabel Allende[2].

Dano nam ósme życie

W Polsce powieść ukazała się w dwóch tomach – pierwszy w połowie, drugi pod koniec roku 2016. Intensywna kolorystyka tomów może już sugerować to, co odnajdziemy w środku – piękno i tragizm.

Powieść totalna

To powieść, która rzeczywiście może ubiegać się o swoje miejsce w tak zwanym światowym kanonie. Jest to powieść totalna, czyli taka, „[…] która zdolna jest przedstawić summę rzeczywistości, jednocześnie noszącej znamiona utworu tradycyjnego i nowoczesnego, lokalnego i powszechnego, wyobraźniowego i realistycznego”[3].

To „epicka opowieść rozgrywająca się na tle zmieniającej się Europy […]”[4].

„Początek XX wieku. Mroźna zima. Na świat przychodzi Stazja, córka najsłynniejszego w carskiej Rosji gruzińskiego wytwórcy czekolady. Wraz ze Stazją i kolejnym pokoleniami rodziny Jaszich zanurz[asz] się w gąszcz historii najkrwawszego ze stuleci. Od pierwszej wojny światowej przez rewolucję październikową i drugą wojnę światową do początku XXI wieku. Od gruzińskich wybrzeży Morza Czarnego po Berlin, Paryż i Londyn”[5].

Saga rodzinna

„Ósme życie” to opowieść o kilkupokoleniowej gruzińskiej rodzinie, która uwikłana jest w historię jak się okazuje nie tylko swego kraju, nawet nie tylko Europy, ale świata. Tu rzetelność historyczna i faktograficzna łączy się z literacką fikcją. Na 1300 stronach rozpisane jest życie kilku osób.

Opowieść płynnie przechodzi od bohatera do bohatera. Począwszy od wspomnianego słynnego na terenie Gruzji i carskiej Rosji fabrykanta czekolady, który marzył o podbiciu świata swą czekoladową miksturą, której receptura była jego największą tajemnicą, poprzez jego córki, przyrodnie siostry – Stazję i Kristine – pierwszą niepokorną i marzącą o karierze tancerki na paryskich scenach, na drodze której stanęła miłość do porucznika armii rosyjskiej Simona, drugą piękną, marzącą o bogactwie i beztrosce, poprzez dzieci Stazji – Kittię i Kostię – córkę, z którą życie bestialsko się obeszło i syna, który jak ojciec wybrał służbę armii, poprzez wnuczkę Stazji, córkę Kostii – Elenę – która będąc oczkiem w głowie ojca, przysparzała mu samych trosk, skończywszy na prawnuczkach Stazji, przyrodnich córkach Eleny – Darii i Nice – którym tak trudno było się odnaleźć w zastanej rzeczywistości i przystosować. Opowieść dociera do Brilki, córki Darii, praprawnuczki Stazji, siostrzenicy Nici, która wchodzi dopiero w życie. I tu opowieść się urywa. Konica nie ma.

Teraźniejszość sięga po przeszłość dla przyszłości

Głos zabiera Nica – praprawnuczka fabrykanta czekolady, która w młodości wyjechała z rodzinnej Gruzji do Niemiec – niejako sprowokowana zachowaniem niepokornej Brilki, swej siostrzenicy, przedstawicielki najmłodszego pokolenia familii. To Nica bierze na siebie obowiązek, a może raczej na Nicę obowiązek ten spada, opowiedzenia o losach tej kilkupokoleniowej rodziny na tle zmieniającego się globu. To ona jest narratorką, nadawcą opowieści, zaś adresatką jest Brilka, która, chyba w nie do końca uświadomiony sposób, potrzebuje tej historii, by móc iść dalej. Mamy więc opowieść o ośmiu życiach, choć to ósme, dane Brilce jest tylko zasygnalizowane, tylko odnotowane, że istnieje, pozostaje więc niewiadomą – koniec powieści zatem jest otwarty, bo ósme życie wciąż trwa.

Bohaterowie pierwszego i drugiego planu

Mamy też kilku znaczących bohaterów drugoplanowych, odgrywających jednak ogromną rolę, bo wpływających na życie głównych postaci opowieści i to w sposób bezpośredni – przyjaciół rodziny, ale i jej oprawców, bo wśród nich są najbardziej znane gruzińskie postacie historyczne – Józef Stalin czy Ławrientij Beria, jeden z najbardziej zaufanych ludzi dyktatora, jego prawa ręka.

Bohaterowie powieści, poszczególni członkowie rodziny, ich przyjaciele, są wyraziści, wielowymiarowi, z krwi i kości, nie są czarno-biali. Czujemy z nimi silny związek. Ich losy nie są nam obojętne. Współodczuwamy, jesteśmy razem z nimi, uczestniczymy w ich doświadczeniu. Stają się naszymi bliskimi, krewnymi, a my stajemy się częścią opisywanej historii.

