Wiosenne propozycje – wiosna 2019

Stało się!!! Nastała wiosna, każda, astronomiczna i kalendarzowa!!! Uf, już się bałam, że nie dotrwam!!! Czas otrząsnąć się z chandry, depresji, ospałości, nicnierobienia, wiecznego zmęczenia i wyczerpania, słowem, ze snu zimowego, z okresu, w którym mogliśmy jedynie śnić o przyjemnym wietrze, promieniach słonecznych, o zabawie, beztrosce, lekkości… Coraz dłuższe dni zwiastują to, co nieuniknione, że nadejście najlepszego tuż!!! W końcu nastał czas na poderwanie się, na przebudzenie!!! 

Czytaj więcej

Podsumowanie sezonu – zima 2018/2019 – rekomendacje czytelnicze

W Bałwochwalnii do tej pory nie było podsumowań tego typu… Zarzucając praktykę bilansów miesięcznych, postanowiłam wprowadzić sezonowe podsumowania czytelnicze, które w istocie będą rodzajem rekomendacji.

Zima to idealna pora roku na lekturę. Niewiele rzeczy odrywa nas wówczas od książki, poza obowiązkami oczywiście. Książka kusi zimą najbardziej, mruga z wystaw sklepowych, z regałów, parapetów, nocnych stolików. Woła. I mól książkowy nie umie udomowić. Nie może. Nie chce. Zimą przeczytałam to i owo. Coś nowego, coś starego. Coś pierwszy raz, coś kolejny…

Sezon był rewelacyjny, zbiory estetyczne i intelektualne obfite. Bałwochwalcom literatury BJ poleca to, co jej zdaniem warte jest uwagi!

Czytaj więcej

Zimowe propozycje – zima 2018/2019

21 grudnia!!! Stało się!!! Nastała zima!!! Uf, już się bałam, że nie dotrwam!!! Czas otrząsnąć się z mrocznego okresu, melancholii, spadku nastroju, depresji, czasu szarości, burości, siąpiącego stale deszczu, przeszywającego wiatru, czasu, w którym zapomniało się o słońcu, radości, śmiechu, zabawie, beztrosce, lekkości, nicnierobieniu… Nastał czas na rozgrzewkę, na przygotowanie się do biegu, na poderwanie się, na przebudzenie się do życia!!! Coraz krótsze wieczory zwiastują to, co nieuniknione – nadejście lepszego, najlepszego!!!

Czytaj więcej

Podsumowanie miesiąca – grudzień 2018

Chyba stanie się tradycją rozpoczynanie grudnia słowami Wojciecha Młynarskiego… Grudzień to taki dla mnie szczególny miesiąc! Feeria barw i fajerwerków, radości i śmiechu, już tylko krok dzieli od nowego, niosącego nadzieję na… nie wiadomo co, obietnicę, że góry będzie można przenosić, choć trudno pozbyć się myśli o schyłkowości, żalu za czasem, który nie chce się zatrzymać, za tym, że coś odchodzi, że coś się kończy. I w jednej chwili chcesz się radować, i w tej samej chwili czarna rozpacz ogarnia…

Czytaj więcej