100 książek na stulecie niepodległości i jeszcze więcej – odsłona ostatnia

Prowokując i inspirując!!!

Obiecuję, że to już ostatnia nota z tej serii… Ale nie mogłam się powstrzymać. Muszę się przyznać do pewnego odchylenia. Do tego mianowicie, że mam słabość, zupełnie irracjonalną, do wszelkiego rodzaju zestawień, podsumowań, rankingów. Dlaczego? Po co? Aj… Po prostu. Analizuję, wnioskuję, poszukuję i odkładam do „archiwum”. By było, na zaś, w razie czego. Poza tym, takie zestawienia są dość inspirujące, niekiedy nawet bardzo. Tak jak to poniżej 😉 !

Z inicjatywy tygodnika „Polityka” takie tuzy świata kultury jak Marek Bieńczyk, Wojciech Bonowicz, prof. Grażyna Borkowska, Stefan Chwin, Jacek Dehnel, Tomasz Fiałkowski, prof. Ryszard Koziołek, Hanna Krall, dr hab. Iwona Kurz, prof. Adam Lipszyc, Renata Lis, Zbigniew Machej, prof. Andrzej Mencwel, prof. Anna Nasiłowska, prof. Tadeusz Sławek, Mariusz Szczygieł, prof. Małgorzata Szpakowska, prof. Piotr Śliwiński zadumali się nad ostatnim stuleciem w dziejach literatury polskiej i wyłuskali z niej to, co ich zdaniem zasługuje na uwagę, co być może powinno się znaleźć w kanonie polskich lektur obowiązkowych. Powstały zatem zestawienia indywidualne, nieoczywiste, które prowokują do ponownego zamyślenia się nad tym, co nam dano, zachęcając tym samym do rozmowy o rodzimej literaturze.

Wyłuskane…

Dlatego postanowiłam umieścić efekt tego namysłu i źródło inspiracji w Bałwochwalni. Ja bawiłam się świetnie, tropiąc ślady myśli nieuczesanych. Mało tego, po przedawkowaniu literatury polskiej, zmuszona doświadczenia detoksu, czysta już, z wielką radością i przyjemnością ponownie zatapiam się w polską literaturę i uzupełniam braki biblioteczki prywatnej.

Oto listy z propozycjami i komentarzami do nowego kanonu lektur:

Marek Bieńczyk
  1. Aleksander Wat, JA z jednej trony i Ja z drugiej strony mego mopsożelaznego piecyka (1919).
  2. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  3. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nienasycenie (1930).
  4. Maria Dąbrowska, Noce i dnie (1931-1934).
  5. Jarosław Iwaszkiewicz, Brzezina, Panny z Wilka, Matka Joanna od Aniołów i inne opowiadania (1932).
  6. Michał Choromański, Zazdrość i medycyna (1933).
  7. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933), Sanatorium pod Klepsydrą (1937).
  8. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Szewcy (1934).
  9. Zofia Nałkowska, Granica (1935).
  10. Czesław Miłosz, Trzy zimy (1936).
  11. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937).
  12. Krzysztof Kamil Baczyński, wiersze wybrane (1942).
  13. Tadeusz Borowski, Pożegnanie z Marią (1947).
  14. Tadeusz Różewicz, Niepokój (1947).
  15. Stanisław Grochowiak, Rozbieranie do snu (1958).
  16. Tadeusz Konwicki, Dziura w niebie (1959).
  17. Leopold Tyrmand, Zły (1956).
  18. Tadeusz Różewicz, Kartoteka (1961).
  19. Witold Gombrowicz, Operetka (1966).
  20. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970).
  21. Miron Białoszewski, Szumy, zlepy, ciągi (1976).
  22. Aleksander Wat, Mój wiek (1977).
  23. Jarosław Iwaszkiewicz, Mapa pogody (1977), Muzyka nocą (1980).
Wojciech Bonowicz
  1. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  2. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  3. Bruno Schulz, Sanatorium pod Klepsydrą (1937).
  4. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937).
  5. Czesław Miłosz, Ocalenie (1945).
  6. Stanisław Jerzy Lec, Myśli nieuczesane (1957).
  7. Andrzej Bursa, Wiersze (1958).
  8. Leo Lipski, Piotruś (1960).
  9. Wisława Szymborska, Sól (1962).
  10. Stanisław Czycz, Nim zajdzie księżyc (1968) (zamiennie z Ajol i Laor).
  11. Tadeusz Różewicz, Twarz trzecia (1968).
  12. Aleksander Wat, Ciemne świecidło (1968).
  13. Witold Gombrowicz, Dzienniki (1969).
  14. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970).
  15. Anna Świrszczyńska, Jestem baba (1972).
  16. Kornel Filipowicz, Krajobraz, który przeżył śmierć (1986).
  17. Leszek Kołakowski, 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych (1989).
  18. Janusz Korczak, Pamiętnik (1996).
  19. Wiesław Myśliwski, Widnokrąg (1996).
  20. Krystyna Miłobędzka, Po krzyku (2004).
Grażyna Borkowska
  1. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  2. Karol Irzykowski, Walka o treść (1929).
  3. Stanisława Przybyszewska, Sprawa Dantona (1929).
  4. Tadeusz Boy Żeleński, Piekło kobiet (1930).
  5. Tadeusz Boy Żeleński, Brązownicy (1930).
  6. Jarosław Iwaszkiewicz, Panny z Wilka, Brzezina (1932).
  7. Jarosław Iwaszkiewicz, Młyn nad Utratą (1934).
  8. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1934).
  9. Zofia Nałkowska, Granica (1935).
  10. Bolesław Leśmian, Napój cienisty (1936).
  11. Czesław Miłosz, poezje, od Trzech zim (1936) po wiersze ostatnie (2006).
  12. Bruno Schulz, Sanatorium pod Klepsydrą (1937).
  13. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937).
  14. Zofia Nałkowska, Niecierpliwi (1939).
  15. Tadeusz Borowski, opowiadania oświęcimskie (lata 40.).
  16. Tadeusz Różewicz, poezje (lata 40.-90.).
  17. Wisława Szymborska, Sól (1962).
  18. Zbigniew Herbert, Pan Cogito (1974).
  19. Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu (1984).
  20. Wojciech Tochman, Jakbyś kamień jadła (2002).
  21. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Piosenka o zależnościach i uzależnieniach (2008).
  22. Marian Pilot, Pióropusz (2010).
Stefan Chwin
  1. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  2. Juliusz Kaden-Bandrowski, Generał Barcz (1923).
  3. Stefan Żeromski, Przedwiośnie (1924).
  4. Aleksander Wat, Bezrobotny Lucyfer (1926).
  5. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nienasycenie (1930).
  6. Maria Dąbrowska, Noce i dnie (1931-1934).
  7. Michał Choromański, Zazdrość i medycyna (1933).
  8. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933), Sanatorium pod Klepsydrą (1937).
  9. Zofia Nałkowska, Granica (1935).
  10. Maria Kuncewiczowa, Cudzoziemka (1936).
  11. Czesław Miłosz, Trzy zimy (1936), Rodzinna Europa (1959).
  12. Julian Tuwim, Bal w Operze (1936).
  13. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936).
  14. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937), Ślub (1948), Trans-Atlantyk (1953).
  15. Tadeusz Różewicz, Niepokój (1947), Kartoteka (1960), Do piachu (1979).
  16. Jarosław Iwaszkiewicz, Opowiadania (1954).
  17. Józef Mackiewicz, Droga donikąd (1955).
  18. Jerzy Andrzejewski, Ciemności kryją ziemię (1957).
  19. Stanisław Grochowiak, Ballada rycerska (1956), Menuet z pogrzebaczem (1978).
  20. Stanisław Lem, Solaris (1961).
  21. Tadeusz Konwicki, Sennik współczesny (1963).
  22. Sławomir Mrożek, Tango (1965).
  23. Julian Stryjkowski, Austeria (1966).
  24. Tadeusz Nowak, A jak królem, a jak katem będziesz (1968).
  25. Wiesław Myśliwski, Pałac (1970).
  26. Ryszard Redliński, Konopielka (1973).
  27. Zbigniew Herbert, Pan Cogito (1974).
  28. Wisława Szymborska, Wołanie do Yeti (1957), Wielka liczba (1976).
  29. Janusz Głowacki, Polowanie na karaluchy (1986), Antygona w Nowym Jorku (1992).
  30. Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy (1996).
  31. Jarosław Marek Rymkiewicz, Zachód słońca w Milanówku (2002).
  32. Krzysztof Kamil Baczyński, poezje.
  33. Tadeusz Borowski, opowiadania.
  34. Władysław Broniewski, wiersze.
  35. Stanisław Jerzy Lec, aforyzmy.
Jacek Dehnel
  1. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  2. Stanisław Ignacy Witkacy, Pożegnanie jesieni (1927).
  3. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  4. Julian Tuwim, Bal w operze (1936).
  5. Krzysztof Kamil Baczyński, Wiersze wybrane (1942).
  6. Czesław Miłosz, Ocalenie (1945).
  7. Witold Gombrowicz, Trans-Atlantyk (1953).
  8. Zbigniew Herbert, Hermes, pies i gwiazda (1957).
  9. Stanisław Grochowiak, Menuet z pogrzebaczem (1958).
  10. Jerzy Andrzejewski, Bramy raju (1960).
  11. Julian Stryjkowski, Austeria (1966).
  12. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970).
  13. Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras (1971).
  14. Anna Świrszczyńska, Budowałam barykadę (1974).
  15. Tadeusz Konwicki, Mała apokalipsa (1979).
  16. Wisława Szymborska, Ludzie na moście (1986).
  17. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Młodzieniec o wzorowych obyczajach (1994).
  18. Stefan Chwin, Hanemann (1995).
  19. Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy (1996).
  20. Michał Witkowski, Lubiewo (2004).
Tomasz Fiałkowski
  1. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  2. Maria Pawlikowska, Pocałunki (1926).
  3. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Pożegnanie jesieni (1927).
  4. Tadeusz Boy-Żeleński, Znasz-li ten kraj? (1932).
  5. Maria Dąbrowska, Noce i dnie (1932-1934).
  6. Julian Tuwim, Wiersze zebrane (1933).
  7. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1934).
  8. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936).
  9. Stanisław Vincenz, Na wysokiej połoninie (1936-1979).
  10. Stanisław Rembek, W polu (1937).
  11. Czesław Miłosz, Ocalenie (1945).
  12. Zofia Nałkowska, Medaliony (1946).
  13. Jarosław Iwaszkiewicz, Nowele włoskie (1947).
  14. Witold Gombrowicz, Trans-Atlantyk (1953).
  15. Leopold Buczkowski, Czarny potok (1954).
  16. Konstanty Ildefons Gałczyński, Wiersze (1956).
  17. Jan Józef Szczepański, Buty i inne opowiadania (1956).
  18. Miron Białoszewski, Obroty rzeczy (1956).
  19. Stefan Themerson, Przygody Pędrka Wyrzutka (1958).
  20. Hanna Malewska, Opowieść o siedmiu mędrcach (1959).
  21. Gustaw Herling-Grudziński, Skrzydła ołtarza (1960).
  22. Leo Lipski, Piotruś (1960).
  23. Jerzy Andrzejewski, Bramy raju (1960).
  24. Kornel Filipowicz, Pamiętnik antybohatera (1961).
  25. Teodor Parnicki, Tylko Beatrycze (1962).
  26. Julian Stryjkowski, Austeria (1966).
  27. Sławomir Mrożek, Moniza Clavier (1967).
  28. Kazimiera Iłłakowiczówna, Trazymeński zając (1968).
  29. Aleksander Wat, Ciemne świecidło (1968).
  30. Wiktor Woroszylski, Zagłada gatunków (1970).
  31. Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym (1971).
  32. Włodzimierz Odojewski, Zasypie wszystko, zawieje… (1973).
  33. Anna Świrszczyńska, Budowałam barykadę (1974).
  34. Zbigniew Herbert, Pan Cogito (1974).
  35. Stanisław Lem, Maska (1976).
  36. Andrzej Kuśniewicz, Lekcja martwego języka (1977).
  37. Tadeusz Nowak, Psalmy wszystkie (1980).
  38. Erwin Axer, Ćwiczenia pamięci (1984-2003).
  39. Wisława Szymborska, Ludzie na moście (1986).
  40. Stanisław Barańczak, Podróż zimowa (1994).
  41. Ryszard Krynicki, Magnetyczny punkt (1996).
  42. Tadeusz Różewicz, Nożyk profesora (2001).
  43. Zygmunt Mycielski, Dziennik i Niby-dziennik (1950-1987, wyd. 1998-2012).
  44. Marcin Świetlicki, Muzyka środka (2007).
  45. Olga Tokarczuk, Bieguni (2007).
  46. Jacek Dehnel, Saturn (2011).
  47. Jerzy Pilch, Wiele demonów (2013).
  48. Urszula Kozioł, Klangor (2014).
  49. Ewa Lipska, Pamięć operacyjna (2017).
  50. Jerzy Jarniewicz, Puste noce (2017).
Ryszard Koziołek
  1. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  2. Józef Piłsudski, Rok 1863. Odczyt wygłoszony dnia 20 stycznia 1924 r. w Warszawie (1924).
  3. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nienasycenie (1930).
  4. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  5. Jarosław Iwaszkiewicz, Panny z Wilka (1932), Muzyka wieczorem (1980).
  6. Maria Dąbrowska, Noce i dnie (1931-1934)
  7. Tadeusz Borowski, Pożegnanie z Marią (1948).
  8. Witold Gombrowicz, Dziennik (1953-1956).
  9. Teodor Parnicki, Koniec „Zgody Narodów” (1955).
  10. Stanisław Jerzy Lec, Myśli nieuczesane (1957).
  11. Miron Białoszewski, Obroty rzeczy (1956).
  12. Wisława Szymborska, Wołanie do Yeti (1957).
  13. Czesław Miłosz, Rodzinna Europa (1959), Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada (1975).
  14. Bohdan Cywiński, Rodowody niepokornych (1971).
  15. Zbigniew Herbert, Pan Cogito (1974).
  16. Andrzej Stasiuk, Dukla (1997).
  17. Olga Tokarczuk, Dom dzienny, dom nocny (1998).
  18. Marek Bieńczyk, Tworki (1999).
  19. Jan Tomasz Gross, Sąsiedzi (2000).
  20. Dorota Masłowska, Wojna polsko-ruska pod flagą białoczerwoną (2002).
  21. Jerzy Pilch, Moje pierwsze samobójstwo (2006).
Hanna Krall
  1. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  2. Stanisław Rembek, W polu (1958).
  3. Józef Czechowicz, Dzień jak co dzień (1930) i inne zbiory wierszy.
  4. Józef Mackiewicz, Ponary-Baza (1945).
  5. Tadeusz Borowski, Proszę państwa do gazu (1947).
  6. Tadeusz Różewicz, Niepokój (1947) i inne zbiory wiersze.
  7. Gombrowicza Dzienniki (1969).
  8. Zbigniew Herbert, Pan Cogito (1974).
  9. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego(1970) i Szumy, zlepy, ciągi (1976).
  10. Wiesław Myśliwski, Widnokrąg (1996).
  11. Ryszard Kapuściński, Heban (1998).
  12. Dorota Masłowska, Między nami dobrze jest (2015), Inni ludzie (2018).
Iwona Kurz
  1. Zofia Nałkowska, Dzienniki, t. 3-6 (lata 1918-1954), w tym Dzienniki czasu wojny (wyd. 1980-2000).
  2. Zuzanna Ginczanka, Mądrość jak rozkosz (1934-1944, wyd. 2017).
  3. Bolesław Leśmian, Napój cienisty (1936).
  4. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937).
  5. Julian Tuwim, Kwiaty polskie (1940-1946, wyd. 1949).
  6. Tadeusz Borowski, Pożegnanie z Marią (1947, wraz z opowiadaniami z wydań późniejszych).
  7. Leopold Buczkowski, Czarny potok (1946).
  8. Jarosław Iwaszkiewicz, Opowiadania 1918-1953 (1954) i Mapa pogody (1977).
  9. Miron Białoszewski, Obroty rzeczy (1956).
  10. Anna Świrszczyńska, Jestem baba (1972).
  11. Krystyna Miłobędzka, Dom, pokarmy (1975) (albo Zbierane 1960-2005, wyd. 2006).
  12. Aleksander Wat, Ciemne świecidło (1968) i Mój wiek. Pamiętnik mówiony (1977).
  13. Czesław Miłosz, Ziemia Ulro (1977).
  14. Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem (1977).
  15. Tadeusz Różewicz, Do piachu (1979).
  16. Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu (1984).
  17. Izabela Filipiak, Absolutna amnezja (1995).
  18. Maria Janion, Kobiety i duch inności (1996).
  19. Jarosław Marek Rymkiewicz, Zachód słońca w Milanówku (2002).
  20. Wioletta Grzegorzewska, Guguły (2015).
Adam Lipszyc
  1. Bruno Schulz, Sanatorium pod klepsydrą (1937).
  2. Leopold Buczkowski, Czarny potok (1954).
  3. Teodor Parnicki, Koniec „Zgody narodów” (1955).
  4. Julian Stryjkowski, Głosy w ciemności (1956).
  5. Leo Lipski, Piotruś (1960).
  6. Stanisław Lem, Solaris (1961).
  7. Witold Gombrowicz, Kosmos (1965).
  8. Aleksander Wat, Ciemne świecidło (1968).
  9. Miron Białoszewski, Szumy, zlepy, ciągi (1976).
  10. Julian Kornhauser, Hurrrraaa! (1981).
  11. Piotr Sommer, Czynnik liryczny (1986).
  12. Andrzej Stasiuk, Mury Hebronu (1992).
  13. Dorota Masłowska, Wojna polsko-ruska (2002).
  14. Michał Witkowski, Lubiewo (2004).
  15. Justyna Bargielska, Obsoletki (2010).
Renata Lis
  1. Bruno Jasieński, Pieśń o głodzie (1922).
  2. Stefan Żeromski, Przedwiośnie (1924).
  3. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Pożegnanie jesieni (1927).
  4. Jarosław Iwaszkiewicz, Panny z Wilka (1932).
  5. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  6. Maria Kuncewiczowa, Cudzoziemka (1936).
  7. Czesław Miłosz, Trzy zimy (1936).
  8. Jarosław Iwaszkiewicz, Spotkania z Szymanowskim (1947).
  9. Czesław Miłosz, Traktat moralny (1953).
  10. Witold Gombrowicz, Trans-Atlantyk (1953).
  11. Witold Gombrowicz, Dziennik 1953-1969 (1957-1992).
  12. Jarosław Iwaszkiewicz, Książka o Sycylii (1956).
  13. Aleksander Wat, Wiersze (1957).
  14. Czesław Miłosz, Rodzinna Europa (1959).
  15. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970)
  16. Anna Świrszczyńska, Budowałam barykadę (1974)
  17. Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem (1977)
  18. Tadeusz Konwicki, Kompleks polski (1977)
  19. Aleksander Wat, Mój wiek. Pamiętnik mówiony (1977)
  20. Adam Zagajewski, Jechać do Lwowa (1985).
  21. Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia (1992).
  22. Ryszard Przybylski, Cień jaskółki: esej o myślach Chopina (1995).
  23. Maria Janion, Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś (1996) – wyjątkowo tekst dyskursywny, a nie literacki – ponieważ będący tematem tej książki problem konstruowania polskiej tożsamości poza paradygmatem nacjonalistycznego, romantycznego mesjanizmu wydaje się podstawowym i wciąż nierozwiązanym problemem polskiej kultury, co czyni tę książkę ponadczasowym metakomentarzem, także do kanonu na 100-lecie.
  24. Tadeusz Różewicz, Zawsze fragment (1996).
  25. Mariusz Wilk, Wilczy notes (1998).
  26. Jarosław Iwaszkiewicz, „Urania” i inne wiersze (2007).
  27. Aleksander Wat, Wiersze śródziemnomorskie. Ciemne świecidło (2008).
  28. Józef Czapski, Ludwik Hering, Listy (2015-2016).
  29. Zuzanna Ginczanka, Mądrość jak rozkosz (2017).
  30. Barbara Klicka, Nice (2015).
  31. Urszula Zajączkowska, minimum (2017).

