Rok 2017 – przyszłość

Koniec roku jednego i początek następnego to dla mnie zawsze gorący czas. Podwijam rękawy zwykle najpóźniej już w połowie grudnia (w tym roku duuużo później, właściwie to dopiero zaczynam 😉 ) i zabieram się do roboty.

Czytaj więcej

Garść refleksji – o czytniku i skostnieniu umysłowym

Wynalazek ten początkowo w ogóle mnie nie obszedł. Wzruszeniem ramion powitałam tę nowość techniki. Po latach kilku, gdy się upowszechnił, pomyślałam, że czas coś takiego sobie sprawić. Od pomysłu do realizacji minęły kolejne lata. Widać tak mi zależało 😉 . Jednak od późnej wiosny jestem (szczęśliwą?) posiadaczką tegoż wynalazku. Od późnego zaś lata jednak dopiero korzystam z niego. Musiał cierpliwie poczekać. Teraz jest moim codziennym towarzyszem w poczekalni do snu. Bez niego nie zasnę!

Czytaj więcej