Walentynki – korespondencyjnie*

W Bałwochwalnii postanowiłam też wyjść dacie naprzeciw! Tytuł notatki sugeruje, że będą to propozycje. Tak, będą propozycje, ale nie będzie to lista książek o miłości, bo szukając w pamięci czegoś à propos tylko powieści Jane Austen ewentualnie odpowiadałyby okolicznościom. Inne tytuły, które przychodzą mi do głowy, owszem są à propos, ale mogą raczej pobudzić do gestów dramatycznych. Podobnie ma się sprawa z filmem. Dzieła X muzy, które mogłabym ewentualnie na walentynkowej liście umieścić raczej nie dałyby nikomu radości i szczęścia, jednie mogłyby wprowadzić zamęt i wywołać wątpliwości 😉 . Dlatego lepiej, bym się przed tym powstrzymała.

Czytaj więcej

Jane Austen 2017

Jane Austen jest nie tylko powszechnie uznana, ale i powszechnie czytana. Ale… Są jednak też i tacy, do których wykreowana przez pisarkę rzeczywistość nie przemawia. W przypadku tej twórczości przekonanych przekonywać nie trzeba, a nieprzekonanych przekonać się nie da. Ale można próbować… Entuzjaści nie wyobrażają sobie swej egzystencji tu i teraz bez świata Austen, pozostali zaś – mówiąc eufemistycznie sceptycy – zżymają się, twierdząc, że nie ma tu nad czym się pochylać.

Czytaj więcej

Rok 2017 – przyszłość

Nastał nowy rok – 2017! Staro-noworoczny rytuał czas więc kończyć! Koniec roku jednego i początek następnego to dla mnie zawsze gorący okres. Podwijam rękawy i zabieram się do roboty, bo należę do tych, którzy uwielbiają podsumowywać i planować! I byłby to zrozumiałe i logiczne, gdyby pomiędzy jednym a drugim nie powstawała zwykle ogromna luka, dziura, pustka! A tak…

Czytaj więcej

Garść refleksji – o czytniku i skostnieniu umysłowym

Wynalazek ten początkowo w ogóle mnie nie obszedł. Wzruszeniem ramion powitałam tę nowość techniki. Po latach kilku, gdy się upowszechnił, pomyślałam, że czas coś takiego sobie sprawić. Od pomysłu do realizacji minęły kolejne lata. Widać tak mi zależało 😉 . Jednak od późnej wiosny jestem (szczęśliwą?) posiadaczką tegoż wynalazku. Od późnego zaś lata jednak dopiero korzystam z niego. Musiał cierpliwie poczekać. Teraz jest moim codziennym towarzyszem w poczekalni do snu. Bez niego nie zasnę!

Czytaj więcej