Oraz dwa tytuły z niewidzialnej (apofatycznej) części kanonu: Karol Szymanowski, Efebos – powieść napisana w 1918 r. i nigdy niewydana, której rękopis spłonął w warszawskim mieszkaniu Jarosława Iwaszkiewicza we wrześniu 1939 r. i której jeden rozdział, przełożony na rosyjski przez autora i podarowany rosyjskiemu tancerzowi Borysowi Kochno, odnalazła w latach 80. muzykolożka Teresa Chylińska; polski wkład do klasycznej europejskiej powieści „gejowskiej” pierwszej połowy XX w. (tzn. byłby, gdyby nie historia, a tak mamy w tym miejscu dziurę, której nie da się już wypełnić – dzisiaj pisze się inaczej, inne książki). I Maria Dąbrowska / Anna Kowalska, korespondencja miłosna – unikalna w skali całej polskiej kultury poprzez swój temat, rangę zaangażowanych osób i język, od dawna gotowa do wydania i wciąż niewydana (żeby się w końcu nie spaliła jak Efebos!).

Zbigniew Machej

Z polskiej literatury ostatniego stulecia wybieram 101 dzieł, które wydają mi się szczególnie krystaliczne, energiczne, owszem, także smaczne i pożywne, czyli takie, które uznaję za szczególnie wartościowe literacko zarówno jako odrębne utwory artystyczne, jak i elementy pewnego literackiego i poznawczego procesu. Jest to coś w rodzaju mojego osobistego, subiektywnego kanonu polskiej literatury nowoczesnej i ponowoczesnej, kanonu, który nie jest zupełny ani definitywny, nie jest bowiem dogmatyczny i może być korygowany. Kanony bowiem nie są wieczne i każde następne pokolenie – póki jeszcze istnieje jakaś literatura – miałoby literackie kanony wietrzyć, rewidować i aktualizować. Literatura jest bowiem kulturową chimerą w ewolucji.

101 poniższych tytułów w układzie chronologicznym traktuję bardziej jako punkty orientacyjne w mglistej otchłanności własnego nieoczytania i niedoczytania. Zarazem jednak uważam, że w literaturze polskiej ostatniego stulecia jest mnóstwo dzieł zapoznanych i niedocenionych oraz wiele utworów przecenionych i przereklamowanych. Polską literaturę ostatniego stulecia należałoby przeczytać i zinterpretować na nowo. Tymczasem w Polsce obecnie mało kto interesuje się literaturą w bardziej kompleksowy, porównawczy, kognitywny, otwarty na różne warstwy i wiry rzeczywistości sposób.