Swoisty koloryt

Po narracjach snutych z perspektywy zachodniej, narracja wschodnia, gruzińska zapewnia nam nieco inny koloryt, który zasygnalizowany zostaje w detalach, jakby mimochodem. W rozchodzącym się zapachu kawy, herbaty czy czekolady, soczystych miąższach spożywanych owoców albo zarysie mentalności tego kaukaskiego kraju.

Tło nie jest tu tylko dekoracją

Punktem wyjścia jest fikcyjna historia pewnej rodziny od końca XIX wieku do czasów nam współczesnych, do dziś, ale w efekcie to historia dalekiej Gruzji, kraju, który nie jest i nigdy nie był odizolowany od reszty świata, co sprawia, że mamy do czynienia z historią powszechną. Autorka pokazuje, że ludzkie życie zależne jest od dziejów świata, jest uwikłane w historię, splata się z nią bardzo mocno. Wielka historia stale obecna jest w życiu bohaterów powieść, przeplata się tu z ich codziennym bytem. Dramatyczne wydarzenia, które miały miejsce w XX wieku, ale i na początku XXI autorka przybliża wiarygodnie w swoisty sposób. Tło historyczno-polityczne nie jest tu tylko dekoracją, ono definiuje poszczególne istnienia, które dzięki temu nie są monadami, które lawirują bezwiednie w czasoprzestrzeni, pozbawionymi celu i sensu.

Mogłaby to być opowieść o szczęśliwych ludziach, gdyby nie fakt, że przyszło im żyć w najcięższych dla ludzkości czasach.

Piękno i tragizm

Na początku wspomniałam, że „Ósme życie”, jak sugerują już same okładki, przynosi nam piękno i tragizm. Przypomina, jak już ktoś zauważył, baśń, piękną i okrutną jednocześnie, którą czyta się w napięciu, z zapartym tchem. To powieść pokazująca siłę opowieści, której autorka ma świadomość[6], której tak dziś złaknieni jesteśmy. Bo wiele wskazuje na to, że tęsknimy po prostu za opowieścią, dzięki której poczujemy się bezpieczniej, pewniej, we wspólnocie (przypomnijmy sobie rolę i siłę mitów czy legend). Haratischwili dbając o formę oraz dopracowując fabułę, posługuje się pięknym prostym językiem, pokazując, że nie potrzeba żadnych eksperymentów formalnych, wystarczy odrobina realizmu magicznego.

Wspólna przyszłość

To bardzo mądra powieść, która porusza tematy ponadczasowe, uniwersalne, która prowokuje do myślenia o wspólnej europejskiej przeszłości, ponad podziałami, niezależnie od tradycji, narodowości, wyznania czy mentalności i poglądów. To także swoista lekcja historii i co bardzo istotne „to jeden z […] dręczonych przeszłością głosów młodego pokolenia przypominający o wciąż nieodrobionej lekcji historii Europy”[7].

Ps. 1. Polecam wywiad Anny Dziewit-Meller z Nino Haratischwili.

Ps. 2. Polecam kilka cytatów z tej wciągającej powieści, one przemówią najlepiej.

*Tytuł oryginalny – Das achte Leben (Für Brilka), rok pierwszego wydania – 2014, rok pierwszego wydania polskiego – 2016.


[1] Ewelina Tondys, Literacki Berlin: Nino Haratischwili – wschodząca gwiazda niemieckiej literatury, opublikowano 20.03.2015, https://bookeriada.pl/literacki-berlin-nino-haratischwili-wschodzaca-gwiazda-niemieckiej-literatury/, dostęp 22.01.2017.

[2] Ibidem.

[3] Cyt. za, Monika Sakowska, Wysypisko popkultury. „Balladyny i romanse” Ignacego Karpowicza, „Polisemia” 2011, nr 1,  http://www.polisemia.com.pl/numery-czasopisma/numer-12011-5/numer-1-2011-5/wysypisko-popkultury, dostęp 22.01.2017. Zob.,  Marcin Kurek, Powieść totalna. Wokół narracyjnych teorii Ernesta Sábato i Maria Vargasa Llosa, Wrocław 2003, s.144.

[4] Oficjalna strona Wydawnictwa Otwarte, http://otwarte.eu/book/osme-zycie-dla-brilki, dostęp 22.01.2017.

[5] Ibidem.

[6] Inse Wilke, Zapomnienie jest złudzeniem. Rozmowa z Nino Haratischwili [wywiad], opublikowano 06.05.2016, https://bookeriada.pl/wywiad-zapomnienie-jest-zludzeniem-rozmowa-z-nino-haratischwili/, dostęp 22.01.2017.

[7] Czytelnia: Nino Haratischwili, „Ósme życie”, opublikowano 04.05.2016, https://bookeriada.pl/czytelnia-nino-haratischwili-osme-zycie/, dostęp 22.01.2017.

BIBLIOGRAFIA