Rok 2020 – przyszłość

Nastał nowy rok – 2020! Staro-noworoczny rytuał czas więc kończyć! Koniec roku jednego i początek następnego to dla mnie zawsze gorący okres. Podwijam rękawy i zabieram się do roboty, bo należę do tych, którzy uwielbiają podsumowywać i planować! I byłby to zrozumiałe i logiczne, gdyby pomiędzy jednym a drugim nie powstawała zwykle ogromna luka, dziura, pustka! A tak…

2020

Jakoś zapis ten – 2020 – robi na mnie wrażenie. Lęki wywołuje! Bo przecież rok poprzedni pokazał, że staczamy się po równi pochyłej… i teraz pozostaje nam już tylko roztrzaskać się!

No, ale z takimi wizjami nie wypada zaczynać nowego roku, powiem więcej, nowej dekady! Właśnie. Wizja nowej dekady, która właśnie się zaczęła jakoś więcej radości daje, choćby i irracjonalnej!!!

Zaczęły się lata dwudzieste!!! Lata 20. XXI wieku!!! Ależ to brzmi… Znacznie weselej i niech tak pozostanie!

Podsumowanie, planowanie…

Pozamykać trzeba to i owo, dokończyć, podsumować, wnioski wyciągnąć, posprzątać. Najpierw czynię więc porządki w tym, co rok mijający po sobie pozostawił. Część idzie do kosza (nie ma co, trzeba być stanowczym i twardym), część na przysłowiowy strych (wciąż jestem ciut sentymentalna). Następnie krótkie podsumowanie, ale bez sankcji za poniesione porażki (wyrzuty sumienia za grzech zaniechania są już wystarczającą karą). Po wykonaniu tej ciężkiej pracy nadchodzi czas na plany i postanowienia, obietnice, zobowiązania, cele… i życzenia!!! I wielkie nadzieje, oczekiwania, że nowy rok okaże się łaskawszy i przyniesie spełnienie, że oczaruje i odsłoni najlepsze oblicze świata!

Frustracja

Od lat marzę, by wejść w nowe z czystym kontem, bez zaległości, by nic nad głową nie wisiało. Niestety, wychodzi na to, że to marzenie ściętej głowy…

Dlatego też każdy rok kończę w depresji będąc. Bo ten czas rozliczeń, bilansów, podsumowań, oznacza u mnie czas wyrzutów sumienia, niespełnionych obietnic, niezrealizowanych planów! Bo żal za czasem, który nie chce się zatrzymać, rozciągnąć, że coś odchodzi, że coś się kończy… Bo przecież z początkiem roku tyleee było planów, tyleee postanowień, obietnic, zobowiązań, wytyczonych celów… nadziei… Słowem, miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle!

Dość!!!

Nie pozostaje mi zatem chyba nic innego jak tylko, akceptując ten stan rzeczy i nadrabiając, robić swoje…

Koniec zatem z samobiczowaniem! Dość!!! Daruję więc sobie wyliczanie niespełnionego, czas spróbować bez żalu pożegnać rok 2019 i z otwartymi ramionami powitać 2020!!!

Do roboty!!!

Czas wyciągnąć wnioski, by ruszyć do przodu i zaplanować co nieco, bo to najlepszy moment, chwila kiedy człowiek może wszystko – bo nadeszło nowe, niewiadome, pełne niespodzianek, oczekiwań, nadziei, obietnic, zobowiązań, planów, przedsięwzięć, postanowień, celów, też poczucia pewności, że nadchodzi piękniejsze, bogatsze, istotniejsze, najlepsze, że idzie czas spełnienia. I że będzie pięknie, i że nie wyjdzie jak zwykle! Można też pójść na żywioł!!! Bo zawsze lepiej żyć i działać, niż tylko myśleć i planować!!!

PLANY i POSTANOWIENIA, OBIETNICE, ZOBOWIĄZANIA i CELE NA ROK 2020

Po pierwsze

Być!

Po drugie

Bez opieszałości, lęku, zwątpienia i rezygnacji, z werwą zaś i odwagą, poczuciem mocy!

Po trzecie

Więcej, delektując się, niespiesznie czytać, słuchać, oglądać!

Po czwarte

Mniej myśleć, więcej działać!

Po piąte, szóste, siódme…

Więcej, więcej, więcej… i lepiej, lepiej, lepiej…

I jeszcze…

Pamiętać, że mniej znaczy więcej!

Nie zapominać, że lepsze jest wrogiem dobrego!

PODZIĘKOWANIA

Dziękuję! Tobie, Tobie, Tobie i Tobie też!!! Za to, że zaszczyciłeś mnie swą obecnością, że pojawiłeś się w moich skromnych progach! Mam nadzieję, że będziesz stałym bywalcem Bałwochwalnii! Tak po cichu liczę też, że może przyprowadzisz tu swoją familię i całą ferajnę bliskich, by dołączyli do bałwochwalców literatury, kultury i życia w ogóle!

ŻYCZENIE NA ROK 2020

Zespół Bałwochwalnii w składzie jednoosobowym wszystkim bałwochwalcom literatury życzy pięknych słów, zdań, myśli, wybitnych ludzi pióra, odważnych i czujnych wydawców, intuicji do tego, co wartościowe oraz towarzystwa doborowego, odpowiedniego, by móc zażarcie spierać się o to, co istotne.

Bałwochwalcom zaś szeroko pojętej kultury i życia w ogóle uniesień, zachwytów, pisków, ochów, achów i, dla równowagi, sapnięć, przekleństw, wyzwisk, złorzeczeń, czkawek, beków, niestrawności oraz zdrowia na ciele, umyśle i duszy!

Ekscytującego roku 2020!!!