Niestety, jednym z najbardziej charakterystycznych aspektów dynamiki polskiej kultury w ostatnim 30-leciu jest zanik zainteresowania literaturą piękną. Polacy nie myślą polską literaturą ani o polskiej literaturze. Nie rozmawiają o niej, bo niemal nic nie czytają. Literatura nie jest im potrzebna do życia. Starczą im blogi i Facebook. Pogrążają się w neobarbarzyństwie i wtórnym analfabetyzmie. Może – podobnie jak jednemu z protagonistów Czterech sekund Piotrowskiego – Polakom wydaje się, że czytając, zbyt wiele tracą? Może – jak kiedyś suponował pewien poważany profesor z Poznania przy okazji zaniku polskich czasopism literackich – nie czytając, Polacy są w światowej awangardzie?

W marginalizacji literatury w Polsce solidarny front tworzą polska szkoła, polska polityka oraz, oczywiście, media i popkultura. Łączą się z nimi w duchu wyższe uczelnie i sami literaci. Przejawem zaniku znaczenia literatury w życiu Polaków jest zanik czasopism literackich, brak literatury artystycznej w bibliotekach, komercjalizacja rynku książki, popkulturyzacja, festiwalizacja i propagandyzacja kultury oraz – last but not least – brak literackiego kanonu.

Ci ostatni Mohikanie czytelnictwa literatury pięknej, którzy w Polsce są jeszcze skłonni sięgnąć po książkę, w chaosie komercji i postprawdy powinni mieć szansę na bardziej rzetelną informację o tym, które książki są artystycznie i intelektualnie wartościowe, a które nie. Skąd mają taką wiedzę czerpać? Skąd mają wiedzieć, od czego zacząć czytanie, lektura jakich książek jest im potrzebna, aby mogli uznać siebie za ludzi jako tako kulturalnych?

W Polsce od 30 lat nawet najbardziej oczytani i wnikliwi literaturoznawcy unikają tego tematu jak ognia. Nawet oni traktują polską literaturę w obłudny, protekcjonalny i koniunkturalny sposób. Tymczasem bez kanonu nie sposób ludności wychować na człowieka. Nie chodzi o ranking, rating, szarże, hierarchie czy oscylacje kursów. Chodzi o kanon wartości według intelektualnych i estetycznych, a więc literackich kryteriów. Albowiem bez kanonu nie sposób umysłowo dojrzeć i rozpoznać rzeczywistość. Bez kanonu nie sposób zorientować się w świecie wokół siebie. Kanon jest busolą i drogowskazem. Społeczeństwo bez kanonu jest szczególnie podatne na manipulacje populizmu i jad toksycznych ideologii. Bez kanonu nie wiadomo, gdzie leży prawda, co to jest piękno, co dobro, a co miłość. Bez kanonu brnie się na oślep w chaosie. Bez kanonu nie sposób zrozumieć, co to znaczy być wolnym człowiekiem, co to jest ludzka kondycja i ludzka godność. Bez kanonu nie zna się właściwej miary i proporcji. Bez kanonu nie wiadomo, gdzie jest złoty środek. Bez kanonu prezydenci i premierzy nie wiedzą, co mają czytać w zaciszu swoich gabinetów. Bez kanonu posłowie nie wiedzą, co mają sobie kupić w księgarni Czytelnika na Wiejskiej. Bez kanonu kapłani nie wiedzą, co mają głosić od ołtarza. Bez kanonu rodzice nie wiedzą, co mają czytać swoim dzieciom na dobranoc.

Bez kanonu, moja luba, nie wiesz, co to kindersztuba. Bez kanonu nie ma więzi, sieci i networku. Bez kanonu nie ma duchowej wspólnoty i otwartego, duchowego kościoła. Bez kanonu nie można podnieść się z kolan i z ruiny. Bez kanonu nie ma radości czytania ani dumy z odzyskanego śmietnika. Bez kanonu nie ma warstwy średniej i arystokracji. Bez kanonu nie ma tradycji ani przyszłości. Bez kanonu nie sposób być twórczym, krytycznym, oryginalnym i alternatywnym. Bez kanonu nie sposób zostać przeklętym, wyklętym, błogosławionym i świętym. Bez kanonu nie ma ewangelii i apokalipsy. Bez kanonu nie można kwestionować kanonu.

Kanon jest jak kręgosłup. Bez niego trudno stanąć samodzielnie na nogach, zrobić krok do przodu i wybić się na oświeconą, nieegoistyczną niepodległość. Polacy, porozumcie się wreszcie w sprawie kanonu swojej literatury. Przeczytajcie sobie wreszcie Kanon zachodniej literatury Leopolda Blooma i zastanówcie się nad swoim. Wyjdzie to Wam na zdrowie. A wszyscy wiemy, że nic nad zdrowie ani lepszego, ani droższego. Powodzenia!

