Prymat skrzypiec nad fortepianem i saksofonem. „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość” – Katarzyna Surmiak-Domańska

Reportaż rzadko gości w Bałwochwalnii. Co w cale nie znaczy, że nie jest ceniony. Faktem jednak jest, że BJ częściej delektuje się prawdą wyrażoną nie wprost, czytaj fikcją literacką, niż tą 1:1, gdyż bliskie jest jej myślenie, że „literatura to proces budowania wielkich, pięknych, dobrze uporządkowanych kłamstw, które mówią więcej prawdy niż dowolne zestawienie faktów […]”.

W Polsce ukazują się jednak reportaże tak istotne, że trudno o nich nie mówić. Ten, któremu niniejsza nota jest poświęcona do takich właśnie należy. I choć ukazał się w 2015 roku, to nie pozwala o sobie zapomnieć.

Sile oddziaływania owego reportażu z pewnością sprzyja moment historyczny, w którym się znaleźliśmy, w którym tkwimy.

Czytaj więcej

Baśń o ludziach z Nowego Jorku. „Poniedziałkowe dzieci” – Patti Smith

„Poniedziałkowe dzieci” jawią się jako naturalna kolej rzeczy. Ta książka musiała być powołana do życia, musiała się ukazać. Inaczej wydaje się, że pozostałaby luka w dziejach kultury. Bo jest to opowieść o życiu dwojga młodych ludzi w pewnym czasie i pewnej przestrzeni, będąca dokumentem, dowodem na ich istnienie, ale też na istnienie takiego, a nie innego świata. Dziś ukazującego się jako fikcja wręcz, fantazmat, jako niemożliwość, utopia, senne marzenie, baśń, coś z pogranicza jawy i snu. Możliwość tylko dla pokoleń młodzieży niedzisiejszej.

Czytaj więcej

Błyski – „Pociąg linii M” – Patti Smith

Patti Smith może wszystko i niczego też nie musi. Na pewno nie ze względu na innych, nie ze względu na swych odbiorców. Może ewentualnie ze względu na siebie. I Pociąg chyba właśnie ze względu na samą siebie popełniła – z wewnętrznej potrzeby, czy wręcz przymusu. I musiało jej wyjść to znakomicie, skoro poruszyła. Bo książka jest naprawdę przejmująca.

Czytaj więcej