Garść refleksji – postscriptum do podsumowania roku 2017

Garść refleksji – postscriptum do podsumowania roku 2017Dziś garść refleksji Bałwochwalicy Jednej o tym i o tamtym!

Nastał już nowy rok, 2018, i podsumowanie starego roku, 2017, już było, ale zespół Bałwochwalni w składzie jednoosobowym musi jeszcze dodać małe postscriptum.

Postscriptum

Masochizm mały

Należę do tych, który uwielbiają planować i podsumowywać! I byłby to zrozumiałe i logiczne, gdyby pomiędzy jednym a drugim nie powstawała zwykle ogromna luka, dziura, pustka! Czyżby więc moje upodobania miały charakter masochistyczny 😉 !? Cóż, prawdą jest, że to samobiczowanie jest niezłą zabawą, która sprawia mi frajdę, żeby nie powiedzieć rozkosz 😉 !

Płonne nadzieje

Od lat marzę, by kiedyś wejść w nowe z czystym kontem, bez zaległości, by nic nad głową nie wisiało. Niestety, wychodzi na to, że to marzenie ściętej głowy, bo do tej pory moje życie jest jedną wielką zaległością 😉 , moja egzystencja podporządkowana jest nadrabianiu zaległości właśnie. I to odkąd pamiętam…

Depresja

Dlatego też każdy rok kończę w depresji będąc. Bo to czas rozliczeń, bilansów, podsumowań, co u mnie oznacza wyrzutów sumienia, niespełnionych obietnic, niezrealizowanych planów! Bo żal za czasem, który nie chce się zatrzymać, rozciągnąć, że coś odchodzi, że coś się kończy…  Bo przecież z początkiem roku tyleee było planów, tyleee postanowień, obietnic, zobowiązań, wytyczonych celów… nadziei… Słowem, miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle!

Nie pozostaje mi zatem chyba nic innego jak tylko, akceptując ten stan rzeczy i nadrabiając, robić swoje…

Bilans

Rok 2017 był rokiem Jane Austen i Josepha Conrada. Chciałam dać temu wyraz w Bałwochwalni, ale zdążyłam tylko z krótką notą na temat Austen… O Conradzie słowa nie rzekłam choć ostatnia edycja Festiwalu Conrada pokazała przecież istotę i adekwatność twórczości pisarza – „doniesienia z krainy niepokoju, które nie tyle są niepokojące, co niepokój próbują diagnozować, opowiedzieć, przybliżyć, zinterpretować, zorientować nas w narastającym chaosie informacyjnym”[1].

Rok 2017 zgodnie z postanowieniami noworocznymi zdominowała literatura amerykańska. Cykl Kartoteka prezentował portrety twórców tejże literatury. 52 portretów w 52 tygodnie! Jeśli zaś chodzi o lektury, to choć udało mi się nadrobić sporo, sporo powtórzyć, to niestety, lista lektur zza oceanu wciąż długa, do nadrobienia…

Nawet kilka not dotyczących doświadczeń lekturowych jest zaległych…

W roku 2017 miał pojawić się w Bałwochwalni nowy cykl, niezwykle ważny, gdyż realizujący jej misję! Niestety, to wciąż przyszłość, wciąż w planach! Do nadrobienia…

W roku 2017 ukazało się na polskim rynku wiele publikacji, które trafiły na moją listę MUST READ 2017. I choć kilka pozycji przeczytałam i wykreśliłam, to lista wciąż długa! Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko dołączyć ją do listy ogólnej, do której wciąż więcej dopisuję, niż wykreślam 🙁 i nadrabiać…

Ta ogólna lista jest moją największą porażką! Bo chodzi tu o wyścig, nie z kimś, nie z innymi, nie z samą sobą, tylko z czasem – by zdążyć przed… I tak człowiek nie zdoła przeczytać wszystkiego, ale chciałoby się pewne książki mieć w sobie! Zatem, by nie marnować cennych chwil, czas brać się za niespieszną lekturę dzieł do nadrobienia…

Bałwochwalnia to blog, który istnieje od półtora roku! Niedługo i długo zarazem! Niedługo, porównując z żywotem innych podobnych miejsc, długo, biorąc pod uwagę jak niewiele udało się zrobić, choć ambicje sięgają szczytów – opieszałość na tym polu woła o pomstę!

Daruję więc sobie wszelkie statystyki (przeczytanych książek, opublikowanych noty, odwiedzin, zasięgów, lajków) bo nie powalają, blado wypadają w zestawieniu ze starymi wyjadaczami, choć jak dla mnie i tak są wielkim osiągnięciem, przyznam nawet nieśmiało, że i tak to wszystko przerosło moje najśmielsze oczekiwania…

Koniec z biczowaniem

Dość!!! Czas spróbować bez żalu pożegnać rok 2017 i z otwartymi ramionami powitać 2108!!! Czas wyciągnąć wnioski i naukę, i zaplanować co nieco albo pójść na żywioł!!! Bo zawsze lepiej żyć i działać, niż tylko myśleć i planować!!!