  1. Stefan Grabiński, Demon ruchu (1919).
  2. Bolesław Leśmian, Łąka (1920).
  3. Józef Wittlin, Hymny (1920).
  4. Juliusz Kaden-Bandrowski, Generał Barcz (1923).
  5. Karol Irzykowski, Dziesiąta muza (1924).
  6. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Pocałunki (1926).
  7. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nienasycenie (1930).
  8. Julian Przyboś, Sponad (1930).
  9. Józef Czechowicz, Ballada z tamtej strony (1932).
  10. Leopold Staff, Wysokie drzewa (1932).
  11. Michał Choromański, Zazdrość i medycyna (1933).
  12. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936).
  13. Tadeusz Peiper, Poematy (1935).
  14. Zuzanna Ginczanka, O centaurach (1936).
  15. Julian Tuwim, Bal w Operze (1936).
  16. Bruno Schulz, Sanatorium pod Klepsydrą (1937).
  17. Wacław Berent, Diogenes w kontuszu (1937).
  18. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937).
  19. Jan Brzechwa, Tańcowała igła z nitką (1938).
  20. Julian Przyboś, Równanie serca (1938).
  21. Julian Tuwim, Lokomotywa (1938).
  22. Bolesław Miciński, Podróże do piekieł i inne eseje (1940).
  23. Czesław Miłosz, Ocalenie (1945).
  24. Zofia Nałkowska, Medaliony (1946).
  25. Krzysztof Kamil Baczyński, Śpiew z pożogi (1947).
  26. Tadeusz Różewicz, Niepokój (1947).
  27. Tadeusz Borowski, U nas w Auschwitzu i inne opowiadania (1948).
  28. Konstanty Ildefons Gałczyński, Teatrzyk Zielona Gęś (od 1946).
  29. Gustaw Herling-Grudziński, Inny świat (1951).
  30. Witold Gombrowicz, Transatlantyk (1953).
  31. Czesław Miłosz, Zniewolony umysł (1953).
  32. Jan Brzechwa, Brzechwa dzieciom (1953).
  33. Leopold Buczkowski, Czarny potok (1954).
  34. Leopold Tyrmand, Dziennik (1954).
  35. Witold Gombrowicz, Dzienniki (1953-1966).
  36. Adam Ważyk, Poemat dla dorosłych (1955).
  37. Miron Białoszewski, Obroty rzeczy (1956).
  38. Leopold Buczkowski, Dorycki krużganek (1956).
  39. Stanisław Jerzy Lec, Myśli nieuczesane, (1957).
  40. Zbigniew Herbert, Hermes, pies i gwiazda (1957).
  41. Marek Hłasko, Cmentarze (1958).
  42. Stefan Themerson, Wykład profesora Mmaa (1958).
  43. Leo Lipski, Piotruś (1960).
  44. Jerzy Stempowski, Eseje dla Kassandry (1961).
  45. Stanisław Lem, Solaris (1961).
  46. Jeremi Przybora, Piosenki z Kabaretu Starszych Panów (lata 60.).
  47. Teodor Parnicki, Tylko Beatrycze (1962).
  48. Józef Wittlin, Orfeusz w piekle XX wieku (1963).
  49. Tadeusz Konwicki, Sennik współczesny (1963).
  50. Stanisław Lem, Dzienniki gwiazdowe (1966).
  51. Stanisław Swen Czachorowski, Summa strony sonetu (1967).
  52. Aleksander Wat, Ciemne świecidło (1968).
  53. Jacek Bocheński, Nazo poeta (1969).
  54. Edward Stachura, Cała jaskrawość (1969).
  55. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970).
  56. Rafał Wojaczek, Inna bajka (1970).
  57. Michał Choromański, Kotły Beethovenowskie (1970).
  58. Stanisław Barańczak, Jednym tchem (1970).
  59. Tadeusz Nowak, Psalmy (1971).
  60. Leszek Kołakowski, Obecność mitu (1972).
  61. Julian Kornhauser, W fabrykach udajemy smutnych rewolucjonistów (1973).
  62. Edward Redliński, Awans (1973).
  63. Zbigniew Herbert, Pan Cogito (1974).
  64. Jan Józef Szczepański, Przed nieznanym trybunałem (1975).
  65. Mieczysław Piotrowski, Cztery sekundy (1976).
  66. Tadeusz Konwicki, Kalendarz i klepsydra (1976).
  67. Tadeusz Nowak, Półbaśnie (1976).
  68. Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem (1977).
  69. Stanisław Czycz, Pawana (1977).
  70. Czesław Miłosz, Ziemia Ulro (1977).
  71. Ryszard Kapuściński, Cesarz (1978).
  72. Leopold Buczkowski, Kamień w pieluszkach (1978).
  73. Adam Zagajewski, List. Oda do wielości (1983).
  74. Witold Wirpsza, Liturgia (1985).
  75. Adam Zagajewski, Solidarność i samotność (1986).
  76. Paweł Huelle, Weiser Dawidek (1987).
  77. Piotr Sommer, Czynnik liryczny i inne wiersze (1988).
  78. Adolf Rudnicki, Sto lat temu umarł Dostojewski (1989).
  79. Jarosław Marek Rymkiewicz, Żmut (1991).
  80. Zbigniew Herbert, Martwa natura z wędzidłem (1992).
  81. Andrzej Sosnowski, Życie na Korei (1992).
  82. Stanisław Barańczak, Podróż zimowa (1994).
  83. Andrzej Sosnowski, Nouvelles impressions d′Amerique (1994).
  84. Bohdan Zadura, Cisza (1994).
  85. Ryszard Przybylski, Cień jaskółki. Esej o myślach Chopina (1995).
  86. Kornel Filipowicz, Rzadki motyl (1995).
  87. Wisława Szymborska, Widok z ziarnkiem piasku (1996).
  88. Zbigniew Kruszyński, Szkice historyczne (1996).
  89. Andrzej Stasiuk, Dukla (1997).
  90. Jerzy Pilch, Tysiąc spokojnych miast (1997)
  91. Olga Tokarczuk, Dom dzienny, dom nocny (1998).
  92. Tadeusz Różewicz, zawsze fragment * recycling (1998).
  93. Adam Wiedemann, Sęk pies brew (1998).
  94. Tymoteusz Karpowicz, Słoje zadrzewne (1999).
  95. Jerzy Ficowski, Wszystko to, czego nie wiem (1999).
  96. Jarosław Marek Rymkiewicz, Leśmian. Encyklopedia (2001).
  97. Witold Wirpsza, Cząstkowa próba o człowieku i inne wiersze (2005).
  98. Dorota Masłowska, Paw królowej (2005).
  99. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Oddam wiersze w dobre ręce (2010).
  100. Marian Pilot, Pióropusz (2010).
  101. Kacper Bartczak, Wiersze organiczne (2015).
Andrzej Mencwel
  1. Andrzej Strug, Pokolenie Marka Świdy (1925).
  2. Maria Dąbrowska, Ludzie stamtąd (1926).
  3. Władysław Broniewski, Troska i pieśń (1932).
  4. Leon Kruczkowski, Kordian i cham (1932).
  5. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936).
  6. Stanisław Rembek, W polu (1937).
  7. Julian Tuwim, Bal w operze (1936).
  8. Julian Przyboś, Równanie serca (1938).
  9. Janusz Korczak, Pamiętnik (1942, wyd. 1958).
  10. Kazimierz Wyka, Życie na niby (1942-1945, wyd. 1957).
  11. Teodor Parnicki, Srebrne orły (1944).
  12. Leopold Buczkowski, Czarny potok (1946, wyd. 1954).
  13. Tadeusz Różewicz, Niepokój (1947).
  14. Jerzy Andrzejewski, Popiół i diament (1948).
  15. Stanisław Grochowiak, Rozbieranie do snu (1959).
  16. Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym (1971).
  17. Włodzimierz Odojewski, Zasypie wszystko, zawieje, (1964-1967, wyd. 1973).
  18. Jan Strzelecki, Próby świadectwa (1971).
  19. Edward Redliński, Konopielka (1973).
  20. Jerzy Krzysztoń, Wielbłąd na stepie (1978).
  21. Igor Newerly, Zostało z uczty bogów (1966-1969, wyd. 1986).
  22. Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu (1985).
  23. Marian Pilot, Pióropusz (2010).
Anna Nasiłowska
  1. Juliusz Kaden Bandrowski, Generał Barcz (1923) – o skomplikowanych motywacjach w polityce, władzy i jej mechanizmach.
  2. Stefan Żeromski, Przedwiośnie (1924) – jeden z utworów o idealistach, marzeniach i rozczarowaniu realnością, powieść dodała do imaginarium „szklane domy”.
  3. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936) – jeden z dowodów, że doświadczenie I wojny światowej było zauważone i istotne.
  4. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937) – nieśmiertelny traktat o uwięzieniu w formie, przy tej okazji cudowna satyra na szkolne stereotypy.
  5. Zofia Nałkowska, Medaliony (1946) – podobnie jak opowiadania Borowskiego jeden z traktatów o ludzkiej naturze, okrucieństwie i cierpieniu.
  6. Jan Józef Szczepański, Polska jesień (1955) – książka o Wrześniu 1939, daleka od stereotypów.
  7. Stanisław Lem, Solaris (1961) – za pokazanie niepokoju cywilizacyjnego i lęków.
  8. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970) – za obraz codzienności powstania.
  9. Kazimierz Brandys, Wariacje pocztowe (1972) – za pokazanie ciągłości i zarazem zmiany w historii poprzez styl narracji.
  10. Hanna Krall, Zdążyć przed panem Bogiem (1977) – za obraz powstania w getcie niezatrzymujący się na szczegółach historii.
  11. Tadeusz Konwicki, Mała Apokalipsa (1979) – książka ostrzeżenie, napisana w porę, trafiła na swój czas.
  12. Gustaw Herling-Grudziński, Dziennik pisany nocą (1996) – za odpowiedzialność intelektualisty, który nigdy nie zapomina o zagrożeniach wolności.
  13. Tadeusz Borowski, opowiadania – utwory, które pokazują, że doświadczenie II wojny zostało przemyślane nie tylko w perspektywie narodowej czy historycznej, ale potraktowane jako wstrząs egzystencjalny, nie do wymazania wraz z powrotem do normalnych relacji społecznych.
  14. Zygmunt Haupt, opowiadania – za kapryśny styl, nawiązujący do tradycji I Rzeczpospolitej.
  15. Jarosław Iwaszkiewicz, opowiadania – za metafizyczne odczucia i głębię.
  16. Bruno Schulz, całość dzieła literackiego – za język i wyobraźnię.
  17. Jerzy Stempowski, eseistyka – z powodu europejskości, dalekich horyzontów i stylu.
Tadeusz Sławek
  1. Bruno Jasieński, But w butonierce (1921).
  2. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  3. Witkacy, Szewcy (1934, wydane drukiem 1948).
  4. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936).
  5. Zofia Nałkowska, Medaliony (1946).
  6. Witold Gombrowicz, Transatlantyk (1953).
  7. Zbigniew Herbert, Barbarzyńca w ogrodzie (1962).
  8. Sławomir Mrożek, Tango (1964).
  9. Bronisław Baczko, Rousseau: samotność i wspólnota (1964).
  10. Miron Białoszewski, Szumy, zlepy, ciągi (1976).
  11. Ryszard Kapuściński, Cesarz (1978).
  12. Józef Tischner, Etyka solidarności (1981).
  13. Andrzej Stasiuk, Dukla (1997).
  14. Tadeusz Różewicz, Matka odchodzi (1999).
  15. Czesław Miłosz, Druga przestrzeń (2002).
  16. Mieczysław Porębski, Polskość jako sytuacja (2002).
  17. Barbara Skarga, Kwintet metafizyczny (2005).
  18. Ryszard Przybylski, Ogrom zła i odrobina dobra (2006).
  19. Jan Sowa, Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą (2011).
  20. Jacek Podsiadło, Włos Brequeta (2016).
Mariusz Szczygieł
  1. Tadeusz Dębicki, Moienzi Nzadi czyli u wrót Konga (1928).
  2. Zofia Nałkowska, Medaliony (1946).
  3. Jan Parandowski, Alchemia słowa (1951).
  4. Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem (1957).
  5. Witold Gombrowicz, Dzienniki (1957, 1966).
  6. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970).
  7. Anna Świrszczyńska, Budowałam barykadę (1974).
  8. Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem (1977).
  9. Ryszard Kapuściński, Cesarz (1978).
  10. Wiesław Łuka, Nie oświadczam się (1981).
  11. Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia (1992).
  12. Małgorzata Szejnert, Śród żywych duchów (1992).
  13. Gustaw Herling-Grudziński, Dziennik pisany nocą (1996).
  14. Wojciech Tochman, Jakbyś kamień jadła (2002).
  15. Ryszard Kapuściński, Podróże z Herodotem (2004).
  16. Wiesław Myśliwski, Traktat o łuskaniu fasoli (2006).
  17. Wojciech Tochman, Wściekły pies (2007).
  18. Eustachy Rylski, Po śniadaniu (2009).
  19. Dorota Masłowska, Między nami dobrze jest (2015).
  20. Włodzimierz Nowak, Niemiec (2015).
  21. Hanna Krall, Fantom bólu (2017).
Małgorzata Szpakowska
  1. Antoni Słonimski, Kroniki tygodniowe (1927-1939).
  2. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nienasycenie (1930).
  3. Tadeusz Boy-Żeleński, Znasz-li ten kraj? (1932).
  4. Bruno Schulz, Sklepy cynamonowe (1933).
  5. Witold Gombrowicz, Ferdydurke (1937).
  6. Tadeusz Borowski, Pożegnanie z Marią (1947 z późniejszymi rozszerzeniami).
  7. Czesław Miłosz, Zniewolony umysł (1953).
  8. Witold Gombrowicz, Trans-Atlantyk (1953).
  9. Witold Gombrowicz, Dziennik 1953-1966 (1969).
  10. Marek Hłasko, Pierwszy krok w chmurach (1956).
  11. Kazimierz Wyka, Życie na niby (1957)
  12. Leszek Kołakowski, Świadomość religijna i więź kościelna (1965).
  13. Stanisław Lem, Głos Pana (1968).
  14. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970).
  15. Sławomir Mrożek, Emigranci (1974).
  16. Tadeusz Różewicz, Do piachu (1979).
  17. Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu (1984).
  18. Ryszard Kapuściński, Heban (1998).

Piotr Śliwiński

  1. Jan Lechoń, Karmazynowy poemat (1920).
  2. Julian Kaden Bandrowski, Generał Barcz (1923).
  3. Stefan Żeromski, Przedwiośnie (1924).
  4. Stanisław Ignacy Witkiewicz, Nienasycenie (1930).
  5. Bolesław Leśmian, Napój cienisty (1936).
  6. Zofia Nałkowska, Granica (1935).
  7. Józef Wittlin, Sól ziemi (1936).
  8. Julian Tuwim, Bal w operze (1936).
  9. Julian Przyboś, Równanie serca (1938).
  10. Tadeusz Różewicz, Niepokój (1947), Kartoteka (1960), Płaskorzeźba (1991).
  11. Teodor Parnicki, Koniec „Zgody Narodów” (1955).
  12. Marek Hłasko, Pierwszy krok w chmurach (1956).
  13. Zbigniew Herbert, Struna światła (1956) i inne wiersze.
  14. Stanisław Lem, Dzienniki gwiazdowe (1957).
  15. Wisława Szymborska, Wołanie do Yeti (1957) i inne wiersze.
  16. Aleksander Wat, Wiersze powojenne (1957).
  17. Zbigniew Bieńkowski, Trzy poematy (1959).
  18. Jan Kott, Szkice o Szekspirze (1961).
  19. Zygmunt Haupt, Pierścień z papieru (1963).
  20. Tadeusz Konwicki, Sennik współczesny (1963).
  21. Witold Gombrowicz, Dzienniki (1969).
  22. Rafał Wojaczek, Sezon (1969).
  23. Miron Białoszewski, Pamiętnik z powstania warszawskiego (1970) i poezje.
  24. Bohdan Cywiński, Rodowody niepokornych (1971).
  25. Leszek Kołakowski, Obecność mitu (1972).
  26. Anna Świrszczyńska, Jestem baba (1972), Budowałam barykadę (1974).
  27. Włodzimierz Odojewski, Zasypie wszystko, zawieje (1973).
  28. Czesław Miłosz, Ocalenie (1945), Piosenka o porcelanie, Ziemia Ulro (1977).
  29. Ryszard Kapuściński, Cesarz (1978).
  30. Bolesław Miciński, Podróże do piekieł (1979).
  31. Stanisław Barańczak, Tryptyk z betonu, zmęczenia i śmieci do domu (1980).
  32. Jarosław Iwaszkiewicz, Muzyka wieczorem (1980).
  33. Sławomir Mrożek, Opowiadania (1985).
  34. Piotr Sommer, Czynnik liryczny (1988), Dni i noce (2009).
  35. Marcin Świetlicki, Schizma (1994).
  36. Andrzej Sosnowski, Sezon na Helu (1994).
  37. Maria Janion, Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś (1996).
  38. Andrzej Stasiuk, Dukla (1997).
  39. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Liber mortuorum (1997).
  40. Magdalena Tulli, W czerwieni (1998).
  41. Wojciech Kuczok, Opowieści słychane (2000).
  42. Paweł Huelle, Mercedes-Benz (2001).
  43. Olga Tokarczuk, Gra na wielu bębenkach (2001).
  44. Michał Witkowski, Lubiewo (2004).
  45. Dorota Masłowska, Paw królowej (2005).
  46. Jerzy Pilch, Moje pierwsze samobójstwo (2006).
  47. Justyna Bargielska, Obsoletki (2010).
  48. Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wrzuciłem (2017).
  49. Tadeusz Borowski, opowiadania.
  50. Halina Poświatowska, poezje.
  51. Bruno Schulz, opowiadania.
  52. Maria Jasnorzewska-Pawlikowska, wiersze*.

Ekscytujących doznań z literaturą polską!!!

*Ludzie kultury układają nowy kanon lektur, opublikowano 24.10.2018, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1769026,1,ludzie-kultury-ukladaja-nowy-kanon-lektur.read?fbclid=IwAR2szxChkM_0eEJgc_qeifdzkh5-m8SgaxnxxWUN7LNPU7TnTX0wGMha0Js, dostęp 09.11.2018.

100 książek na stulecie niepodległości i jeszcze więcej – odsłona druga

Dorzućmy swoje trzy grosze!!!

Tygodnik „Polityka” z okazji setnej rocznicy niepodległości Polski ogłosił listę 100 książek na stulecie – „Kanon Literacki”, czyli polskie książki, które warto znać.

100 książek na stulecie*
  1. Andrzejewski Jerzy – Bramy raju.
  2. Baczyński Krzysztof Kamil – Wiersze wybrane.
  3. Barańczak Stanisław– Podróż zimowa.
  4. Białoszewski Miron – Obroty rzeczy.
  5. Białoszewski Miron – Pamiętnik z powstania warszawskiego.
  6. Bobkowski Andrzej – Szkice piórkiem.
  7. Borowski Tadeusz – Pożegnanie z Marią.
  8. Boy-Żeleński Tadeusz – Piekło kobiet.
  9. Brach-Czaina Jolanta – Szczeliny istnienia.
  10. Buczkowski Leopold – Czarny potok.
  11. Choromański Michał – Zazdrość i medycyna.
  12. Cywiński Bohdan – Rodowody niepokornych.
  13. Czechowicz Józef – Ballada z tamtej strony.
  14. Czycz Stanisław – Nim zajdzie księżyc.
  15. Ficowski Jerzy – Wszystko to, czego nie wiem.
  16. Filipowicz Kornel – Krajobraz, który przeżył śmierć.
  17. Gałczyński Konstanty Ildefons – Wiersze.
  18. Ginczanka Zuzanna – O centaurach.
  19. Głowacki Janusz – Antygona w Nowym Jorku.
  20. Gombrowicz Witold – Dziennik, 1953–1966.
  21. Gombrowicz Witold – Ferdydurke.
  22. Grochowiak Stanisław – Rozbieranie do snu.
  23. Haupt Zygmunt – Pierścień z papieru.
  24. Herbert Zbigniew – Hermes, pies i gwiazda.
  25. Herbert Zbigniew – Pan Cogito.
  26. Herling-Grudziński Gustaw – Inny świat.
  27. Hłasko Marek – Pierwszy krok w chmurach.
  28. Huelle Paweł – Weiser Dawidek.
  29. Iwaszkiewicz Jarosław – Panny z Wilka; Brzezina.
  30. Iwaszkiewicz Jarosław – Mapa pogody.
  31. Janion Maria – Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś.
  32. Jasieński Bruno – But w butonierce.
  33. Jerzy Lec Stanisław – Myśli nieuczesane.
  34. Kaden-Bandrowski Juliusz – Generał Barcz.
  35. Kapuściński Ryszard – Cesarz.
  36. Kapuściński Ryszard – Heban.
  37. Karpowicz Tymoteusz – Słoje zadrzewne.
  38. Kołakowski Leszek – Obecność mitu.
  39. Konwicki Tadeusz – Mała apokalipsa.
  40. Korczak Janusz – Pamiętnik.
  41. Kornhauser Julian – W fabrykach udajemy smutnych rewolucjonistów.
  42. Kott Jan – Szekspir współczesny.
  43. Krall Hanna – Zdążyć przed Panem Bogiem.
  44. Kuncewiczowa Maria – Cudzoziemka.
  45. Lem Stanisław – Solaris.
  46. Leśmian Bolesław – Łąka.
  47. Lipski Leo – Piotruś.
  48. Masłowska Dorota – Między nami dobrze jest.
  49. Masłowska Dorota – Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną.
  50. Miciński Bolesław – Podróże do piekieł i inne eseje.
  51. Miłobędzka Krystyna – Po krzyku.
  52. Miłosz Czesław – Trzy zimy.
  53. Miłosz Czesław – Ziemia Ulro.
  54. Miłosz Czesław – Zniewolony umysł.
  55. Mrożek Sławomir – Moniza Clavier i inne opowiadania.
  56. Mrożek Sławomir – Tango.
  57. Myśliwski Wiesław – Kamień na kamieniu.
  58. Nałkowska Zofia – Medaliony.
  59. Nowak Tadeusz – Psalmy wszystkie.
  60. Odojewski Włodzimierz – Zasypie wszystko, zawieje.
  61. Parnicki Teodor – Koniec „Zgody narodów”.
  62. Pawlikowska-Jasnorzewska Maria – Pocałunki.
  63. Pilch Jerzy – Moje pierwsze samobójstwo.
  64. Pilot Marian – Pióropusz.
  65. Przyboś Julian – Równanie serca.
  66. Przybylski Ryszard – Cień jaskółki. Esej o myślach Chopina.
  67. Redliński Edward – Konopielka.
  68. Rembek Stanisław – W polu.
  69. Różewicz Tadeusz – Kartoteka.
  70. Różewicz Tadeusz – Niepokój.
  71. Różewicz Tadeusz – Do piachu.
  72. Rymkiewicz Jarosław Marek – Zachód słońca w Milanówku.
  73. Schulz Bruno – Sklepy cynamonowe.
  74. Sommer Piotr – Czynnik liryczny.
  75. Sosnowski Andrzej – Życie na Korei.
  76. Stasiuk Andrzej – Dukla.
  77. Stryjkowski Julian – Głosy w ciemności.
  78. Szczepański Jan Józef – Buty i inne opowiadania.
  79. Szymborska Wisława – Wołanie do Yeti.
  80. Świetlicki Marcin – Schizma.
  81. Świrszczyńska Anna – Jestem baba.
  82. Themerson Stefan – Wykład profesora Mmaa.
  83. Tkaczyszyn-Dycki Eugeniusz – Piosenka o zależnościach i uzależnieniach.
  84. Tochman Wojciech – Jakbyś kamień jadła.
  85. Tokarczuk Olga – Prawiek i inne czasy.
  86. Tuwim Julian – Bal w Operze.
  87. Tyrmand Leopold – Zły.
  88. Vincenz Stanisław – Na wysokiej połoninie.
  89. Wat Aleksander – Ciemne świecidło.
  90. Wat Aleksander – Mój wiek. Pamiętnik mówiony.
  91. Wicha Marcin – Rzeczy, których nie wyrzuciłem.
  92. Wirpsza Witold – Cząstkowa próba o człowieku i inne wiersze.
  93. Witkiewicz Stanisław Ignacy – Nienasycenie.
  94. Witkowski Michał – Lubiewo.
  95. Wittlin Józef – Sól ziemi.
  96. Wojaczek Rafał – Sezon.
  97. Wojdowski Bogdan – Chleb rzucony umarłym.
  98. Wyka Kazimierz – Życie na niby.
  99. Zagajewski Adam – Jechać do Lwowa.
  100. Żeromski Stefan – Przedwiośnie.
Tak, ale…

I znów… Na liście znalazły się najważniejsze nazwiska i tytuły publikacji polskiej literatury XX i początków XXI wieku… Tak, ale… Choć cieszy obecność Boya-Żeleńskiego, Choromańskiego, Czycza, Filipowicza, Głowackiego, Grochowiaka, Huelle, Janion, Kołakowskiego, Kotta, Lipskiego, Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Pilcha, Przybylskiego, Stasiuka, Świrczyńskiej, Tkaczyszyn-Dyckiego, Tyrmanda, Witkowskiego, Wojaczka, Wyka, czy Masłowskiej, Tokarczuk, Zagajewskiego, o których już się upominałam, to wciąż brak chociażby Broniewskiego, Bieńczyka, Głowińskiego, Hartwig, Hena, Iłłakowiczówny, Komornickiej, Kubiaka, Lipskiej, Poświatowskiej, Ratonia, Tulli, Wańkowicza (poprzestanę na tym)! Ale przecież ilu bałwochwalców literatury, tyle pomysłów na takową listę!

Zatem wybrzydzanie nie ma sensu! Nazwisk i dzieł, których brak w zestawieniu „Polityki” w najnowszej historii literatury polskiej nie brakuje! Zapewne za jakiś czas, na tysiąclecie niepodległości 🙂 , na liście analogicznej znajdzie się dla nich miejsce. Musimy zatem być przygotowani!

Bałwochwalców lista osobista

Zapraszam więc, namawiam wręcz do zabawy – stworzenia bałwochwalnianej listy osobistej najważniejszych publikacji literatury polskiej ostatniego stulecia. Koga zabrakło? Czego zabrakło? Dorzućmy swoje trzy grosze!

Propozycje proszę podawać w komentarzach tejże noty, bądź na profilu Bałwochwalni na FB lub Instagramie.

Ekscytujących doznań z literaturą polską!!!

*Lista „Polityki” (43.2018).

Podsumowanie miesiąca – sierpień-wrzesień 2018

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Dziś podwójne wydanie!

Sierpień

[…] Powietrze lepkie i gęste, wilgoć osiada na twarzach/ Ptak smętnie siedzi na drzewie, leniwie pióra wygładza/ […] A słońce wysoko, wysoko świeci pilotom w oczy/ Ogrzewa niestrudzenie zimne niebieskie przestrzenie

[…] Przez okno patrzę znużona, z tęsknotą myślę o burzy/ A słońce wysoko, wysoko świeci pilotom w oczy/ Ogrzewa niestrudzenie zimne niebieskie przestrzenie

– Kora Krakowski spleen

Niezapomniany czas. Lato, wakacje, słońca pod dostatkiem, bez deszczu, bez wiatru. Lekkość, radość, śmiech… Bo zaraz przyjdzie płakać, ale jeszcze nie teraz…

Książki

Sierpień BJ pod względem czytelniczym był pełen emocji, choć tytułów za wiele nie było. Pojawiła się tylko jedna tegoroczna nowość – bardzo mocny debiut flamandzkiej autorki. Resztę stanowiły nowości sprzed lat, niekiedy i dekad, które przetrwały próbę czasu (dwie z nich zdobyły prestiżowe nagrody literackie):

  • Kocie oko – Margaret Atwood, Wielka Litera, 2018 – o tej powieści jest już osobna nota, przypomnę więc tylko, że to historia o chłopczycy konfrontującej swe marzenia – o przyjaciółkach, sukienkach – z rzeczywistością, próbującej dostosować się do wymogów otoczenia, że to opowieść o traumie dzieciństwa i jego pokłosiu, o dojrzewaniu i poszukiwaniu własnej tożsamości, o bezwzględnych, wyrachowanych oprawcach, istnych diabłach wcielonych w pozornie urocze, dobrze wychowane dziewczynki, które zdeterminowały życie kobiety, które naznaczyły swoją obecnością całą jej przyszłość, której pamięć o przeszłości uniemożliwia bycie sobą.
  • Kroniki portowe – Annie Proulx, Rebis, 2007, tł. Paweł Kruk – kultowa powieść, która zdobyła Nagrodę Pulitzera i National Book Award, o której po latach przypomniano polskiemu czytelnikowi za sprawą nowego tłumaczenia (Jędrzeja Polaka), co zmusza niejako bałwochwalców literatury do skonfrontowania starego z nowym. Narracja powolna, senna, melancholijna. Bez brawury, bez fajerwerków. Powieść do celebrowania procesu lektury. Więcej o tej kultowej prozie wkrótce w osobnej nocie. Proszę o cierpliwość, a będzie dane. Albo po prostu zaufaj i sięgnij po książkę.
  • Poczucie kresu – Julian Barnes, Świat Książki, 2018 – powieść zaskakująca, kunsztowna, uhonorowana Nagrodą Bookera, która obnaża ludzką naturę, to z jaką łatwością, wręcz instynktownie, człowiek „przystosowuje” rzeczywistość do swoich oczekiwań i wyobrażeń dla tak zwanego świętego spokoju, obnaża naturę pamięci, to z jaką łatwością człowiek usuwa z niej to, co niewygodne. Więcej o tej istotnej prozie wkrótce w osobnej nocie. Proszę o cierpliwość, a będzie dane. Albo po prostu zaufaj i sięgnij po książkę.
  • Szpadel – Lize Spit, Marginesy, 2018 – bezwzględna i brutalna, a przy tym chłodna i zdystansowana opowieść o przyjaźni, zazdrości, zemście, o dorastaniu, okrutnym, kładącym się cieniem na całej przyszłości. Więcej o tej mocnej prozie wkrótce w osobnej nocie. Proszę o cierpliwość, a będzie dane. Albo po prostu zaufaj i sięgnij po książkę.