Na koniec jeszcze jedno…

Podziękowania

Dziękuję! Tobie, Tobie, Tobie i Tobie też!!! Za to, że zaszczyciłeś mnie swą obecnością w moich skromnych progach! Mam nadzieję, że spodoba Ci się tu na tyle, by zastać na dłużej! Słowem, mam nadzieję, że będziesz stałym bywalcem Bałwochwalni! Czuj się jak u siebie!!! Tak po cichu liczę też, że może przyprowadzisz tu swoją familię i całą ferajnę bliskich, przyjaciół, by dołączyli do bałwochwalców literatury, kultury i życia w ogóle!

[1]Oficjalna strona festiwalu, http://conradfestival.pl/p/65,niepokoj, dostęp 02.01.2018.

Podsumowanie roku 2017

Podsumowanie roku 2017Czas na Bałwochwalicy Jednej podsumowanie roku!!!

Rok 2017 to już przeszłość!!! Zespół Bałwochwalni w składzie jednoosobowym spojrzał więc wstecz na rzeczy przeczytane, obejrzane, usłyszane, wydarzone i zaczął głosować… 😉 !!!

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Werdykt był jednogłośny 😉 !!!

Poniższe zestawienie jest wielce subiektywne.

WYDARZENIE

Wydarzenie roku

Śmierć istotnych dla świata kultury osobistości: 

Zygmunt Bauman

Wojciech Młynarski

Magdalena Abakanowicz

Julia Hartwig

Wanda Chotomska

Janusz Głowacki

Roman Bratny

LITERATURA

Książka roku

Opowieść podręcznej – Margaret Atwood*

Wyróżnienie

Wróżba. Wspomnienia dziewczynki – Agneta Pleijel

Tylko Lola – Jarosław Kamiński

FILM

Film roku

Ptaki śpiewają w Kigali – reż. Joanna Koss-Krauze, Krzysztof Krauze

MUZYKA

Płyta roku

Ash – Ibeyi

*Opowieść podręcznej Margaret Atwood jest co prawda powieścią z roku 1985, ale w roku 2017 dano jej drugie życie – znacznie intensywniejsze.

Rok 2017 – przyszłość

Rok 2017 - przyszłość

Czas na Bałwochwalicy Jednej myśli noworoczne!!!

Koniec roku jednego i początek następnego to dla mnie zawsze gorący czas. Podwijam rękawy zwykle najpóźniej już w połowie grudnia (w tym roku duuużo później, właściwie to dopiero zaczynam 😉 ) i zabieram się do roboty. Najpierw porządki w tym, co rok mijający po sobie pozostawił. Część idzie do kosza (nie ma co, trzeba być stanowczym i twardym), część na przysłowiowy strych (nie wiem po co, ale sentymentalna zawsze byłam, choć szczerze przyznam, że zaobserwowałam, iż z wiekiem tego sentymentalizmu nawet mi ubywa, NA SZCZĘŚCIE). Następnie krótkie podsumowanie, ale bez sankcji za poniesione porażki (może czas tę tradycję zmienić i zacząć ponosić konsekwencje za grzech zaniechania???). Później plany, postanowienia, życzenia!!!

Jako że w roku 2016 weszłam w rolę – Bałwochwalicy Jednej – założycielki Bałwochwalni – to i na tym polu swój rytuał staroroczno-noworoczny muszę odprawić. Zatem…

PLANY I POSTANOWIENIA NA ROK 2017

Rozwój Bałwochwalni (pod każdym względem)
Powrót do klasyki polskiej i powszechnej (w szczególności amerykańskiej
Powrót do literatury faktu
Czytać, oglądać, słuchać – delektować się, celebrować

ŻYCZENIA NA ROK 2017

Bałwochwalcom literatury życzę sporego kawałka podłogi, by móc ustawić na nim mnóstwo regałów z mnóstwem książek; worków pieniędzy, by było za co te książki kupić; wybitnych twórców, którzy te przedmioty pożądania powołają do życia; czujnych wydawców; nosa do wywąchania tego, co wartościowe; towarzystwa odpowiedniego, by móc zażarcie spierać się o to, co istotne.

Bałwochwalcom zaś życia w ogóle, a kultury szeroko pojętej w szczególności, doznań estetycznych i intelektualnych jak nigdy i lekkiego bytu – by, jak to było w piosence Jacquesa Brela z polskim tekstem Wojciecha Młynarskiego,„starzeć się nie doroślejąc”!

Na koniec jeszcze jedno…

PODZIĘKOWANIA

Dziękuję!!! Tobie, Tobie, Tobie i Tobie też!!!!!!!!!!!! Za to, że jesteś gościem Bałwochwalni!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że nim pozostaniesz i tak po cichu liczę, że może przyprowadzisz do niej swoich bliskich, swoich przyjaciół, by dołączyli do bałwochwalców literatury, kultury i życia w ogóle!!!

Ekscytującego roku 2017!!!

Ps. 1. Marta, która sobie leży i czyta, kreatywnie podeszła do noworocznych postanowień. Tak bardzo mi się to spodobało, że co nieco przemycę  😉 !

Ps. 2. Nie przepadam za wyzwaniami czytelniczymi, ale polecam uniwersalne wyzwanie Olgi z Wielkiego Buka! Jest naprawdę warte uwagi i podjęcia pałeczki, choćby na własny użytek (ja właśnie tak się zabawię)!