Sierpień BJ przemierzała uzbrojona w Szpadel, z Poczuciem kresu i Kocim okiem w kieszeni i te powieści uznaje za lektury warte uwagi. Barnes i Atwood w tych odsłonach cenni, zaś Spit swoim debiutem tylko rozbudza apetyt.

Kroniki portowe do czytania stale, wciąż. Bez pośpiechu, bez hałasu, bez jazgotu. Idealne na długie jesienno-zimowe wieczory, idealne, by się wyłączyć.

Film

To nie był czas filmowy, ale dwa obrazy, skrajnie różne, wejdą do prywatnego kanonu BJ:

  • Blue Jay – reż. Alex Lehmann, USA, 2016 – BJ rodzaj kina – czarno-biały, kameralny, oszczędny, przegadany, niespieszny, pozbawiony akcji, istna psychodrama na dwa głosy na temat spraw podstawowych i najistotniejszych.
  • Mamma Mia! Here We Go Again! – Ola Parker, USA, 2018 – lekki, zabawny, inteligentny, pełen werwy i optymizmu.

Blue Jay – must see!

Podsumowując – sierpień roku 2018 przeminął BJ wśród everymanów, zwyczajnych ludzi zmagających się z codziennością, która za nich nie chce być łaskawa. Wciąż wystawiani na próbę, muszą zawalczyć o sobie, by móc iść dalej. W towarzystwie zawsze raźniej i łatwiej…

Wrzesień

Jutro zaczyna się wrzesień. Boże! Opadła na mnie nagle daremność i przemijanie moich dni i chciałam zacząć krzyczeć w bezsilnej furii na beznadziejne, nieuniknione przemijanie sekund, dni i lat.

– Sylvia Plath Dzienniki 1950-1962

Wrzesień to taki przejściowy miesiąc, bo wprawdzie lato wciąż trwa, ale już jakby jesień. BJ potrzebowała kilku chwil, by się przestawić, oswoić, zaakceptować, polubić, poczuć w tym nowym nadchodzącym dobrze, jak u siebie. Potrzebowała więc czegoś mocnego! I znalazła coś takiego!

Książki

Wydawnictwa urządziły wrzesień bałwochwalcom literatury. BJ poprzestała na dwóch nowościach. Pierwsza zachwyciła, druga zmęczyła:

  • Lincoln w Bardo – George Saunders, Znak, 2018 – wszelkie informacje, które wyjaśniają cóż to za dzieło nie zachęcały BJ. Nęcący był jednak fakt, że istotne jest tu „jak?”. BJ zasiadła więc i przepadła. W tym przypadku forma niesie treść. Lektura ta uświadamia czego brak w literaturze współczesnej (najnowszej), pomijając oczywiście literaturę gatunkową – metafizyki! Autor przekracza tu wszelakie granice! Literatury pięknej i użytkowej, rodzajów i gatunków literackich, i wreszcie (!!!) porządków, światów właśnie – znanego i nieznanego, racjonalizmu i duchowości. Więcej o tej wyjątkowej prozie wkrótce w osobnej nocie. Proszę o cierpliwość, a będzie dane. Albo po prostu zaufaj i sięgnij po książkę.
  • Widzi mi się – Zadie Smith – BJ zupełnie nie po drodze z tą twórczością. Starała się, podchodziła kilka razy. Z każdą książką Zadie Smith ma ten sam kłopot. Konsternację wywołały Białe zęby, Londyn NW też. Jedynie powieść O pięknie przekonała i zachwyciła, choć nie bez „ale”. Miała nadzieję, że Swing Time zachwyci bez „ale”. Niestety… Może więc najnowszy zbiór esejów? Spodobał się co prawda pomysł, by tom odczytać „jako pamiętnik, zapis autentycznych zdarzeń i nie mniej szczerych refleksji autorki nad nimi. Pamiętnik złożony z esejów pisanych przy różnej okazji i na różne tematy, ale z pewnością niebanalnych i nie udawanych”[1], ale niestety, nie wystarczył, by dobrnąć do końca. Nie tym razem! Może kiedyś wrócę.

BJ odsłuchała też znanej powieści w interpretacji Marcina Popczyńskiego:

  • Regulamin tłoczni win – John Irving, Prószyński i S-ka., 2015 – przejmująca opowieść o wchodzeniu w świat, które ukształtuje osobowość i pogląd na świat.

Co BJ uznaje za lekturę obowiązkową? Bez dwóch zdań Lincolna w Bardo!

Film

We wrześniu BJ udało się obejrzeć kilka filmów o wspólnym mianowniku – wszystkie bowiem tytuły dotykają literatury, niestety, nie było to kino porywające, zapadające w pamięć:

  • Księgarnia z marzeniami – reż. Isabel Coixet, Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania, 2017 – na podstawie powieści The Bookshop Penelope Fitzgerald; historia kobiety, która walczy z całym światem o swoje; niestety, film rozminął się zupełnie z oczekiwaniami i wyobrażeniami BJ, która spodziewała się pasji, emocji, namiętności, a dostała opowieść spod znaku angielskiej flegmy z urzekającymi zdjęciami.
  • Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek – reż. Mike Newell, Francja, USA, Wielka Brytania, 2018 – film na podstawie powieści Annie Barrows i Mary Ann Shaffer pod tym samym tytułem; sentymentalna opowieść o tym jak literatura może uchronić przed śmiercią, jak może przekonać i zbliżyć do siebie ludzi; niestety film nie oddaje ani ducha epoki, ani istoty sprawy.
  • Mary Shelley – reż. Haifaa Al-Mansour, USA, 2017 – opowieść o twórczyni powieści gotyckiej i prekursorce literatury fantastyczno-naukowej, o autorce Frankensteina; raczej dla amatorów opowieści melodramatycznych niż koneserów biografii.

Podsumowując – wrzesień roku 2018 Lincolnem stanął! Cóż to była za przygoda!? Raptem lektury dwa dni, a wrażeń estetycznych, emocji na tygodnie. Cała reszta przy tym zbladła. Z pewnością dzieło to znajdzie się w czołówce książek roku 2018. Dlatego – must read!

[1] Przemysław Poznański, Pamiętnik fascynacji. Zadie Smith, Widzi mi się, opublikowano 14.09.2018, https://zupelnieinnaopowiesc.com/2018/09/14/pamietnik-fascynacji-zadie-smith-widzi-mi-sie/, dostęp 03.10.2018.

Podsumowanie miesiąca – lipiec 2018

Podsumowanie miesiąca - lipiec

Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie miesiąca!

Nie radujesz się życiem? Nie cieszy cię, że możesz powiedzieć: to jestem ja, to jest moja ręka, moja noga, istnieję, naprawdę istnieję, żyję?! Nie sprawia ci to radości?!

– George Orwell Rok 1984

Niestety, ostatnie dni lipca przesłoniły wszystkie wcześniejsze. Bowiem świat polskiej kultury wielce zubożał…

Wydarzenia
  • Kora – 8 czerwca 1951 – 28 lipca 2018.
  • Tomasz Stańko – 11 lipca 1942 – 29 lipca 2018.

„Zwinął się Tomasz Stańko z ziemskiego padołu zaraz po Korze, jakby „poczekaj na mnie” zakrzyknął, jakby towarzystwa chciał jej dotrzymać. Poszli więc razem w ten weekend duszny i lepki. I już nie wrócą, choć będą przecież z nami do świata końca”[1].

Książki

W lipcu był czas na nowości wczorajsze i przedwczorajsze oraz na klasykę, powszechną i polską. Nowości nie przyniosły zbyt wielu uniesień ani estetycznych, ani intelektualnych na szczęście klasyka to zrekompensowała!!!

  • Grona gniewu – John Steinbeck – co jest cechą klasyki? Uniwersalność! A ta odyseja, za którą autor otrzymał National Book Award i Nagrodę Pulitzera, która przyczyniła się do przyznania mu Nagrody Nobla, jest bardzo na dziś. Powieść ta, pozbawiona nowatorskich technik narracyjnych, odwołująca się do klasycznego motywu wędrówki, znakomicie pokazuje czym w istocie jest emigracja – walką o godność. Więcej o tej przejmującej prozie będzie wkrótce w osobnej nocie. Proszę o cierpliwość, a będzie dane. Albo po prostu sięgnij po książkę.
  • Jedyna historia – Julian Barnes – cóż, jestem entuzjastką twórczości Barnesa. Za sprawą Poczucia kresu, Papugi Flauberta. Nawet i Zgiełku czasu, choć przyznam, że kontrowersje narosłe wokół polskiego tłumaczenia powieści wywołały niesmak, ale z tym autor przecież nie miał nic wspólnego. Czekałam więc na lekturę najnowszej powieści brytyjskiego pisarza z niecierpliwością. Pierwsze zdanie i konsternacja. Dalej zażenowanie. Niepokój, dokąd to zmierza? I powtarzanie sobie – spokojnie, nie ma obaw, przecież to Barnes! Jemu się ufa! Brnęłam więc, czekając na więcej, na coś, co pozwoli mi odetchnąć z ulgą. Jedyna historia to powieść inicjacyjna, to opowieść o dojrzewaniu, o miłości, ale tematem jest tu także opowieść sama w sobie, bo to opowieść o opowieści, co okazało się dla mnie sednem sprawy, którego się uczepiłam, by móc odetchnąć z ulgą. Gdybym bowiem poprzestała na samej fabule, na samej konwencjonalnej, prostej i przewidywalnej historii, to powieść rzuciłabym w kąt i Jedyna historia byłaby wielkim rozczarowaniem. Autor bowiem zajął się wyświechtaną kwestią, na temat której można wygłaszać już tylko truizmy i banały, puste frazesy. I z nich to właśnie pisarz zbudował swą opowieść. I tu moja cierpliwość by się skończyła. Nawet jeśli ta historia o miłości jest w jakiś sposób nietypowa, nawet jeśli to studium wielkiego uczucia, jego narodzin i upadku, nawet jeśli jest to opowieść z tłem, które odgrywa tu niebagatelną rolę (angielska prowincja w czasach sprzed rewolucji obyczajowej). Na szczęście autor na tym nie poprzestał. Na szczęście raz po raz puszcza do odbiorcy oko i wówczas fabuła schodzi na dalszy plan, by zrobić miejsce czemuś zgoła innemu, fundamentalnemu dla literatury. Bo przecież to Barnes twierdzi, że literatura to „[…] proces budowania wielkich, pięknych, dobrze uporządkowanych kłamstw, które mówią więcej prawdy niż dowolne zestawienie faktów”[2]. Zatem Jedyna historia to coś więcej niż konwencjonalne romansidło (podobno najpiękniejsza i najsmutniejsza opowieść miłosna XXI wieku[3]), ale znacznie mniej niż spodziewałabym się po Barnesie.
  • Nielegalny. Moje życie w RPA – Trevor Noah – lektura tejże publikacji wprawia w zdumienie, z każdym kolejnym zdaniem oczy otwierają się coraz szerzej, nawet przy znajomości tematu. Wyjaśnia bowiem coś, czego wyjaśnić się nie da, czego nie sposób pojąć, zrozumieć. A robi to w sposób szczególny – bez patosu, poprzez śmiech, kpinę. Poprzez prywatną historię autora, popularnego dziś telewizyjnego komika mieszkającego w USA, oglądamy realia życia osoby kolorowej, nielegalnej – owoc nieprawego związku czarnej matki i białego ojca (związki międzyrasowe były wówczas zakazane i karane) – w kraju segregacji rasowej, w czasie ostatnich lata apartheidu. Poznajemy absurdy życia w systemie zbudowanym przez białych osadników w RPA. To jednak nie wszystko, bowiem te wspomnienia to też opowieść o matce autora – o czarnej niepokornej kobiecie, która znała swoją wartość i wiedziała czego chce. Niewątpliwie ta autobiograficzna proza pokazuje nam kawał świata, naszego przecież, wspólnego, choć jakże odrębnego.
  • Przedwiośnie – Stefan Żeromski – ta powieść była i wciąż jest moją propozycją książki na tegoroczne lato, gdyż w ramach Narodowego Czytania 2018 to właśnie to dzieło czytamy – o „odradzającej się i odrodzonej Polsce”[4]. Ale to także powieść o buncie, o dojrzewaniu, poszukiwaniu. Dawno temu historia młodego Polaka, którego beztroskie życie wśród Ormian, Turków i Rosjan zburzyła rewolucja, wzbudzała we mnie wiele emocji. Do dziś z zainteresowaniem śledzę losy tego typu bohaterów – uwikłanych w dzieje świata, zaangażowanych, reagujących na bieżące wydarzenia. Więcej o tej prozie będzie wkrótce w osobnej nocie. Proszę o cierpliwość, a będzie dane. Albo po prostu sięgnij po książkę, odśwież, poznaj. Warto czytać polską klasykę!

Był też audiobook (w interpretacji Marii Seweryn):

  • Siła – Naomi Alderman – rozczarowanie roku 2018, niestety, bo oczekiwania były spore. Siła rażenia Opowieści podręcznej Margaret Atwood, odświeżona sukcesem serialu, rozbudziła apetyt – stale podsycany akcją „Metoo”, bieżącymi wydarzeniami z kręgu kultury i show-biznesu, o których informacje docierają niemalże każdego dnia, walką o rzeczywiste równouprawnienie kobiet – na eksplorowanie tematu, pogłębioną (?) nad nim refleksję. Alderman, brytyjska gwiazda młodego pokolenia powieściopisarzy, zaproponowała powieść wpisującą się w ten trend. I poszło… Powieść Siła została okrzyknięta jedną z najważniejszych książek 2017 roku, za którą głowę dają znani, cenieni… Bo bezkompromisowa, niepokojąca, szokująca, odważna, zmuszająca do zrewidowania dotychczasowych poglądów, intelektualne wyzwanie! Rzekomo! Jakże więc nie mieć wobec niej oczekiwań? Niestety, wszystko (i bohaterowie, i wizja, i globalna rewolucja) jest tu uproszczone, potraktowane stereotypowo, pełne oczywistości, pozbawione pogłębionej refleksji i psychologii postaci (to raczej wydmuszki, niż bohaterowie z krwi i kości). Opowieść jest szczątkowa, fragmentaryczna, bez wnikania pod skórę, pełna truizmów. Pierwsze akapity kazały mi „uczepić się” konwencji komiksowej, bym nie zakończyła swych zmagań, bym brnęła dalej. Bo faktem jest, że z Siłą męczyłam się, walczyłam i nieco łatwiej było mi przebrnąć przez tę opowieść, mając świadomość, że wspomniana konwencja ma swoje prawa. I chyba tylko to tę powieść ratuje.

Co uznaję za lekturę obowiązkową? Oczywiście, bez dwóch zdań Grona gniewu!!! Polecam także autobiografię Nielegalny, publikację przybliżającą nam zniuansowany świat czarnego lądu.

Serial

Po mundialowym maratonie należało znaleźć sobie coś, co wypełni powstałą pustkę 😉 Uznałam, że serial będzie najlepszym remedium!  I udało się!

  • Elementary – amerykański serial telewizyjny nadawany od 2012 roku, stworzony przez Roba Doherty na podstawie dzieł Arthura Conana Doyle’a o Sherlocku Holmesie, 5 sezonów, każdy po 24 odcinki – nie jestem entuzjastką powstałych ekranizacji prozy Doyle’a (poza serialem Dr House, którego bohater, wzorowany na Holmesie, nie tylko zajmuje się arcyciekawymi przypadkami chorobowymi, ale i rozwiązuje związane z nimi zagadki – Holmes na miarę naszych czasów), ale serial Elementary wciągnął mnie na dobre. Miejsce akcji – Nowy York, stara kamienica, czas akcji – XXI wiek, bohater – niejaki Sherlock Holmes, detektyw, konsultant nowojorskiej policji, aspołeczny narkoman i geniusz oraz doktor Watson – kobieta (!!!), Joan, a nie John, była chirurg, trenerka trzeźwości, na którą główny bohater zostaje niejako skazany (zatrudniona została przez wpływowego ojca detektywa, który jest właścicielem zamieszkiwanej przez Holmesa kamienicy). Większość odcinków nie jest ze sobą powiązana, każdy epizod przedstawia śledztwo nad inną sprawą. Jednak nie fabuła ujęła mnie, ale główny bohater. Sherlock Holmes odbiega tu nieco od wizerunku zapisanego w zbiorowej świadomości – flegmatycznego dżentelmena, dystyngowanego, grającego na skrzypcach, którego bronią jest cięta riposta. Był już podobno Holmes na miarę bohatera XXI wieku (???) – Sherlock Holmes, reż. Guy Ritchie, Niemcy, USA, 2009 i Sherlock Holmes: Gra cieni, USA, 2011 – działał on jednak w dekoracjach XIX wieku (ma to oczywiście swój urok) co w połączeniu z, jak na superprodukcję przystało, teledyskowym montażem, niekończącymi się efektami specjalnymi i bohaterem, który nigdy jakimś cudem nie ginie, przyniosło efekt… dla koneserów. Kino akcji plus staroświecka wiktoriańska baśń plus estetyka reżysera – nie dla mnie. Zaś Holmes (nowy stary) z brytyjskiego serialu Sherlock (emitowany od 2010), działający już pełną parą w wieku XXI (detektyw ma swoją stronę internetową, a jego wierny towarzysz nie pisze dziennika tylko prowadzi blog), choć znacznie mi bliższy, jest przerysowany, teatralny wielce. Zbyt ekspansywny, zaborczy. Tu natomiast wszystko zagrało. Elemenatry to alternatywna historia genialnego detektywa na miarę XXI wieku w dekoracjach XXI wieku, pozbawiona karkołomnych zestawień, zderzeń. Nawet pozornie kontrowersyjny pomysł jak doktor Watson w spódnicy okazał się naturalny, oczywisty i trafiony, gdyż wprowadza dodatkowy efekt – podtekst erotyczne, który niewątpliwie jest tu atutem. Holmes w tym wydaniu to postać charyzmatyczna przy całej swej nieprzystępności i niezwykle barwna. To człowiek dwojakiej natury, pedantyczny oryginał, ekscentryk, elegancki dziwak, powściągliwy, wycofany, niedostępny, bezlitośnie szczery, opryskliwy, cyniczny, sarkastyczny, małostkowy, złośliwy, neurotyczny, nadpobudliwy, nieprzewidywalny, narcystyczny, wyobcowany ze społeczeństwa, z którym nie umie znaleźć wspólnego języka, otoczenie ma więc za nic („ludzie to otyłe melepety”), mizogin nad mizoginami, a przy tym genialny narkoman, piekielnie inteligentny, atrakcyjny, z wyostrzonymi zmysłami, z ponadprzeciętnymi umiejętnościami dedukcyjnymi, głodny wiedzy i poznania, odkrywający najgłębsze tajemnice ludzkiej natury, łaknący za wszelką cenę wniknąć pod skórę (istny Sherlock Doyle’a i doktor House w jednym). Poza tym, to bardzo dobry serial detektywistyczny, dopracowany w każdym szczególe.

Podsumowując – lipiec roku 2018 zapisze się w pamięci BJ „duszno, lepko i śmiertelnie”! „Żaden dzień się nie powtórzy” można zaśpiewać za Korą, powtórzyć za Szymborską czy zakrzyknąć za Heraklitem – panta rhei.


[1] Mike Urbaniak, opublikowano 31.07.2018, Klejnoty rodowe, https://www.vogue.pl/a/klejnoty-rodowe, dostęp 02.08.2018.

[2] Sztuka powieści. Wywiady z pisarzami z „The Paris Review”, Wrocław 2016, s. 48.

[3] Juliusz Kurkiewicz, Najpiękniejsza powieść o miłości napisana w XXI w., czyli „Jedyna historia” Juliana Barnesa. Uwierz i poczuj, opublikowano 24.04.2018, http://wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,23309251,czy-wolelibyscie-kochac-mniej-i-mniej-cierpiec-pyta-julian.html, dostęp 04.08.2018.

[4] Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,904,przedwiosnie-lektura-narodowego-czytania-w-2018-roku.html, dostęp 04.08.2018.

Podsumowanie pierwszego półrocza 2018

Czas na Bałwochwalicy Jednej czytelnicze podsumowanie pierwszego półrocza!

W Bałwochwalni do tej pory nie było podsumowań tego typu… Poprzestawałam na rocznych zestawieniach. Uświadomiłam sobie jednak, że półrocze wypada latem, na wakacje, zatem w chwili idealnej na polecenie książki na urlop. Dlatego postanowiłam wprowadzić śródroczny bilans czytekniczy, który będzie jednocześnie propozycją lektur na lato. Ale…

Po pierwsze

Kategoria „książka na lato”/ „książka na wakacje” w powszechnym pojęciu irytuje mnie, tak samo jak tzw. literatura kobieca. Owszem, powtarzać będę uparcie, lato, wakacje, słońce to radość, śmiech, zabawa, beztroska, lekkość, nicnierobienie… Nie oznacza to jednak wcale, że człowiek oddał mózg do przechowalni. I nie myśli. I chce tylko pławić się w rozrywce odmóżdżającej. Ignorując cały wszechświat. W ten lekkomyślny okres w roku, zmysły są przecież szczególnie wyczulone. Odbiera się wszystko z większą intensywnością. Wręcz cierpi się na nadwrażliwość. I niekiedy odczuwa się głód, który musi być zaspokojony jak najszybciej, bo w innym wypadku nie dotrwa się do świtu. Definicja „książki na lato”, którą zaproponowała Zadie Smith, przypomnę:

Istnieje coś takiego jak „książka na lato”. Do czytania na plaży, w hamaku albo wśród wysokiej trawy. Obiecuje przyjemność i całkowite zanurzenie: jeżeli co parę minut kładziemy ją sobie na piersi, rozmyślając o obiedzie, to raczej nie mamy do czynienia z książką na lato. Prawdziwa książka na lato jest prawdziwsza niż lato: człowiek porzuca przyjaciół i bliskich, zaszywa się w pokoju, otacza moskitierą i wraca […][1].

jest temu bliska. Zatem poniższe tytuły, poza tym, że tworzą półroczne zestawienie, są jednocześnie moimi propozycjami książek na lato w powyższym pojęciu tej kategorii.

Po drugie

Bardzo mi się spodobały blogowe podsumowania śródroczne pod hasłem Mid year book freak out tag, które zdradzają między innym Najlepszą książkę przeczytaną w pierwszym półroczu, Nowość, której jeszcze nie zdążyło się przeczytać, Książkę, na którą się czeka w drugiej połowie roku, Największe rozczarowanie, Książkowy crush, Ulubionego bohater, Książkę, przy której się płakało, Książkę, która uszczęśliwiła. Niestety, BJ nie potrafiła w tych kategoriach dosłyszeć swego głosu, dlatego postanowiła zrobić to po swojemu 😉 , co w tym przypadku oznacza tradycyjnie – utworzyć ranking najlepszych książek pierwszej połowy 2018 roku. Wybrała ich sześć. Dlaczego sześć? A tak, w połączeniu z sześcioma najlepszymi książkami drugiej połowy roku 2018 będzie ich dwanaście – tyle ile miesięcy w roku, zatem na każdy miesiąc roku jedna książka. Kolejność – od najgorszej z najlepszych, do najlepszej z najlepszych 😉 !!!

Po trzecie

Przyznam, że nie wiedziałam jak podejść do sprawy. Bilans miał obejmować publikacje, które przeczytałam w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, oczywiste, ale biorąc pod uwagę fakt, że czytam różne książki – literaturę piękną, literaturę użytkową, klasykę literatury powszechnej, klasykę literatury polskiej, przedwczorajsze nowości, wczorajsze nowości – trudno było zabrać się do tej buchalterii, gdyż poszczególne tytuły nijak nie przystawały do siebie. Poniższe zestawienie zawiera zatem sześć książek z istnego miszmaszu czytelniczego Bałwochwalicy Jednej!!! Wszystko choć podyktowane jest jej gustem, jej upodobaniami, skrzywieniami, poszukiwaniami, to z uwzględnieniem uniwersalnych kryteriów, wedle których publikacje niejako spełniają zasady dzieł wartościowych.

I jeszcze jedno

Bywalcy Bałwochwalni nie będą rankingiem zaskoczeni, gdyż o trzech tytułach była już mowa – są osobne noty im poświęcone. O pozostałych mowa będzie wkrótce.

6. 4321 – Paul Auster

– powieść ta musiała znaleźć się w czołówce, mimo że jej lektura nieco rozczarowała. Monumentalne dzieło (opus magnum pisarza, jak twierdzą jedni), w którym autor (klasyk, jak twierdzą drudzy) przedstawia właściwie symultanicznie cztery wersje życia jednego człowieka (pomysł prosty i genialny, realizacja nieco rozczarowująca, gdyż czytelnik (ja) gubi się w wersjach, choć z czasem przestaje to przeszkadzać), uwikłanego w małą historię, z historią wielką w tle – alternatywne historie, warianty egzystencji pewnego Żyda o polskich korzeniach mieszkającego w Ameryce, Archiego Fergusona, człowieka inteligentnego i wrażliwego, urodzonego 3 marca 1947 roku. Wszystko zależy od tego, jakie bohater podejmie decyzje, jak zareaguje na otaczający świat, jak rzeczywistość i inni na niego wpłyną, słowem, od przypadku. Powieść zatem zadaje zasadnicze dla ludzkości pytanie – czym jest przypadek w naszym życiu? To powieść inicjacyjna z historią dwudziestowiecznej Ameryki także tej literackiej i filmowej w tle. To także powieść o dochodzeniu do bycia człowiekiem pióra.

5. Amatorki – Elfriede Jelinek

– powieści austriackiej noblistki uznawana za jedną z najważniejszych niemieckojęzycznych powieści nurtu feministycznego z lat siedemdziesiątych. Okrutna opowieść o kobietach nie tylko dla kobiet, o miłości, jakiej nikt nie pragnie. To historia dwóch młodych amatorek miłości i szczęścia stojących u progu życia. Kobiety, choć marzą w istocie o tym samym – szczęściu, które zapewnić im może tylko mężczyzna – to nieco inaczej na owo szczęście się zapatrują. Jedna podporządkowuje się regułom patriarchalnego i kapitalistycznego porządku, druga stara się zachować wierność wyobrażeniom i na rzecz miłości rezygnuje z aspiracji zawodowych, obie jednak stają się ofiarami panujących konwenansów oraz reguł narzuconych im przez społeczeństwo. To opowieść o ludziach, którzy upatrują szczęścia w miłości, mimo to proza ta ze wzniosłością nie ma nic wspólnego. To bowiem literatura, która odziera człowieka z fasady pozorów i odsłania najgorszą stronę rodzaju ludzkiego, to opowieść o człowieku każdym (niezależnie od płci, statusu, zajmowanej pozycji w rodzinie, społeczeństwie) – o kimś pożałowania godnym, małym, odpychających, budzącym wstręt, pozbawionym szlachetności, czystości.

4. Zanim dopadnie nas czas – Jennifer Egan

– powieść sprzed lat, którą uhonorowano Nagrodą Pulitzera. Jej bohaterem jest w istocie czas… Ten wieczny, bezwzględny i bezlitosny, towarzysz naszej egzystencji, której nadaje znaczenie znikomości. To powieść-mozaika, którą odbiorca sam musi zrekonstruować podczas procesu lektury, mając do dyspozycji strzępy informacji, które wyłaniają się w chaotycznej kolejności. To opowieść o pewnym pokoleniu, które z czasem, zgodnie z koleją rzeczy, destrukcyjną, ulega przeobrażeniu – „od szumiących płyt analogowych i amatorskich kapeli punkowych wykrzykujących swoje emocje na żywiołowych koncertach jednoczących publiczność do ››ściągania kawałków z neta‹‹, mp3 i doskonałych nośników dźwięku”. To historia kilkorga zwyczajnych bohaterów, którzy w pewnej chwili dobrnęli do granicy, za którą wszystko się zmieniło. Przed jej przekroczeniem (o czym każdy z nich naiwnie marzył) byli pełni miłości, pasji, namiętności, mocy, siły, wiary, nadziei. Mogli wszystko, sięgali najwyższych szczytów. Myśleli, że zmierzają we właściwą stronę, by ich marzenia, oczekiwania, wyobrażenia ziściły się, potrzeby zostały zaspokojone, plany zrealizowane. Przekroczenie granicy – granicy dorosłości – prędzej czy później każdemu z nich pokazało figę z makiem. To, co się wyłoni z owej mozaiki nie zapewni radości i lekkości, jedynie dojmujące poczucie „marności nad marnościami”.

3. Koala – Lukas Bärfuss

– zaskakująca powieść, bezkompromisowa, bolesna, bo pozbawiająca złudzeń, zaangażowana. Dwa różne wątki, odległe, nieprzystające do siebie nie tylko pod względem tematu, ale i formy podania – samobójstwo brata narratora/ autora, człowieka nieco wycofanego (wspomnienia) oraz kolonizacja Australii przez Wielką Brytanię i przy okazji próba wyniszczenia gatunku uznanego za nieużyteczny, koali (ale nie tylko), apatycznego leniwca (esej) – okazują się w istocie opowieściami o tym samym! To dzieło o tym, nad czym dziś, idąc po trupach do celu, powinniśmy się zastanowić – o dzisiejszym modelu życia jedynie akceptowalnym, o kapitalizmie, w którym nie ma miejsca na alternatywę, w istocie zaś o wartość ludzkiego istnienia samego w sobie.

2. Zapiski z domu wariatów – Christine Lavant

– niewielki utwór sprzed wielu lat, który dopiero niedawno ujrzał światło dzienne. To poddane literackiej obróbce doświadczenie autorki z pobytu w klinice psychiatrycznej. To starannie skomponowany tekst, będącym wynikiem stylizacji, mającym formę dziennika – bieżących notatek, relacji spisywanej na bieżąco, zapisków składających się ze strumienia myśli, które oddają ducha tu i teraz. Już sam temat wywołuje dreszcze, a przecież najistotniejszy jest sposób tego podania, który poraża. Oszczędność słów i emocji, klarowność, lapidarność i prostota narracji, subtelność, ale także wyrafinowanie i autentyzm sprawiają, że historia głównej bohaterki, która po nieudanej próbie samobójczej, szukając schronienia, na własną prośbę znalazła się w zakładzie dla obłąkanych wstrząsa. Nie ma tu elementów zbędnych, ornamentyki, która by rozmywała istotę dzieła, oddalała od niej. To przejmująca i wyciszona dramatyczna opowieść o podwójnym niedopasowaniu – wykluczeniu przez pacjentów oddziału, gdyż jest się zbyt zdrowym, by funkcjonować na prawach zwyczajnego pensjonariusza zakładu dla obłąkanych oraz wykluczeniu przez przedstawicieli reszty społeczeństwa, gdyż nie jest się na tyle zdrowym (zbyt ułomnym), by być poza nim, by normalnie funkcjonować wśród jego przedstawicieli. To powieść o naturze szaleństwa – o tym jak cienka jest granica między jednym a drugim światem, tak pozornie przecież odległym, jak bliskie jest szaleństwo, jak umowne są kwestie normy. To także opowieść o specyficznej, zamkniętej mikrospołeczności szpitalnej, w której istniejące stosunki, hierarchie, zależności, w niczym nie odbiegają od tych panujących w świecie poza murami zakładu, w społeczności otwartej.

1. Dziewczyna z poczty – Stefan Zweig

– niedokończona choć spójna opowieść, będąca świadectwem ducha autora, o dziewczynie, asystentce oddziału urzędu pocztowego na austriackiej prowincji, która nieświadoma uroków życia pędziła ledwie znośny żywot. Dane jej było jednak przenieść się na kilka dni do innego wymiaru. Kilka chwil wystarczyło, by poczuła się jak u siebie. Przemiana z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia dokonała się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Odurzona, choć świadoma oszustwa, żyła pełnią nowego życia. Brutalny okazał się powrót… Nic już nie było takie jak dawniej. Egzystencja dotąd ledwie znośna, stała się wegetacją niemożliwą do zniesienia. W czym mamy zapowiedź przyszłej tragedii, konsekwencji nieodwracalnych i nadziei na poprawę losu! To uniwersalna opowieść o ludziach pełnych lęku przed jutrem, zagubionych w bezwzględnej rzeczywistości, gotowych jednak walczyć. To opowieść o poszukiwaniu własnego „ja”, opowieść o bólu istnienia, o uwieraniu życia, o rozbudzonych nadziejach, marzeniach, aspiracjach, ambicjach, o próbie zawalczenia o siebie i swoje miejsce w świecie, o wyrwanie kawałka tortu dla siebie. To opowieść o pojedynczej monadzie z historią w tle. W dusznym, apatycznym, szarym, brudnym i wrogim świecie, rozgrywa się dramat młodej kobiety, która rozczarowana rzeczywistością, zapragnęła więcej. Zweig ze znawstwem oddaje tu zniuansowane meandry kobiecej psychiki. Brawurowo portretuje jednak nie tylko jednostkę, ale i zbiorowość. Jest tu niezrównanym psychologiem natury ludzkiej.

Ten ranking sześciu najlepszych według BJ książek pierwszego półrocza 2018 roku jest idealną propozycją lektur na lato! Ale uwaga!!! W myśl definicji wyżej podanej! Zatem nie odetchniesz z ulgą podczas procesu czytania. Te lektury to nie proza lekka, łatwa i przyjemna. Nie koi, raczej źga, uwiera, sprawia ból, pozbawia komfortu, gwarantuje jednak satysfakcję, bo pobudza, bo odmienia, bo pozostawia ślad, bo wciąga w światy wykreowane przez mistrzów pióra i nie pozwala o sobie zapomnieć. A takich lektur życzę i Tobie i sobie!


[1] Zadie Smith, Wstęp, w,  Edward St Aubyn, Patrick Melrose, tom 1, Nic takiego. Złe wieści. Jakaś nadzieja, Warszawa 2017.